Jump to content

Królik

Zasłużony
  • Posts

    1,494
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Królik

  1. Te popularne schematy prezentują sytuację "czystego" trafienia w tkankę miękką. Sytuacja diametralnie się zmienia przy trafieniu w kość, kiedy energia pocisku przekazywana jest gwałtowniej i na mniejszej przestrzeni. Nie do końca. Pocisk karabinowy nie zatrzyma się na kości, a po prostu ją rozwali i będzie kontynuował przemieszczanie się w tkance. Oczywiście, obrażenia będą większe, bo dojdą odłamki kości. W takim przypadku 7,62 czy inny 30-06 zamienia się w maszynę do urywania rąk razem z połową tyłka - nawet przy FMJ. Jak rozumiem żadna inna amunicja tego nie dokona, tak? Pozostaje jeszcze kwestia zastosowania półpłaszcza zamiast FMJ. Chyba w rozważaniach czysto teoretycznych. W Wojskowej broni ta amunicja JEST ZAKAZANA. Zatem resztę wywodu możemy pominąć. Wówczas w zasadzie nie ma większego znaczenia gdzie zostanie ulokowany pocisk, gdyż poprzez grzybkowanie następuje gwałtowne wyhamowanie i oddanie energii na wyjątkowo krótkiej przestrzeni. Poza uszkodzeniami mechanicznymi następuje też rozległe uszkodzenie (rozerwanie) naczyń krwionośnych wokół miejsca postrzału (gwałtowny skok ciśnienia) co samo w sobie może już być zabójcze. Popatrz jeszcze raz na te obrazki i zobacz jak wygląda kanał chwilowy pocisku z M16, a jak z M14. Kanał chwilowy to właśnie te rozległe uszkodzenia spowodowane skokiem ciśnienia, który w przypadku M16 i jego amunicji jest wynikiem dużej prędkości pocisku. Przy takich sytuacjach pięciomilimetrowe pestki są nieporównywalnie mniej groźne niż stare, dobre 7,62. Przy "takich" czyli przy jakich? Amunicja półpłaszczowa? TYLKO w łowiectwie. Zaryzykuję stwierdzenie, że jakiekolwiek trafienie w korpus tego typu kalibrem i amunicją na dystansie do 150 metrów praktycznie natychmiast eliminuje przeciwnika z pola walki. Warto zerknąć na tabele z energią tych dwóch kalibrów na osi odległości. A z M16 niby nie, tak? Energia w funkcji odległości nie jest żadnym wyznacznikiem (poza penetracją osłon i strzelaniu na Bóg wie jakie odległości, gdzie trafić trudno). Z prostej przyczyny: - współczesne pojedynki ogniowe odbywają się na odległości około 200 metrów - energię trzeba jeszcze przekazać celowi, aby skutecznie go razić. W tym amunicja M14 jak widać najlepsza nie jest. Gdybając sobie przy okazji o wyższości jednych nad drugimi warto wziąć pod uwagę, że współcześnie wykładniczo rośnie nasycenie wszelkich konfliktów środkami osobistej ochrony balistycznej. Innymi słowy, każdy byle z bożej łaski bojownik może się poobkładać kevlarem. Moim zdaniem może to być kluczowy czynnik stymulujący powrót do amunicji o większej mocy obalającej oraz penetrującej, czyli 7,62. I co to da? Popatrz sobie na efekty postrzału Amerykanów w Iraku z amunicji ppanc 7.62x54. Siniak, może złamane żebra, ale nie zawsze. I wyjaśnij może fenomen jakim jest penetracja osłon balistycznych przez amunicję 5.7x28. Nie bez znaczenia jest też, że największe współczesne konflikty (Irak, Afganistan) chyba po raz pierwszy od czasów II WŚ bogate są w sytuacje wymiany ognia na stosunkowo dużych (dla broni szturmowej) dystansach. To kolejny czynnik, który działa ad plus na rzecz 7,62. No a to jest bzdura jakich mało. Walki głównie w mieście i SPORADYCZNE potyczki poza nim. Chyba, że mają chłopaki w Iraku strasznie przestronne miasta. Dlatego też nie odkładałbym do lamusa większych kalibrów. A wszyscy na świecie, jak te głupki, stosują coraz mniejsze... Jak to jest, cholera? Weź pod uwagę element szoku. Osobnik, czy to zwierz czy człowiek, potrafi jeszcze biegać i uciekać nawet w sytuacji, gdy już praktycznie nie żyje (postrzały komorowe, ciężkie płucne, rozerwanie wątroby). Zejście jest kwestią czasu. Szok szokiem, ale im cięższe obrażenia tym krótsze działanie postrzelonego. A tutaj chyba jednak góruje M16. A przy teoretycznym porównywaniu kalibrów pamiętajmy o jednym. Na końcu linii strzelec --> pocisk ---> cel nie jest ważny żaden inny czynnik (różnica prędkości, etc.), jak tylko ilość energii przenoszona przez pocisk. Bzdura. Liczy się jeszcze (a może nawet przede wszystkim) skuteczność w przekazaniu tej energii. Co Ci z dużej energii pocisku, który zrobi dziurkę i poleci dalej? Pamiętajmy też (zastanawiając się czemu to pewne wielkie armie tak są nasycone karabinami małych kalibrów), że amunicja mniejszych kalibrów jest również tańsza - co często było wystarcającą przesłanką do jej masowego zastosowania pomimo gorszych parametrów. Litości... Oczywiście pozostałe czynniki pominiemy i założymy sobie, że jak coś ma mniejszy kaliber, to na pewno ma gorsze parametry. Jasna sprawa.
  2. Hmmm... Polecam film z niejakim Juba - moment, kiedy żołnierz US Army otrzymuje postrzał w płytę SAPI IBA z odległości około 100 metrów. Padł, ale wstał, uciekł za samochód i strzelał. Czyli można...
  3. Królik

    Broń Delty

    A w łożu, wyposażeniu dodatkowym i przełączniku rodzaju ognia nic się nie zmienia? ;)
  4. Królik

    Broń Delty

    Niczym. Tak se tylko inaczej nazwali, bo mieli puste okienko przy "M-21".
  5. Ależ w ogóle mnie to nie dziwi. Pewnie nawet ją mam, ale nie bardzo chce mi się szukać...
  6. Oj, bo mają takie dziwne, nieodzwierzęce (:)), nazwiska. Już poprawiam. Swoją drogą, to dobrze, że nie przywołałem Leszka E... No właśnie. Ze trzy byki jak nic by były.
  7. A ja powiem tak: TEkST NIE JEST TWÓJ, zatem nieważne w jakim celu go użyłeś. Zerżnąłeś cudzą pracę i właśnie naruszasz prawa autorskie. Twoje w tym tekście są byki ortograficzne i pomylona nazwa firmy - nawet dobrze kopiować nie umiesz. Nadal nie trafiłeś. Próbuj dalej... :wink: A to też jest niezłe:
  8. Podaj może autora powyższego tekstu, bo naprawdę nie chce mi się sprawdzać czy to Wikipedia, Kochański, Ciepliński czy inny Zahor. Przyzwoitość tego wymaga, jak już tak bezczelnie (i bezsensownie) rżniesz cudzą pracę. I oświeć mnie co to za firma: Coś od włamań komputerowych? Edit: porawiłem byki w nazwiskach. Ale wtopa...
  9. Królik

    Broń Delty

    Robson, nie to "M". Chodzi o ten karabin wyborowy. ;)
  10. Królik

    Broń Delty

    M ile?
  11. Eeee? Przepraszam, ale wydawało mi się, ze już w pierwszej wojnie w Zatoce uzywano Beretty, którą przyjęto do uzbrojenia SZ USA na początku lat 80. Dodajmy, że "w ich ocenie nieskuteczna".
  12. Szwajcar też z daleka wygląda PRAWIE jak mundur WH. Chcesz podyskutować o tym czym jest ODTWARZANIE (reenacting z angielska)?
  13. Królik

    Broń Delty

    Gadaj zdrów, przewrotny draniu. :D
  14. Za to zupełnie niepasującego do ODTWARZANIA postaci współczesnego żołnierza US Army. Trochę tak, jakbyś Wehrmacht odtwarzał w szwajcarskim mundurze, bo trochę podobny.
  15. Królik

    Broń Delty

    Remigiusz, to ironia była... ;)
  16. Królik

    Broń Delty

    A nie Colta M727?
  17. Królik

    Broń Delty

    Robson, rozumiem, że SFC Randy SHUGHART, na tym zdjęciu po prawej: ma broń któregoś z wymienionych przez Ciebie typów, tak?
  18. Królik

    Broń Delty

    A dokładnie który?
  19. Autor posta miał na myśli to, że ta broń była projektowana zgodnie z doświadczeniami wyniesionymi z II wojny i z Korei. Wojna w Wietnamie nieco się od nich różniła, prawda? Zatem zaszła potrzeba opracowania broni lepiej spełniającej wymogi walki w dżungli. Po dość znacznej przeróbce. No i co z tego? Wiele modeli broni palnej ma swoje korzenie w dawniejszych konstrukcjach. Taki lajf, jak to mówią. Podstawą było to, że wprowadzono ten karabin do użycia jako niewymagający czyszczenia i stąd początkowe problemy z nim. Dodajmy jeszcze, że wojsko co nieco zmieniło proch stosowany do amunicji M16, co również nie pozostało bez wpływu na niezawodność karabinka. Taaaa... Dość popularna bzdura powtarzana przez ludzi bez pojęcia o M16 i konflikcie wietnamskim. Masz może jakieś zdjęcia na dowód (tylko proszę, nie wklejaj mi tu SEALsów czy innych LRRPsów bo to inna bajka)? A, jeszcze jedno: M15 wyglądał tak: To ten powyżej M14, z dwójnogiem.
  20. Schubert jest PRAWIE jak MICH. A to, jak wiadomo, robi dużą różnicę.
  21. Ty, ja wiem, że to fajnie tak dostać wszystko na tacy i kliknąć w link do konkretnego sklepu. Ale gdybyś przejrzał zapytania z pierwszego linka to trafiłbyś na firmę w Polsce, która szyje repliki mundurów. Mając jej namiary można zadzwonić/wysłać maila z odpowiednim pytaniem... Oczywiście, wymaga to zaangażowania, a nie przelecenia tytułów linków i stwierdzeniu "do bani, bo część to mundury niemieckie". Więcej samodzielności, jak rany...
  22. Gdybyś wiedział co wpisać w google to na pierwszej pozycji znalazłbyś linka do forum GRH zajmującej się odtwarzaniem 101AbnDiv z II wojny, a tam linki do Allegro i innych miejsc, gdzie można kupić taki mundur. KLIK! I co? Mr Google wie czy nie?
  23. Różnica polega na tym, że na nieśmiertelnikach USA masz dane jak imię, nazwisko, grupa krwi, numer PESEL (czy datę urodzenia) i wyznanie. Na polskim masz TYLKO numer żołnierza, który jest umieszczany na karcie mobilizacyjnej. Masz taką kartę?
  24. Google zna odpowiedź na to i wiele więcej pytań...
  25. TAK. Czemu? Bo nie lubię olewatorsko-ziomalskiego stosunku pytającego do tych, którzy mają odpowiedzi udzielać. Kolego, z prawidłowym wyrażaniem własnych myśli masz problemy, zatem sobie daruj, dobrze? TAK! Jeszcze nawet nie zacząłem Cię obrażać... Mr Google nie wie? PS. Na przyszłość - przez grzeczność zaimki osobowe (trudne słowo) piszemy wielką literą.
×
×
  • Create New...