-
Posts
1,360 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Cortes
-
No to Czerwone Diabły, bo 1SBS nie brała udziału w lądowaniu w Normandii. Nie będziemy w tym samym oddziale, bo ja będę w brygadzie Commando.
-
Pawle, chcesz być u Niemców, czy u Brytjczyków?
-
No i co Brytole? Nie ma chętnych? Impreza dla aliantów tylko ze strony brytyjskiej i żadnego odzewu? Mam jeszcze dwa miejsca w aucie. Koszt imprezy to będzie ok. 180 zł, plus opłata za grę (na razie nie wiadomo ile, ale chyba nie więcej niż 70 zł).
-
Dobra baza pod Brena. Widziałem zdjęcia od kolegi z Czech. Jak znajdę, to wrzucę tu.
-
Wg ogłoszenia, to czystego airsoftu ma byc 2,5 godziny, i to głównie poza miastem. To może być atrakcyjne dla kogoś, kto chce się bawić w inscenizację, bo rekonstrukcją, czy LARPem to trudno nazwać.
-
W 50tą rocznicę krecenia filmu "Złoto dla zuchwałych" (Kelly's Heroes), w miwscie Vizinada w Chorwacji, gdzie były kręcone główne sceny filmu, odbędzie się trzecia edycja imprezy rekonstrukcyjno- airsoftowej "Kelly's Heroes". https://www.facebook.com/goldforthebrave/?__tn__=%2Cd%2CP-R&eid=ARBloX_zIHEuKMBBifg6mn4QE76J4u-SNIcPhk7B3otYQQHA2k47dU8Ai95WpVQtmP6cpEf3XqB9aIE5
-
Arturze, jak ładnie poprosisz ... :-)
-
Informacje mam tylko te z FB. Weźcie pod uwagę, że po stronie alainckiej występują tylko oddziały w mundurach brytyjskich (spadochroniarze i commando) i francuska Resistance. Amerykanie nie beda dopuszczeni. Po stronie niemieckiej raczej nie spadochroniarze, tylko piechota i grenadierzy pancerni. I jeszcze: wymagany jest poziom rekonstrukcyjny. Prawdopodobnie będzie wymagane odpowiednie obszycie mundurów.
-
Jadę.
-
Zaproszenie na nową grę w Czechach: https://www.facebook.com/events/2052158665092902/
-
"Italy-one day in the front" - Bohutice (Czechy), 8-9.06.2019
Cortes replied to Cortes's topic in Imprezy ASH
Zdjęcia z imprezy: https://drive.google.com/drive/mobile/folders/1avd-bMNNPKhXl9DDOpD6bvR2vGsce5XM?usp=sharing -
Jeszcze skomentuję słowa Kolby, że było z dużo literek do czytania. Wystarczyło wygóglować "Hermenegilde komm" i obejrzeć pógodzinny film. Wiadomo by było skąd Niemcy przyjdą i gdzie się będą ewakuować. Wszystko już było - rzekł Ben Akiba. :-)
-
Przyglądam się dyskusji i pomału robie sobie obraz tego, co się działo. Muszę jeszcze przedyskutować to z Dominikiem, żeby podsumować wszystko. Ale juz teraz mogą dać kilka komentarzy: 1. Skąd się wziął Resistance? - Po wyzwoleniu Francji członkowie FFI tworzyli regularne oddziały armii francuskiej, byli dołaczani do sił Wolnych Francuzów, ale także pełnili służbę porządkową. 2. Zbilansowanie stron. - Pierwotnie siły alianckie miały być 1,5 raza większe od niemieckich. Członkowie FFI i mieli być prawdziwymi Francuzami i współpracować z Aliantami. Niestety, kiedy okazało się, że dwa tygodnie przed zamknięciem list jest 4 Niemców zdecydowaliśmy się przekwalifikować ich na agentów Abwehry. Mimo to przewaga Aliantów była 14:12. Potem posypali się Alianci i wyszło jak wyszło. Agentów nie można było przenieść z powrotem na stronę aliancką, po tym, jak zapoznali się z zadaniami. 3. Fałszywe pojemniki z gazem - to nie był element scenariusza. Powinniśmy w takim razie dostać na początku dokładny opis tego, czego szukamy, a „podróba” powinna zawierać jakieś zamierzone błędy, po czym można stwierdzić, że nie jest tym, czym miała być. Jest jeszcze kwestia innych przedmiotów, które znaleźliśmy, lecz nie mają one związku (mnie znanego) z przebiegiem gry.- Powinniście czytać wszystko, co piszą organizatorzy. Cztery wstawki fabularne nie były pisane po to, żeby zaspokoić grafomańskie ambicje orgów. Było tam wyjaśnione, dlaczego Alianci mają informacje niepełne, ale też podanych tyle informacji, że można było sobie na ich podstawie wiele domyśleć się. I jeszcze: pierwszy punkt rozkazu dla Aliantów: "1. Przejąć z rąk Niemców skrzynię zawierającą pojemniki z gazem bojowym". Jak widać nie kubełek, tylko skrzynię. Ale uważam, że zastosowanie przez Niermców fortelu nie było w porządku. Przywieźli przygotowany fałszywy pojemnik, jakby byli przygotowani na obecność alianckiego oddziału mającego za zadanie przejęcie gazu. W przesłanych wcześniej zadaniach jest tylko wzmianka o możliwej kontrakcji nieprzyjaciela, a w rozkazie tylko możliwej obecności francuskich sił wewnętyrznych i oddziałów tyłowych armii alianckiej. 4. Jest jeszcze kwestia innych przedmiotów, które znaleźliśmy, lecz nie mają one związku (mnie znanego) z przebiegiem gry. Znów kłania się czytanie. Z drugiej strony moja wina, że mnie zabrakło na grze, bo jako przedstawiciel wywiadu mógłbym pomóc przy identyfikacji tych przedmiotów. A swoją drogą to zabranie przez Aliantów dalekopisu z wieży łączności na lotnisku ułatwiło Niemcom życie, bo nie musieli robić drugiej wyprawy na wieżę, po instrukcję ewakuacji tylko skorzystali z instrukcji awaryjnej. 5. Szczerze mówiąc, spodziewaliśmy się że niemcy wyjdą w teren później niż my. Właśnie przez jedną z pilnowanych przez stref. Nie było takich przesłanek. Ostatnia wstawka fabularna wręcz podaje jasno, że datę niemieckiego desantu Alianci poznali w ostatniej chwili i nie mogli się do niej przygotować. 6. Z drugiej strony … mając doświadczenia z tej gry pewnie w kolejnej pojawiłyby się pomysły żeby … złapać i przesłuchać jeńca – najlepiej dowódcę pododdziału - bo on z pewnością ma przy sobie rozkazy, zaatakować bazę przeciwnika i przeszukać mandżur, ciągle obserwować oddział przeciwnika … Szczerze mówiąc, to takich działań sięspodziewałem, a nie pilnowania punktów w terenie. 7. nieco mniej rygorystyczne w zapowiedziach podejście do wymogów dot. uczestnictwa w grze (mogło to wystraszyć część graczy) - myślę z resztą, że właśnie tak się stało np. z wyposażeniem i uzbrojeniem nie było idealnie (widziałem elementy "współczesne") a wyszło bardzo dobrze. się.Były dwa "rygorystyczne " wymogi : 1. Stylizacja. Zgodzilismy się z kilkoma graczami, że chcemy pograć na wysokim poziomie. Ale też pisałem, że wiekszość graczy na Husky2 spełniało te wymagania. 2. Przygotowanie do przebywania przez dłuższy czas w terenie, zachowanie dyscypliny itp. Chciałem uniknąc sytuacji, że ktoś stanąłby przed rzeką i odmówiłby wejścia do wody. Albo nie chciałby siedzieć cicho w krzakach, bo przecież przyjecjhał sobie postrzelać. 8. - jak w wielu grach bitewnych on-line pole walki mogło by być przedzielone ale połączone nie tylko w jednym miejscu (brodem) ale również w drugim (trzecim)- Tak miało być (3 brody), ale chyba zdajesz sobie sprawę, że nie jest łatwo znaleźć taką rzekę. W ogóle to do 2 maja nie wiedzieliśmy, czy w ogóle będzie możliwe przejście w bród i rozważaliśmy grę po jednej stronie rzeki. Była też koncepcja terenu z rzeką "zastępczą" w postaci np. drogi z zaznaczonymi brodami. Ale chyba przwdziwa rzeka z jednym brodem była lepsza, niż coś co ją udaje. 9. - inny timing rozgrywki np 15 godzin rozgrywki od 10:00 do 01.00 ciekawe jak by to "zagrało" - Trzeba to sprawdzić, więc, Sikor, przejmuj inicjatywę :-). Ale jestem sceptyczny. Byłem już na kilku takich, że do fazy nocnej nie doszło, bo gracze się wysypali i nie dotrwali do nocy. Z powyższego widać, jak ważne jest czytanie wszystkiego, co piszą orgowie. Szczególnie w przypadku gry zadaniowej, które to zadania nie polegają na prostym wybiciu nieprzyjaciela i przekręceniu flagi. Ale generalnie, z informacji, jakie otrzymałem, to koncepcja gry, polegajacej na wydaniu rozkazów na całą grę i pozostawienie inicjatywy dowódcom oddziałów, sprawdziła się. Czekam teraz, aż ktoś zorganizuje coś podobnego, żebym tym razem ja mógł się sprawdzić jako dowódca.
-
Wish, a nie zdziwiło cię, że Niemcy olali to, że masz w swoich rekach pojemniki z gazem i nie próbowali ich odbić?
-
W razie problemów, dzwońcie: 606291000.
-
Ponieważ 5 graczy odpadło, to niestety składka wzrośnie do 12 zł. Prosze o drobne. :-) To zła wiadomość. Dobra - prognoza pogody jest coraz lepsza.
-
Jeśli ktoś jeszce nie przeczytał wstawek fabularnych, w temacie gry "Hermenegilde komm", to zachęcam, żebyto zrobić. To nie są wstawki mające przyciągnąć do gry . To są ważne informacje dla graczy. Nawet bez szczegółowych rozkazów, mozna się z nich zorientować na czym będzie po legać scenariusz gry i jakie będą zadania obu stron.
-
W niedzielę wysłałem wszystkim uczestnikom gry (którzy podali mi swój adres mailowy) koordynaty parkingów, czas zbiórki i czas wyjścia na pozycje startowe. Informacje te sa tajne i nie można ich ujawniać graczom strony przeciwnej, ani osobom nie biorącym udziały w grze. Przed wyjściem na pozycje startowe odbędzie się krótka odprawa prowadzone przez orgów. Rozdane zostaną mapy, losy ran, wyposażenie saperskie, przypomniane zasady obowiązujące w czasie gry. Po odprawie dowódcy oddziałów przejmą dowodzenie i nastapi wymarsz na pozycje startowe. Od tego momentu wszyscy uczestnicy gry mają status żołnierzy, podległych służbowo swoim dowódcom. Jedynie w wyjątkowych, uzasadnionych przypadkach organizatorzy: ja i Dominik, będą mogli ingerować w przebieg gry. Przed wejściem na teren gry dowódcy przeprowadzą odprawę. Przypominam o zabraniu odpowiedniego wyposażenia, a w szczególności: - pałatki, peleryny, poncza itp, dla ochrony przed ew. deszczem i rosą oraz do zapewnienia sobie suchego miejsca do wypoczynku w miejcu postoju/biwaku; - zapasowych skarpet, wkładek do butów (jeśli ktoś ma nasiąkliwe), zapasowej bielizny - na wypadek zamoczenia; - małego ręcznika, - odpowiedniej ilości wody; - osobistej apteczki (plastry z opatrunkiem itp); - latarki (odpowiedniej do epoki), - markera wystrzału! - oznakowania "martwego". Nie piszę nic na temat uzbrojenia, bo to leży w gestii dowódców oddziałów. Teren gry leży na obszarze Natura 2000. W związku z tym nie będziemy używać pirotechniki i nie będziemy ingerować niepotrzebnie w środowisko. Nie będziemy straszyć żyjących tam zwierzątek ani okolicznej ludności.. A przy okazji może będzie okazja zobaczyć np. bobra. Musimy pozostawić teren w stanie takim, jak go zastaniemy. Co prawda są tam miejsca zaśmiecone, ale bądźmy lepsi od turystów i miescowych. Wszystkie elementy scenografii zabierzemy po grze. Nie zostawiamy żadnych śmieci. Część terenów (lasy i łąki) są prywatne. Jeżeli trawa będzie wysoka, przed koszeniem, to starajmy się jej nie deptać bardziej, niż potrzeba. Nie wchodzimy na ogrodzone tereny. W czasie drugiego ogladania terenu stwierdziliśmy, że lasy i zarośla są bardzo suche. Dlatego nie będziemy używać otwartego ognia. Palacze na czas gry muszą się wyrzec swojego nałogu. Zgłosiliśmy grę na Powiatowym Komisariacie Policji w Łasku. Gra została zgłoszona jako manewry rekonstruktorskie z użyciem replik airsoftowych. W przypadku pytań miejscowych trzymamy się takiej terminologii. Być może spotkamy tam wędkarzy. Nie wypraszamy ich z terenu gry, bo nie jesteśmy tam gospodarzami, tylko omijamy ich szerokim łukiem. Możemy ostrzec ich, żeby sami się nie zbliżali. W zgłoszeniu zobowiązaliśmy się do nieużywania pirotechniki. Pozdrawiam Cortes P.S. Na pewno jak mi się coś przypomni, to będę jeszcze pisać.
-
A tak w ogóle, to słyszał ktoś o pistoletowej amunicji smugowej, a jeśli tak, to czy była ona powszechnie stosowana? Znalazłem, była sowiecka 7,62x25. Czyli do pepeszy. Ale czy była powszechnie stosowana?
-
Wish, znalazłem prosty sposób na rozproszenie światła latarki na boki. Zrobiłem na końcu latarki kopułkę z przezroczystego silikonu.
-
Bischow, biorę elfa!
-
Bischow, ile FPSów ma elf i jaką ma celność?
-
Przy okazji gry „Hermenegilde komm” chcielibyśmy przetestować system ran, leczenia i respów. Jeśli się sprawdzi, będzie go można zastosować do innych gier. Tak jak to wprowadził Marek, przed opatrzeniem rany po trafieniu, będzie następowała kwalifikacja rany. W „systemie Marka” robi się to za pomocą kostki, którą ma medyk. W „systemie Hermenegilda” każdy gracz będzie mieć zestaw losów z kwalifikacją rany. Kostka jest oczywiście lepsza, bo jest wielorazowego użytku, a losy trzeba przygotować nowe na każdą grę, dla każdego gracza. Dlaczego wybraliśmy losy, wyjaśni się za chwilę. Ponieważ w akcji biorą udział żołnierze sił specjalnych, to każdy z nich jest przeszkolony w opatrywaniu ran na polu walki. Zasada, że opatrywać rany może tylko wykwalifikowany medyk, w przypadku działania w rozproszeniu, w małych pododdziałach spowodowałaby, że tylko jeden z nich mógłby być przez niego wspierany. Wybraliśmy losy, bo w przeciwnym wypadku każdy gracz musiałby mieć kostkę. Opatrzenie rany przez zwykłego żołnierza jest „niepełne”. Ranny po kolejnym trafieniu ponosi śmierć, a ranny ciężko, nawet bez kolejnego trafienia, po pewnym czasie umiera. I tu może wkroczyć wykwalifikowany medyk, który będzie w każdym oddziale. Może on ponownie opatrzyć rannego, który po pewnym czasie może wyzdrowieć całkowicie. Wykwalifikowany medyk może przebywać w punkcie medycznym, lub operować w polu. To zależy od organizacji oddziału. W obu przypadkach „wartość” jego działania jest taka sama: opatrzony ranny zdrowieje po pewnym czasie. Dodatkowym elementem, który chcę wprowadzić, jest zachowanie rannego w zależności od kwalifikacji rany. Rany ciężkie wprowadzają ograniczenia ruchowe rannego. Rozpatrywaliśmy możliwość opatrywania ran ciężkich za pomocą chusty trójkątnej dla rąk i doraźnie skonstruowanego usztywnienia dla nóg, ale na razie chcemy sprawdzić, jak to będzie działało na zasadzie fair play. Mamy nadzieję, że w tak doborowym gronie, jakie zbierze się na Hermenegildzie, nie będzie z tym problemu. Zmiana czasu respa po godzinie 6:00 spowodowana jest scenariuszem gry i spodziewaną większą dynamiką akcji. Ze względu na to, że nie będzie respów w określonych miejscach, czas liczy się od chwili śmierci, a nie od przybycia do respa. Dlatego koniecznością jest posiadanie przez każdego gracza zegarka, żeby kontrolować czasy związane z opatrunkami, leczeniem i respem. Poniżej zasady opisane szczegółowo w punktach. Zasady trafień, ran, medyków, respa. 1. Trafienie w jakąkolwiek część ciała lub ekwipunku oznacza skuteczne trafienie. Nie liczą się rykoszety od podłoża, drzew. Przebicie się kulki przez krzew, trawę oznacza skuteczne trafienie. 2. Trafiony pada na ziemię. Oznacza się odblaskową szmatką (kamizelką), lub światłem w nocy. Trafiony jest na razie ranny. Nie może strzelać. Może wołać pomocy. Nie można do niego strzelać. Nie może popełnić samobójstwa. 3. Ranny może przemieszczać się czołgając. Nie może chodzić, biegać, chodzić na czworaka. Tylko czołganie. Rannego można przenieść w bezpieczne miejsce przed opatrzeniem. Można mu pomóc w czołganiu, przenosząc jego replikę, ekwipunek itp. 4. Jeżeli ranny nie zostanie opatrzony w ciągu 10 minut, umiera i udaje się do respa. Nie jest dopuszczalna sytuacja, że ranny decyduje się na resp przed upływem 10 minut, nawet, jeśli widzi, że na pomoc nie ma szansy. 5. Ranny może być opatrzony przez wykwalifikowanego medyka lub każdego innego gracza. Każdy gracz zostanie zaopatrzony w woreczek zawierający losy określające ranę. Przed przystąpieniem do opatrywania następuje wyciągnięcie i otwarcie losu. Rodzaje losów: -ŚMIERĆ – ranny zmienia status na „martwy” i udaje się na miejsce respa. - RANA LEKKA – ranny zostaje opatrzony poprzez zawiniecie bandażem przedramienia. Ranny może brać udział w grze bez ograniczeń. -RANA CIĘŻKA- LEWA/PRAWA RĘKA – ranny zostaje opatrzony przez zawinięcie bandażem odpowiedniego ramienia. Ranny nie może używać dłoni tej ręki w celu chwytania czegokolwiek, podpierania się nią. Może strzelać, pamiętając o ograniczeniu. - RANA CIĘŻKA- NOGA – ranny zostaje opatrzony poprzez zawinięcie bandażem uda. Zabandażowana noga może być używana z ograniczeniami. Ranny nie może biegać. Może strzelać. 7. Po opatrzeniu ranny chowa oznakowanie (szmatka, światło). 8. Opatrzony ranny po ponownym trafieniu umiera. 9. Ranny opatrzony przez zwykłego gracza nie może wyzdrowieć samoistnie. Ranny ciężko, jeżeli nie zostanie dodatkowo opatrzony przez wykwalifikowanego medyka, po 60 minutach umiera. 10. Ranny opatrzony przez wykwalifikowanego medyka zdrowieje w czasie 15 minut od opatrzenia rany lekkiej i 30 minut od opatrzenia rany ciężkiej. Zdejmuje i zwija bandaż do ponownego użycia. Po zdjęciu bandaża ponowne trafienie nie powoduje natychmiastowej śmierci. 11. Opatrzenie przez wykwalifikowanego medyka polega na zwinięciu bandaża i jego ponownym założeniu, oraz dodatkowo podaniem zastrzyku w przypadku rany ciężkiej. 12. W trakcie opatrywania rannego należy umieścić pod bandażem los z opisem rany. Po zdjęciu bandaża zużyty los należy włożyć ponownie do woreczka i oddać orgom po grze. 13. Resp - czas liczy się od chwili śmierci. W przypadku działań manewrowych „martwy” gracz może pozostać w pobliżu swojego oddziału w odległości kontaktu wzrokowego, lub może udać się do obozu głównego. W obozie może odpoczywać, spać, jeść. Nie może rozmawiać o sytuacji taktycznej i nie może brać udziału w działaniach militarnych (zajmowanie pozycji obronnych, warty itp). Musi być cały czas oznakowany jako martwy. W przypadku ataku na obóz może położyć się na ziemi tak, żeby jego oznakowanie było widoczne, lub opuścić obóz pozostając z nim kontakcie wzrokowym. Po upłynięciu czasu respa gracz zdejmuje oznakowanie, melduje dowódcy powrót z respa i wraca do gry. O miejscu respa decyduje dowódca oddziału. 14. Czas respa – od rozpoczęcia gry do godziny 6:00 – 40 minut od chwili śmierci (w przypadku nieopatrzonego trafienia – razem 50 minut od trafienia). Po godzinie 6:00 – 15 minut (razem 25 minut).
-
Dowódcy oddziałów, niemieckiego - Ashigara i alianckiego - Wish, dostali adresy mailowe swoich podkomendnych i bedą mogli komunikować się z nimi w celu ustalenia np. szczegółów wyposażenia i obsady stanowisk funkcyjnych. Oczywiście mile widzeni ochotnicy. Zgłoszenia robić do dowódcy, nie na forum ogólnym. Stanowiska funkcyjne to wykwalifikowany sanitariusz, saper, radiotelegrafista.
-
Czy oprócz "Hermenegilde komm", "Husky3" i "O jeden most za deleko" będą w tym roku w Polsce jeszcze jakieś imprezy ASH?