Młody_brt Posted March 29 Report Share Posted March 29 Jakaś aktualizacja z końcem marca ? Quote Link to post Share on other sites
Mati86 Posted March 30 Author Report Share Posted March 30 26 vs 17 Gramy. Zapisy tylko do strony niemieckiej. Cywilne mundury grają po stronie niemieckiej (nie było takiego zgłoszenia ale jeśli ktoś chce wziąć udział zapraszam). Quote Link to post Share on other sites
Mati86 Posted April 5 Author Report Share Posted April 5 Lista Alianci PolishPartizan - dowódca UK Wade1051 - dowódca US Guzol - KM Misiek - snajper Filip K Lolek2102 Basil RTO - Radio Leśnik medyk Cortes Matt Baker Matison Zee - medyk Młody Mapeti Łoś - RKM Snajper Ptasiek Wish Daro Poznaniak - medyk Losti - zastępca dowódcy Bullet 83 Dogee Octan Pit Czubbi Niemcy Lukas42 - dowódca Jerzyk Gabryś Rudy Krzysiek - snajper Michał Sz Rafał - KM Gabryśka Olek SS krancyk Podhale 1 Podhale 2 Podhale 3 (ich druga impreza, potwiedzili obecność) Szlakal snajper Maciek strzelec Borec strzelec Gregorius strzelec Przemo Hydra Skrzat Nastka Karaś Okoń Szczupak Quote Link to post Share on other sites
PolishPartizan Posted April 5 Report Share Posted April 5 Wnoszę, aby osoby z oddziału UK odezwały się do mnie w wiadomości prywatnej tutaj na WMASG lub Discordzie (nick taki sam na serwerze ASH). Będziemy się zgrywać mail'owo i chciałbym mieć w miarę możliwości ze wszystkimi kontakt :) Quote Link to post Share on other sites
Mati86 Posted April 7 Author Report Share Posted April 7 (edited) Nasze miasteczko stworzone na potrzeby rozgrywki. Jest to "turystyczna mapa przed okupacyjna" dostępna dla wszystkich turystów. Mapa nie jest zwrócona w stronę północną. Dziękuję bardzo Filipowi z Cold War za udostępnienie. Ważniejsze lokalizacje mają nazwy. Niebieska gwiazda - wspólny resp Aliantów Bordowy kwadrat - wspólny resp wszystkich niemieckich formacji. P w lewym górnym rogu to parking. Główne zadania fabuły dostarczone dowódcą będą posiadały strzałki i polskie nazwy. Zadania poboczne nazwy francuskie. Odnośnie zapisów, otwarte dla obu stron. Doszły trzy osoby (N) od ostatniego postu. Edited April 7 by Mati86 Quote Link to post Share on other sites
Cortes Posted April 11 Report Share Posted April 11 Jadę na grę w piątek. Mam w aucie 3 miejsca. Wyjazd z Pruszkowa ok 16-17. Nocleg w hotelu, ok. 3 km od miejsca gry. Cena za pokój 2osobowy ze śniadaniem 290 zł. Czekam na chętnych do niedzieli wieczorem. Potem zamawiam sobie pokój jednoosobowy i jadę sam. I jeszcze informacja - za paliwo płaci mój pracodawca :-) . Quote Link to post Share on other sites
pete_asg Posted April 12 Report Share Posted April 12 Na którą godzinę (orientacyjnie) planowane jest zakończenie gry? Pytam, bo muszę ogarnąć logistykę powrotu... Quote Link to post Share on other sites
Mati86 Posted April 12 Author Report Share Posted April 12 Mapa dojazdu. Droga od strony Karczowisk. Pierwsze skrzyżowanie w Raszówce w prawo (czerwona strzałka) znaki na Tartak, droga betonowa z wielkiej płyty. Dojeżdżamy do przejazdu kolejowego (zielona strzałka), za nim rozpoczyna się parking. Stawiamy auta przy drodze po prawej stronie. Proszę nie blokować lewej gdyż uprzejme Panie z kolei będą Was obserwowały i delikatnie upomną, że nie wolno:) Przejazd jest nowy, droga jest w miarę dobrym stanie, nie licząc kilku większych dziur. Harmonogram: 10:00 jest to godzina odprawy. Potrwa dosłownie 10 min i wymarsz na pozycje. Na miejscu dowódcy omówią zadania z drużynami, maksymalnie kwadrans i 10:30 rozpoczynamy rozgrywkę. Gra toczy się bez przerwy, realizacja zadań przewidziana jest na cztery godziny, ostatnie zadanie może przedłużyć się o godzinę. Więc maksymalnie 15:30 koniec. Każdy gracz dostaje na odprawie mapkę terenu wraz ze skróconymi zasadami gry. (dowódcy dostali pierwsze zadania e-mailem, to ułatwi start) (nastąpiła z przyczyn losowych zmiana dowódcy strony niemieckiej, Gabriel poprowadzi OŚ) Przypominam o: Kamizelce odblaskowej, bądź czerwonej szmacie. Zalecam maski typu stalker bądź inne do ochrony uzębienia oraz stopery. Teren może być niebezpieczny, więc najpierw patrzymy gdzie idziemy. Budynki mają szyby windy niezabezpieczone, szczególna uwaga. (w piątek będę oznaczał teren taśmą) Resp fabularnie nie gra, nie można go atakować, blokować, każdy może zjeść sobie "kanapkę" czy co tam zabierze ze sobą. Zostawić wodę, kulki, respy są stałe i nie zmienią pozycji. Jeśli ktoś chce zobaczyć teren dzień wcześniej proszę o inf, z przyjemnością oprowadzę. Na odprawie będzie puszka (dobrowolna), wszystko co zbierzemy wydamy na potrzeby kolejnych gier, dodatkowych rekwizytów wspierających nie tylko lokalne imprezy ale także ogólnopolskie =] Bardziej czytelna mapa (numery znajdują się na budynkach przy wejściu) 24 Aliantów 27 Niemców Strona niemiecka zamknięta, przyjmę jeszcze graczy UK US Ostatnia lista zostanie opublikowana w środę. Quote Link to post Share on other sites
Wade1051 Posted Wednesday at 04:23 PM Report Share Posted Wednesday at 04:23 PM Uwaga AMERYKANIE! Bardzo bym prosił o podanie mi swoich maili w wiadomości prywatnej ;). Quote Link to post Share on other sites
Mati86 Posted Friday at 05:29 AM Author Report Share Posted Friday at 05:29 AM Lista Alianci: PolishPartizan - dowódca UK Wade1051 - dowódca US Misiek - snajper Filip K Lolek2102 Basil RTO - Radio Leśnik medyk Cortes Matt Baker Matison Zee - medyk Młody Małpetti Łoś - RKM Snajper - możliwy medyk Ptasiek Wish Daro Poznaniak - medyk Losti - zastępca dowódcy Bullet 83 Dogee Octan Pit Czubbi Niemcy: Gabryś - dowódca Rudy Krzysiek - snajper Michał Sz Gabryśka Olek SS Krancyk Szakal snajper Maciek strzelec Borec strzelec Gregorius strzelec Przemo Hydra Skrzat Nastka Karaś Okoń Szczupak Oliwer Szadok Japoniec Losti - RKM Walentyn Tomek Krzysiek Stosunek sił: 25 - 25 Widzimy się jutro. Zapowiadają 14-17 stopni Celsjusza. Między Wrocławiem a Legnicą na A4 są dwa pomiary odcinkowe prędkości. Są od niedawna więc przypomnę :) Quote Link to post Share on other sites
Mati86 Posted yesterday at 05:44 PM Author Report Share Posted yesterday at 05:44 PM (edited) Podsumowanie 1) zadania. Główne zadania trzech stron zostały zrealizowany. W dzisiejszym scenariuszu: Wojskom Brytyjskim udało się zlokalizowanie i przejęcie wrogiej radiostacji. Zadanie było złożone i skomplikowane. Polegało na szukaniu informacji, łączeniu wskazówek i kontroli obszaru poszukiwania. Myślę, że samo miejsce ukrycia było bardzo "nie oczywiste". Dużą rolę odegrała akcja odbicia Francuskich Jeńców z miejskiego komisariatu. Obroną kierował Standartenfuhrer Muller, wręcz fanatyczny obrońca, niezłomny, niestety dla niego został wysadzony pękiem granatów. Pozyskane informacje od ruchu oporu pomogły pchnąć dalej poszukiwania radiostacji. Amerykanie stanowili pewnego rodzaju zderzak na Niemców, do potyczek i spychania dochodziło bardzo często. Zadaniem głównym, było odcięcie miasta od posiłków wroga ściąganych siecią tuneli miejskich wodociągów. Po odnalezieniu ładunków wybuchowych w zrzucie na linii frontu, przeprowadzili atak na budynek Wodociągów (wieża). Tutaj połączone jednostki Waffen SS i Wehrmachtu stawiły wręcz fanatyczny opór, walcząc dosłownie do ostatniego obrońcy. Ostatecznie sterownia została wysadzona zalewając miejskie tunele. Do obrony niemieckiej został przydzielony w ostatniej chwili Hauptmann Gabriel. Powiązał on koniec z końcem i dzięki koordynacji swoich sił połączonych WH&SS utrzymał drogę ewakuacyjną z miasta. Zadanie mające utrzymania korytarza do ewakuacji powiodło się i siły niemieckie mimo wielu ofiar nie zostały rozbite w walkach miejskich. Miejscami dochodziło nawet do lokalnych kontrofensyw. W międzyczasie rajd małej grupy dywersantów, pozwolił na wysadzenie składziku sprzętu aliantów znajdującego się w budynku kostnicy miejskiej. 2) Życie w Caen Miasto przeżyło wiele w ostatnich dniach, na północnym krańcu toczyła się inna wojna, po ulicach przemykali cywile szukając schronienia. W chwilach zagrożenia instynkt nakazywał im gromadzenie się w grupy. Niemcy opuścili miasto, zaczyna się powolne sprzątanie. Muller został zakopany na dziedzińcu Komisariatu w którym poległ. W miasteczku doszło do "dziwnego" incydentu. Niemcy kontrolowali cały czas budynek Banku, lokalni mieszkańcy zdeponowali tam marki i papiery wartościowe. Po wypędzeniu okupantów okazało się, że nie ma pieniędzy, i to nie że zostały ewakuowane. Rozpruty sejf znaleziono w Hotelu Muszkieter, nie wiadomo co się stało, brakuje naocznych świadków. Amerykanie zobowiązali się do powołania śledztwa mającego uspokoić lokalne władze. Ale wiemy dokładnie jaki będzie werdykt i kto to zrobił. Faszyści! To zdanie co raz częściej słychać w mieście, może czas pokaże jak tego dnia wyglądała historia. 3) Epilog W grze wzięło udział 49 graczy, cieszymy się taką frekwencją. Mieliśmy 15 min opóźnienia co uważam za super wynik, jak na ogólnopolską imprezę. Kila osób wyraziło swoje zdanie odnośnie niektórych zasad, bardzo lubię merytoryczną rozmowę, zgadzam się z ich punktem widzenia. Na pewno ulepszymy zasady przed kolejną grą. Mam nadzieję, że warto było do nas przyjechać i do zobaczenia na kolejnej imprezie! Edited yesterday at 05:47 PM by Mati86 Quote Link to post Share on other sites
Browarus Maximus Posted yesterday at 06:30 PM Report Share Posted yesterday at 06:30 PM Witam szanowne grono , miałem dziś okazję dowodzić stroną niemiecką, dziękuję wszystkim graczom za poświęcony czas , zaszczytem było dla mnie mieć pod rozkazami tak dobrych graczy , mimo że uważam moje dowodzenie za mierne to super było mieć was pod swoją komendą , nie jestem zbyt doświadczonym graczem a szczególnie dowódcą , mimo wszystko dziękuję za to że w momentach kiedy brakowało mi pomysłu na dowodzenie sami wychodziliście z inicjatywą. Mam nadzieję że podobała wam się gra , staraliśmy się jak mogliśmy żebyście nie wracali zawiedzeni, nie mogę się doczekać aż znów się spotkamy na polach chwały , głównie chodzi właśnie o to byśmy czerpali z tego przyjemność. Stronie przeciwnej pragnę pogratulować tego że byli na prawdę godnym przeciwnikiem , świetnie było z wami się przenieść w trochę inny świat. Życzę wszystkim byśmy się wszyscy spotkali w przyszłości na innych frontach , w doborowym towarzystwie i dobrej atmosferze. Jeszcze raz , dzięki wielkie sołdaty. Quote Link to post Share on other sites
Hydra1945 Posted 10 hours ago Report Share Posted 10 hours ago Chciałbym podziękować organizatorowi i wszystkim uczestnikom za świetną grę. Dobrze się bawiłem. Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam:-) Quote Link to post Share on other sites
PolishPartizan Posted 1 hour ago Report Share Posted 1 hour ago Pora na podsumowanie brytyjskiej strony :) Na początek podziękowania! @Mati86 - dzięki wielkie za organizację, teren jest naprawdę wybitny, zadania które przygotowałeś były proste (ale z twistem) i naprawdę było przyjemnie (po raz kolejny) przejechać taki kawał drogi, żeby wziąć udział w grze! Naprawdę bardzo, ale to bardzo doceniam to, na jakim poziomie moderowałeś rozgrywkę - ciągły kontakt, ciągłe poruszanie się i sprawdzanie - czułem się bardzo zaopiekowany (myślę, że pozostali gracze też) i tak trzymaj! Uwagi mam oczywiście, ale rozpiszę się poniżej :) Dziękuję też mojemu całemu oddziałowi brytyjskiemu - funkcyjni: @Cortes - 2IC, @Basil - RTO, @hubert94 - sanitariusz, @Bullet 83 - RKM, @Dogee - snajper oraz strzelcy: @Lolek2102, @Octan inc, @pete_asg, Czubbi. Oczywiście podziękować muszę również oddziałowi amerykańskiemu za wsparcie i dzielne trzymanie głównej linii frontu oraz oddziałowi niemieckiemu, za tak silny opór w naszych działaniach. Ale do rzeczy... Główne zadanie oddziału brytyjskiego skupiało się na odnalezieniu radiostacji niemieckiej, a następnie wydobyciu jej z rąk przeciwnika i wycofaniu do punktu odrodzeń. Zadanie to wydawało się proste z początku, ale już po dotarciu do pierwszego potencjalnego miejsca (Budynek nr 29) gdzie mogła się ona znajdować okazało się, że radiostacji tam nie ma i musimy szukać dalej. Dotarcie do tego miejsca nie było proste, wróg był silnie okopany na całej naszej drodze (Budynki nr 27 i nr 28), jednakże wsparcie wywiadowcze Francuskiego Ruchu Oporu pozwoliło na przekradnięcie się za linie wroga, zneutralizowanie oporu w rejonie Budynku nr 28 oraz dalsze przejście do Drukarni (nr 29). Tutaj również pojedyncze jednostki niemieckie stawiały silny opór, który ostatecznie został zniszczony, a oddział niemiecki wycofał się. Nasi żołnierze w połowie sił zajęli pozycje wyjściowe w kierunku Posterunku Policji (nr 25), gdzie przetrzymywani byli członkowie Ruchu Oporu - ta informacja była ważna, ponieważ przebywający tam więźniowie mieli informacje na temat lokalizacji owej radiostacji. Po krótkiej wymianie ogniowej dołączyło do nas wsparcie sił amerykańskich, jednakże obrona budynku była na tyle silna, że potrwało chwilę zanim udało się ją zneutralizować. Ostatecznie budynek został wyczyszczony przez wspólne siły alianckie. Przy ciele niemieckiego oficera, który poległ podczas szturmu, znaleziona została depesza z informacją o nowej, potencjalnej lokalizacji radiostacji. Po chwili wyruszyliśmy w kierunku Młyna, by przegrupować się w rejonie tymczasowego sztabu alianckiego (nr 24). Nasz nowy kierunek działań pokrywał się z zadaniami oddziału amerykańskiego, tak więc obydwa oddziały wykonały wspólne uderzenie na linię Wodociągów-Hotelu Muszkieterowie - oddział brytyjski poruszał się po północnej krawędzi miasta (Budynki nr 0-11), a amerykański wzdłuż drogi (Budynki nr 24-20). Teren nie należał do najłatwiejszych, zbyt duże dziury w linii frontu powodowały, że pojedynczy żołnierze niemieccy pojawiali się na naszych tyłach, ale ostatecznie dotarliśmy do Wodociągów (nr 12), gdzie rozpoczęliśmy poszukiwania radiostacji. Ostatecznie została ona wydobyta z suchej studni przez Basila i Lolka, a z moim wsparciem ewakuowaliśmy ją za linię frontu. Końcowe zadanie jakie dostał nasz oddział, to wspólny atak na Bank, Hotel oraz Kościół Świętej Katarzyny (Budynki nr 22, 20 i 19). Ofensywa miała na celu przełamać linię okopanych w budynkach wojsk niemieckich, a następnie utrzymać je do końca dnia i zablokować drogę odwrotu wroga. Zadanie to wspólnie wykonywaliśmy z oddziałem amerykańskim, lecz bardzo silne okopanie sił nieprzyjaciela spowodowało zastój i ostatecznie żadnego z budynków nie udało się zająć. Podsumowując... Zadania były dosyć przejrzyste - przyznam, że wykonanie ich zajęło więcej czasu głównie ze względu na błędne założenia charakteru rozgrywki oraz nieznajomość terenu. Z początku myślałem, że każde zadanie będzie zero-jedynkowe, więc nie spodziewałem się niezastania radiostacji w pierwszej lokacji - to nie jest minus! Myślę, że większość nie spodziewała się bardziej złożonych zadań na bitewniaku, którego głównym celem "jest się postrzelać" :) Także dzięki Mati, uważam że naprawdę fajnie to wyszło i było ciekawie! Na plus zasługuje również dobór wielkości terenu - dawno nie miałem możliwości zostawić klamotów na nieruchomym spawnie i jeszcze mieć go w takim zasięgu, że nie trzeba było wyzionąć ducha wracając na niego po trafieniu. Powodowało to, że gra była bardzo dynamiczna i szybka, a utrata sojuszników, czy likwidowanie wroga nie było mocno zauważalne. Już pomijając kwestię, że można było wyszpejować się w opór i nie ciążyło to wszystko za bardzo :) Bardzo, ale to bardzo dobrym pomysłem były również mini-mapki z wydrukowanymi zasadami oraz kontaktem do organizatora, to samo tyczy się ciągłego kontaktu z nim, zarówno bezpośredniego, jak i radiowego - jeżeli dobrze zrozumiałem to miałeś Mati ciągły nasłuch na kanały radiowe obydwu drużyn i to się szanuje :) Te rzeczy powinny być bare minimum na poziomie, na którym jest aktualnie ASH i na pewno sam będę o tym myślał w przyszłości organizując grę! Oznaczenie miejsc niebezpiecznych również było bogate - już w rozkazach padła informacja czego można spodziewać się w jakim budynku, jeżeli trzeba było zachować szczególną ostrożność. Do czego mógłbym się przyczepić w kontekście organizacji? Brakowało mi scenografii - jakichś tabliczek, plakatów, itp., ale rozumiem jednocześnie że to druga gra ASH na tym terenie oraz pierwsza "zachodnia", więc na pewno jest pole do pracy w tym temacie. Tak samo myślę, że spokojnie mogła pojawić się rola sapera i zadania dla niego. Ten scenariusz normandzki aż prosił się o wysadzenie jakiegoś ważnego punktu/punktów. Zresztą, padła nawet prośba od @Wade1051 by to oddział brytyjski sprawdził pakunki, które zostały znalezione przez amerykanów, wiedząc że na grze jest jeden z naszych etatowych saperów (lub spisał nas na straty gdyby jednak coś miało wybuchnąć). Granaty - na grze była dopuszczona pirotechnika i w sumie ciężko będzie doliczyć się ile jej poleciało rzeczywiście, aczkolwiek pojawiły się w jej kontekście pewne problemy, a raczej systemu trafień która jej dotyczyła - po pierwsze, mieliśmy pewien zonk a propos tego czy piętra budynków w typie hali (bez ścian w środku) są po wrzuceniu granatu wysadzane w całości, czy nadal obowiązuje tam zasada odległości - wiem, że rozwiązaliśmy ten temat na miejscu, ale myślę że warto na przyszłość jest to wyklarować i wpisać po prostu jak ma być. Druga sprawa do granaty wielorazowego użytku - tutaj mam na myśli zarówno granaty na GG/CO2 oraz kapiszonowe (produkcji @Basil) - nasz oddział korzystał właśnie z wersji kapiszonowej, ale zdarzyła się sytuacja w której ktoś z drużyny niemieckiej nie przyznał się do trafienia, ponieważ "nie usłyszał wybuchu", pomimo że my słyszeliśmy go stojąc na polu, wokół budynku (nie była rzucona jedna sztuka, a więcej). Myślę, że na przyszłość organizator powinien mieć informację, że takowe granaty będą grały na grze i na odprawie gracze powinni mieć zaprezentowane jak coś takiego działa, jak wybucha i jak wygląda oraz czy te same zasady obowiązują granaty oparte o petardy i wielorazowego użytku. Ostatnią rzeczą której do końca nie rozumiem, a działa się na grze to poruszanie się wolnych elektronów po praktycznie całym terenie gry. Zawsze wydawało mi się, że na grach ASH gracze poruszać się mają oddziałami (min. 2 osoby), a nie samowolnie chować się w losowym terenie, z daleka od swoich sił, a wręcz przesiadywać tam oczekując na oddział wroga, który idzie przegrupować się w kierunku spawna. Piszę o tym, bo nie była to odosobniona akcja, a sytuacja która powtarzała się wielokrotnie gdzie ni stąd, ni zowąd pojawiał się jeden niemiecki żołnierz na naszych plecach - z punktu taktycznego ich zasadzka raz się udała, raz nie, ale obserwując pole ciężko jest odróżnić, czy dany osamotniony gracz/gracze, którzy idą są in-game, czy są trupami - ta myśl prowadzi mnie do ostatniego punktu - trup-szmaty... Po raz kolejny na grze, po trafieniu wrogiego gracza przez kolegę z drużyny i spytaniu "gdzie ma szmatę?" usłyszałem "zgubiłem". Czy naprawdę musimy zacząć stosować takie środki jak kick, czy ban z gry/gier, żeby ludzie zrozumieli, że ze spawna nie wychodzi się bez okularów i trup-szmaty (w kolorze jaskrawym lub czerwonym)? Przypominam, że trup-szmata to nie upierdliwa zasada którą można różnie interpretować, a jedna z podstawowych zasad bezpieczeństwa w tym sporcie! Tym apelem zakończę. Jeszcze raz bardzo dziękuję Matiemu, całej ekipie ASH DŚ, wszystkim graczom z drużyny alianckiej i niemieckiej oraz fotografowi Migrove. Do zobaczenia następnym razem! PolishPartizan Dowódca brytyjskiej 3. Dywizji Piechoty Quote Link to post Share on other sites
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.