Cortes Posted April 26 Report Share Posted April 26 Czyli rozminowanie drogi jest obowiazkowym zadaniem do wykonania. M to sens, nacierajace wojska muszą mieć drogę transportu zaopatrzenia itp. Ale czy natarcie po obu stronach drogi musi być wstrzymane do czasu jej rozminowania, czy można nacierać obok drogi? Jeśli poruszanie obok drogi jest wstrzymane, to w którym miejscu? Czy na początku pola minowego, czy może postępować razem z postępami saperów na drodze, zapewniając im oslonę? Zadaję szczegółowe pytania, żeby uniknąć nieporozumień, protestów, wstrzymywania gry i cofania oddziałów w wyniku interwencji moderatorskiej. Quote Link to post Share on other sites
Vlad Posted April 26 Author Report Share Posted April 26 3 godziny temu, Cortes napisał: Czyli rozminowanie drogi jest obowiazkowym zadaniem do wykonania. M to sens, nacierajace wojska muszą mieć drogę transportu zaopatrzenia itp. Ale czy natarcie po obu stronach drogi musi być wstrzymane do czasu jej rozminowania, czy można nacierać obok drogi? Jeśli poruszanie obok drogi jest wstrzymane, to w którym miejscu? Czy na początku pola minowego, czy może postępować razem z postępami saperów na drodze, zapewniając im oslonę? Zadaję szczegółowe pytania, żeby uniknąć nieporozumień, protestów, wstrzymywania gry i cofania oddziałów w wyniku interwencji moderatorskiej. Wrzucam fotografie przykładowego pola. Oczywiście można je obejść i zapewnić bezpieczeństwo saperowi likwidując zasadzkę. Miny mogą być na poboczu a ustawione tabliczki informują o szerokości i długości pola ( równolegle do drogi). Pole może to być też połączone z zasiekami na bokach. Na odwrocie będzie info ile min odnaleźć. Po usunięciu tabliczki położyć na ziemi lub zabrać. Quote Link to post Share on other sites
Vlad Posted April 26 Author Report Share Posted April 26 Miny talerzykowe odnajduje i zbiera saper. Musi mieć szpikulec. Dobrze by przekuł je i zebrał do odliczenia. Odciągowe: trzeba znaleźć odciąg, uważać bo to będzie delikatne, odnaleźć mechanizm elektryczny, odpiąć kabelki i ok, minę zabrać ze sobą. Mina będzie wielkości rolki po papierze toaletowym, coś jak granat. W środku kulki lub groch. Petarda w środku z tych najsłabszych. Jak granaty Cortesa. Może się znajdować w pewnej odległości od mechanizmu nawet kilka metrów. To wszystko powiem i wyjaśnię na odprawie. Zasieki po staremu. Wiadomo. 20260426_113433.mp4 Quote Link to post Share on other sites
Vlad Posted April 26 Author Report Share Posted April 26 Nie będziemy używać strobo, dymów i własnych granatów. Piro --> wiadomo zależy od pogody. Quote Link to post Share on other sites
PolishPartizan Posted April 26 Report Share Posted April 26 27 minut temu, Vlad napisał: Nie będziemy używać strobo, dymów i własnych granatów. Piro --> wiadomo zależy od pogody. A czy granaty kapiszonowe, np. produkcji @Basil lub granaty na GG/CO2 grają? Quote Link to post Share on other sites
Vlad Posted April 26 Author Report Share Posted April 26 Grantniki, granaty GG i CO 2 tak, można zabrać. Granaty kapiszonowe ? W sumie można, tylko łatwo je będzie zgubić, jak chcecie. Las ma wysoki podszyt, sporo jagodzińców, krzaków. Uwaga dotyczyła Piro. Quote Link to post Share on other sites
Blue-Tomo Posted May 1 Report Share Posted May 1 Ogłoszenie: Przypominamy, że ostateczny termin zapisów na grę mija w czwartek, 7 maja. Po tym czasie lista uczestników zostaje zamknięta, dlatego prosimy o terminowe zgłoszenia. Do tego samego dnia prosimy również o przekazanie informacji w przypadku Twojej nieobecności — pozwoli nam to lepiej zaplanować organizację wydarzenia. Dodatkowo prosimy o informację dotyczącą noclegu: czy planujesz pobyt na polu namiotowym w piątek (dzień przed grą). Jest to dla nas istotne ze względów logistycznych i organizacyjnych. Termin zapisów na nocleg do poniedziałku. Quote Link to post Share on other sites
Vlad Posted May 5 Author Report Share Posted May 5 Ogłoszenie ! Pogoda na sobotę zapowiada się bez deszczu ok 15 C i lekko pochmurno. Prosimy zabrać ze sobą manierki na wodę. Organizacja dostarczy wodę w 5 litrowych baniakach ale warto ewentualnie mieć własny zapas. Koniecznie prosimy nie spóźniać się na odprawę. Po odprawie od razu wychodzimy w teren i trzeba będzie przejść pewną odległość do punktu startu Odprawa na parkingach Niemcy 9:00 Alianci 10:00 Quote Link to post Share on other sites
Vlad Posted Wednesday at 10:43 AM Author Report Share Posted Wednesday at 10:43 AM Uwaga ! Ze względu na zagrożenie pożarowe planowana pirotechnika nie będzie użyta. Nie palimy też w lesie żadnych ognisk, papierosów, by nie zostawiać niedopałków stwarzając zagrożenie ! Quote Link to post Share on other sites
Krismor Posted Wednesday at 02:55 PM Report Share Posted Wednesday at 02:55 PM Z zaistniałą sytuacją iż Losti nie będzie w stanie mnie zgarnąć po drodze na grę i podwieźć. Czy jest ktoś kto będzie przejeżdżał w okolicy Łodzi i przygarnie Amerykańca? Transport do miejsca spotkania n.p. okolice autostrady załatwię w własnym zakresie. Oczywiście dołożę się do paliwa. Quote Link to post Share on other sites
jogus Posted Thursday at 03:52 PM Report Share Posted Thursday at 03:52 PM Niestety z przyczyn zdrowotnych odpadam. Quote Link to post Share on other sites
Vlad Posted yesterday at 10:16 AM Author Report Share Posted yesterday at 10:16 AM Po grze ! Czekamy na AAR od dowódców stron. Quote Link to post Share on other sites
Klaus8 Posted 14 minutes ago Report Share Posted 14 minutes ago Misję bojową rozpoczęto od przeliczenia obecnych i podzielenia dostępnych sił na dwie drużyny - Erste Gruppe i Zweite Gruppe. Już początkowe liczenie ukazało, że brakowało nam 4 żołnierzy, którzy nie dotarli na grę, o czym wcześniej nie informowali, w związku z czym ich nazwiska zostały zapisane w specjalnym notesie. Pierwsza i druga grupa stopniały o 2 żołnierzy każda. Erste Gruppe dowodzona przez Schütze Tomo. Zweite Gruppe dowodzona przez Schütze Neger. Obie grupy w sile po 8 żołnierzy. Całością sił dowodziłem osobiście do momentu przybycia i objęcia dowodzenia przez oficerów. Odpowiedzialność grup w pasie linii obrony na przedpolach Ankony: Erste Gruppe — odpowiadała za obronę drogi SS65 oraz położonych na niej punktów, dalej poprzez obronę sztabu, ochronę i ewakuację zdeponowanej tam amunicji aż po przełęcz Futa Passo. Zweite Gruppe — odpowiadała za obronę drogi SP503 oraz położonych na niej punktów, dalej poprzez obronę stacji paliw położonej przy sztabie, ochronę i ewakuację zdeponowanego tam paliwa aż po przełęcz Giogo Passo oraz położone na północny zachód od przełęczy działo przeciwlotnicze. Faza przygotowań W drodze na pozycję utworzono na szczycie wzgórza stanowisko działa przeciwlotniczego oraz zorganizowano miny przeciwpiechotne dla obu drużyn. Obie drużyny pomaszerowały drogami, za których obronę były odpowiedzialne, i założyły na nich pola minowe. Drużyny spotkały się ponownie na rozwidleniu dróg SS65 i SP503, gdzie obie zaczęły tworzyć improwizowane osłony, okopy oraz zasieki z drutu kolczastego (szara taśma, sznurek). Ustalono sektory ogniowe drużyn i linię rozgraniczenia obrony. Utworzone zostały respy dla każdej z drużyn. Żołnierze zajęli pozycje. Pierwsza faza — rozwidlenie dróg Pierwsi w okularze lornetki pojawili się piechurzy brytyjscy, maszerujący drogą SS65 w pasie odpowiedzialności Zweite Gruppe z kierunku południowego, ale wyraźnie skręcający z drogi na pobocze i wchodzący w sektor obrony Erste Gruppe. Nie otworzono do nich ognia. Po kilku minutach dostrzegłem w zaroślach przy drodze SS65 pierwszych Amerykanów. Było już oczywiste, że Brytyjczycy posuwali się pierwsi i mieli za zadanie uderzyć na Erste Gruppe, a Amerykanie na Zweite Gruppe. Drogą radiową przekazano informacje do Erste Gruppe, po czym nakazałem obserwację przeciwnika i zakazałem otwierania ognia bez rozkazu, dopóki przeciwnik nie zbliży się na minimalną odległość. Zaraz za Brytyjczykami posuwali się Amerykanie, natomiast maszerowali oni wzdłuż drogi SS65 prosto na pozycję Zweite Gruppe. Amerykański szperacz poruszał się wysunięty przed swoją grupą i został zabity jako pierwszy z odległości zaledwie 10–15 metrów. Zaskoczenie było pełne. Atak Amerykanów wyszedł minutę później z zarośli po prawej stronie naszych pozycji i z lewej strony, głęboko nas flankując. Rozpoczęła się wymiana ognia i pierwsze straty po obu stronach. Amerykanie zdobyli pozycję Erste Gruppe silnym uderzeniem z lewej flanki, ponosząc duże straty, po czym pierwsza faza rozgrywki zakończyła się. Faza druga — dwa punkty na drogach SS65 i SP503 Zweite Gruppe utworzyła pole minowe w odległości około stu metrów od punktu obrony i obsadziła je 4 żołnierzami, którzy mieli za zadanie opóźnić Amerykanów, co udało się osiągnąć. Padło kilka wystrzałów, po czym się wycofano. Atak Amerykanów na drugi punkt nie nastąpił w wyznaczonym czasie i punkt opuszczono o określonej godzinie bez walki. Pole minowe, złożone z 10 min, spełniło swoje zadanie, opóźniając Amerykanów. Trzecia faza — obrona sztabu i stacji paliw, ewakuacja amunicji i paliwa Zweite Gruppe obsadziła stację paliw i przygotowała ją do obrony. Po długim czasie Amerykanie wyprowadzili uderzenie od frontu, które zostało odparte, przy czym poniesiono na tyle duże straty, że stacji bronili już tylko dowódca drużyny i dowódca strony niemieckiej. Utrzymanie stacji paliw było możliwe dzięki wsparciu żołnierzy Erste Gruppe, którzy oczyścili rejon z nieprzyjaciela. O zaciekłości walk świadczyć mógł widok „trupów” wielu Amerykanów w odległości zaledwie kilku metrów od kanistrów z paliwem, których mieliśmy za zadanie bronić, i przy samym „budynku” stacji. Drugie natarcie Amerykanów wyszło z lewej i prawej flanki, ale również zostało wystrzelane i zatrzymane. O określonej godzinie paliwo ze stacji zostało ewakuowane, a wojsko wycofane na kolejną pozycję obronną. Faza czwarta — obrona przełęczy, inspekcja oficerów Wehrmachtu i SS z dowództwa Po przybyciu oddziału na przełęcz, a następnie na stanowisko działa przeciwlotniczego, żołnierze zostali ustawieni w szeregu, po czym złożyłem meldunek oficerowi o gotowości oddziału do inspekcji. Zarządzono przerwę, założono lazarety na tyłach obu przełęczy oraz uzupełniono amunicję. Inspekcja nastąpiła po dłuższej przerwie, przy czym zrugano jednego żołnierza i wydano „nagrody” dla wyróżniających się żołnierzy. Po godzinie grupy rozeszły się na obie przełęcze: kolejno Erste Gruppe — Futa Passo, Zweite Gruppe — Giogo Passo. Oficer SS zabrał ze sobą 4 żołnierzy i udał się w bliżej nieznanym kierunku. Ku zaskoczeniu strony niemieckiej alianci uderzyli całością sił tylko na jedną przełęcz. Erste Gruppe nie miała szans. Natychmiast wysłano Zweite Gruppe do kontrataku w celu odbicia przełęczy, czego jednak nie osiągnięto, ponosząc wysokie straty. Po niedługim czasie alianci uderzyli nie, jak się spodziewano, od południa, od strony lasu, a od zachodu, idąc pasmem wzgórz. Przygotowane pozycje obronne nie przydały się więc na nic. W niedługiej walce utracono pozycję działa przeciwlotniczego, a samo działo zostało zniszczone. Utracono całe pasmo wzgórz od przełęczy Futa Passo aż do zachodniego stoku góry wychodzącego na Giogo Passo. Droga przechodząca przez Giogo Passo stała się ziemią niczyją, mając aliantów na zachodnim, a Niemców na wschodnim stoku przełęczy. Czekając na atak aliantów, oficer dowództwa SS wydał rozkaz zebrania grupy uderzeniowej w celu zabezpieczenia drogi prowadzącej od przełęczy do Ankony. Atak poprowadziłem osobiście, dając czas — jak się okazało — oficerom na ewakuację złota. Droga została zabezpieczona. Z oddziału pozostał jeden człowiek. Widząc całe zajście, część Niemców z przełęczy wyszła ze swoim uderzeniem po zachodnim stoku przełęczy, aby wspomóc nasz atak, co jednak spełzło na niczym. Zadano duże straty, ale i poniesiono nie mniejsze od przeciwnika. W godzinach późnopopołudniowych oficer SS wydał rozkaz do ostatniego szturmu na zachodni stok przełęczy. Atak w stylu Armii Czerwonej z 1941 roku na karabin maszynowy usadowiony na wzgórzu ugasił ostatnie nadzieje na odzyskanie przełęczy. Ocalali z ataku wycofali się w kierunku Ankony. Erste Gruppe dowodzona przez Schütze Tomo: po zbudowaniu bazy przy dziale przeciwlotniczym ruszyła na przełęcz Futa Passo i od niej drogą SS65 na pierwszy punkt oporu. Po drodze saper ustawił pole minowe przy przewidywanym drugim punkcie oporu. Po dotarciu na pierwszy punkt zrobiliśmy trzy dobrze przygotowane, umocnione punkty krzyżujące ogień na drogę. Z wrogiem nie mieliśmy kontaktu ogniowego. Po tym, jak dostaliśmy rozkazy do wycofania się od dowództwa, przeszliśmy na punkt drugi, pozostawiając dobrze ufortyfikowane pozycje wrogowi. Na drugim punkcie nie mieliśmy już dobrych pozycji, a nie mieliśmy czasu na ich zbudowanie. Zostaliśmy zaatakowani przez oddział brytyjski. Podoficer Tomo przekazał dowodzenie Schütze Otto. Nasz oddział został całkowicie zniszczony. Brytyjczycy mieli zbyt dużą przewagę ogniową. Potem wycofaliśmy się około 100 metrów za utracony punkt, wzdłuż drogi SS65, gdzie był wykopany okop, w którym się ukrywaliśmy. Saper postawił wokół zasieki dla lepszej obrony. Dostaliśmy informacje o ataku wroga na stację paliw, więc połowa oddziału ruszyła z odsieczą. Stacja paliw została odbita, jednak druga połowa oddziału, broniąca drogi, została zniszczona przez wroga. Udało nam się ewakuować amunicję z szałasu i uciec na przełęcz Futa Passo. Po tym, jak skończyła się obrona sztabu i stacji paliw, wyruszyliśmy na przełęcz Futa Passo, której broniliśmy do ostatniego żołnierza, jednak wróg zaatakował nas wszystkimi swoimi siłami. Z czterema czterotaktami i tylko dwoma PM-ami nie mieliśmy szans i zostaliśmy od razu zniszczeni. Daliśmy informację do Zweite Gruppe o potrzebie wsparcia, jednak ona również została zniszczona w kontrataku. Wycofaliśmy się do działa przeciwlotniczego, gdzie nasze oddziały zostały połączone w jeden. Raport sporządzili: Unteroffizier Klaus, Schütze Tomo. Quote Link to post Share on other sites
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.