Jump to content

Recommended Posts

Posted

Witam

 

Na ostatniej strzelance zdarzyla sie dosc niecodzienna sytuacja. Czesc grupy, ktora doszla na miejsce strzelania droga inna niz reszta zameldowala o znalezieniu czesci korpusu, glowy oraz przednich nog mlodej sarny na miejscu strzelanki (zwloki lezaly tuz przy jednej ze sciezek). Wiadomym bylo nam, ze w lesie w ktorym sie strzelamy zyja sarny (i to w dosc duzej ilosci, czesto zdarzalo sie nam na nienapatoczyc ale zawsze zylismy z nimi w zgodzie). Nie przejelismy sie zbytnio tym faktem i kontynuowalismy strzelanie.

Po kilku godzinach na miejscu zdarzenia pojawil sie traznik lesny. Zapytal nas czy widzielismy moze kogos, kto w tych lasa klusuje (straznik zna mnie, wie rowniez ze strzelamy sie tam czasem). Stwierdzilismy oczywiscie, ze nikogo nie widzielismy. Po krotkiej rozmowie padlo jednak podejrzenie, ze sarna wpadla w sidla (najprawdopodobniej zauwazyla je, podeszla, schylila sie i uruchomila je nosem... sidla sie zamknely i przeciely sarne).

Sytuacja stala sie dosc jasna, nikt bowiem nie chcial wsadzic nogi w tego typu pulapke. Rozeszlismy sie do domu zmartwieni utrata kolejnego z poligonow (trzeciego jak do tej pory).

 

Chcial bym aby ten watek zwrocil uwage maniakow ASG na tego typu problem. Czytalem inne watki i wiem, ze w lasach w ktorych gracie rowniez sa zwierzeta. Zazwyczaj tam gdzie sa zwierzeta znajda sie ludzie, ktorzy beda na nie polowac. Sidla czesto zastawiaja ludzie znajacy sie na tym, sa one zamaskowane i ciezko jest je znalezc (nawet jezeli wczesniej przygotowaliscie poligon do strzelanki usuwajac z niego niebezpieczne przedmioty.

 

Sprawe tego typu bezpieczenstwa pozostawiam dyskusji. Czy uwazacie, ze maniacy ASG powinni w jakis sposob przyczynic sie do walki z klusownictwem? Mozna to rowniez powiazac z kwestia ochrony srodowiska, sprzatania w lesie (u nas jest dosc brudno i czasem przed strzelankami staramy sie uprzatnac butelki i inne smieci - nic nie psuje klimatu tak jak one). Jakie jest wasze zdanie na ten temat??

 

Pozdrawiam.

 

Ronin

Posted
Czy uwazacie, ze maniacy ASG powinni w jakis sposob przyczynic sie do walki z klusownictwem?

Ronin

 

Ale jak? Owszem, możemy zgłaszać przypadki kłusownictwa na które natrafimy, ale to prawie nic nie da. Mamy przeczesywać lasy i demontować wnyki? Mamy czaić się na kłusowników sprawdzających pułapki? A więc walka czynna? Raczej nie, z kłusownikami lepiej nie zadzierać - ci, co mają broń palną raczej nie zawahają się jej uzyć - były już przypadki morderstwa strażników leśnych, nie wiadomo, jak taki kłusownik zareaguje na ASG... może nie ma broni... ale jeśli ma?

 

To po prostu kolejny przypadek systuacji, w której przydało by się cos zrobić ale nie ma jak.

Posted

A ja uważam że tak. Uważam również iż środowisko ASG powinno przyczyniać się do większej popularności segregacji śmieci. Powinniśmy również walczyć z dziurą ozonową, chronić wieloryby i oczywiście chronić lasy przykłuwając się do wycinanych drzew.

 

Ale to nie wszystko. Zwalczmy również przestępczość zorganizowaną i połóżmy kres korupcji, która jest w naszym kraju bardzo dużym problemem.

Posted

Nie warto ironizowac. Trochę smutna i interesująca sprawa, ale nie było w opisie słowa o walce fizycznej z kłusownikami.

 

Wydaje mi się, że z racji naszego hobby gnającego nas w mniej uczęszczane ostępy leśne możemy czasem pomóc innym. W końcu telefon do strażnika leśnego o znalezisku czy podejrzanych sytuacjach nie jest równoznaczny z polowaniem na kłusowników. Im szybciej przekażemy informację, tym więcej czasu i pieniędzy oszczędzimy odpowiednim służbom.

 

No i wniosek pozostaje, że trzeba uważać pod nogi...

 

Pozdrawiam

 

Kret

Posted

Witam

 

Jesli chodzi o walke z klusownikami chodzilo mi raczej o to aby maniacy (krecacy sie zazwyczaj w miejscach urzedowania klusownikow) powiadamiali o zauwazeniu dzialalnosci klusowniczej odpowiedni organy wladzy. Jak to zauwazyl Kret nie mowilem nigdzie o "fizycznej" dzialalnosci przeciwko klusownikom.

Jak ma to pomoc maniakom?? Napewno polepszy to bezpieczenstwo terenu rozgrywek (jak juz wspomnialem do czasu zlapania klusownika/usuniecia sidel/ zaprzestania zastawiania przez klusownika sidel stracilismy poligon).

Co do smieci - nie uwazacie, ze korzystajac za darmo z lasow powinnismy cos robic?? Nie mowie tu o greanpeacowej walce o srodowisko. Wiadomo, ze jesli posprzatamy teren rozgrywki to ktos kto sie tu znow pojawi pewnie ponownie nasmieci. Uwazam jednak, ze powinnismy dbac o czystosc na uzywanych przez nas poligonach (to wiaze sie rowniez z nie zostawianiem po sobie niczego). Kiedys mialem nieprzyjemnosci zwiazane z posadzeniem mojej druzyny o zasmiecanie lasu (chociaz tak naprawde winni byli "harcerze" biwakujacy tam dzien po tym jak gralismy). Sadze, ze srodowisko ASG powinno dla wlasnego dobra byc kojarzone z pozyteczna dzialalnoscia, bo kiedys zamiast w lasach bedziemy grali na gorach smieci...

 

Ronin

Posted

zawsze mozna sobie kupić ze 3 ha lasu :D z AWRSP czy innych lasów państwowych. Jak sie dobrze poszyka to nie będzie drogo, a nawet nasz kochany rząd lewicowy zapłaci za to, że zalesiamy (250 zł za ha???)

  • 2 years later...
Posted

Są też lasy w których nie ma niespodzianek dzięki którym tracimy to i owo :) , ale sprzątanie nie powinno stanowić wielkiego problemu i można poświęcić na nie trochę czasu dla własnego bezpieczeństwa. :twisted:

Posted

brrr to sie troszkę wystraszyłem :)

malo ciekawie by bylo jakby ktos wpadł we wnyki

wszyscy mówią że nic sie nie da zrobić itd itd - racja, w 100% się zgadzam, jednak gdy wystąpiłby taki wypadek to na pewno większa część airsoft'owców

zaczęłaby coś w tym kierunku robić żeby tylko w Polsce nie powtórzył się taki wypadek...

Posted

Chciałem do tego tematu dodać taką małą informacje

a mianowicie wedle prawa jakie jest na dzien dzisiejszy - osoba zatrzymana przy jakiejkolwiek płapce itd jest potęcjalnym kłusownikiem wieć jeżeli leśniczy lub słuzby lesne nie są przez was poinformowane o waszych działaniach odnośnie pomocy w walce z kłusownictwem to możecie stać sie ofiarami naszego wspaniałego jak wiadomo prawa.

informacje mam od gościa który zajmuje się ochorną środowiska itp

Więc jeśli macie zamiar walczyc z tym problemem to informujcie wszystkie służby o waszych działaniach - ja tak zrobiłem

pozdro

 

[ Dodano: 10.10.2005, 11:23 ]

brrr to sie troszkę wystraszyłem :)

malo ciekawie by bylo jakby ktos wpadł we wnyki

wszyscy mówią że nic sie nie da zrobić itd itd - racja, w 100% się zgadzam, jednak gdy wystąpiłby taki wypadek to na pewno większa część airsoft'owców

zaczęłaby coś w tym kierunku robić żeby tylko w Polsce nie powtórzył się taki wypadek...

 

heh ale czemu dopiero jak komuś się coś stanie ? typowe dla policji ale nie musi być tak w ASG - czemu by nie działać od razu

wstępne rozmowy jakie przeprowadziłem z leśniczymi i nadleśnictem podobają się - więc poparcie mamy - powiem więcej może to nam pomóc w rozgłosie a nawet może byłyby nagrody ? hmmm warto pomyśleć

Posted

Patrząc w ten sposób proponuję żeby airsoftowcy zajęli się również bezpańskimi psami, blockersami, kleszczami, niezabezpieczonymi budowami i paroma innymi tematami.

Posted
Patrząc w ten sposób proponuję żeby airsoftowcy zajęli się również bezpańskimi psami, blockersami, kleszczami, niezabezpieczonymi budowami i paroma innymi tematami.

 

Niezabezpieczonymi budowami to by można - był by ciekawy poligon :D

 

A tak poważnie - nie widzę innej możliwości poza dzwonieniem do leśników w przypadku znalezienia śladów działania kłusowników.

  • 2 months later...
Posted

Radzę nie wchodzić w kontakt z kłusownikami. Mogą być uzbrojeni, były przypadki postrzałów leśniczych! :F I jeszcze jedno; unikajcie miejsc gdzie widać, że zwierzaki żerują! Tam najczęściej są sidła. Jak zobaczycie ugięte, cienkie drzewko, a na około nienaturalnie poukładaną ściółkę, omijajcie takie miejsce z hektara! Do takiego drzewa przymocowana jest linka, na którą łapie się zwierze za nogę i leci go góry. Zdycha wisząc... fajnie co?! Z takiego dziadostwa raczej sam się nie uwolnisz! Oznaczcie takie miejsce i zadzwońcie na policję. Mój dziadek jest myśliwym i widział coś takiego.

Pozdrowienia!

Posted

Jakby patrzeć z perspektywy co by tu jeszcze zrobić dla powstrzymania kłusownictwa, ochrony lasu itp. to na dłuższą mete przestaje to mieć sens, owszem powinniśmy oczyszczać tereny rozgrywki, w miare możliwości informować leśnictwo o podejrzanych rzeczach, lecz nie łudźmy się nie możemy nic więcej zrobić a nasze działania i tak prawdopodobnie nie przyniosą skutku :| . Choć dopiero teraz uświadomiłem sobie jak może być ciekawie gdy biegniesz przez las i nagle noga ci wpada we wnyki :mrgreen:

  • 2 weeks later...
Posted

Czy uwazacie, ze maniacy ASG powinni w jakis sposob przyczynic sie do walki z klusownictwem?  

 

 

Na takich jebaków leśnych(jak moderatorowi się niespodoba to skasować) jak ci kłusownicy, nie ma rady, raz w warszawskim lesie byłem z kumplami na rowerach i zauważyliśmy wilka z nogą w sidłach, widać było, że złapał się niedawno. Zdieliśmy mu to i uciekł.

Dawniej zaś sam wlazłem na pułąpkę i trochę pobolało, nie było to przyjemne.

A jesli ktoś się żuci do czołagania na takie sidła, to co się stanie!

Jego tółów będzie pięknie zdobiony krwią :twisted:

Kłusownictwo nie jest sportem czy zabawą.

Powinno się coś z tym zrobić, ale jak na strzelance zauważyłbym sukinkota to serie w dupe(skasować) dostałby jak nic :!:

P.S-Przepraszam za wulgarne sformułowania

Posted

 

raz w warszawskim lesie byłem z kumplami na rowerach i zauważyliśmy wilka z nogą w sidłach, widać było, że złapał się niedawno. Zdieliśmy mu to i uciekł.

Dawniej zaś sam wlazłem na pułąpkę i trochę pobolało, nie było to przyjemne.

A

 

reklam piwa się naoglądałeś :lol:

Posted

Walka z kłusownikami to jak " walka z wiatrakami" ... nie sądzę żebyśmy mogli ich jakoś powstrzymać ... ale telefon do leśniczego niczemu nie zaszkodzi. A co do śmieci to można troszkę posprzątać :D :twisted:

Posted

 

 

 

Powinno się coś z tym zrobić, ale jak na strzelance zauważyłbym sukinkota to serie w dupe(skasować) dostałby jak nic :!:

 

:ściana:

 

Taaak, a potem Ty od niego dwa strzały ze śrutówki. Ciekawe kto by lepiej na tym wyszedł.

Posted

Tak a potem kolo sie wkur** i jeszcze spowoduje na jego ciele trwałe uszkodzenia.

Jeśli natomiast będzie posiadał broń z ostrą amunicją to nie chciałbym być na miejscu tego kto mu strzelił w oko, bo nie wiem jak wy ale jeśli ktoś strzeliłby mi w oko to tego kogoś załatwiłbym na miejscu.

 

Więc jeśli ci życie nie miłe to możesz posłuchać rady carla i innych kozaków.

Eh głupota ludzka nie zna granic. :|

Posted

zanim kto kolwiek nie pomyśli i sie odwazy postawić kłusownikowi

 

" http://www.dziennikwschodni.pl/

 

 

Idiota z dubeltówką

Ktoś postrzelił 15-letniego chłopca a potem zostawił go rannego w lesie

 

Prawdopodobnie kłusownik strzelił do 15-latka wracającego wieczorem do domu przez las. Chłopak ma poranioną nogę i leży w szpitalu.

Grzesiek wracał rowerem z próby orkiestry dętej w Mełgwi do domu w pobliskiej miejscowości Podzamcze. Było po godz. 22, gdy poczuł ból w nodze.

 

Grzesiek upadł, pod palcami wyczuł krew. Nagle z lasu wyszedł mężczyzna. – Spytał, co się stało. Grzesio odpowiedział, że dostał w stopę. Co mężczyzna krótko skwitował: „A to się narobiło” – relacjonuje zdarzenie nadkomisarz Ryszard Nalwejako, rzecznik świdnickiej policji. – Chłopiec prosił mężczyznę o pomoc, lecz nieznajomy bez słowa zniknął w lesie.

– Grzesio zdjął lewy but i pieszo brnął po śniegu z bolącą nogą. Na dodatek prowadził duży i ciężki rower (ukraina – red.). Na szczęście udało mu się dotrzeć do domu – opowiada zrozpaczony Janusz Dublowski, tato Grzesia. – Natychmiast zawiadomiliśmy pogotowie i policję.

Pogotowie przewiozło chłopca na oddział chirurgiczny świdnickiego szpitala. – Z jego stopy usunęliśmy kilka śrucin – mówi Henryk Binięda, ordynator Oddziału Chirurgicznego szpitalu w Świdniku. – Kilkanaście jednak pozostało, bo bardzo głęboko utkwiły w nodze. Rana jest poważna i teraz będziemy obserwować proces gojenia. Istnieje ryzyko infekcji, bo nie wiadomo czy śrut był czysty, czy brudny. Na szczęście chłopcu nie zagraża kalectwo.

Świdnicka policja szuka strzelca. – Podejrzewamy, że to mężczyzna, prawdopodobnie kłusownik, który wyszedł z lasu i nie udzielił pomocy chłopcu. Sądzimy, że był to przypadkowy postrzał – kończy nadkomisarz Ryszard Nalewajko.

 

 

Paweł Puzio

06. Stycznia 2006"

 

 

zrobić fotke gnojowi i przekazać dalej, najlepsze rozwiązanie

Guest
This topic is now closed to further replies.
×
×
  • Create New...