Jump to content

REMOV

Użytkownik
  • Posts

    1,510
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by REMOV

  1. To właśnie zawierają - parę faktów. Co innego chciałeś w nich wyczytać, tego nie wiem. Wytrzeźwiej.
  2. Skąd taki pomysł? Oczywiście, że nie. A gdzieś Ty to z moich odpowiedzi wyczytał, co? Proszę o polemikę ze mną, a nie wymyślania sobie czegoś, o czym w życiu nie napisałem i próbie wciskania tego jako mojego zdania, dobrze? Nie napisałem ŻADNEJ z rzeczy, które sobie wymyśliłeś powyżej.
  3. W którym miejscu to rzekomo zrobiłem? Zapytam jeszcze raz, jak doświadczenie bojowe w używaniu karabinków o klasycznej konstrukcji rzutuje na konstruowanie broni bezkolbowej? Jakie doświadczenie bojowe ma Browning? A Gatling? Jakie doświadczenie bojowe z bronią palną miał czołgista Kałasznikow? A mechanik lotniczy po liceum, niejaki Stoner? Skąd Ci przyszło to do głowy? Rozwój broni strzałkowej nie miało nic wspólnego z McNamarą, ani z oderwaniem od polowej rzeczywistości. Wręcz przeciwnie, był to właśnie wynik doświadczeń polowych. Tak samo jak stworzenie G11 czy AN-94, z których nic nie wyszło. Zaś dążenie do idealnej broni jest całkowicie zrozumiałe - na tym zależy każdemu państwu :wink: Czy Ty zrozumiałeś zadane Ci wcześniej pytanie. Okruch, polemizuj ze mną, a nie z sobą, dobrze? Jak ma się koncepcja nowej broni (która również powstała jedynie teoretycznie i SPRAWDZIŁA się w praktyce) do doświadczeń bojowych? Doświadczenia powiedzą Ci jaka broń jest dobra i co należy w niej zmienić, a nie jak będzie się zachowywała nieistniejąca broń w takich warunkach. Miejże litość i trochę logiki w wypowiedziach, dobrze? Choć troszeczkę. Po to, aby łuski były wyrzucane w przód, a nie w bok, tam gdzie siedzi inny żołnierz i strzela do przeciwnika. To nie ma nic wspólnego z leworęcznymi. Złap M16A1 lewą ręką i sprawdź, czy to Ci przeszkadza. Bynajmniej nie. Pokazać Ci więcej błędów na tej stronie, sprawdź choćby długość lufy 9 mm kbk OC-14 Groza. Nie traktuj zapisanych tam informacji jako jedynie słusznych. Tak, ten mit jest również często powtarzany. To teraz zastanów się w co trafi żołnierz ćwiczony do celnego strzelania z prawej ręki nagle w takiej sytuacji w lewej? W nic? Brawo, odkryłeś. Ponownie odwołuję się do logiki. Tak. Nie rozmawiamy o filmach, gdzie bohater przerzuca sobie karabinek z ręki do ręki, rozmawiamy o walce, gdzie masz trafiać w cel, a nie w sytuacji bojowej pierwszy raz w życiu przykładać kolbę do drugiego ramienia i celować słabym okiem. W takiej sytuacji jakiej opisujesz lepiej jest w znanej Ci pozycji trzymać broń bokiem niż bawić się w kaskaderskie hollywodzkie numery ze zmianą ramienia. No i czego ma to dowodzić? A co to ma do rzeczy? Chcesz udowodnić, że dla 2 z 10 żołnierzy KAŻDA broń będzie nie taka jak trzeba? :wink: Oczywiście, że nie. Natomiast sposób w jaki to przedstawiasz wydaje mi się cokolwiek zabawny. Tak naprawdę to Chorwaci na swój sposób skopiowali Tavora, którego w swoim czasie testowali. Tyle tylko, że nie zamierzali komplikować konstrukcji i zwiększać jej ceny wprowadzając ułatwienie, które uznali za nieistotne. I tyle. Ty zaś do tego dopisałeś sobie takie założenia, że ho, ho... :wink:
  4. Cholera, i mnie na starość przyjdzie zostać Małopolakiem, gdy mnie w końcu kobieta do tego zmusi :wink: Tak, ale nijak się nie ma do broni w układzie bezkolbowym. Mylisz się. Z jakich niby doświadczeń mieli korzystać, skoro Chorwaci nie używali takich konstrukcji, wirtualnych? A skąd wiesz? Podałem Ci przykłady państw, które takie rozwiązanie przyjęły. I to z różnych stron świata, wprowadzających broń w różnych odstępach czasowych. Skąd Ci się wziął podobny pomysł, możesz mi podać źródło? Ani dosyłacz zamka ani tym bardziej odbijacz łusek nie zostały wprowadzone dla leworęcznych. Witaj w klubie, ja również nie. Niemniej jednak broń została wprowadzona lub aktualnie jest wprowadzana, a głosów protestu nie słychać. Czyli ani chybi są w jakimś stopniu przesadzone. W tym przypadku choćby po to, aby Ci uświadomić, że żadne magiczne "doświadczenie bojowe" nie rzutuje na konstrukcje nowych broni. Wykazałem to na rzeczywistym, a nie wydumanym przykładzie, prawda? A w jakich to 20% sytuacjach się nie sprawdza, skoro wprowadziłeś sobie taki podział? To skąd w takim razie taka pewność, że doświadczenie bojowe, że 85%, że 80%, że leworęczny będzie w gorszej sytuacji...? A co to ma do rzeczy? W moim rowerze dzwonek jest po prawej, czy to znaczy, że leworęczni cierpią? Poproszę o jakieś rozsądniejsze przykłady następnym razem, dobrze? :wink: PS. Tak, trochę się bawię w advocatus diaboli, ale po prostu Twój wywód jest wyjątkowo dla mnie (podkreślam) mętny :wink:
  5. Walczyli, Okruch, no i? Nie odmiawiam, tyle tylko, że mają się nijak do tworzenie nowego karabinka dostępnego dla praworęcznych? Skąd Ci to przyszło do głowy? Sugerujesz, że konstruktorzy z Singapuru (SAR-21), Korei (DAR-21), Afryki Południowej (CR-21), Iranu (KH-2002), Chin (typ 95/97, typ 88, pm typ 05, pm JS) nie mieli dostępu do Sieci? Bo widzisz wszystkie te konstrukcje dostosowane są do strzelców praworęcznych. Brytyjczycy od lat 80. używają rodziny broni dostosowanej do strzelców praworęcznych (co ciekawe, istniały lewostronne karabinki, ale nie zdecydowano się ich wprowadzać). Powiedz mi, jak to wytłumaczysz? Brakiem doświadczeń? :wink:
  6. Skąd takie podejrzenie? W brytyjskiej, singapurskiej i innych również? Przypomnij mi, jakie to doświadczenia bojowe mieli zapomnieć, bo niespecjalnie wiem o co Ci chodzi?
  7. Okno wyrzutowe po prawej stronie, przełącznik/bezpiecznik po lewej. Tak, do karabinka jest doczepiony bagnet.
  8. Dobrze, już dobrze, przepraszam, zacznę sprawdzać, zanim coś napiszę, będę grzeczny :wink: Czy to jest ta gra, gdzie każda broń przedstawiona jest w odbiciu lustrzanym, a okno wyrzutowe łusek - gdy trzyma się ją po lewej stronie ekranu - jest zawsze po prawej i odwrotnie? Kiedy to po raz pierwszy zobaczyłem (w przypadku kbk AK czy kbk M4) długo nie mogłem przestać się śmiać :wink:
  9. Warszawski Instytut Elektromechaniki WAT wraz z Zakładami Mechanicznymi Dezamet z Nowej Dęby rozpoczęły prace nad Systemem Broni i Amunicji Obezwładniającej 40 mm (SBAO-40), w którego skład ma wchodzić: 40-mm granatnik modułowy (GPBO-40 i GSBO-40), futerały, zestaw do czyszczenia i konserwacji broni, zestaw części zapasowych (w tym lufa kalibru 38 mm, umożliwiająca konwersję granatnika i stosowanie amunicji tej średnicy) oraz komplet polskich granatów 40 mm x 46: NDBO-E/W (z pociskiem dymnym emisyjnym lub wybuchowym), NŁBO-E/W (z pociskiem łzawiącym emisyjnym lub wybuchowym), NZBO (z pociskiem zapalającym), NOBO (z pociskiem odłamkowym), NKOBO (z pociskiem kumulacyjno-odłamkowym), NSBO (z pociskiem siatkowym), NGBO-D (z pociskiem z gumowym śrutem), NGBO-1 (z pociskiem gumowym), NPBO (z pociskiem drewnianym), NCBO-I/II (z pociskiem ćwiczebnym typu I lub II), NTBO-I/II (z pociskiem treningowym typ I lub II. Moduł granatnika (z lufą długości 250 mm), w zależności od wersji, podwieszany jest pod łoże-przejściówkę, mocowane w miejscu standardowego łoża karabinków 5,56-mm wz.96 Beryl oraz 7,62-mm AKM/AKMS tworząc 40-mm granatnik podwieszany GPBO-40 (dane szacunkowe: długość 380 mm, masa do 1,5 kg) lub pod szkielet wyposażony w chwyt pistoletowy, składaną kolbę, mechaniczne przyrządy celownicze oraz szynę uniwersalną umieszczoną na grzbiecie, tworząc 40-mm granatnik samodzielny GSBO-40 (dane szacunkowe: długość z kolbą rozłożoną 675 mm, masa do 2,5 kg). Broń ma być stworzona w układzie z przesuwną lufą (przypominającym amerykański granatnik M203), co zapewnia najlepsze dostosowanie do strzelców prawo- i leworęcznych. Bezpiecznik przerzutowy lub skrzydełkowy obustronny. Może być zasilany dowolną amunicją 40 mm x 46. SBAO-40 przeznaczony jest dla oddziałów wojskowych (ze szczególnym uwzględnieniem żandarmerii), policji i oddziałów antyterrorystycznych, straży granicznej, służby więziennej, firm ochrony osób i mienia. Ma umożliwiać czasowe obezwładnianie agresywnie zachowujących się ludzi (wyeliminowanie z walki, pozbawienie możliwości odwetowych) i zwierząt, nie powodując przy tym trwałego uszczerbku na zdrowiu. Może być również wykorzystywany do usuwania przeszkód, rozbijania drzwi i okien, tworzenia zasłony dymnej oraz zadań typowo wojskowych (niszczenie lekko opancerzonych pojazdów, likwidowanie punktów oporu). Docelowo zastąpić ma dotychczas używane w WP 40-mm granatniki: podwieszany wz.1974 (Pallad) oraz lekki wz.1983 (Pallad-D), zasilane niestandardową, polską amunicją 40 mm x 47.
  10. Zeiss/Hensoldt Z-Point
  11. Kraje bałtyckie korzystają z darowizn broni amerykańskiej (M16A1, M14), szwedzkiej (Ak4), izraelskiej (Galil) i innych (m.in. chińskich kbk typ 56-2 z finlandzkich zapasów). Jasne, dodam tylko nieco tajemniczno, że to nie koniec nowości w tym roku. A, jest już Mini-Beryl z chwytem przednim i szynami montażowymi po obu stronach łoża, wygląda nieco zabawnie, zamówiła go ŻW, około 700 sztuk. A zamówiła, bo FB Łucznik zdecydowała się w końcu na zmianę tłumika na szczelinowy w miejsce tego dziwactwa, które było i dzięki któremu zarówno subkbk wz.89 Onyks jak i subkbk wz.96 Mini-Beryl nosiły dumne miana "spawarki", a WP tego nie zamawiały właśnie z uwagi na płomień wylotowy :wink:
  12. Dobra, już coś wiem, widziałem to cudo. Pokazano je dwa tygodnie temu na targach sprzętu policyjnego w Warszawie, w zasadzie model funkcjonalny tegoż, pod nazwą PMM. Kształt jest umowny, na razie broń dostosowana jest do amunicji 9 mm x 19 Parabellum, nieoficjalnie mówi się również o nowym naboju małokalibrowym (prawdopodobnie 5,7 mm x 28). Ogólny układ podobny do MP5, to znaczy magazynek przed chwytem pistoletowym, na grzbiecie komory uniwersalna szyna montażowa. Co z tego wyniknie nie wiadomo, w każdym razie nad bronią pracuje WITU, prototypy wykonała FB Łucznik. Modułowość polega na wymiennych lufach, ale jak dokładnie ma być realizowana, tego nie wiem. Na tym etapie broń jest nieco udziwniona, ma hydrauliczny lub pneumatyczny hamulec zamka.
  13. Odwiedziłem dzisiaj stronę FB Łucznik i jakież było moje zaskoczenie, gdy natrafiłem na poniższy tekst: Wychodzi na to, że co dwadzieścia lat w naszym kraju powstaje nowy pistolet maszynowy, pm wz.63, pm wz.84P, a tym razem... pm wz.05? :wink:
  14. Formalnie jest to tylko lufa i zamek do pistoletu maszynowego Glauberyt, a ten z zasady przeznaczony jest tylko i wyłącznie dla takich formacji :wink:
  15. Możesz dać namiary na tego importera, po prostu do niego zadzwonię lub wyślę maila. Cenzin, czy ktoś inny?
  16. Generalnie on jest dostępny jedynie dla organizacji (policji, agencji ochrony etc.). Poza tym nie wiem, czy czasami nie jest traktowany jako broń - może się okazać, że szkielet, zamek czy jakieś tam elementy są wymienne z normalnym Glockiem. W sumie bardzo mało informacji jest dostępnych zarówno na temat tej broni, jak i amunicji. Ale zaciekawiłeś mnie, postaram czegoś na ten temat dowiedzieć.
  17. Owszem, broń w której wykorzystuje się spłonki pobudzane w ten sposób jest spotykana. Ale w przypadku M134 Minigun to akurat się mylisz, ten karabin zasilany jest normalnymi nabojami 7,62 mm x 51.
  18. Poproszę Bogusia, aby następnym razem przeprowadził oddziaływanie na Twoją wyobraźnię, ok? :wink: (wzruszenie ramion) Znana prawda głosi, że nieważne co trenujesz, ważne, żebyś był w tym dobry. A jeszcze lepiej, gdy uczysz się wszystkiego po trochu, mając jakiś tam swój ulubiony styl. I tyle. W magię nie wierzę. W marketing - owszem :wink:
  19. Fajnie, a jak sądzisz, skąd się ów przeciwnik w tym parterze znajduje? Poza tym, trudno jednoznaczenie określić, co to znaczy, że nie da się kogoś "załatwić szybko". Szybko, to znaczy jak? Mit jednego ciosu? Likwidowania? No, również. Bardziej obezwładniania czy wyłączania z walki, później możesz z nim zrobić co zechcesz. Poza tym napisałem, że jest oparty na bjj, a nie, że jest bjj, prawda? :wink:
  20. Precyzja strzału.
  21. (po kliknięciu otworzy się PDF z danymi) Coś przedziwnego, rozwijanego przez Brytyjczyków od 1994 roku dla ich oddziałów specjalnych, a obecnie testowanego przez Marines, przy nieznacznym zmodyfikowaniu samego pocisku, aby funkcjonował również w strzelbach gładkolufowych z czokami. Z formalnego punktu widzenia jest to amunicja do strzelby gładkolufowej kalibru 12, stabilizowana brzechwowo (sic!) z rozkładanymi brzechwami, o wymiarach odpowiadającym normalnemu nabojowi 12/76. Ów 19-mm pocisk (w zasadzie jest to granat) wyposażony jest w zapalnik uderzeniowy uzbrajający się w odległości 3 metrów od wylotu lufy i zasięg ok.200 metrów. Amunicja została zaprojektowana w taki sposób, aby pozwalała na normalne przeładowanie strzelb samopowtarzalnych (działających zarówno w układzie odprowadzania gazów z przewodu lufy jak i w układzie z odrzutem lufy). Występuje w kilku odmianach: burzącej (HE, przebijalność 6-mm płyta pancerna, pocisk wybił w niej dziurę 25-mm średnicy), przeciwpancerno-odłamkowej (HE-AP, przebija 13-mm pancerz) oraz odłamkowej (HE-FA, do zwalczania celów żywych). Marine Corps Warfighting Laboratory kupiło do testów 140 sztuk FRAG-12 HE, aby określić czy czy amunicja zwiększy skuteczność strzelb śrutowych i sprawdzi się w takich zastosowaniach, jak walka w terenie zurbanizowanym, zatrzymywanie pojazdów na blokadach i punktach kontroli oraz do niszczenia fugasów i - jak to ładnie napisali w dokumencie - do testowania przedmiotów, które są podejrzane o to, że mogą być bombami-pułapkami :wink:
  22. Kiedyś trwała moda na amunicję bezłuskową, ale przez ostatnie 20 lat wojsko niezbyt się tym interesowało (Amerykanie ostatnimi czasy coś tam znowu badają), tym większym zaskoczeniem jest inicjatywa prywatnej firmy. Otóż okazuje się, że przy austriackiej granicy, w miejscowości Kufstein ma swoją siedzibę spółka z o.o. Voere, która nie dość, że opracowała własny nabój bezłuskowy (z elektryczną spłonką), to jeszcze produkuje do niego sztucer myśliwski... zasilany (właśnie tak!) dwoma umieszczonymi w chwycie bateriami 15V. Broń nosi nazwę Voere Model VEC 91, dostosowana jest do dwóch kalibrów, 5,7-mm oraz 6-mm (w tym przypadku masa pocisku to 3,6 g, prędkość początkowa 930 m/s). Masa broni 3,2 kg, długość 1000 mm, z tego lufa 520 mm, w zależności od kalibru dwurzędowy magazynek mieści 4 lub 5 pocisków. I teraz uwaga - mechanizm spustowy nie ma żadnych części ruchomych, zapłon jest elektryczny, spust uruchamia mikroprzełącznik.
  23. Tej wiosny US Army ogłosi prawdopodobnie konkurs na nowy system broni strzeleckiej, który ma zastąpić: 5,56-mm kbk M4Ax, 5,56-mm kbk M16A2/A4 oraz, co może niektórych zaskoczyć, 5,56-mm kbkm M249 SAW. Zwycięzca będzie nagrodzony w pierwszej kolejności kontraktem na 4 900 sztuk nowych konstrukcji, a następnie - jeżeli wszystko będzie układało się pomyślnie - pierwszym wielkoseryjnym na 134 000 modeli. Nowa broń ma być przyjęta do uzbrojenia w drugiej połowie roku budżetowego 2006. Co z 5,56-mm kbk XM8? Choć na testy karabinka XM8 w różnych rejonach klimatycznych wydano już 29 mln USD, to jednak musi on oficjalnie pokonać innych konkurentów, aby został przyjęty do uzbrojenia. W obecnej chwili w skład rodziny broni strzeleckiej oznaczanego wspólnie desygnatą XM8 wchodzą trzy modele - subkarabinek (CQC), karabinek (SC) oraz karabinek wyborowy/karabinek maszynowy (DMAR). Ten ostatni ma dłuższą i cięższą lufę, wyposażony jest również w dwójnóg. Tyle tylko, że pojawia się pewien "drobny problem" - w skład tego systemu nie wchodzi karabinek automatyczny zasilany taśmowo z wymienną lufą, a według szefa działu zajmującego się bronią strzelecką w AIC (Army Infantry Center), majora Glenna Deana, w pierwszej kolejności Armii zależy na broni, która zastąpi kbkm M249. Innymi słowy taka konstrukcja musi się znaleźć w nowej rodzinie broni. W styczniu 2005 roku rozpoczął się wstępny etap, konkurs z którego ma być wyłoniony producent najlepiej spełniający wymagania US Army. W efekcie cały program XM8 wstrzymano (w tym testy operacyjne, które miały być przeprowadzane w październiku 2005), właśnie z uwagi na brak w proponowanym zestawie karabinka maszynowego. Nie wiadomo bowiem, czy firmie H&K uda się spełnić ten warunek. AIC dyplomatycznie oświadcza, że niezależnie od tego czy XM8 zostanie przyjęty do uzbrojenia czy też nie, to testy tego karabinka pozwoliły Armii wyznaczyć założenia taktyczno-techniczne dla nowej rodziny broni. Ogólnie rzecz biorąc, Armia oficjalnie przyznała, że jeżeli tak nie będzie, to może bez wahania poświęcić XM8 i wybrać nowy system. Oficjalnie 4. marca 2005 pojawił się dokument pt."Pre-solicitation Notice for the Objective Individual Combat Weapon Increment I family of weapons", który zachęca producentów do stawiania czoła wymaganiom AIC. Mają oni dostarczyć po cztery sztuki każdej z odmian, na których przeprowadzone zostaną szczegółowe testy. Broń ma być dostosowana do prowadzenia ognia 5,56-mm nabojami M855 oraz M856. Mimo nazwy "OICW Increment I", nie chodzi o gkbk XM29, tylko opisany wcześniej system broni, w skład którego mają wejść subkbk, kbk, kbkw, kbkm. Już w październiku 2004 roku, swój udział w konkursie potwierdziły firmy Colt, FN Herstal USA oraz Steyr-Mannlicher. Pytano je czy są w stanie rywalizować z XM8 H&K, odpowiedziały na to twierdząco. Skąd pomysł na zmianę M249? Okazuje się, że najstarsze zamówione modele kbkm M249 SAW mają ponad 20 lat, część z nich się rozpada, zużycie następuje szybciej niż się tego spodziewano, szczególnie podczas działań bojowych w Iraku, a żołnierze domagają się czegoś jednak lżejszego. Poza tym, na dzień dzisiejszy US Army potrzebuje 12 000 nowych kbkm, a zmiana jej struktury (z 33 brygad do 48 tzw. brygad modułowych (jednostek akcji)) wymaga jeszcze większej liczby nowych karabinków maszynowych (dla przypomnienia, dwie sztuki na drużynę). Jak ma wyglądać nowa broń? Cel - to rodzina broni zasilanej nabojem 5,56 mm, w skład której wchodzi subkarabinek, karabinek, karabinek wyborowy oraz karabinek maszynowy, o dużej wymienności części pomiędzy każdą z czterech konstrukcji. Pompatyczne oświadczenia mówią o dostosowywaniu broni do misji, przy czym nawet składana z klocków musi mieć czterokrotnie wyższą niezawodność niż obecnie używane modele (co w sumie nie jest takie znowu trudne do osiągnięćia, przeskok z 8000 MRBS w przypadku M16A2 na 35 000). 80% elementów subkbk, kbk oraz kbkw musi być wymiennych między sobą, 50% w przypadku kbkm (to jest warunek sprawiający wszystkim najwięcej problemów). Nowa broń ma być lżejsza od M249 i bardziej niezawodna, lufa musi dać się wymieniać w czasie krótszym niż 30 sekund. Armii nie zależy na erkaemowej wersji karabinka automatycznego. Kolejnym warunkiem jest, aby każdy z tych modeli posiadał ten sam wielozadaniowy celownik, pozwalający żołnierzowi na efektywne zwalczanie celów stacjonarnych i ruchomych jednocześnie na najbliższym dystansie i najdalszym efektywnym: 150 m w przypadku subkbk, 500 m (sic!) dla kbk, 600 m dla kbkw oraz 600+ m dla kbkm. Do tego broń musi być wyposażona w wskaźnik laserowy działającym w świetle widzialnym oraz podczerwieni (o parametrach lepszych niż dotychczas używany AN/PEQ-2A) i oświetlenie taktyczne.
×
×
  • Create New...