Jump to content

REMOV

Użytkownik
  • Posts

    1,510
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by REMOV

  1. REMOV

    Crane stock

    http://www.vltor.com/ Tak nawiasem mówiąc, to zabawki ASG również są używane w rzeczywistości, chyba, że mając je w rękach przechodzisz do innego świata :wink:
  2. Ekhm... nie tak do końca, Speedy. Akurat w samolotach najczęściej działko jest obudowane kadłubem lub w nim ukryte, a na zewnątrz wystaje tylko blok luf z obejmą. Trudno tak jednoznacznie wypowiadać się o jego chłodzeniu (np. a A-10 Thunderbolt II). Swoją drogą, to i tak nie ma znaczenia, piloci mają bardzo niewielki zapas amunicji, strzelają krótkimi seriami, działko i tak nie ma czasu się rozgrzać :wink:
  3. Słowo klucz 7,62-mm karabin maszynowy Pieczenieg 6P41 (Печенег 6П41) z niewymienną lufą (pochodna PK/PKM) :wink:
  4. W ramach ciekawostki Jak głosi podpis karabin napędowy po wystrzeleniu 3000 pocisków w 200-strzałowych seriach z szybkostrzelnością 6000 strz./min. :wink:
  5. Do pokazywania zachwyconej gawiedzi :wink:
  6. To nie ma specjalnie znaczenia. Wymagana jest wyobraźnia przestrzenna... ...oraz kilkukrotna wymiana magazynka w kbk AK (może być nawet ASG). I jedno i drugie posiadasz, więc wyciągane wnioski są poprawne. Jedyna różnica, to fakt, że ja to mogę potwierdzić w praktyce :wink:
  7. Jak sama nazwa wskazuje, do robienia dziur w tarczach. I do niczego innego.
  8. Jednym z elementów włoskiego systemu żołnierza przyszłości (Soldato Futuro) ma być, zgodnie z panującą ostatnimi czasy modą, nowa broń. Ma ona zastąpić niezbyt udany 5,56 mm karabinek Beretta AR70/90. Zadania podejmie się ponownie ta sama firma (Beretta), z tym, że nowa konstrukcja ma być oczywiście lepsza. Na zdjęciu widać makietę (model) nowego karabinka, stworzony w układzie klasycznym, z teleskopową kolbą. Cała broń ma być zapakowana w tworzywo sztuczne (ogólny kształt przypomina w pewnym stopniu pistolet maszynowy Beretta Cx4 Storm). Co mnie zaskoczyło, to rączka napinająca na grzbiecie broni, niby to tylko model i wszystko się może zmienić, ale pomysł nieco dziwny, zwłaszcza, że na pierwszy rzut oka zasłania ona dodatkowe, mechaniczne przyrządy celownicze (o ile oczywiście nie są składane). Pewien zysk z takiego rozwiązania jest, dostępność dla strzelców prawo- i leworęcznych. Do tego, broń będzie posiadała dwa przestawne okna wyrzutowe łusek, aby mańkuci nie cierpieli. Nowy karabinek ma być krótszy (840 mm z rozłożoną kolbą, w porównaniu z 998 mm AR70/90) i lżejszy (masa mniej niż 3 kg z pustym 30-nabojowym magazynkiem od M16, AR-70/90 4,07 kg). Lufa długości około 400 mm, ale ma zachować taką samą celność, jak 450 mm w AR-70/90, tako rzecze producent. Choć karabinek zasilany będzie nabojem 5,56 mm x 45 NATO, to jednak Włosi twierdzą, że w razie czego da się go dostosować do innej amunicji. Do tego ma być zaopatrzony w produkowany przez firmę Galileo Avionica optoelektroniczny celownik systemu kierowania ogniem ICWS (Individual Combat Weapon Sight) zamocowany na uniwersalnej szynie Picatinny na grzbiecie broni, z trzema kanałami: dziennym, o polu widzenia 8° i powiększeniu 3x, telewizyjnym z czarno-białą kamerą CCD oraz nocnym, termowizyjnym. Do tego ma posiadać bezprzewodowe (BlueTooth) połączenie z wyświetlaczem nahełmowym. Dzięki temu przyszły żołnierz włoski będzie mógł wykrywać i identyfikować cel żywy (przeciwnika) z odległości 600 m i pojazd z 1500 m. Poza tym, w celownik mają być wbudowane dwa wskaźniki laserowe, jednen pracujący w paśmie widzialnym (635 nm), a drugi w podczerwieni (780 nm). Jakby tego było mało, na tym wszystkim ma się znaleźć celownik kolimatorowy, do strzelania szybkiego na niewielkich odległościach. Razem z litową baterią ICWS ma mieć masę ok. 1 kg, długość 200 mm, szerokość 70 mm i wysokość 105 mm. Do tego wszystkiego ma pojawić się nowy podwieszany, 40 mm granatnik o wadze około 1 kg, z własnym celownikiem GLFCS (Grenade Launcher Fire Control System), również stworzonym przez Galileo Avionica, zaopatrzonym w komputer balistyczny (przystosowany m.in. do zwalczania celów ruchomych, czyli podający poprawkę na wyprzedzenie), dalmierz laserowy o zasięgu 400 metrów. Sam GLFCS ma 100 mm długości, 78 mm szerokości, 60 mm wysokości i masę 0,250 kg. W każdej sekcji w drużynie piechoty ma się znaleźć dwie sztuki karabinków z granatnikami.
  9. Święte słowa. Przy takim ustawieniu wymiana magazynka jest cholernie skomplikowana, choć pozornie wydaje się, że jest tam dużo miejsca. Zależy w którym karabinku OC-14, tym zasilanym amunicją 9 mm x 39 nie ma problemu, ale z 7,62 mm x 39 i długim, łukowym magazynku ja sobie tego specjalnie nie wyobrażam. Nie przesadzasz z tą klauzulą zrzeczenia się odpowiedzialności (disclaimer)? :wink:
  10. Najlepsze, "The German Assault Rifle 1935-1945", Peter R. Senicha. Ostatnio przełamałem się w końcu i zacząłem ściągać książki zza granicy. Cholernie to drogie, no ale czasami warto. Teraz zbieram na obie części "The Black Rifle", szkoda, że to nie pokazuje się na Allego, ech...
  11. Tym razem, z broni eksperymentalnej, głęboko zmodyfikowana wersja 7,62mm karabinka AK, skonstruowana i wykonana w Zakładzie Konstrukcji i Eksploatacji Broni Palnej Instytutu Techniki Uzbrojenia Wojskowej Akademii Technicznej w ramach pracy dyplomowej realizowanej przez ppor. Jacka Bożejkę, którą kierował płk mgr inż. Witold Koperski - 7,62mm karabinek wz. 1997 (określany również od nazwiska konstruktora jako BOŻ-1). Istota modernizacji polegała na przesunięciu mechanizmu spustowego przed magazynek i zastosowaniu kolby obejmującej komorę zamkową (zredukowano tym samym tradycyjną kolbę do krótkiego trzewika). Ponadto zaprojektowano i zmieniono lufę, komorę zamkową, celownik, kolbę, nakładkę rury gazowej oraz mocowanie (zatrzask) pokrywy komory zamkowej.
  12. Tylko jak strzelec operował tak spustem, ale normalnie nazywamy to "ogniem ciągłym" :wink: Takich publikacji nie znam, a powiem, że czytam ich dosyć sporo. Generalnie FG.42 to była ślepa uliczka w dziedzinie broni strzelekiej. Awtomat Fiodorowa (bo tak to się poprawnie zapisuje). Ja bym był ostrożny z głoszeniem takich wszystkim znanych prawd. I nie bardzo, AF był w zasadzie ręcznym karabinem maszynowym, a nie karabinem automatycznym. Równie dobrze mógłbyś twierdzić, że BAR (Browning Automatic Rifle, zwróć uwagę na nazwę) jest karabinem automatycznym. Tyle tylko, że faktycznie, z uwagi na słaby nabój AF używano w tej roli, a nie broni wsparcia. Poza tym można by polemizować, czy był pierwszym, słyszałeś kiedyś o karabinie samoczynno-samopowtarzalnym Mauser wz.1916, produkowany podobnie jak AF w niewielkich ilosciach i uzywany głównie w lotnictwie i w oddzialach fortecznych. Wymagał smarowania naboi. Na rysunku widać wyraźnie przełącznik ognia, długość 1150 mm, długość lufy 600 mm, masa 4,9 kg, magazynek o pojemności 25 nabojów.
  13. Nie, określenie karabin automatyczny oznacza, że jest to broń samoczynno-samopowtarzalna (czyli strzela ogniem pojedynczym lub ciągłym). Niemniej jednak w praktyce frontowej był używany jako samopowtarzalny, bo w ogniu ciągłym to jest nie do opanowania :wink:
  14. Trudno powiedzieć. Ale pewnie się uda, to dam znać, jak było :wink: Etam, nie widzę powodu sprowadzania ludzi na ziemię pod tym względem. Poza tym, fajnie mieć takie zachcianki :wink: Najpierw ministerstwo, potem prezesura rady ministrów, a później pogadamy o komisjach. A tak, cholera, jeszcze mam się w międzyczasie dać skorumpować, zapomniałem :wink: Tak tego, już jest :wink:
  15. Tak na szybko, dla Hartmanna. Pierwszy karabin automatyczny zasilany pełnym nabojem karabinowym (7,92 mm x 57) jaki powstał i w zasadzie jedyny. W założeniach miał to być karabin, broń wsparcia (stąd dwójnóg), miał mieć możliwość strzelania podczas lotu ze spadochronem, a na dodatek jeszcze posiadać składany bagnet kłujący. Nie do końca wyszło. Broń na zdjęciu nie ma ani bagnetu, ani magazynka (20-nabojowy, dostawiany z lewej strony, ale jak widać właz magazynka jest sprytnie zabezpieczony). Dosyć dziwaczna konstrukcja, jeżeli mnie by ktoś pytał o zdanie :wink:
  16. I to jest plan na przyszłość, o! :wink: Sorry - się nie da... REMOV ma lepszych znajomych - np. mjr H vel K. Prawda, REMOV? :DPo pierwsze, to nieładnie niszczyć marzenia innych ludzi, może Łęcy się kiedyś uda, czego należy mu życzyć. A po drugie, no owszem... tylko może nie tak głośno, bo jeszcze ktoś nas podsłuchuje i co będzie? :wink: Jak znajdę chwilę czasu na obróbkę to podrzucę i inne. To mówisz, że chcesz FG.42, Hartmann? :wink:
  17. NIe został jeszcze rozstrzygnięty. Acz, po wyborze SCAR-L FNH ma oczywiście największe szanse - no, jest to prawie pewne, ze względu na logistykę choćby.
  18. REMOV

    Fotki MP5K

    Panowie, taka jedna rzecz - każda wiedza wynika z kwestionowania zdania kogoś innego, z wątpliwości. Nie należy uznawać tego, co napiszę ja czy ktokolwiek inny tutaj za słowo objawione, a już najgorsze, co może być, to ufanie bezgraniczne - każdy z nas się myli, a im więcej pisze, tym szansa pomyłki wzrasta. Należy kwestionować, sprawdzać i dowiadywać się samemu. Ja tam nigdy nie miałem żadnych autorytetów i nie przeszkadza mi to żyć :wink: Co się tyczy tego zasięgu MP5K, to nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Przy tak krótkiej lufie to faktycznie zasięg skuteczny (czyli, żeby normalny człowiek mógł w coś trafić) jest gdzieś w granicach 20-50 metrów. Szczerze mówiąc, to nikt nigdy tego nie podaje, bo i po co? To jest broń, którą - zgodnie ze stroną Maksyma - w zasadzie używa się jak pistoletu, czyli do 25 metrów, a realnie do połowy tego dystansu. Dalej nie ma większego sensu. Takie trochę akademickie rozważania prowadzicie :wink:
  19. REMOV

    czemu tak?

    Teraz rozumiecie? :wink:
  20. To znaczy?
  21. REMOV

    Fotki MP5K

    Serb z Anti-Teroristicka Grupa "Kobre" ...i Niemiec.
  22. Jest błędna, albo inaczej rozumiemy pojęcie "dużej odległości". Poza tym śmiem twierdzić, że z tym rozbiciem bloku silnika breneką to tak fajnie nie będzie...
  23. Tutaj się zgodzę, jest znacznie bardziej funkcjonalny, choć można oczywiście polemizować czy dźwignia i przełącznik jest lepsza od 3-położeniowej dźwigni. Przy okazji to E oznacza Einzelfeuer (ogień pojedynczy), D - Dauerfeuer (ogień ciągły) Ekhm... tam zaraz "chłopisko", ale faktycznie jest sporo większy od kbk AK. O, szkoda, że fotki porównawczej nie zrobiłem, ale na przykład taki M16A1 to przy nim pudelek-miniaturka :wink: Kto wie? :wink:
  24. Tym razem nie będzie o konstrukcjach eksperymentalnych, ale starych & jarych. Tutaj znowu podziękowania dla znajomego majora H. vel K. , majora M.Zahora oraz Bogusia za robienie zdjęć, gdy ja się radośnie bawiłem bronią :wink: Poprosiłem o StG.44, dostałem MP.43 (z magazynek z biciem MP.44), ale to w sumie jedno i to samo. Pierwszy karabinek szturmowy, jak sama nazwa Sturmgewehr wskazuje. Od tego wszystko się zaczęło. Broń jest wielka i dosyć niezgrabna, ale jak na wojenną produkcję nawet nieźle wykonana. Co zabawne, w porównaniu z nowoczesną bronią przełączniki chodzą płynnie, bez oporów (tam jest dźwignia bezpiecznika oraz przycisk określający sposób prowadzania ognia - pojedynczy oraz ciągły). W sumie nadal, po tych wszystkich latach, prezentuje się całkiem nieźle. A, właśnie, gdy ktoś Wam będzie chciał wmówić, że AK pochodzi od tej broni, to zabijcie go śmiechem, ok? Tak nawiasem mówiąc, to rozkłada się go bardzo podobnie do... G36, tutaj jest nawet prościej, wystarczy wyciągnąć jeden kołek :wink:
  25. Masz rację. Ale gdy przyjrzysz się użytkowanym dzisiaj karabinkom, to okazuje się, że jest to identyczne rozwiązanie, jak w L85Ax/L86Ax.
×
×
  • Create New...