REMOV
Użytkownik-
Posts
1,510 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by REMOV
-
To był 7,62mm karabin automatyczny AR-10 (z 1958 roku), a nie 5,56mm karabinek AR-15 (M16).
-
Pokaż paluszkiem która? :wink:
-
To może GROM? Nie jest to co prawda MP5SD5, ale zawsze SD :wink: Zdjęcia dzięki uprzejmości Gromka. EDIT by Foka: zmniejszylem fotki zeby nie zarzynaly forum, zdjecia sa podlinkowane do oryginalow REMOVa 8)
-
Zbiór dosyć dziwnych modeli, ale może kogoś zainteresują. http://www.gulfcoastarmory.com/mgvids.html
-
OK, w razie czego tak około 100MB mogę przez jakiś miesiąc hostować u siebie :wink:
-
Rany, przecież SD5 oznacza, że ma stałą kolbę i przełącznik ognia z opcją strzelania trzynabojowymi seriami (oprócz zabezpieczony, ogień pojedynczy i ciągły) tzw. SE-3-F. Wielkiej filozofii w tym nie ma i nie jest to żadna specjalna ewolucja. Została stworzona dla tych, którzy zgłaszali takie zapotrzebowanie (np. oddziałów SWAT).
-
Nawiasem mówiąc, czy będą w Sieci gdzieś dostępne filmy?
-
Chciałem podziękować wszystkim za doskonałą zabawę. Szczególnie wielkie brawa należą się organizatorom, przyznaję, że udało wam się niezwykle sympatycznie mnie zaskoczyć (zimowy poligon i ciepła grochówka to jest strzał w dziesiątkę!). Niech żałują Ci, którzy nie mogli się zjawić! A teraz muszę zmusić pralkę, aby mi to wszystko wyprała :wink:
-
To praktycznie ten sam granatnik. Nie jest automatyczny, XM26 MASS (wcześniej LSS), odsyłam do wątku XM26 MASS, podrzuciłem tam nowe zdjęcia, powinien być gdzieś u góry. (nie mam teraz czasu, na resztę odpowiem jak wrócę, nie będzie mnie kilka dni)
-
Obawiam się, że muszę, bowiem znowu nie rozumiesz odpowiednich terminów. Gdybyś ukończył wydział Wzornictwa przemysłowego, specjalizacja projektowanie form przemysłowych (szczególnie na ASP), być może miałbyś na ten temat większe pojęcie. Jako architekt masz - bez urazy - niewielkie. Niezależnie czy obroniłeś magisterium czy nie. Miło, że dopiero teraz zauważyłeś, najlepiej się wypowiadać o czymś, o czym nie ma się zielonego pojęcia, prawda? :wink: Co się tyczy strony ergonomicznej, to tak się dziwnie składa, że brak ostrych kątów jest sam przez siebie ergonomiczny, kanciate kształty broni wynikały z faktu takiej a nie innej obróbki metalu (skrawanie czy tłoczenie). Części drewniane były stylizowane równie oble (a nie kanciate), bo to najlepiej pasuje użytkownikowi, to znaczy człowiekowi. Brak owych kantów, rezygnacja z nich jest zasługą wykorzystywanych tworzyw sztucznych, które pozwalają właśnie na bardziej ergonomiczne kształtowanie broni. Jeśli to do Ciebie nie dociera i powołujesz się na studiowany przedmiot, to bez urazy, ale o ergonomii to Ty wiesz tyle co nic. To, że broń nie zadziera o nic, nie ma kształtów o które można zahaczyć, układa się odpowiednio do użytkownika w pewnym zakresie wzrostu (krzywa Gaussa budowy ciała z obcięciem wartości skrajnych) to są wszystko plusy XM8. Jakoś dziwnym trafem nadal nie zauważane. Natomiast słowo ergonomia widzę odmieniasz przez przypadki, tyle tylko, że niezbyt rozumiejąc o czym piszesz, czym dowodzisz kolejnym listem. To się zdecyduj - albo broń jest ergonomiczna, nawet bardziej niż bazowy model czyli G36 albo nie. A ja nie opierdalam, tylko sugeruję, że się mylisz. I pomimo tego, co Ci się wydaje, że wiesz, to niestety nie masz racji. W takim razie z przykrością muszę stwierdzić, że jeśli stosujesz takie kryteria (osobistej estetyki, a nie ergonomii czy antropotechniki, funkcjonalności formy zwał jak zwał, piszemy o ogólnym kształcie broni) to nie wykonujesz tego zawodu dobrze, albo po raz kolejny mylą Ci się formy przemysłowe (a o nich piszemy) z powiedzmy ergonomią wnętrz czy też budynków. A to są KOMPLETNIE inne zagadnienia. Teraz jaśniej, czy nadal coś tłumaczyć?
-
Tak nawiasem mówiąc można poznać po tych tekstach kto od kogo przepisywał. Kochański z JANE's, a Chloupek z Kochańskiego (dokładnie te same sformułowania i zdania) :wink:
-
Wiesz, gdybym za każdą bzdurę jaką usłyszę na temat broni palnej dostawał powiedzmy 10 PLN byłbym teraz milionerem. Po pierwsze - przypadałoby mniej więcej po cztery G11 na głowę każdego członka GSG9, po drugie - sam diabeł nie wie, po cholerę im bardzo niezwykły i cholernie drogi sprzęt, którego eksploatacja jest niebotycznie wysoka (amunicja przede wszystkim, pomijam już nawet części zamienne), po trzecie - po co im tyle karabinków automatycznych, które nijak w ich działalności nie są potrzebne. Już prędzej można wierzyć w posiadanie G11 przez KSK, tam to tylko koło dwóch na głowę by wypadało, więc jeszcze można to jakoś nosić :wink: Plotki o G11 wracają co pewien czas w rozmaitej formie. Ostatnią bardzo zabawną o jakiej słyszałem gdzieś na zachodzie, jest specjalne zamówienie złożone przez Bundeshwerę w bliżej nieokreślonej firmie tworzącej modele AEGów (customowe, dostosowane pod indywidualnych klientów). Firma miała stworzyć kilka dziesiątek AEGów G11, aby pomóc w ograniczeniu kosztów szkoleń żołnierzy tajnej jednostki, która z nich korzysta. Prawda, że śliczne? G11 to już zaczyna się powoli robić mityczna broń, z własną żyjącą legendą :wink:
-
Mam takie drobne pytanie, czy Ty w ogóle wiesz co to jest ergonomia? Gdyby ta wiedza była nieznana to część jej definicji brzmi tak: "nauka zajmująca się badaniem warunków pracy, przystosowaniem środowiska pracy, maszyn i urządzeń technicznych do właściwości fizycznych i psychicznych człowieka z punktu widzenia zapewnienia optymalnych warunków wykonywania pracy". Serio, kolego? No to chętnie posłucham czym jest dla Ciebie ergonomia i jak mam "prawidłowo" rozumieć znaczenie tego słowa. Bardzo jestem tego ciekawy. Możesz napisać coś więcej na ten temat? Przykro mi bardzo, ale fakt, że Ty tego nie widzisz nie ma nijak wpływu, że tak jest. Część zalet takiej konstrukcji opisałem powyżej, nie widzę powodu, aby się powtarzać. Wszystkie elementy nowej broni zostały ukształtowane WŁASNIE ze względu na dopasowanie do strzelca. To, że Tobie się wydaje, że tak nie jest to obawiam się tylko i wyłącznie Twoja prywatna sprawa. A to niby dlaczego? Ta tutaj też jest regulowana, pragnę przypomnieć. I bardziej dostosowana do anatomicznych kształtów. Widzę, że chociaż starasz się korzystać z technicznych pojęć, udajesz, że się nimi posługujesz, to jednak wszystko sprowadza się do spojrzenia przez pryzmat gustu. Dlaczego broń ma zaokrąglone kształty już pisałem, możesz się do tego odnieść. Nie zamierzam się powtarzać w każdym liście, dlatego, że ktoś nie zadał sobie trudu, aby przeczytać poprzednie. Bardzo mi się podoba zacieranie się w Twoich oczach kwestii ergonomii z osobistym gustem. Nijak się to do siebie nie ma, natomiast posługiwanie się mądrymi pojęciami ma, mam wrażenie, nadać subiektywnemu spojrzeniu pozorów (bo niczym innym to nie jest) obiektywności. Jak już pisałem (miło by było, gdybyś jednak zanim się wypowiesz zapoznał się z innymi listami w tym wątku) dla mnie sam kształt XM8 jest konserwatywny aż do bólu (futurystycznego wyglądu nijak nie zauważam), pod względem mechaniki działania broni oraz jej wyglądu zewnętrzengo. Układ klasyczny, zwarta budowa (choć po raz kolejny Ty możesz mieć zupełnie inne wrażenia, co kompletnie nie zmienia faktu, że XM8 ma zwartą budowę), masywność konstrukcji to pojęcie raczej negatywne, chybą, że chodzi Ci o sprawianie masywnego wrażenia, a tutaj znowu wkraczasz w sferę własnych odczuć. Do sprawiania na Tobie wrażeń to ja się nie odnoszę, o gustach bowiem nie rozmawiałem i nie rozmawiam także, co dla Ciebie wygląda jakby się miało połamać to Twoja prywatna sprawa. Gdybyś nie zauważył do tej pory, prywatne odczucia niespecjalnie mnie interesują. To jeszcze raz, wracając do ergonomii - udało Ci się pomimo zarzutów pod moim adresem napisać na ten temat jedno zdanie, niezbyt sensowne o kolbie w M4. Kontynujemy wątek? Nadal jestem ciekawy czego takiego w ergonomii nie rozumiem, a Ty widzisz na pierwszy rzut oka.
-
Broń była testowana w Bundeswehrze (kilka oddziałów przez jakiś czas na początku lat 90), acz obecnie nikt jej nie używa. Być może tkwi w magazynach czekając na lepsze czasy.
-
Ale bardzo ostrożnie. W końcu małoskalowa produkcja już ruszyła. Ciekawi mnie to wyposażenie dwóch brygad. Informacja jest nowa, ujawniono ją 17 stycznia. Tak, tylko podejrzewam, że ta pochodna to niemal nie została zmieniona w żaden sposób :wink: A co się tyczy futurystycznego wyglądu, to dla mnie XM8 jest konserwatywny aż do bólu. To jest futurystyczna w pełnym tego słowa znaczeniu broń:
-
Czepiasz się wyjątkowych bzdur. XM8 jest rozkładany podobnie jak G36K, czyli w mniej niż minutę bez wykorzystania narzędzi. Kurczę, wszystkie nowoczesne karabinki tak mają, spodziewasz się kroku wstecz, czy jak? Rozłożony częściowo G36, XM8 będzie wyglądał podobnie A dlaczego miałby być problem? W kbk AKM masz jakieś uwagi co do rozmiaru rączki napinającej? Mała?
-
Obawiam się, że nie masz racji. To nie jest żadna kwestia przyzwyczajeń tylko wnioski po użytkowaniu rozmaitych typów mechanizmów wewnętrznych. Od pewnych rozwiązań się odchodzi z wielu powodów (brak tłoka w M16 nie okazał się zaletą), między innymi z uwagi na niezawodność (20 000 strzałów MRBF w przypadku XM8 do <6000 strzałów dla M4Ax, to są oczywiście dane producenta, ale jak na razie potwierdzane testami). Niespecjalnie rozumiem o co Ci chodzi. Porównuje się zawsze do lepszego, nazywamy to kryterium porównawcznym. Nie ma w tym niczego dziwnego (pomijam już sam fakt, że MP5 karabinem nie jest). XM8, nie 6. I nie, nie mówiłbym odwrotnie. Układ M16 ma liczne wady, z których istnienia widzę nie zdajeszs sobie sprawy. Te karabinki dzieli technologiczna przepaść. M4 można porównać nieco do kolejnych Polonezów po zmianach - co z tego, że jest lepiej, skoro to ciągle Polonez? W przypadku XM8 masz sprawdzoną mechanikę, kilka dodatkowych elemetów i w sumie efekt w postaci G36K (czyli bazy dla XM8) jest sprawdzany od jakiegoś czasu.
-
Na początku znacznijmy od rysunku, dobrze? Nie wiem po co chcesz skracać łoże? Za cholerę nie przychodzi mi żaden pomysł do głowy, pomijam już sam fakt, że ono jest dostosowane do mocowania szyn bocznych i dolnych. Zostało specjalnie w tym celu ukształtowane. "Obnażanie" lufy też specjalnie sensu nie ma - lubisz mieć poparzone ręce? Obłe kształty, które tak Ci się nie podobają służą temu, aby broń nie zahaczyła o nic podczas wychodzenia z TO czy wyskakiwania z samolotu. Nie zapląta się w ubranie i tak dalej. To wzornictwo nie jest bardziej futurystyczne niż stary Steyr AUG (pomijam już powiedzmy Valmeta M82). Czepiałeś się też chwytu - poza kopytkiem to niczym się od G36 nie różni. Co tam ma niby być wyprofilowanego, facet, to jest karabinek automatyczny, a nie pistolet na rynek cywilny. Każdy karabinek ma w zestawie mechaniczne przyrządy celownicze. Mocowane na taki zatrzaski PCAP.
-
Wiesz, to nie jest kwestia gustów czy osobistej estetyki. Porównanie parametrów nowej broni wyraźne wskazuje na korzyść XM8. Nie chodzi o wygląd, ale o to co jest w środku. A na tym polu XM8 bije na głowę M4 czy M16Ax pod względem niezawodności (i konstrukcji - to jest nowa broń, mechanizm M16 jest niezmienny od ponad 40 lat). Innymi słowy - o ile nie ma to znaczenia w ASG, o tyle nabiera ogromnego w rzeczywistym świecie.
-
No i co z tego? Oczywiście. Daj spokój, to było tylko na atrapach. 5,56mm karabink XM8 z 40mm podwieszanym granatnikiem XM320 A tak na marginiesie, do wszystkich testów polowych do końca tego roku w XM8 mają być wyposażone dwa pełna bataliony US ARMY, czyli chyba decyzja została już niemal podjęta.
-
A, to przepraszam :wink: No to nie miałeś tak do końca racji. W przypadku broni palnej mamy do czynienia z gwintowanym przewodem lufy generalnie ZAWSZE o mniejszej średnicy niż średnica samego naboju. Chodzi o to, że gwint wrzyna się w płaszcz podczas strzelania. Nic takiego nie ma miejsca w zabawkach na 6mm kulki. W AEGach (czy też ASG w ogóle) lufy są pozbawione jakiegokolwiek gwintu (poniekąd, ale tylko poniekąd, jego rolę odgrywa system podkręcania kulki, tzn. hop-up), innymi słowy gładkolufowe, a zatem taka zmiana średnicy nawet liczona w setnych częściach milimetra może mieć znaczenie. Może, Pikace, co nie znaczy, że musi, tutaj akurat się nie upieram. Podejrzewam, że zmiana jest na tyle mało znacząca, że w sumie jest to tylko jeden ze sposobów wyciągania pieniędzy od ludzi (po co komu zwiększenie celności na 25+ metrze, jeśli energia kulki jest tak mała, że trafiony nawet tego nie poczuje) :wink: