REMOV
Użytkownik-
Content Count
1,510 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by REMOV
-
Kolego naucz się korzystać poprawnie ze znaków interpunkcyjnych inaczej list staje się niezrozumiały. O takim szczególe jak spacja " " po każdym znaku nawet nie wspominam, bo tego to winni już w podstawówkach uczyć. Ale wróćmy do meritum. Polska nie ma takiej konstrukcji strzeleckiej jaką opisujesz - VIS ma tak się dziwnie składa, że osiem nabojów w magazynku, o innych szczególach nawet nie wspominam. Jest jak najbardziej bronią przestarzałą w naszych czasach i niejako rozwiniętą wersją Browninga (z kilkoma dodatkami). I zupełnie nie rozumiem, dlaczego ów broń, którą opisujesz, a która z
-
...bowiem, jak wieść gminna niesie RGO oznacza "Ręczny Granat Obronny" (RGO-88 ) :wink:
-
Może już nie przesadzajmy z tą rekomendacją, ale dosyć często bywam na poniższych stronach.http://www.army.lv/Oruzhie/Ognestreloruzhie.htm http://faq.guns.ru/faq.html http://www.gunsite.narod.ru/index.htm http://www.arms.ru/Guns/index.htm http://www.enet.ru/~kc/LESE/MG/mg_1.htm http://altnet.ru/~military/ http://web.etel.ru/~saper/index.html
-
Bez urazy, ale co to ma do rzeczy? No chyba, że dopiero teraz odkryłeś stronę Maxima Popenkera (tak między nami mówiąc, to Rosjanie w ogóle bardzo dobre strony robią - takich o broni jest całkiem sporo) :wink:
-
Ekhm... to zupełnie nie tak. W największym skrócie to te wysysanie tlenu z powietrza to jedno wielkie medialne oszustwo. Generalnie ofiary takiego ładunku (czyli fali nadciśnienia i następującej po niej fali podciśnienia) mają typowe objawy osoby utopionej - sinienie, otwarte usta, rozerwane płuca etc. Stąd też się wzięła kompletnie bezsensowna i błędna nazwa takich ładunków wymyślona przez pracowników mediów - "bomby próżnowe" i ten cały numer z wysysaniem tlenu (ktoś sobie to połączył dwie rzeczy i w zbiorowej świadomości pojawiło się takowe fałszywe pojęcie). Oj, coś czuję, że bez szczeg
-
A no tak, przepraszam, cały czas zapominam, że jak coś umieszczam u siebie na serwerze to ja efekt mam bardzo szybko, ale inni niekoniecznie. Zatem informuję, że obrazek ma 668kB. A mnie to nawet nie przeszkadza, acz moja praca jak zwykle kuleje, żona się wścieka, a dzieci płaczą :lol: Hmm... tutaj masz kilka zdjęć, jak działa RPO-A Trzmiel, też z głowicą paliwowo-powietrzną (termobaryczną, albo "próżniową", jak chcą niektórzy pismacy).
-
W sumie, to zadawanie pytań nie jest bynajmniej symbolem lamerstwa, a ja nie jestem osobą, która zbywa pytających złośliwym słowem czy też szyderczym uśmiechem (choć czasami mi się zdarza). A jak jeszcze grzecznie pytasz, to ja postaram się nie mniej grzecznie Ci odpowiedzieć :wink: Zacznijmy od początku - czyli dlaczego małe. Otóż dlatego, że jest to chyba najmniejszy pocisk tego typu z jakim się zetknąłem - granat ma mieć tylko 40mm, a i sam zbyt duży nie jest. O, możesz sobie zerknąć. Co to znaczy termobaryczne, cóż tutaj to kłania się jednocześnie język rosyjski i greka - jest t
-
Uff... dużo pytań na raz. Po kolei - ostatnio, jak czytałem to twórca (niejaki pan Anderson) chciał sprzedać prawa patentowe ale za sumę 33 razy wyższą - czyli za 330 000USD, jest pewna różnica, nie? Zwłaszcza, że 28 000USD kosztuje jeden z dwóch istniejących egzemplarzy tej broni (jakiś czas temu ktoś go wystawiał na aukcji). Wracając do meritum sprawy, czyli dlaczego Pancor nie wszedł do produkcji - po pierwsze dlatego, że został zaliczony w USA do kategorii tzw. destruction devices (do których to zaliczają się wszelkie karabiny maszynowe i inne takie konstrukcje, o których marzą mali chł
-
Pewnie też, ale w końcu bardzo drobny śrut to mniej więcej to samo, nieprawdaż? :wink: Odpowiadając jednocześnie Navy'emu - masz rację, w naszym kraju produkowane są podobne naboje do strzeb śrutowych (kaliber 12/70), za stroną producenta: * PR-PIK 94, 94M 98 - pocisk stanowi plastykowy kontener wypełniony proszkiem stalowym, produkowany w trzech wersjach o zróżnicowanej energii kinetycznej * CS 94, 94M, 98 - pocisk stanowi plastykowy kontener wypełniony proszkiem stalowym zawierającym domieszkę chemicznego środka obezwładniającego CS, produkowany w trzech wersjach o zróżnicowanej energi
-
Poprawiłeś go widać w trakcie, gdy odpowiadałem :wink: A po co? Skoro działa i to dobrze, nie ma sensu tego zmieniać. Naboje przeznaczone do rozwalania zamków, zawiasów i tym podobnych przeszkód. Generalnie jest to nabój do strzelby wypełniony bardzo drobnym śrutem. Ma bardzo dużą energię na małej odległości i bardzo szybko ją traci (to są bardzo lekkie drobiny, szybko wytracające energię)- a co za tym idzie możesz bezpiecznie rozwalić zamek nie robiąc tym krzywdy osobom znajdującym się za drzwami.
-
W sumie nie wszystko co sprawdzało się dawniej może być skuteczne i teraz, ale jeśli Kret zgłosi się na ochotnika możemy przeprowadzić eksperyment. A w chwilę później otrzymać IG Nobla :wink:
-
Hej, wreszcie jakiś w miarę interesujący temat (kurczę, czego to ja tylko nie zrobię, kiedy nie chce mi się pracować) :wink: Wiesz, tak się dziwnie składa, że całkiem niedawno (no, w listopadzie 2001 roku) do uzbrojenia USMC wprowadzono JSCS (Joint Service Combat Shotgun) czyli strzelbę śrutową firmy Benelli M4 Super 90 noszącą wojskową desygnatę M1014. Więcej na jej temat możesz znaleźć na przykład na stronach: http://www.usmcweapons.com/articles/M1014/M1014NF.htm albo http://www.findarticles.com/cf_dls/m0BQY/1...ml?term=shotgun Innymi słowy, pomimo Twoich obaw od samych strzelb ś
-
Nie inaczej. I bynajmniej jak to by chciał Pikace nie eliminują w ogóle huku strzału tylko go tłumią. A co za tym idzie - namierzenie na słuch strzelającego też jest możliwe. Nie jestem w stanie - przyznaję - udzielić Ci odpowiedzi na to pytanie. Generalnie poza tym kompensatorem podrzutu ("Panie sierżancie lufa mi się na końcu AKseMeSa ułamała" - jak brzmi dowcip z brodą) to żadnych różnic u samego wylotu lufy nie ma, więc generalnie rzecz biorąc z dźwiękiem nie powinno się nic dziać. Niemniej jednak to różne cuda się zdarzają (vide porównanie odrzutu z CETME Modelo C oraz G3 - niby ta sama
-
Czasy się zmieniają, tak samo podejście do ochrony zdrowia żołnierzy. To, co kiedyś mogło się wydawać zupełną bzdurą (jak można jeździć na rowerze w kasku) okazuje się dla ludzi poważniej nieco podchodzących do spraw bezpieczeństwa czymś normalnym, mało tego naturalnym. Tak samo ma się rzecz z ochroną słuchu, to co kiedyś było fanaberią teraz powoli staje się - podczas ćwiczeń strzeleckich regułą. Co do samego placu boju, to niezależnie od skądinąd po części słusznych zarzutów co do ograniczenia słyszalności (poniekąd hełm też utrudnia słyszenie) to jednak coraz częściej zauważam zdjęcia z wal
-
Na ten temat już się wypowiadałem, nie czuję potrzeby powtarzania się. Naturalnie, widziałeś oczywiście w takich żródłach, których potwierdzić się nie da (skąd wiedziałeś, że to akurat spadochroniarze mieli tak korzystać z MG42, a nie - powiedzmy - regularna piechota czy grenadierzy pancerni), zatem jest to Twoim zdaniem regułą, którą warto było tutaj przytoczyć? Pomijam już logikę samego opierania karabinu maszynowego na ramieniu kolegi (sporadycznie takie działanie mogło mieć miejsce, ale dotyczyło to raczej broni powtarzalnej). O to mi chodziło, dziękuję. W kwestii formalnej - odgłos s
-
Mam wrażenie, że brakuje Ci argumentów na jakąs poważną dyskusje i czepiasz się elementów, cokolwiek dziwnych. Zatem wyjaśnię Ci, bo może umknął Ci jakimś dziwnym trafem kontekst obu wypowiedzi. Pierwszy cytat dotyczył korzystania ze stoperów w ogóle, drugi zaś, że jest regułą na placu boju. Innymi słowy wybierając dwa elementy wypowiedzi wyrwane z kontekstu możesz przy odrobinie zręczności postarać się mi udowodnić, że pisałem na przykład o zamachu na Kennedy'ego. Jeśli taki jest sposób toczenia przez Ciebie polemiki to wybacz, ale nie mam zamiaru (ani czasu) się w coś takiego angażować. Inny
-
Pikace - wybacz, ale mnie Twoje osobiste odczucia co to tego kim w Twoich oczach jestem interesują w niewielkim stopniu. A jeśli to ma być jakikolwiek argument w dyskusji to obawiam się, że źle wybrałeś sobie rozmówcę. Nigdzie nie napisałem, że jest to regułą i że faktycznie na placu boju zawsze powinno się je nosić (zasadą bynajmniej to nie jest). Takoż wydaje mi się, że stoperów to chyba nigdy w uszach nie miałeś, bo mam wrażenie, że niespecjalnie się orientujesz co w nich słychać. Interesujące rzeczy mówisz, ale po pierwsze - gdy dookoła strzelają ludzie to i tak nic nie słyszysz, a po
-
Niewątpliwie to też jest powód ich braku. Ale porozmawiaj sobie z tym, którzy strzelają częściej. Ilu znasz takich, którzy nie używają słuchawek? No, nie są nawet takie drogie - z transportem jakieś 250PLN. Zobaczymy.
-
Co konkretnie? A na ile wygląda?
-
Też, owe "nauszniki" powszechnie nazywane są zaś słuchawkami. Bardzo często korzysta się - zwłaszcza w wojsku - również ze stoperów, są zarazem mniej i bardziej wygodne. I bynajmniej nie tworzymy żadnych teorii - bowiem dokładnie po to używa się tłumików do broni jak świat długi i szeroki - w dużo mniejszym stopniu mają całkowiecie wyciszyć odgłos wystrzału w dużo większym - po prostu uczynić go mniej denerwującym (znane Ci jest pojęcie "noise pollution"?) - nie tylko dla samego strzelca, ale i ludzi w najbliższej okolicy (a strzelnice nie zawsze znajdują się aż na takim uboczu. Moja SP znajdo
-
Tak, wiem, każdy z nas był kiedyś młody i głupi i chciał sobie postrzelać z broni automatycznej (najczęściej ogniem ciągłym) bez czegoś chroniącego uszy, w każdym razie ów stan euforii szybko mija i wraca się pędem po słuchawki, bowiem do progu bólu jest niebezpiecznie blisko. A z tym karabinem to przypadkowo je ściągnąłem, stąd mały szok gdy nagle wszelkiego rodzaju dźwięki przestały istnieć :wink:
-
Nikt? :wink: Nie sądzisz, że skoro się je instaluje, to oznacza to, że są do czegoś potrzebne? Choćby po to, aby zmniejszyć odgłos strzału do poziomu w którym... nie ogłusza strzelającego (a to już jest coś - taka sytuacja jak w BHD jest całkiem prawdopodobna - huk wystrzału z naboju karabinowego przy uchu to koszmar, kiedyś nie założyłem słuchawek obok gościa strzelającego obok - ok. 1,5-2m - z broni na nabój 7,62x54R i dobre parę minut chodziłem ogłuszony). Nie wiem, o jaki poziom czy skuteczność Ci chodzi, wbrew pozorom większość tłumików na broni automatycznej służy raczej do wyciszania
-
Dalsze informacje o nowych amerykańskich konstrukcjach strzeleckich - nieco ich będzie wprowadzanych do produkcji: XM8 - karabinek XM320 - granatnik (prawdopodobnie kopia AG36) XM25 - XM29 bez komponentu KE (czyli podwieszanego karabinka) XM29 - OICW XM307 - 25mm ACSW XM312 - .50 ACSW Plus mnóstwo dodatków do broni - celowniki, nowe rodzaje granatów, a nawet tzw. LSS - podwieszana pod XM8/M4 strzelba z pudełkowym magazynkiem oraz mnóstwo innych - polecam uważnie przedstudiować poniższe prezentacje (w formacje PPT) http://www.dtic.mil/ndia/2003smallarms/tay.ppt (9,6MB)
-
Chciałbym zauważyć, że MAG-95 został odrzucony przez komisję Departamentu Rozwoju i Wdrożeń MON nie tylko z uwagi na to, że był cięższy - choć to był najpoważniejszy argument, bowiem limit w pełni załadowanej broni wynosił 800g a MAG ważył... 1140g (z załadowanym pustym magazynkiem), a nawet opisywany przez Ciebie zmodyfikowany MAG-98 waży również pusty - 935g (czyli niewiele się zmieniło), także do osiągnięcia limitu też mu jeszcze daleko, możesz sobie porównać z 730g WIST 94. Druga rzecz - nie miał wymaganego wskaźnika załadowania, trzecia - miał większe niż zakładano gabaryty – 200x35x140 m
-
Zdjęcia z Iraku... jakoś nie widać, aby WIST się rozlatywał. Poza tym - bardziej rzetelny niż doniesienia z prasy codziennej wydaje mi się tekst z Żołnierza Polskiego. A żeby było śmieszniej to połowa narzekań na ten pistolet wynika z... wcześniejszych wymagań samych wojskowych (min. niemożliwość rozebrania broni z nabojem w lufie).