REMOV
Użytkownik-
Content Count
1,510 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by REMOV
-
To niezupełnie tak. Owszem, G36 jest przepisowym karabinkiem automatycznym armii niemieckiej, ale Hiszpanie używają już (i sami produkują) wersji G36E (czyli eksportowej, nieco tańszej, pozbawionej celownika kolimatorowego, a wyposażonej tylko w optyczny 1,5x). Oprócz nich trzecią armią wyposażoną w G36 (również w odmianie G36E) jest... Nepal. Czy Turcja przyjmie G36E na swoje uzbrojenie tego nie wiem, acz jest to bardzo prawdopodobne biorąc pod uwagę pochodzenie ich broni strzeleckiej i wytwarzanie na miejscu zarówno lokalnych kopii G3 jak i MP5, ale wiem, że czwartą armią, która zostanie wyp
-
Prawda? To jeszcze raz, gdzie widziałeś pod OICW podwieszony M4? To było właśnie to zdjęcie, które podesłałeś?
-
Nie bardzo Kozi, te wszystkie schematy to efekty prac pana Martina L. Facklera (lekarz, zawodowy wojskowy w USArmy MC, pułkownik, obecnie w stanie spoczynku, pracujący swego czasu w Letterman Army Institute of Research, Presidio of San Francisco, California i z raportów z połowy lat '80 Labolatorium Balistyki Ran Postrzałowych w tym Instytucie pochodzi większość tych zdjęć, rysunków i schematów), a konkretniej wymyślonej przez niego metody badania pocisku w żelatynie (10% stężenie, temperatura 4'C). Od tego się zresztą wzięło określenie "żelatyna doktora Facklera". Wiele tekstów tego człowieka
-
Raczej nie, symulowane rany postrzałowe, nie "mówią" niczego o tym czy pocisk jest "mocny" czy też nie, ale jak zachowuje się on w ciele człowieka przy takich, a nie innych warunkach (generalnie brak kości i bardzo długa droga w ciele, mało tego zapominasz o kryterium odległości - pocisk M193 będzie się tak zachowywał jak pokazano na rysunku, ale o ile wystrzelono go z odległosci do 200 metrów). To co zaprezentowałeś to powszechnie znane statystycznie najczęstsze przypadki ran powstałych w wyniku trafienia pocisku w blok żelatyny. Niezależnie od tego kryterium "mocności" pocisku faktyczni
-
Ponownie sugeruje zapoznanie się z książkami dotyczącymi MACV-SOG, to bardzo pomaga wyrobić sobie własne zdanie na ten temat. Bo ja bym z tym "bardzo często", bardzo mocno polemizował. Do tego nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, że kbk AK posiadał "mocniejszy nabój". To znaczy jaki? Co to znaczy "mocniejszy"? Amerykanie posługiwali się w Wietnamie dwoma standardowymi modelami broni długiej - strzelającym nabojem karabinowym M14 i pośrednim M16A1. Zarówno kbk AK jak i M16A1 zasilane były nabojem pośrednim - ten pierwszy cięższym, ale o mniejszej prędkości początkowej (700m/s), ten drugi lż
-
Kilka słów wyjaśnienia. I nigdzie nie znajdziesz, bowiem nie chodziło o RPK, ale o 7,62mm (wz. 43 ten sam, którym zasilany był kbk AK) ręczny karabinek maszynowy RPD. Faktycznie obcinali go zaraz za rurą gazową oraz pozbywali się kolby, dodawali jakieś tam też swoje usprawnienia do mechanizmu przesuwu taśmy, bo był z tym problem. Zagadka wyjaśniona? Nie do firmy ArmaLite (bo ta już dawno wówczas nie istniała), ale do wykonawców karabinka - a było ich łącznie trzech: Colt, Harrington & Richardson (najgorsze jakościowo, narzekali na te egzemplarze wszyscy, ale ta firma "słynęła" z teg
-
I, Kapral, masz "fotki" z tych ćwiczeń? A może jednak jakiś pojedynczy rysunek, na którym pewien major przygląda się kbk AK (przyznaję, przerysowany ze zdjęcia). Mało tego, jeśli książeczkę z której wziąłeś swoje informacje o "fotkach" SFGA odwrócisz o trzy strony wstecz, to zobaczysz kaprala trzymającego w swoich rękach pistolet maszynowy PPSz, czy na tej postawie będziesz twierdził, że Zielone Berety NAGMINNIE korzystały z tej broni? :D Bo, wiesz, Kapral, równie dobrze można powiedzieć, że Polacy używają M4, skoro GROM ma kilkadziesiąt sztuk, no i polscy podchorążowie podczas ćwiczeń w USA
-
Z tą "nagminnością" wykorzystywania kbk AK w Wietnamie to ja bym był ostrożny. A co do "fotek" (bo zdaje się wiem skąd owa jedna "fotka" pochodzi), które rzekomo posiadasz, to ja podejrzewam, że były to ćwiczenia Bright Star (faktycznie Egipt, faktycznie 1982 rok), ale broń należała do właścicieli, czyli Egipcjan i "Zielone Berety" pojawiały się z nią tylko dlatego, że im je użyczono i byli na gościnnych występach. Równie dobrze mógłbym powiedzieć, że Włosi korzystają z kbk AK, bowiem mam zdjęcia z połowy lat '90, gdy podczas pobytu w naszym kraju jednej ich drużyny właśnie z tym karabinkiem
-
Teraz dopiero zauważyłem. Tyle tylko, że miała być to fotografia M4 podwieszonego pod XM29, a nie jednej z odmian niemieckiego karabinka H&K G36 (bodaj w wersji K) wyposażonego w gniazdo magazynków od M16, a to właśnie znajduje się na zdjęciu. Zresztą - więcej na ten temat można znaleźć tutaj.
-
W sumie to tak - dwa metry bez paru centymetrów, ale ja nie o tym chciałem napisać :wink: Twój adwersarz ma rację w tym swoim wywodzie dotyczącym "standardowego naboju Parabellum". Otóż, NATO coś takiego mniej więcej zdefiniowało sobie (pytanie jak to się ma do rzeczywistości pozostawiam otwarte. Podaję za książką Kochańskiego z 1991 roku: "Według wymagań NATO masa pocisku 7,45g, pocisk w płaszczu, prędkość początkowa 396m/s, energia początkowa pocisku 584J, średnia wartość ciśnienia maksymalnego 205MPa, skupienie 76mm na 50m.". Plus wymagania dotyczące wymiarów i samej łuski.
-
Ponieważ zostałem już wywołany przez dwie osoby jednocześnie, zazgrzytam łańcuchami, zawyję donośnie i odpowiem bardzo krótko - zajrzyj sobie Pikace tutaj, a później na spokojnie, w czasie wolnym od spania prześledź wszystkie informacje umieszczone na całej witrynie firmy REFLEX. Polecam się poprzyglądać zdjęciom, na przykład poniższemu :wink: Hmm... zastanawiam się czy w tym całym śmiesznym BBCode jest jakaś możliwość skalowania zdjęć, bo chyba ciut za duże wyszło.
-
Będzie krótko, nie mam obecnie wiele czasu, nawet dzisiaj pracuję :cry: Nawet nie znajduję chwili, aby wprowadzić jakieś zmiany na mojej własnej stronie... Pinky, fajnie by było, gdyby ktoś mi płacił za takie wyszukiwanie i przestawianie informacji, ale niestety utrzymuję się jednak z czegoś innego. Jedno co Ci mogę poradzić to lekturę RAPORTU-WTO oraz Nowej Techniki Wojskowej, bo tam najłatwiej na takie rzeczy w języku ojczystym natrafisz. Plus kilka serwisów internetowych poświęconych zagadnieniom militarnym. Bo to nie było do końca tak - do Iraku przerzucono 4th Infantry Division (Me
-
Chodzi Ci o WPTiL? I powiem, że masz rację. Tyle tylko, że ta kwestia analizy obrazu i zapamiętywania celów to raczej jest dopiero tworzona (chyba ma pojawić się razem z integracją całości w pakiecie LW). AFAIR to kiedyś gdzieś czytałem o testach SKO do OICW właśnie pod kątem zapamiętywania położenia przeciwnika. Musiałbym poszukać, jak coś znajdę to napiszę.
-
Latarka bywa przydatna, chwyt przedni - mniej, ale lusterko mocowane NA BRONI? Czy Ty aby nie przesadzasz z tym dodatkowym wyposażeniem? To jest karabinek wojskowy, a nie broń dedykowana do działań CT. Co do kolimatora to masz rację, nie ma, co do powiększenia to jest 1,5x - G36E.
-
W sumie to przyglądanie się chwilę kbk wz. 96 może do czegoś takiego doprowadzić. Nota bene sprawdziłem co można podpiąć pod broń i znalazłem coś takiego stronach Łucznika - Podświetlane przyrządy celownicze - Podstawa optycznych przyrządów celowniczych - Celownik noktowizyjny PCS-6 - Celownik kolimatorowy CK-3 - Lunetka celownicza LKA-4 - Lunetka celownicza z laserowym wskaźnikiem celu CWL-1 Powiedz mi szczerze, czego Ci jeszcze do szczęścia brakuje z elementów wyposażenia? Dodatkowego chwytu przedniego? Bo tak się czepiałeś tej szyny montażowej tu i tam... Jasne, ale nikt te
-
Kolejny...! Kiedyś zrobię na ten temat stronę, obiecuję :D Nie, Colt Commando to nie M4, a M4 to nie XM177E2. To są trzy zupełnie różne modele (sub)karabinków. M4 to karabinkowa wersja M16A2 (jedna z wielu, ale akurat bardzo specyficzna i przyjęta oficjalnie do uzbrojenia, dorobiła się nawet własnej desygnaty), XM177E2 to karabinkowa wersja M16A1 (używana, acz nieco nieoficjalnie), a Colt Commando to taka zbiorcza nazwa, która nadawana jest przez laików i przez komandosów (bo kto się będzie babrał militarnymi akronimami, gdy nie trzeba) na takie krótkie wersje M16 w ogóle. Acz is
-
No tak, ale jak na razie nie wyprodukowano jej zbyt wiele. Ale jest to niejako wyposażenie dodatkowe. No właśnie też o tym słyszałem, ale zapytany o takową broń znajomy dziennikarz siedzący w branży stwierdził, że nie jest to coś takiego. Zagadka pozostaje nadal zagadką, chyba, że... nie miał racji. A możesz podać jakieś szczegóły? Uwielbiam takich marudnych fatalistów :wink:
-
Mam wrażenie, jakbyś przepisywał artykuł ze starych numerów KOMANDOSA (2-4/1999). Poza tym jedna taka uwaga - kbs wz.96 nie jest konstrukcją całkowicie polską (budowaną od podstaw), ale raczej rozwinięciem karabinka AKM, czy też jego polskiej odmiany na nabój 5,45mm czyli kbk wz.88. W sumie można było, tylko z tym rozpowszechnieniem magazynka do M16 to też bywa różnie. Jak to zostało już napisane wcześniej ani FA MAS, ani G36 nie używają owych standardowych magazynków (i byłbym bardzo ostrożny w podejściu do tej nowej wersji G2, bo na zbyt wielką skalę tego na razie nie wprowadzono), a ada
-
Jest to podstawowy powód. Podejrzewam, że gdyby nie to, broń ta miałaby szanse zwyciężyć w programie ACR, spełniała bowiem wszystkie jego warunki za wyjątkiem jednego... amunicji. Co spowodowało, że z miejsca została odrzucona po 1992 roku. Zastanów się, dlaczego Bundeswehra czekała aż do połowy lat 90 na nowy karabinek automatyczny (czyli broń strzelającą nabojem pośrednim), gdy wszyscy dookoła mieli już takie konstrukcje? Dlaczego pomimo wyprodukowania G41 nigdy nie został wprowadzony do uzbrojenia? Bo oni cały czas czekali na G11 właśnie. Miała to być rewolucja i nawiasem mówiąc w pewnym st
-
Prędzej MSW (Modular System Weapon), ale to się ma tak do OICW czy XM29 jak pistolet do karabinu. To znaczy - owszem zanim pojawi się LW z zintegrowanym OICW to testy systemu odbywają się właśnie na MSW (czyli M16A2 albo M4A1 z celownikiem termowizyjnym, dalmierzem laserowym, kompasem cyfrowym oraz cyfrowej kamerze wideo.
-
Nie tylko "pistolet", także "karabinek" i "karabin". W cudzysłowiu dlatego, że wyrzutnia to miała powiedzmy, że kształt pistoletu czy karabinka, ale tak naprawdę to była tylko prowadnica dla tych minirakiet. Mniej więcej. Był to jeden z głównych powodów.
-
Bez urazy, ale nowych? To znaczy sprzed dwóch lat? To bardzo ciekawe, bo mnie nie udało się do tej pory zetknąć z ani jednym zdjęciemi OICW, w którym byłby wykorzystany M4 i o czymś takim nie słyszałem. Możesz podesłać tę fotografię? ... w początkowej fazie dodajmy. Poza tym - zależy to od drużyny, nie wszystkie są dziewięcioosobowe. Bardzo ciekawe te dane, które podajesz, bo po pierwsze - modele OICW miały sześć (czasami mowa jest o pięciu) 20mm granatów w magazynku, albo trzydzieści 5,56mm naboi w magazynku wymiennym z M16. Do tej pory nie zdarzyło mi się usłyszeć o magazynku 8 nabo
-
Nie prawie, tylko całkiem. Firmę wykupili Brytyjczycy - Royal Ordnance czyli część British Aerospace Engineering.
-
W sumie... to proponowano mi coś takiego, ale uważam, że mam jeszcze zbyt małą wiedzę, poza tym w naszym kraju to raczej ciężko byłoby pobawić się niektórymi z tych zabawek, a jeśli nie masz tego w rękach, to tak nieco głupio pisać. No, może w końcu się zmuszę i skrobnę coś o Gyrojecie bo to strasznie fajna zabawka. Jedyna broń wyprodukowana przez człowieka, która bez żadnych modyfikacji działa w kosmosie :wink: W sumie to nieco na tym zarabiam - robiłem konsultacje merytoryczne dla gier komputerowych (no i innych takich), czy też tłumaczyłem niektóre z nich. Ale nie tyle ile bym chciał :
-
Wiem, wiem, straszne to uprościłem, ale jak już pisałem - nie mam teraz czasu na szersze wyjaśnienia.