Chochla
Użytkownik-
Posts
352 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Chochla
-
Nie widziales emotikona na koncu zdania? Wez pod uwage, ze wypowiadamy sie na forum czyli dyskusji ilus tam dziesiatkow ludzi i czasami, choc wydaje nam sie, ze ktos kieruje wypowiedz bezposrednio do nas to w rzeczywistosci moze byc troche inaczej. Tak, ze wyluzuj troche i nie bierz wyszystkiego tak bardzo osobiscie bo umrzesz na zawal w mlodym wieku ;) Co do reszty juz na powaznie, przeczytalem watek bardzo dokladnie (jako jeden z nielicznych ze wzgledu na zainteresowanie tematem i brak czasu) . Przeczytalem rowniez bardzo dokladnie jego tytul - wynika z niego jasno, ze mozemy w nim 1) informowac 2) dyskutowac 3) plotkowac I teraz pokaz mi z laski swej, ktory punkt upowaznia do czegos takiego co sie dzialo na pierwszej stronie tego watku? Informowanie? Swietnie, kupa ludzi poinformowala potencjalnych uczestnikow, ze ich nie stac na ta impreze - bardzo interesujace, chyba sporzadze sobie liste kogo nie spotkam. Dyskutowanie. No podyskutowalismy sobie, ze mozna za to kupic mase szpeju albo pojechac w Bieszczady lub na koncert (moze sporzadzimy jakas liste co mozna kupic za 800 zl?). Nawet sobie poplotkowalismy, ze to straszne chamstwo ze strony organizatorow, ze chca rekompensaty finansowej za wlozona prace i czas (czyli po ludzku chca na tym zarobic). Tylko czy o to naprawde chodzilo Regowi zakladajac ten watek?? I czy naprawde zainteresowani ta impreza maja chec/czas to czytac?? Rozumiesz teraz moj komentarz? Ze przyzwoitosc w stosunku od innych czytelnikow jak najbardziej wymaga, zeby nie zmuszac ich do czytania tym podobnych wypowiedzi? A zeby nie robic takiego samego zamieszania jesli masz jakies zastrzezenia co do moich wypowiedzi to prosze juz na priva.
-
Regulamin nie - odrobina przyzwoitosci w stosunku do czytelnikow tego watku (czyli potencjalnych uczestnikow) juz tak ;-) Szczerze mowiac to nastawienie co poniektorych powala mnie na kolana. Marks bylby z Was dumny towarzysze - socjalizm w narodzie wiecznie zywy. Czekam na pojawienie sie mojego ulubionego okreslenia - spekulanci. Podanie chociaz przyblizonego terminu ogloszenia tych warunkow byloby ze wszech miar mile widziane. Ja rozumiem, ze skala przedsiewziecia jest duza, nie wszystko mozna przewidziec co do dnia, same atrakcje na pewno beda zalezaly od wielkosci odzewu, ale okreslenie 'wlasciwy czas' to troche za malo. Wiekszosc z nas na pewno bedzie czekalo z decyzja o uczestnictwie do momentu poznania co dostanie w zamian za te pieniadze, a nie wszystkich stac na blokowanie funduszy (niemalych w tym przypadku) do 'wlasciwego czasu' bo moze sie okazac, ze wydarza sie bardziej pilne wydatki i nawet Ci, ktorzy byli zainteresowani nie pojada bo beda musieli wydac te pieniadze na cos innego.
-
Az tak mlody to Szczepan nie jestes, nie klam. :) Tu tez nie lzyj, wszyscy w grupie juz wiedza, ze znalazles wygodna i dlugofalowa wymowke coby w lykendy na poligon nie jezdzic. :) A zeby nie bylo oftopowo to po sprawdzeniu wymagan, doszedlem do smutnego wniosku, ze jedyna plytka z gry, ktora pojdzie na moim kompie to... plytka z muzyka :)
-
Mama tego sierzanta najwyrazniej nie powiedziala mu, zeby nie krzyczal tak glosno bo sie moze spocic :)
-
A trzeba bylo poznym wieczorem wywiadu w TVP z ministerem Szczyglo posluchac. Oczywiscie to co napisze to subiektywne odczucie ale z jego komentarza do zakupu F-16 dla mnie wynikalo, ze kupilismy go bo ma piekna sylwetke, z ktora nie moze sie mierzyc wiekszosc wspolczesnych samochodow.
-
Z krzywej lufy? Raczej slabo.
-
No coz, zycie pokazuje, ze nie tylko. Uproszczona, by nie powiedziec prymitywna wersja takiego urzadzenia (a mianowicie reka uzbrojona w pistolet, lub co gorsza automat wystawiona za rog albo ponad okop i siejaca kulkami na oslep) jest dosyc powszechnym zjawiskiem na polach naszych bitew :???:
-
Well, nada sie czy sie nie nada to mniej istotne pytanie. Bardziej istotne jest czy bedzie pytajacego stac na ten mundur? :) Te kurtki, w ktorych stoja te dziewczyny na pierwszy zdjeciu, do ktorego link podales pare postow wczesniej, w sklepie z militariami w Szwecji jakies 3 lata temu kosztowaly 2500 SEK (czyli 1000 PLN z hakiem). Sprzedawca na pytanie skad sie bierze ta cena stwierdzil rozbrajajaco, ze nie wie, ale ze na pewno jest, cytuje: "way too high"
-
ja rowniez, (pomijamy oczywiscie sprzet ciezki w ramach Lend-lease'u) Bywaly przypadki wymieniania sie bronia osobista (wiem na pewno, ze jeden z oficerow Brygady podczas lotu do Driel wymienil swoj rewolwer na Colta z pilotem Dakoty) ale nigdy nie slyszalem/nie widzialem na zdjeciach zadnego Brytola w oporzadzeniu/mundurze innym niz ichniejszy. Jesli juz to uzywali oporzadzenia innych rodzajw wojsk ale nadal brytyjskich np kabur udowych (bodajze czolgistow) no .... w koncu to tez rekonstrucja jak najbardziej historyczna -jakby nie bylo to jeden z glownych powodow dla ktorych Alianci wygrali :) (BTW przyganial kociol garnkowi... bo to chyba w koncu Ty jestes na zdjeciu? ;))
-
Co do mundurow SS. Tak naprawde to jest kwestia podejscia do tematu. Oczywiscie w Polsce jest to bardzo 'sliskie' ale wezcie pod uwage inna kwestie jesli chodzi o cos co sie nazywa rekonstrukcja historyczna - w wojnie braly udzial dwie strony wiec rekonstrukcja nie bedzie pelna jesli bedziemy zakladac mundury tylko jednej (tej wlasciwej). Pod Arnhem walczylo Waffen SS wiec jak mozemy mowic o rekonstrukcji, szczegolnie dynamicznej (ktora wolno bo wolno ze wzgledu na restrykcyjne przepisy dotyczace posiadania 'broni' hukowej ale jednak sie rozwija), jesli nikt nie bedzie zainteresowany zalozeniem munduru SS bo... Oczywiscie mozna 1) latac po polu i udawac, ze sie walczy z niewidzialnym przeciwnikiem podczas pokazow tudziez 2) walczyc z grupa od Grossdeutchland, ale czy 1) ludzie to kupia, 2) czy bedzie to jeszcze rekonstrukcja czy tez juz radosna tworczosc? A robienie pokazow jest moim zdaniem, bardzo waznym elementem tej zabawy. Nie dlatego, zeby sie pochwalic wszystkim oryginalnym Denisonem, M43 czy czym tam innym, tylko dlatego, zeby w jakis sposob zainteresowac/przedstawic innym historie naszego kraju, bo nie oszukujmy sie, wbrew powszechnemu mniemaniu ta wiedza jest mocno ograniczona.
-
Miny i pulapki - karty do gry z Iraku...
Chochla replied to Pikace's topic in Militaria szeroko pojęte
"iraqi operation - freedom" no ciekawe, ciekawe. czy mozna dostac wersje "freedom operation - iraqi" albo "operation - freedom iraqi"? -
wyglada jakos znajomo :) no coz, w tym przypadku mozesz spokojnie oddac glos na mundur angielski ;)
-
Tylko, ze jesli dobrze kojarze zostal on przyznany duzo pozniej niz dodatek spadochronowy i byl chyba nizszy od niego?
-
Arykul jest o znaku spadochronowym, nie o polskich silach desantowych dlatego zaczalem ta 'dyskusje' Na marginesie. Wiedziony ciekawosci pogadalem wczoraj z ludzmi z grupy jak to bylo dokladnie ze znakiem szybowcowym. Z informacji, ktore uzyskalem wynika, ze pomimo, ze znak zostal uchwalony praktycznie rzecz biorac nie byl uzywany przez zolnierzy z prostego powodu. Praktycznie wszyscy (nawet ci z dywizjonow artyleryjskich, czego przyznaje bez bicia nie wiedzialem) musieli przejsc szkolenie spadochronowe, a dopiero potem byli szkoleni jako piechota szybowcowa. Tak wiec na dobra sprawe u uzyciu byl tylko i wylacznie znak spadochronowy. Zaden z zolnierzy nie nosil na mundurze znaku szybowcowego. Co wiecej podobno Sosabowski pisze w ksiazce "Najkrotsza droga" (pisze podobno bo tej pozycji akurat nie posiadam i jej jeszcze nie czytalem, jesli ktos ja posiada prosilbym o zweryfikowanie), ze bojowy znak spadochronowy zostal przyznany wszystkim zolnierzom bioracym udzial w operacji (rowniez tym, ktorzy na dobra sprawe powinni otrzymac bojowy znak szybowcowy) co jesli jest prawda potwierdzaloby pierwsza czesc mojej wpowiedzi. ??? Pozwolilem sobie nie zgodzic sie z Twoim zarzutem a Ty traktujesz to tak jakbym co najmniej zabil Twojego ukochanego zwierzaka. Wydaje mi sie, ze swoje argumenty przytaczam rzeczowo i w dosyc grzecznej formie, majac przy okazji nadzieje, ze uda mi sie poszerzyc mojac wiedze w obszarze, ktorym sie interesuje ale, o ktorym szczerze powiem zawsze bede wiedzial za malo. Jesli masz jakies informacje, ktorych nie posiadam i chcesz sie znimi podzielic, zawsze znajde czas na zapoznanie sie z nimi i rzeczowa dyskusje na ich temat. Moge Cie rowniez zapewnic, ze niezaleznie od tego czy to kupujesz czy nie, ani nie bylo moja intencja szukanie zwady, ani zgodnie z tym co napisalem wczesniej nie mam czasu na kontynuaowanie tego watku jesli bedzie zmierzal on w tym kierunku.
-
Wojt-as, daleki jestem od szukania zwady bo mam za malo czasu na to. Piszac moja odpowiedz chcialem popolemizowac z Twoim zarzutem, ze w artykule zapomniano o znaku szybowcowym (i okolicach), co jest nieco niesluszne. Artykul ma tytul 'znak spadochronowy' a jak juz wspomnialem znak szybowcowy to zupelnie inna bajka przyznawana na podstawie innych kwalifikacji wiec moze by i bylo milo gdyby o nim napomkneli ale skoro tego nie zrobili to, moim zdaniem, ciezko miec o to do nich pretensje. Oczywiscie, ze na polu walki (juz po ladowaniu) nie mialo to wiekszego znaczenie (wobec kul wszyscy sa rowni) ale poza walka to byla zupelnie inna historia. Znak szybowcowy byl bardzo ubogim krewniakiem spadochronowego. Piechota szybowcowa w kazdej armii miala status duzo nizszy niz spadochronowa. W armii amerykanskiej szybownicy nie dostawali dodatku spadochronowego. Nie jestem nawet pewien czy mieli prawo do noszenia ichniejszych odznak spaodchronowych. Podobna 'segregacja' miala miejsce w armiii brytyjskiej i polskiej. Prestiz spadow byl nieporownywalny z prestizem szybownikow. Tylko o to mi chodzilo. Czy moge spytac skad masz ta informacje? Ja musze przyznac nigdy sie z takowa nie spotkalem i nie slyszalem nigdy o zadnym zolnierzu Brygady, ktory oficjalnie posiadal obie odznaki, ale moge sie mylic dlatego pytam.
-
Mylisz pojecia. Nie ci sami tylko z tej samej jednostki a to jest duza roznica. Kwalifikacje jakie musieli nabyc zolnierze w celu uzyskania znaku spadochronowego znacznie roznily sie od tych dla znaku szybowcowego. Znak szybowcowy dostawali zolnierze np dywizjonu artylerii p-pan czy artylerii polowej, ktora sila rzeczy na spadochronach wtedy zrzucona byc raczej nie mogla, znak spadochronowy - glownie zolnierze trzech batalionow spadochronowych. Podczas samej M-G czesc naszych spadochroniarzy (zauwaz, ze uzylem slowa spadochroniarzy, nie zolnierzy Brygady) ladowala w szybowcach bynajmniej nie dlatego, ze ciezki sprzet ladowal szybowcowo - bo ciezki sprzet mial swoja obsluge - zolnierzy "piechoty" szybowcowej, tylko dlatego, ze brakowalo po prostu srodkow transportowych. Przeciez transport 3 i 1/2 dywizji rozlozono na 3 dni nie dlatego, ze tak bylo lepiej tylko dlatego, ze Alianci nie mieli odpowiedniej liczby transportowcow i szybowcow aby przeprowadzic to w jeden dzien. Malo kto wie ale Brygada planowo miala 3 rzuty - spadochronowy, szybowcowy i morski! Oba powyzsze fakty spowodowaly, ze jesli by dowodctwo Brygady mialo sie scisle stosowac do rozkazu o ustanowieniu znaku spadochronowego i szybowcowego (a konkretnie ich wersji bojowych) - cytat ponizej - to tym spadochroniarzom nie przyslugiwalby ani jeden ani drugi mimo, ze brali udzial w akcji bojowej! Rozkaz L. dz. 773/III z dnia 20 czerwca 1941r ustanawiajacy znak spadochronowy. 3. Prawo noszenia znaku bojowego mają tylko żołnierze, którzy brali udział w bojowej akcji spadochronowej. Prawo do noszenia znaku zwykłego mają żołnierze, posiadający wyszkolenie przewidziane odnośnymi rozkazami dla oddziałów spadochronowych. Dlatego tez general Sosabowski wydal Rozkaz Specjalny (dodatek do R. DZ. 149/44 z dn. 16.X. 1944r.) : "Za waszą pracę bojową jako żołnierzy spadochronowych należą się wam Bojowe Znaki Spadochronowe. Przyznam je tym wszystkim , którzy odbyli skok w warunkach bojowych. Przyznam również w drodze wyjątku tym żołnierzom, którzy będąc skoczkami spadochronowymi, z mego rozkazu odbyli lot bojowy w szybowcach"
-
Na tyle na ile mi czas pozwala staram sie sledzic ten watek bo w koncu sie wybieram na ten zlot i mam jedna olbrzymia prosbe do organizatorow. Nastepnym razem (bo w tym temacie nie ma juz sensu tego robic) prosilbym o bezwzgledne wypieprzanie wszystkich wpisow nie zwiazanych bezposrednio z organizacja. Albo przynajmniej zalozyc jeden temat na sprawy TYLKO I WYLACZNIE zwiazane z informacjami i ogloszeniami parafialnymi a drugi na zale i pretensje doszlych czy niedoszlych uczestnikow. Naprawde nie interesuja mnie (i przypuszczam, ze podobne odczucia ma wiekszosc ludzi) zale, ze limit miejsc jest za maly, ze scenariusz jest za dlugi albo za krotki albo za bardzo zakrecony, tudziez ze zostal podany za pozno, albo ze ktos nie ma co na siebie zalozyc na zlot. Szanuje prawo do wolnej wypowiedzi, ale mam za malo czasu, zeby je czytac a nie chcialbym przypadkiem przeoczyc czegos waznego. W miare mozliwosci prosiblym moderatorow tego dzialu o wprowadzenie takowej zasady dla wszystkich tematow zwiazanych bezposrednio z organizacja przyszlych zlotow. PS. tak na marginesie. na pierwsze ogolnopolskie zloty przyjezdzalo okolo 70 osob, scenariusze byly proste i oglaszane juz po przyjezdzie a niejednokrotnie mialem wtedy duzo wiecej radochy z zabawy niz na zlotach na 400 osob, w ktorych scenariusz byl ogloszony na dlugo przed ogloszeniem o organizacji zlotu.
-
z Chamberlain'em jako premierem? sojusz moze nie ale pokoj byl w zasiegu.
-
Najwiekszym ze strony USA i GB. Czytales "Sprawe honoru"? Chryste wlos sie jezy na glowie czytajac co nasz "najwiekszy przyjaciel" prezydent Roosevelt wyprawial, zeby jeszcze glebiej wejsc w dupe Stalinowi.
-
Wybacz ale co to ma do rzeczy? Bez armii, bez sprzetu (zostal na plazach Dunkierki), bez wsparcia lotniczego? Czym by walczyli? Swoja narodowa flegma? Wiesz o tym, ze w pewnym momencie desperacja osiegnela taki stopien, ze oproznili muzea z broni , zeby w jakimis stopniu nadrobiac braki w wyposazeniu? T.J. ale ze mnie rozbawil :) Jakie wojska? Popatrz na dane dotyczace wojsk USA na poczatku wojny. W momencie wybuchu wojny US Army liczyla.... 160tys ludzi - 9 dywizji piechoty, 2 kawalerii i JEDNA BRYGADE pancerna. Ale sila! Niemcy by sie poddali na sama informacje ze ta niepokonana armia zaczela sie ladowac na statki ;) Wiesz kiedy Kongres uchwalil powszechny pobor (i najlepsze jeszcze, ze z zalozeniem, rocznej sluzby!)? W sierpniu 40. Nawet zakladajac malo realne (przy tak powszechnym nastawieniu antywojennym jak wtedy) wypowiedzenie przez nich wojny w momencie kiedy SeeLoewe byloby juz w toku, to bylo to troche za pozno, nie sadzisz? Tak, tak, a jakby sie jeszcze do tego dolaczyli Marsjanie :). Wiesz co bylo jednym z glownych warunkow D-Day? Osiagniecie bezwzglednego panowania w powietrzu przez Aliantow. Sami stwierdzili, ze wojska inwazyjne nie bede mialy najmniejszych szans na przetrwanie pierwszego dnia na plazach bez spelnienia tego warunku. Czemu sadzisz, ze w 40 byloby inaczej? Bez RAF-u polaczone sily RN i USN nie mialyby najmniejszych szans na przezycie w Kanale LM Oczywiscie ze tak. Przeciez caly czas mowie ze byl to najwiekszy blad Adolfa i przelomowy punkt wojny, tyle ze rozmawiajmy o rzeczach, ktore mialy szanse powodzenia a nie o poboznych zyczeniach co poniektorych, bo zaraz ktos wyskoczy z haslem ze najwiekszym bledem bylo zaniechanie otworzenia drugiego frontu w 42 tak jak sobie tego zyczyli Stalin i Roosevelt. To nie jest nic nowego. Od dosyc dawna wiadomo, ze gdyby nie oni Rosjan to Rosjanie ich. Po co komuchy np rozbudowaly armie powietrznodesantowa do jakichs niebotycznych rozmiarow? Przeciez nie po to, zeby bronic Syberii przed najazdem Eskimosow? :) dlatego napisalem, ze byl to jego blad, ktory skutecznie zmniejszyl szanse na podboj Rosjii. Nie walkujmy juz tego dluzej.
-
??? a czemuz to? A jeszcze przed chwila pisales, ze bylo to praktycznie niemozliwe :) Ta polityka byla duzym bledem a o tym przeciez jest ten watek, nieprawdaz? to nie jest porownanie tylko przyklad dla tezy postawionej przez nieznanego mi autora. To byl jeden z kardynalnych bledow, ktore popelnil i ktore ta szanse zaprzepascily, ale nie mow, ze takowej nie bylo. Przy okazji, z tego co wiem jemu sie nie marzyla wladza nad swiatem tylko nad Europa i ZSRR. Mimow wypowiedzenia wojny USA nie dazyl do tego konfiiktu.
-
Damian wcale nie jest takim fantastom jak sie wydaje. Niemcy przegrali bo zaczeli walczyc na dwa fronty (ciekawym jest, ze choc Adolf byl najwiekszym przeciwnikiem takiego scenariusza, majac w pamieci identyczna sytuacje z WW1 to jednak sie na niego zdecydowal) Przeciez wraz z podbojem Angli diametralnie zmienilaby sie sytuacja strategiczna w Europie. Ameryka wszak w tym okresie wojny jest nadal straszliwie izolacjonistyczna. Armia ladowa praktycznie nie istnieje. Zalozmy nawet, ze po ataku Niemiec na ZSRR widzac potencjalne zagrozenie dla siebie ze strony Adolfa gdyby ten podbil Rosje, wchodzi ze Stalinem w uklad i podpisuje Lend-Lease, to przeciez trzeba ten sprzet jakos na kontynent dostarczyc a tu zaczynaja sie schody. Konwoje wszak byly masakrowane majac oslone RN i parasol lotniczy RAF-u, a tutaj co prawda RN zostaje ewakuowana do USA ale nie ma oslony lotniczej. Luftwaffe do spolki z U-bootami ma spore szanse na sparalizowanie tych dostawy. A bez Lend-Lease drodzy panowie, rowniez wojna w Rosji wyglada zupelnie inaczej. Tak na marginesie T.J. Wehrmaht byl wystarczajaca sila do podbicia Rosji, przestrzeni nie musisz pilnowac ona nie ucieknie ani sie nie zbuntuje. Pilnowac musisz ludzi a z tym Niemcy nie mieliby az tak duzych problemow, gdyby nie chora polityka eksterminacji podbitych narodow. Ukraincy, Litwni, Lotysze, Estonczycy a przypuszczam, ze i spora czesc pozostalej ludnosci ZSRR traktowala Wehrmaht jak wybawicieli od komuchow. Dopiero 'pacyfikacje' podbitych juz terenow spowodowaly gwaltowna zmiane nastrojow. Tak ze panowie nie twierdzcie tak stanowczo, ze Niemcy byly skazane na porazke juz w momencie wybuchu wojny bo wcale tak nie bylo. Ktos kiedys powiedzial, ze wojne wygrywa ten kto popelni mniej bledow, a nie ten kto jest silniejszy militarnie czy gospodarczo, bo gdyby tak bylo to na dzisiejszej mapie Europy nie byloby np takiego panstwa jak Finlandia.
-
Maskary kogo? Miezkancow? A kiedy to taki szczegol interesowal Adolfa? Masakry BEF? No przeciez o to chodzilo w koncu. O zlamanie woli walki Brytoli i zmuszenie ich do podpisania pokoju
-
yop Ograniczylo, mocno ograniczylo ale nie zalamalo.
-
racja. proponuje poczytac "Wspomnienia zolnierza" H Guderiana, choc ta pozycja troche mnie wkurzyla ze wzgledu na proby usprawiedliwienia siebie samego Bombardowac to bombardowali, natomiast co do blokady do niby czym mieli ja blokowac? Kutrami rybackimi? Niemy na Morzu Srodziemnym nie mieli floty, Wlochom rozkazac nie mogli a ci akurat nie bardzo mieli ochote na starcie z Royal Navy. Zarzucenie decyzji zdobycia Malty nie bylo dobrym posunieciem Adolfa H. Powiedzmy, ze to nie bylo bledem Niemcow tylko ogromnym sukcesem wywiadu i sztabu brytyjskiego, ktory jeszcze po 6 czerwca karmil przeciwnikow informacjami jakoby to Normandia byla jedynie celem pozornym. Jak dla mnie to najwiekszym bledem Adolfa byl zly HR a konkretnie decyzja o zatrudnieniu Hermana G. To, ze w koncu Alianci wygrali tak naprawde zawdzieczamy tylko i wylacznie jemu. Popelnil dwa kardynalne bledy, ktore pozostawily otwarty front zachodni 1) Namowil Adolfa na wstrzymanie ataku ladowego na plaze Dunkierki. Naprawde nie moge zrozumiec czemu Adolf poszedl mu tak bardzo na reke??? 2) Podjal decyzje o zaprzestaniu bombardowan lotnisk i instalacji radarowych podczas Bitwy o WB na rzecz bombardowan Londynu. Sami Angole przyznawali, ze jeszcze dwa tygodnie takiej ofensywy i RAF by padl na kolana a wtedy zegnaj Anglio. A zamykajac ten front uwolnilby olbrzymie rezerwy Wehrmahtu, ktore musialy stacjonowac we Francji i Norwegii oraz nie mniejsze rezerwy gospodarcze pracujace na rzecz umocnien Walu Atlantyckiego. To (plus wciagniecie prze Os Stanow do wojny) bylo punktami zwrotnymi w tej wojnie. Cala reszta byla tylko przyspieszaniem lub opoznianiem nieuniknionego