Jump to content
REKLAMA
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
XrayPl

ASH "Przełęcz Użocka",19.10/ Warszawa-SD

Recommended Posts

GRH 44 DIVISION HUD wraz ze współpracy z Cortesem, ma zaszczyt zaprosić na szóstą odsłonę działań na froncie wschodnim.

 

Termin – 19 Październik

Miejsce  SD – Bemowo - Warszawa

Wpisowe – 10zł płatne na miejscu

Wiek – Od 18 lat

Zgłoszenia – Na pw lub email mareksadej@wp.pl

Lista zgłoszeń -  https://docs.google.com/spreadsheets/d/1VagyQxLJ5C-RqUJ_5XtHDj0Y2zgEatlCVXDC2Lisb0I/edit?usp=sharing&fbclid=IwAR2yn4Gp9zbaieMgG0dTXRlFCmYd02lhxmV1cMCDlE-s0WDu3qJIODj551s    Zgłoszenie musi obejmować nick, frakcje, odtwarzaną sylwetkę i ewentualnie nazwę swojej ekipy. 

Czas –

Zbiórka, odprawa i wymarsz na pozycje – 8:00

Rozpoczęcie gry – 9:00

Koniec gry – 15:00

Stylizacja Obowiązkowa:

Niemcy – Absolutny zakaz jakichkolwiek współczesnych kamuflaży (powstałych po 1945) i stricte współczesnego wyposażenia (wyjątek – buty, ale też bez przesady). Można używać współczesnych ciuchów pod warunkiem ich jednokolorowości w dowolnych odcieniach szarości, zielonego lub niebieskiego (Luftwaffe).

Rosjanie – Podobnie jak u Niemców. Kolory dopuszczane natomiast to odcienie brązowego, piaskowego i czarnego.

W razie wątpliwości co do stylizacji, śmiało możecie pytać ;)

 

ZGŁOSZENIA, ROLE i FUNKCJE:

Podczas tej gry, od początku będzie obowiązywał ściśle określony podział osób na oddziały, i funkcje podany poniżej. Drużyny 1 i 2 mogą być zwiększane o dowolną liczbę zwykłych strzelców. Drużyny wsparcia to stałe 6 z określonymi funkcjami.

 

534725cb71548f8cgen.png

af03be8785fa8cac.png

 

Co do tabelki muszę nadmienić także:

- Za wyjątkiem KM, bronie nie historyczne (stworzone po 1945r.) zawsze strzelają ogniem pojedynczym, niezależnie od funkcji gracza.

- W budynkach nie wolno strzelać z broni mającej więcej niż 400 fps

- Tylko i wyłącznie postacie z pozwoleniem na strzelanie serią, mogą nią strzelać. Inni mają absolutny zakaz.

- Górny limit broni bocznej to 400 fps

 

DZIAŁANIE FRAKCJI I DRUŻYN:

- Dowódcą każdej frakcji jest dowódca plutonu

- Dowódca plutonu może wydać rozkaz tylko i wyłącznie innym dowódcom lub żołnierzom z własnej drużyny

- Dowódca może wydać rozkazy tylko i wyłącznie żołnierzom z własnej drużyny

- Żołnierze w ramach drużyn są nierozłączną całością Nie można wydać rozkazu by go podzielić, przenosząc np. kilka osób do drugiego plutonu. Wszystkie zadania (nie licząc drobnych) musi wykonywać razem.

- Żołnierze wykonują tylko i wyłącznie polecenia swoich dowódców. Nie wolno także działać bez pozwolenia dowódcy.

- Komisarz ma specjalne zasady. Może wydawać rozkazy wszystkim żołnierzom plutonu poza dowódcami. Jednakże rozkazy własnego dowódcy zawsze są ważniejsze niż komisarza (wolno mu oczywiście kogoś rozstrzelać za „nieposłuszeństwo”). Może to teoretycznie spowodować zamieszanie w organizacji Rosjan, ale w gruncie rzeczy właśnie o to chodzi ;)

 

Przed grą w ramach balansu liczebności drużyn w ramach frakcji, mogą nastąpić małe przeniesienia.

 

ZASADY:

 Limity:

- Limity fps dla danych broni i funkcji są podane w tabelce i pod nią ale powtórzę:

- 400 fps to ABSOLUTNE maximum w CQB. Nie ważne czy masz pozwolenie na prucie serią czy nie.

- Broń nie historyczna (za wyjątkiem KM) może strzelać TYLKO I WYŁĄCZNIE ogniem pojedynczym, nie zależnie od funkcji gracza.

- Serią mogą strzelać TYLKO osoby których funkcja na to pozwala. Oczywiście nie muszą, szczególnie jeśli mają np. 4 takt.

Amunicja:

- 4 takt – do 100 kulek; Inne poza KM – do 300 kulek

- Broń boczna – tyle co w magazynku. Można doładowywać z limitu broni głównej.

- Limity oznaczają ile kulek można użyć na jednym życiu. Doładowanie magazynki można tylko na RESPIE.

- W czasie gry będzie jeszcze jedno dodatkowe ograniczenie wprowadzone.

- Hi-Capy nie są mile widziane, ale jeśli do danej broni NIE MA na rynku co najmniej midów, są dopuszczalne. Przed „podkręceniem” hi-capa należy najpierw wyjąć z broni i dopiero wtedy podkręcić (jako symulacja przeładowania). Nie tyczy się broni wsparcia.

Broń Wsparcia

KM musi być podparty lub strzelec musi być w pozycji leżącej. Pozwala się na oparcie o ścianę lub na plecach/ramieniu innej osoby.

Operator KM – Poza max 300 kulkami w bębnie KM-u i pełnym magazynkiem w boczniaku nie ma przy sobie żadnej innej amunicji ani skrzynek.

Amunicyjny – Może posiadać od 1 do 2 skrzynek amunicyjnych z max. 300 kulkami w każdej. TYLKO amunicyjny doładowuje KM swojego Operatora i TYLKO jak się skończy w nim amunicja. Doładowuje się 300 kulek (więc w skrzynce należy mieć worek z wcześniej odliczoną liczbą kulek)

Amunicyjny, jeśli Operator zginie lub zostanie ranny, może czasowo przejąć jego funkcję (ale wtedy nie może sam przeładować).

SANITARIUSZE, STRZELCY MEDYCZNI:

- Każdy gracz może być opatrzony 2 razy.

- Za pierwszym razem kiedy oberwie, jest to rana lekka.

- Jeśli gracz miał już wcześniej opatrzoną ranę lekką i oberwał drugi raz, otrzymuje ranę ciężką.

- Nie zależnie od tego czy gracz był ranny pierwszy czy drugi raz, po otrzymaniu obrażenia kładzie się na ziemi i nie może strzelać do wroga, zdradzać jego pozycji itd. Może za to wołać o pomoc.

- Ranny może się odczołgać, ale nie wolno mu w żadnym wypadku wstać samemu.

- 2 osoby mogą pomóc rannemu przejść w inne miejsce. W takim wypadku biorą go pod pachy (ranny może wtedy normalnie wstać i iść z nimi) i zabierają w inne miejsce. Podczas pomagania absolutnie nie mogą strzelać ze swojej broni.

- Ranna osoba musi czekać po trafieniu co najmniej 1 minutę. Potem może odejść na respa. Maksymalny czas czekania na medyka to 5 minut. Czyli po pierwszej minucie ranny decyduje czy chce czekać lub nie. Po 5 minucie musi wrócić na respa. (Rosjanin trafiony przez komisarza lub pomocnika natychmiast idzie na respa)

- Po tym jak Sanitariusz lub Strzelec Medyczny wykonają swoje czynności, gracz natychmiast wraca do gry.

- Po powrocie na respa naturalnie wszystkie rany się zerują a bandaże się zdejmuje.

Sanitariusz:

-  Sanitariusz będzie miał przy sobie określoną ilość bandaży, strzykawkę i zasypkę sulfamidową.

- Sanitariusz leczący rannego z lekką raną, leczy go tylko i wyłącznie poprzez założenie mu bandaża.

- Jeśli Sanitariusz leczy osobę z ciężką raną (czyli która była już wcześniej leczona i miała lekką ranę), miejsce postrzału posypuje zasypką sulfamidową, zakłada bandaż i używa strzykawki.

- Sanitariusze w każdym aspekcie walczą i giną jak normalni gracze. Mogą mieć broń długą, ale zalecane jest posiadanie tylko krótkiej. Sanitariusza może leczyć tylko inny Sanitariusz lub Strzelec Medyczny.

Strzelec Medyczny

- Strzelcy medyczni to osoby, które nie są medykami, ale posiadają pewną wiedzę i przeszkolenie w tym aspekcie dlatego mogą pomagać kolegom z drużyny.

- Strzelec medyczny dostaje na początku gry pewną (mniejszą od medyka) liczbę bandaży.

- Strzelec medyczny działa podobnie do Sanitariusza, ale nie potrafi leczyć ran ciężkich. Jego pomoc ogranicza się tylko do leczenia ran lekkich.

 

Walka w pomieszczeniach:

- górny limit mocy – 400 fps

- z mocniejszych replik wolno strzelać „z” i „do” budynku.

- Ze względów bezpieczeństwa w głównym bunkrze, ZAWSZE trzeba mieć zapalone światło przy sobie (w wielu pomieszczeniach są dziury po okablowaniu, albo nagłe spadki). Nie można go zakrywać. Oczywiście wrogom zdradza to naszą pozycję, ale my też znamy ich. Dopuszczalne jest robienie forteli w stylu świecenia w inną stronę niż się patrzy, lub jak się ma 2 latarki (jedna ZAWSZE ma być przy nas) położenie drugiej tak by udawała, że jest tam jeszcze inna osoba). Jeśli zostałeś zabity w głównym bunkrze przez kogoś kto nie miał zapalonej latarki, twoja śmierć się nie liczy i grasz dalej. Osoba która strzelała musi natomiast NATYCHMIAST wrócić na respa.

Pirotechnika

Dopuszczone max K206. Należy przed grą pokazać posiadane środki.

 

Zapraszamy serdecznie ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż, szkoda że "Linia Arpada" nie wypaliła, ale jak nie ma wystarczająco chętnych to wiadomo, że tego się nie przeskoczy. Miło, że mamy zamiast tego grę zastępczą, która - patrząc na nazwę i datę - będzie pasować niemal idealnie, bo walki o Przełęcz Użocką toczyły się akurat w październiku. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
50 minut temu, Foley11 napisał:

Cóż, szkoda że "Linia Arpada" nie wypaliła, ale jak nie ma wystarczająco chętnych to wiadomo, że tego się nie przeskoczy. Miło, że mamy zamiast tego grę zastępczą, która - patrząc na nazwę i datę - będzie pasować niemal idealnie, bo walki o Przełęcz Użocką toczyły się akurat w październiku. :D

No niestety, ale lepiej zrobić coś, niż sobie w ogóle darować :) 

Tak, nazwa i data niemal idealnie pasują, Rosjanie zdobyli Przełęcz Użocką 18 października :D 

 

Tak z innej beczki, jeśli ktoś spoza ASH jest zainteresowany tą grą, to na zachętę wstawiam linki galerii kilku innych gier jakie były ;) 

https://drive.google.com/drive/folders/1wC2bCFDLJ6YFrUdLvNjiR-RNl8CLtruz?fbclid=IwAR0sjxHwdkIjJwv9fnkmcFhG1x4wKU2sXpWd9aSZUNyxSPOAHUm2gTsiIAo

https://photos.google.com/share/AF1QipMwk8rz9oEogHafqljzZIuMMC0PfwnIRyk31y4aLGGQcc8flPlCP6Y6gNZX3A6Lvg?key=eEFMMldkdEdRTTNWUWJoM2ljM2hSdkNBQVZ3TXZB

https://photos.google.com/share/AF1QipPjw2YIQAbO9gN8vnWg4I3gx4asA0B8BXD5nV94BLzYxma-a55WdDVtWwX1uOHAHA?key=MWRqVnZURGNXRUVEVVNSWnYzMlFlQmI2SmhidlJn

https://photos.google.com/share/AF1QipOITiRETzFtTt4SQa5wpoC3PS3F3yIbCh9s5TK3hbMFjYnUObM6gkxd6poPW2n4eA?key=cWNvM3pIbGZWd2F5X0xNeU0wUjNiNzN1NjFBN2dn

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pozostało 5 dni do planowanej imprezy, cisza jak makiem zasiał, zasady nadal b.skomplikowane, stąd my obieramy inny kierunek aktywności. Powodzenia ! .... ! 

 

No chciałoby by sie powiedzieć "tak tu cicho o zmierzchu"....kto wie, ten wie, ....

Edited by c4mper
gramatyka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Już za parę dni gra, dlatego teraz garść info ;) 

Parking, i jak dojechać z obwodnicy znajduje się na tej mapce - https://www.google.pl/maps/dir/52.2445868,20.8974726/52.261364,20.8693371/@52.2544399,20.8847745,3997m/data=!3m1!1e3!4m2!4m1!3e0

Przypominam, że zbiórka, odprawa i wymarsz na pozycje będzie ok godziny 8:00 a rozpoczęcie o 9:00. Zakładam, że pewnie przez spóźnialskich lekko to się opóźni, ale to już standard. W każdym razie proszę by w miarę możliwości trzymać się tego czasu, a w razie nie możliwości dać mi znać ;)

Dołączenie w trakcie gry będzie jak najbardziej możliwe, po dojeździe i przygotowaniu się, proszę jednak do mnie zadzwonić jeśli będę gdzieś na terenie, to wprowadzę daną osobę do gry. 

W czasie gry proszę się przygotować tak, by wszystkie rzeczy nosić ze sobą, a nie zostawiać na respach, ponieważ te będą się zmieniać wraz z postępami gry. Także na części terenu mogą pojawić się spacerowicze (szczególnie w przypadku dobrej pogody), więc lepiej ich nie kusić rzeczami. Poza tym, parking będzie całkiem blisko (Pierwszy radziecki resp to w zasadzie parking). 

Prosiłbym, by każdy się też uzbroił w latarkę która się przyda w czasie walk w podziemiach. 

Składy są całkiem wyrównane z tylko lekką przewagą niemiecką. 

Nie ma jednakże chętnych na Sanitariuszy, jeśli to się aż do soboty utrzyma, darujemy sobie ich i jedyną możliwością leczenia będzie pomoc Strzelca Medycznego. 

Jeśli chodzi o piro, to gorąco polecam uzbroić się w jak największą ilość granatów, na pewno się przydadzą ;) Dymne jednak nie będą mogły być używane w głównym bunkrze. 

Telefon do mnie - 502 594 723

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cortes, w żadnym wypadku nie uważam wczorajszego wypadu za czas stracony. ;)

Powiem nawet, że zaciekawiła mnie jedna sprawa, a mianowicie sylwetka żołnierza radzieckiego z wytłumionym STEN-em. Czy ktoś może wie, czy były faktycznie potwierdzone przypadki używania tej konstrukcji na froncie wschodnim? Wiem, że to była strzelanka na luźnych zasadach, ale zaintrygowało mnie to, zwłaszcza, że różne rzeczy mogły się dostać sowietom w ramach pomocy aliantów oprócz tego, co było w ramach Lend Lease Act, więc może i STEN-y? Ktoś coś wie na ten temat?

Sorry za offtop, ale w internecie ciężko coś na ten temat znaleźć. Zdjęcie poglądowe poniżej dotyczące zagadnienia poniżej.

DSC04765.JPG

Edited by lukebuka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo fajna impreza w terenie idealnym na sobotnie rozruszanie kości. Zadania klasyczne polegające na zdobyciu flag lub utrzymaniu terenu przez określony czas wystarczyły żeby chyba każda ze stron była zadowolona. Na uwagę zasługuje wysoki poziom stylizacji oraz nowy element w postaci kozackiej szabli "szaszki".
Jedyna uwaga do kolegów którzy mieli być, ale z różnych względów nie mogli przyjechać. Piszcie proszę na forum info o swojej absencji. Pozwoli to nawet w ostatniej chwili zrobić roszady w składach, zmienić funkcję, wyposażenie lub zabrać inną replikę.

Dzięki. Do kolejnego spotkania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lukebuka,

Mój Sten, tp było rozwiązanie awaryjne. Miałem SWT40, ale coś się stało z hopupem. Replika raz strzelała prosto na 50m, a a za chwilę łukiem na 15.  Sprawdzałem ją dzień wcześniej i wszystko było w porządku. Jeszcze przed zajęciem pierwszej linii niemieckiej musiałem zmienić ją  na Stena. 

Steny na pewno nie były dostaczane do ZSRR. Zauważyłeś też pewnie Thompsony w rękach sowieckich żołnierzy. Mieli oni pewne ilości Thompsonów, poniewaź czołgi Sherman były dostarczane z całym wyposażeniem, a więc też z pistoletami maszynowymi. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cortes zgadzam ze w pełni że Kacper zasługuje na wyróżnienie za stylizacje tym bardziej że to młoda krew, natomiast rekord z krótkiej to chyba zaliczył Borec z 8 trafieniam z C96  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zazdroszczę Panom dobrej gry i ubolewam, że mnie nie było. Lecz czy tylko ja na jednym ze zdjęć widzę Cara, Rasputina i księcia Jusupowa? ;)

Ruski ze swoją stylizacją na płastuna podniósł poziom na Księżyc - Kacper, hańba Ci!  ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobra, trochę czasu minęło - parę słów ode mnie.

Nie żałuję, że pojechałem, bardzo dobrze, że impreza się odbyła, mimo iż w okrojonym składzie. Teren ciekawy, tutaj plus. Scenariusz też oceniam dobrze, bo mimo początkowej nudy (jestem człowiekiem czynu, a musiałem siedzieć na d... i czekać na Ruskich) później się rozkręciło - szczególnie tryb z zegarkiem i późniejszy kontratak niemiecki na zasadzie "ile zdołamy odbić do końca czasu" bardzo przypadły mi do gustu. Przede wszystkim podziękowania dla organizatora, że mimo braku "Linii Arpada" i tak mogliśmy się bawić na imprezie zastępczej.

 

Jedna uwaga - nieobecni. Nie mam zamiaru wnikać kogo i dlaczego nie było, wiadomo takie rzeczy się zdarzają. Ale mam na przyszłość jedną prośbę - dajcie wcześniej znać, że Was nie będzie! Nawet jeżeli ktoś napisałby na forum w piątek o 21, to zawsze można coś zaimprowizować na ostatnią chwilę. A tak to strona niemiecka straciła większość funkcyjnych, w zasadzie mieliśmy tylko jednego strzelca medycznego, który uwijał się za dwóch (i dowódcę, ale to akurat oczywiste). Gdybyśmy wiedzieli choćby pół dnia wcześniej, to można by coś ogarnąć. Ja bym mógł wziąć lunetę (i może nawet mocniejszą sprężynę), już byśmy mieli wsparcie snajperskie. Ktoś inny pamiętam wspominał, że mógłby wziąć BARa - już byłby RKM (zresztą od biedy wziąłbym M249, rozebrał ze zbędnych części i owinął szmatami). Dlatego raz jeszcze powtarzam, piszcie na forum nawet i w ostatniej chwili - lepiej późno niż wcale.

 

Prywatnie bawiłem się dobrze, przewaga strony rosyjskiej stwarzała "miły" klimat, bo mogliśmy się poczuć naprawdę jak Niemcy w '44 - ciągły odwrót, braki w ludziach, braki w amunicji (limit 100 kulek dawał o sobie znać) i chwiejne morale, ale koniec końców się utrzymaliśmy (w trybie z zegarem). Najmilej z całej imprezy zapamiętam pewnie jedną z akcji pod koniec gry. Ja i Meister ruszyliśmy do ataku w dwa czterotakty, przekroczyliśmy "rzekę" i na horyzoncie ukazało nam się dwóch Ruskich. Meister osłaniał mnie z mausera, a ja z samym pistoletem pobiegłem do przodu. Dopadłem do wzgórza, posłałem trzy kulki w najbliższego czerwonoarmiejca i umknąłem za osłonę. Po chwili dołączył do mnie Meister, ruszyłem do przodu i nagle wychylił się przeciwnik. Pierwszy strzał spudłowałem, przy drugim usłyszałem tylko syk magazynka - koniec gazu. Już myślałem, że po mnie, ale Meister podał mi swojego Lugera. Strzeliłem dwa razy i szybko poderwałem się do ataku, już widziałem wyłaniającego się przeciwnika... i nagle dostałem... od swojego.

Zatem mimo iż historia nie skończyła się dla mnie happy endem (mogłem się tak gwałtownie z ziemi nie podrywać :D), to i tak bardzo miło ją wspominam. Drugą, również mile wspominaną będzie ta, kiedy przekradłem się bunkrem na tyły Rosjan i urządziłem małą jatkę, która skończyła się pojedynkiem na pistolety z... o ile dobrze pamiętam to z naszym drogim kozakiem, trafiliśmy się nawzajem w tym samym momencie. Swoją drogą naprawdę świetna stylizacja, do tego jeszcze ta szabla - gdybyśmy urządzali głosowanie na "najlepszego czerwonoarmiejca" to głos ode mnie murowany.

 

Także raz jeszcze podziękowania za organizację (oby więcej takich gier!), za zdjęcia (nawet na kilku się załapałem, yay!) oraz dla wszystkich przybyłych. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Emocje po bitwie zdążyły opaść dlatego czas na podsumowanie J

Dziękuję bardzo wszystkim graczom którzy się pojawili na grze, pomimo zamieszania z nią i Linią Arpada.

Dziękuję serdecznie osobom funkcyjnym za podjęcie się często ciężkich ról.  

Ale przede wszystkim dziękuję Cortesowi , a także Ostremu za pomoc w organizacji J

SIŁY STRON

Na dzień przed imprezą było zapisanych 31 osób (16 OŚ i 15 RKK), ale nagle po południu w całkiem krótkim odstępie czasu zrezygnowało z różnych powodów 7 Niemców. W tym czasie doszedł tylko jeden. W dniu imprezy nie przyjechało kolejnych 2 Niemców i jeden Rosjanin.

W związku z tym podczas gry walczyło 8 Niemców kontra 14 Rosjan.

POCZĄTEK GRY

W związku ze znacznym stopnieniem sił Osi, wszyscy Niemcy zostali podporządkowani Ashigarze jako jeden oddział i w celu wyrównania gry, każdy z bronią automatyczną mógł strzelać serią. Niemcy także przez większość gry mieli natychmiastowe respy.

Podział na funkcje i drużyny u Rosjan pozostał taki jaki przewidywały założenia gry. Ich resp przez większość gry był na zasadzie 5 minut lub całej drużyny na respie.

I FAZA

W pierwszej części gry, Rosjanie mieli za zadanie po kolei zająć 3 niemieckie sektory. W każdym sektorze, kiedy niemiec zginął, musiał wycofać się na kolejny, gdzie natychmiast wracał do gry.

Teren był bardzo na korzyść obrońców. Rozmaity w bunkry i pagórki teren, a także mocno zakrzaczony, umożliwiał bardzo dobre skrycie się przed Rosjanami. Niemcy zadawali nacierającym wrogom bardzo poważne straty i większość krasnoarmieńców musiała kilkukrotnie wracać z respa by wygonić nazistów z pierwszego sektora. Walki o drugi sektor, składający się z 3 pagórków były równie zacięte. Na początku co prawda Rosjanom udało się całkiem szybko zająć południowy pagórek, ale zdobycie kolejnych dwóch zajęło bardzo dużo czasu i strat. 3 sektor składał się z okopów i barykady w postaci betonowej ściany. Tutaj odbyły się bardzo ciekawe i zażarte walki w okopach gdzie najpierw po długim czasie Niemcy zostali wyparci, by następnie będący tu Rosjanie zostali rozstrzelani przez żołnierzy Osi z barykady i dalszego wzgórza. Wkrótce jednak udało im się wybić ostatnich wrogów w 3 sektorze.

II FAZA

Po zajęciu wszystkich sektorów była chwila przerwy na reorganizację. Rosjanie dostali nowe respy, a Niemcy usadawiali się na wzgórzach gdzie mieli chronić 2 flag. Respa mieli z tyłu. O ile poprzednia faza dla Rosjan szła jak krew z nosa, to tutaj był to prawdziwy krwotok który zalał wroga bardzo szybko ich własną krwią. Rosjanie bez większego problemu po krótkich starciach zdobyli jedną, a parę minut później drugą flagę kończąc tym samym tę Fazę.

III FAZA

Na początku została zorganizowana 20 minutowa przerwa na przygotowanie terenu. W tej fazie celem Rosjan było zdobycie 2 flag, ukrytych przez Niemców w głównym bunkrze. Ashigara wraz z Meisterem ustalili położenie flag, a następnie rozstawili się wraz z resztą Osi na bunkrze. Po rozpoczęciu gry, Rosjanie ostrożnie podchodzili pod główny bunkier z zamiarem zajęcia najpierw jego dachu, co po ciężkiej walce się udało. Flagi jednak nadal były niezdobyte w środku. Niemcy po tej małej porażce i powrocie z respa zaatakowali wroga z celem odbicia dachu bunkra, co zakończyło pełnym sukcesem i podłamało nieco radzieckie morale. Rosjanie, po zebraniu się postanowili spróbować raz jeszcze zająć bunkier. Część uderzyła na górę, kiedy inni zaatakowali jedną z dwóch podziemnych części, gdzie po ciężkich walkach i masie granatów udało im się zdobyć pierwszą flagę. Ich koledzy na górze natomiast, pomimo ciężkich strat znowu zajęli dach bunkra. Po tych zwycięstwach druga flaga została zdobyta praktycznie nie chroniona.

IV FAZA

Niemcy zepchnięci do ostatniego bunkra na terenie gry, mieli tym razem przez łącznie 20 minut utrzymać zegar szachowy. Rosjanie mieli tym razem o wiele cięższe zadanie. Wróg był na umocnionych pozycjach za rzeką przez którą biegły tylko 3 wąskie mosty. Miał poza tym bliżej respa. Jedyną przewagą RKKA była liczebność która jak dotąd wystarczała, ale miało to być wystawione na próbę. Po rozpoczęciu fazy Rosjanie ponaglani mijającym czasem szybko przystąpili do uderzenia. Pomimo strat udało im się przedrzeć na drugą stronę rzeki i zająć przyczółek pod wzgórzem bunkra i mając widok na zegar. Po otrzymaniu posiłków, przystąpili do jego odbicia. Po około 8 minutach gry, udało się zmienić czas na korzyść Rosjan. Nie trwało to jednak długo bo już kilka minut później zegar został odbity przez Niemców. Rosjanie mimo wbijania się coraz głębiej, nie byli w stanie przejąć kontroli nad rejonem zegara. Udało im się jeszcze zmienić czas na własną korzyść 2 razy, ale zawsze na krótko. Po upłynięciu 20-tej minuty, Niemcy odnieśli zwycięstwo i obronili ostatni bunkier na Przełęczy Użockiej.

V FAZA

Tutaj, analogicznie do I FAZY, zostały na głównym bunkrze wyznaczone dla Rosjan strefy. Pierwsza była na wale przy rzece. Tym razem, była ona nie korzystna dla Niemców, którzy mieli za zadanie zdobyć jak najwięcej stref przed upływem czasu gry (godz. 15). Rosjanie rozstawili się na wale, a porządku pilnował Komisarz Polityczny gotowy do odstrzelenia każdego, kto choćby pomyślał o wycofaniu się. Niemcom, zdobywanie wału szło bardzo ciężko. Ponawiane ataki nie dawały rozstrzygnięcia, ale za każdym razem uszczuplały siły radzieckie (po śmierci, trzeba było się wycofać do kolejnej strefy i nie można było wrócić do pierwszej). Wraz z czasem obsada wału stopniała aż do jednego samotnego kozaka z pistoletem który sam bronił swojego posterunku odpychając niemieckich żołnierzy. Szło mu tak dobrze, że zazdrosny komisarz postanowił go odstrzelić ;) Oznaczało to jednocześnie utratę wału przez Rosjan. Niemcy przystąpili do ataku na dach głównego bunkra w momencie kiedy do końca gry zostało tylko kilka minut. Tym razem, opór radziecki nie był aż tak silny, i Rosjanie bardzo szybko ginęli przenosząc się na 3 strefę. Na minutę przed końcem, na bunkrze zostało tylko 3 krasnoarmieńców gotowych to walki do końca. Niemcy w desperackim ataku próbowali, póki czas jeszcze ich wybić, ale się nie udało. Gra się skończyła.

 

Po grze oczywiście odbyła się mała sesja drużyn i wspólne foto. Zostały także rozdane pamiątkowe medale-breloczki.

Pomimo dużych strat w ludziach zgłoszonych dzień wcześniej i moich dużych obiekcji wydaje mi się, że gra wyszła bardzo fajnie.

Była wyjątkowa ze względu na spiny, a właściwie ich brak. W czasie całej ponad 5-cio godzinnej gry TYLKO RAZ usłyszałem by ktoś na kogoś krzyczał (tutaj chodziło o domniemane trafienie). Nie mówiono mi o żadnych złych zachowaniach innych graczy, termoszeniu czy innych tego typu uwagach i narzekaniach. Absolutnie NIC! Aż sam byłem zaskoczony, bo na każdej innej organizowanej przeze mnie grze, się to zdarzało.

Tak jak inni zauważyli, podczas gry było trochę osób w BARDZO FAJNYCH ubiorach. W sumie myślę, że rzeczywiście można by w jakiś sposób nagradzać graczy za wyjątkowe stylizacje ;) Może to też by innych zachęciło do starania się :)

Cieszę się, że gra doszła do skutku i zadowolony z jej przebiegu. Co prawda po niepowodzeniu „Linii Arpada” nie chciałem robić innej gry, ale parę osób mnie namawiało i też trochę mówiło, że się jeszcze dopiszą (nie było ich w końcu). Jednakże, następnym razem nie będę organizował gier zastępczych. Jest termin zapisów i koniec. Trochę za dużo czasu i nerwów mnie to kosztowało...

Na zakończenie zdjęcia od pierwszego fotografa ;) - https://photos.google.com/share/AF1QipPPNt2vM4Xfsnw_VprUnh0rKgE1upVxmJzBrFJ1hlq8-a-648jJou5dJokDb3rSOQ?key=VUFwV215MEMyYnpfUmNEOG1yNGJIYVNkVU1MU3B3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Marku wielkie dzięki że jednak nie zrezygnowałeś i była gra zastępcza :) 

Teren mega, kto nie był niech żałuje, sam liczę że jeszcze jakaś gra się na nim kiedyś odbędzie :D  

Trochę może ogłuchłem po obronie bunkra, ale myślę że ekipa próbująca mnie wykurzyć ma podobnie :D

14 godzin temu, Foley11 napisał:

 Strzeliłem dwa razy i szybko poderwałem się do ataku, już widziałem wyłaniającego się przeciwnika... i nagle dostałem... od swojego.

Wybacz, po prostu szedłem wzdłuż wału od drugiego końca i po drodze jeszcze 2 ruskich trafiłem i gdy nagle się poderwałeś przede mną to z automatu strzeliłem myśląc że to kolejny wróg XD 

12 godzin temu, XrayPl napisał:

z czasem obsada wału stopniała aż do jednego samotnego kozaka z pistoletem który sam bronił swojego posterunku odpychając niemieckich żołnierzy.

Tu Marku powiem ci że mały zgrzyt wyszedł, bo Ruski tak się skitrał tam gdzieś że minęliśmy go i już walczyliśmy na dachu na kolejnej linii i nagle na respie (przesuniętym już za wał na 1 linii przez nas bo byliśmy święcie przekonani że już wybici wszyscy) się pojawił  i lekki zgrzyt wyszedł bo myśleliśmy że po prostu szturmuje z drugiej linii. Ale wyjaśniło się szybko na miejscu :)

Z ciekawostek w trakcie ostatniego zrywu na 3 ruskich okopanych na dachu z grupy szturmującej byłem jedynym który się nie wywalił biegnąc do nich a i tak skończyło się na tym że zamiast strzelać próbowałem zmienić magazynek XD 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, hubert94 napisał:

Wybacz, po prostu szedłem wzdłuż wału od drugiego końca i po drodze jeszcze 2 ruskich trafiłem i gdy nagle się poderwałeś przede mną to z automatu strzeliłem myśląc że to kolejny wróg XD

Spoko, zdarza się w ferworze walki. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki wszystkim za świetną grę, największe podziękowania zaś dla Marka - super, że zdecydowałeś się na grę zastępczą - mimo sporych strat przedbitewnych wyszło bardzo fajnie.

Miejscówka zacna, mi osobiście najbardziej przypadła do gustu lokalizacja między wzgórzami z flagami, a wzniesieniami z wcześniejszej fazy ( wszystkie pagórki łącznie z polanką na której były okopy). Okopy robiły mega robotę.

Ostatni etap ( ten w którym Niemcy mieli zdobywać kolejne linie frontu) był natomiast, z racji dysproporcji sił, trochę zbyt ciężki dla strony niemieckiej - w moim odczuciu wypadałoby na przyszłość pomyśleć o jakichś ułatwieniach w takich przypadkach. Niemniej jednak bycie przygwożdżonym i przytulanie się do podłoża żeby tylko nie zostać postrzelonym, z marnymi szansami zarówno na wycofanie się, jak i posuwanie natarcia tez było fajnym przeżyciem i robiło klimat :D.

Mam tylko jedno zastrzeżenie - przestrzegajcie proszę zasady z okrzykiem przed rzuceniem granatów. Ktoś rzucił ( swoją droga naprawdę imponujący) granat bez okrzyku, ten upadł dosłownie metr od mojej twarzy. Niby nic się nie stało, ale nie była to jakaś super przyjemna sytuacja i mogła się skończyć słabo.

Na koniec jeden szczegół który moim zdaniem wymaga wspomnienia. Marku, pamiątkowe medale/breloki to super sprawa, jestem strasznie nimi zajarany. Niby mała rzecz, ale pozwala poczuć się docenionym zarówno za samo przybycie, wysiłek włożony w walkę i dotrwanie do końca. Zostaje tez miła pamiątka na przyszłość, pozwalająca poczuć, że ash to coś wyjątkowego na scenie airsoftowej. Tym bardziej jest to miłe i imponujące, że ogarniałeś je na grę zastępcza za dychę, naprawdę szacunek i wielkie brawa.

Gratulacje dla Sowietów za sukcesy i dla towarzyszy broni za dzielny opór czerwonej burzy :).

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, Wade1051 napisał:

Na koniec jeden szczegół który moim zdaniem wymaga wspomnienia. Marku, pamiątkowe medale/breloki to super sprawa, jestem strasznie nimi zajarany. Niby mała rzecz, ale pozwala poczuć się docenionym zarówno za samo przybycie, wysiłek włożony w walkę i dotrwanie do końca. Zostaje tez miła pamiątka na przyszłość, pozwalająca poczuć, że ash to coś wyjątkowego na scenie airsoftowej. Tym bardziej jest to miłe i imponujące, że ogarniałeś je na grę zastępcza za dychę, naprawdę szacunek i wielkie brawa.

Za breloczki podziękowania należą się Ostremu. Niestety nie mogło go być, ale ogólnie pomysł jego sprzed kilku imprez i sam je za każdym razem wykonuje ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...