Vlad Posted yesterday at 11:40 AM Report Posted yesterday at 11:40 AM (edited) AAR Polska Gra rozpoczęła się w przededniu (31sierpnia 1939) ataku Niemiec na Polskę ( rozkaz z 30 sierpnia 1939). Jako dowodzący polskimi oddziałami dostałem ze sztabu Armii Pomorze rozkazy by zabezpieczyć granicę kraju umocnieniami obronnymi, zasiekami, okopami, patrolować granicę państwa. W przypadku ataku przejść do aktywnej obrony. 1 września 1939 r Siły własne: 2 oddziały każdy w sile plutonu GO Czersk Wykonanie: 1plt Wykonano linię obronną zasieków w okolicy m. Czersk Zbudowano połączenie telefoniczne z Koronowa do Czerska i dalej do Szlachty Budowa punktu dowodzenia oddziałami w m. Szlachta. 2 plt Prowadzenie patroli wzdłuż granicy w okolicy m. Chojnice Do dyspozycji kpt. IIO WP oddelegowano 2 żołnierzy celem zabezpieczenia jego działań w terenie. Jednocześnie do dowodzącego dotarły informacje o możliwych działaniach dywersyjnych. W godzinach porannych 1 września 1939r oddziały niemieckie przekroczyły granicę w okolicy m. Chojnice. Nastąpił bardzo silny atak oddziałów niemieckiej piechoty z wsparty pojazdami opancerzonymi. Oba oddziały prowadziły działania obronne powstrzymując liczne ataki, wycofując się od strony granicy przez m. Czersk do m. Szlachta. Ze względu na szybki postęp oddziałów niemieckich oraz brak możliwości w zwalczania broni pancernej, zostaje podjęta decyzja o zajęciu pozycji na drugiej linii obrony w m. Koronowo i ewakuacji punktu dowodzenia do m. Serock. 2 września 1939 r Siły własne: Oddziały Pom BK z GO Czersk dołączają do oddziałów 9DP w okolicy m. Koronowo. Sztab otrzymuje informację o stanie wojny z Niemcami na całej granicy RP. Zadania : Powstrzymanie ataków oddziałów niemieckich Zabezpieczenie linii kolejowej Wierzchucin - Serock Wykonanie: · Oddziały saperskie prowadziły działania rozbudowy umocnień, pól minowych i blokady drogi Więcbork -Koronowo- Serock. · Oddziały polskie przygotowały rubież obronną w ciągu Borów Tucholskich · Prowadzenie działań obronnych z lokalnymi kontratakami W ciągu całego dnia, cały czas oddziały polskie powstrzymują skutecznie zmasowane ataki sił niemieckich. Umocnienia i polska artyleria skutecznie powstrzymują ataki, zadając spore straty nieprzyjacielowi. Lokalne kontrataki z flanki zabezpieczają podejście do linii kolejowej i umożliwiają ewakuację oddziałów polskich z okolic Wierzchucina. Dwa kolejne transporty kolejowe docierają z m. Wierzchucin do m. Serock. Pod koniec dnia siły polskie zostają zmuszone do odwrotu, a ataki niemieckie słabną z uwagi na straty, konieczność podciągnięcia wsparcia. Jednak linia kolejowa zostaje przejęta Stan rezerw oddziałów polskich praktycznie nie istnieje ( szybkie respy) 3 września 1939 r Siły własne: Pom BK i 9DP · Rozkaz przegrupowania i zluzowania oddziałów. · Przesunięcie linii obrony na skraj Borów Tucholskich. · Zadanie odzyskania 2 zagubionych w transporcie tajnych ładunków Otrzymujemy nowe rozkazy by zająć i utrzymywać drogi leśne na przedpolu Borów Tucholskich. Dać ludziom odpoczynek, czas na posilenie się. Część oddziałów udaje się na tyły. Oddziały niemieckie nie atakują. · Część oddziałów wraca na swoje pozycje i przygotowuje się do obrony. · Dowódca oddziału niemieckiego wysyła parlamentariuszy do naszego dowództwa z prośbą o krótkie zawieszenie broni w celu przeszukania pobojowiska wyniesienie poległych i ich pochowanie. Prośba dowódcy niemieckiego zostaje przyjęta a z polskiego oddziału oddelegowana zostaje grupa z kapelanem mającym sprawować obrzęd pochowania poległych na pobliskim cmentarzu. · Dzięki 25 minutowym zawieszeniu broni nadarza się okazja by spenetrować pobojowisko i odzyskać 2 ważne ładunki. Pomimo to dochodzi do incydentu ataku na stronę polską. Jednak po interwencji dowódcy strony niemieckiej rozmowie wyjaśniającej z polskim dowódcą drugi ładunek wraca do Polaków. 4 września 1939 r Kolejny zdecydowany atak niemiecki przełamuje pozycje obronne. Strona polska broni pozycji ze sporymi stratami, aktywnie wycofując się w kierunku m. Maksymilianów i dalej w kierunku Bydgoszczy. Edited yesterday at 11:42 AM by Vlad Quote
Grzyb_676 Posted 3 hours ago Report Posted 3 hours ago Na wstępie chciałbym bardzo podziękować wszystkim uczestnikom za wspólną grę. Zarówno strona polska, jak i niemiecka walczyły z dużym zaangażowaniem, co przełożyło się na bardzo dobre doświadczenie dla wszystkich uczestników. Podziękowania kieruję również do Bazila i Partizana, którzy byli pomysłodawcami scenariusza oraz jego głównymi realizatorami. Szczególne wyrazy uznania należą się Cortezowi i Walterowi za niezwykle klimatyczny biwak ze śpiewankami, a także za pomoc przy pakowaniu i rozpakowywaniu sprzętu. Swoimi przemyśleniami jako współorganizator podzielę się z resztą zespołu podczas stosownego spotkania. Na tę chwilę w pełni zgadzam się z tym, co napisał Basil. Jako podoficer funkcyjny na „Pomorzu” poczyniłem kilka obserwacji: 1. Struktura pododdziału Moim zdaniem pomiędzy Vladem a drużynami brakowało dowódcy plutonu, który skupiałby się wyłącznie na prowadzeniu działań taktycznych, bez konieczności zajmowania się celami ogólnymi. Vlad radził sobie dobrze, jednak obecność takiej osoby mogłaby znacząco poprawić naszą świadomość sytuacyjną. Uważam również podział naszych sił na dwie drużyny za rozwiązanie zasadniczo nieoptymalne. Podział na trzy drużyny umożliwiałby większą kontrolę nad pododdziałami, a przede wszystkim pozwalałby wykonywać manewry, które w układzie dwudrużynowym często oznaczają poważne odsłonięcie centrum ugrupowania. Zdaję sobie sprawę, że nie dysponowaliśmy etatowym podoficerem na takie stanowisko, jednak można było awansować na miejscu jednego z bardziej doświadczonych graczy. 2. Łączność Telefony polowe zasilane bateriami 1,5 V, bez uziemienia, oferują ledwie słyszalny sygnał. Uziomy gdzieś się zagubiły. Osobiście preferuję stosowanie baterii o wyższym napięciu, nawet kosztem szybszego zużycia wkładek węglowych. Ustawienie telefonu polowego blisko granicy z Niemcami zakończyło się jego niemal natychmiastowym przejęciem, a informacja o niemieckim ataku została i tak skutecznie przekazana drogą ustną. Moim zdaniem są tu tylko trzy sensowne rozwiązania: rozłożyć i sprawdzić łączność kablową przed rozpoczęciem gry, wydzielić łącznościowców wyłącznie do tego zadania na czas rozgrywki, zrezygnować z tego elementu całkowicie. W obecnej formie bardziej utrudniamy sobie działanie, niż faktycznie zwiększamy możliwości dowodzenia. 3. Dowodzenie Należy bezwzględnie poprawić zgranie w drużynach. Przy następnej okazji warto zrobić to, co Niemcy wykonali na początku gry, czyli przeprowadzić krótkie ćwiczenia przed rozpoczęciem działań. Wiem, że jest to pewne utrudnienie, ale gracze po zejściu z respa powinni kierować się bezpośrednio do swojego dowódcy drużyny. Dzięki temu będzie on wiedział, jakimi siłami faktycznie dysponuje. Dowódcy drużyn powinni znajdować się po tej stronie swojej drużyny, po której operuje dowódca plutonu. Tego bardzo brakowało. Dowódcy drużyn często znikali gdzieś w gęstwinie i w efekcie nie było wiadomo, gdzie aktualnie się znajdują. 4. Logistyka Planowo Wojsko Polskie miało dysponować wózkiem ręcznym do transportu wyposażenia. Ostatecznie z powodu braku wózka ustaliliśmy, że rolę taboru będzie pełnił mój bus. W praktyce rozwiązanie sprawdziło się bardzo dobrze. W pewnym sensie był to odpowiednik niemieckiego pojazdu pancernego i osobiście uważam takie rozwiązanie za w pełni uzasadnione. Nie możemy sobie wyobrażać żadnego pododdziału Wojska Polskiego utrzymującego gotowość bojową w 1939 roku bez jakiegoś środka transportu taborowego. Dla zobrazowania skali problemu: pełna skrzynka amunicyjna mieszcząca 1500 nabojów (czyli nasza skrzynka taktyczna) waży około 50 kilogramów. Moja funkcja jako podoficera gospodarczego sprowadzała się do: Sprawdzania stanu, wydawania oraz meldowania o stanie amunicji i środków bojowych. Organizacji oraz przemieszczania punktu/stanowiska dowodzenia. Zapewnienia pododdziałowi stałego dostępu do wody oraz wydania posiłku regeneracyjnego. Chwilami włączałem się w dowodzenia np. kiedy Vlad schodził na respa. Jak wszyscy zdążyli zauważyć, system amunicyjny, choć funkcjonalny, został zoptymalizowany pod większe zużycie amunicji, co skutkowało rzadszą potrzebą jej uzupełniania. W związku z tym moja rola w tym zakresie nie była aż tak kluczowa. Stanowisko dowodzenia w pierwszej fazie gry zostało dość niefortunnie ulokowane pod drzewem na płaskim terenie, podczas gdy kilka metrów obok znajdowały się naturalne zagłębienia, zapewniające znacznie lepszą osłonę przed niemieckim okrążeniem. Okrążenie to swoją drogą zostało przeprowadzone przez teren wyłączony z gry, co można zweryfikować na mapie terenu opublikowanej przez Basila. Udało się zapewnić stały dostęp do wody z przenośnego termosu przez cały czas trwania rozgrywki, a na koniec wydać grochówkę. Tym samym moje marzenie o zapewnieniu żołnierzom podstawowego zabezpieczenia logistycznego zostało spełnione, a wojna stała się systemem. 😄 5. Inne Może warto, aby debriefing oraz wspólne zdjęcie odbywały się dopiero po zakończeniu wspólnego zbierania scenografii z całego terenu gry? Granaty: jestem tradycjonalistą i nie lubię przesadzać ze środkami bezpieczeństwa. Osobiście byłbym za powrotem do pirotechniki. Podsumowując: bardzo udana gra, świetny klimat, zaangażowani uczestnicy. Dziękuję wszystkim za wspólnie spędzony czas i mam nadzieję, że spotkamy się ponownie przy kolejnej odsłonie serii na Westerplatte. Swoją relację z gry, w formie fabularyzowanych (lekko) wspomnień, załączam tutaj dla potomnych. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.