REMOV
Użytkownik-
Posts
1,510 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by REMOV
-
Myślę, że szewcy nie powinni budować rakiet kosmicznych przed zrobieniem kursu chirurgii w weekend.
-
A ja nie. To jest coś w rodzaju hybrydy - przód jaguara, ale tył malucha, a hybrydy są bezpłodne. I co z tego? Karabinek z granatnikiem? Czasami daje, stąd się ich od dekad używa. W XK-11 nie ma nic specjalnie nowego. To obecnie ich nie ma? :) Jak ja kocham bezmyślne, dosłowne tłumaczenia z języka obcego, kompletnie bez znajomości tematu. To, co rzucasz tym M16, jeżeli to jest dla Ciebie "element kinetyczny"? A może tak warto pomyśleć, zanim coś napiszesz?
-
Zamek czy zespół ruchomy? Poza tym, co to znaczy, że lufa blokuje pociski? Ta broń miała się nie zacinać, opisujesz miejsce, w którym zacina się za każdym razem. Mmm... ciekawe. A gdzieś indziej, nie tak? :) A, a podczas odpalenia, amunicja miota się na wszystkie strony bowiem komora nabojowa nie jest od dołu zamknięta, zaś strzelec w najlepszym przypadku traci rękę. Świetna konstrukcja. Naprawdę. Broń miała się nie zacinać, tak? To co opisujesz to jest po prostu koszmar. Nasłabszy, wymienny element broni - magazynek - służący jako fragment dopychacza. To niemożliwe. Jak zespół ruchomy jest w przednim położeniu, to nic do komory nabojowej trafić nie może. Dlaczego? Bo lufa jest zaryglowana z suwadłem. To nazywamy "przednim położeniem", konstruktorze! Jakby coś mogło, to zespół ruchomy nie byłby w przednim położeniu. To dosyć oczywiste. No tak, bo przecież wszyscy wiemy, że komora nabojowa ma zwykle taki kształt, że mieści tych naboi dużo. Tylko, kurczę, dziwnym trafem, zawsze jeden. Zadam pytanie jeszcze raz, bo nie zrozumiałeś. Kurek jest nieistotny (ale śmieszny, nie da się ukryć, szczególnie, gdy przeczytałem o jego wymiarach), jak zespół ruchomy cofa się do tylnego położenia, aby napiąć sprężynę powrotną. Czas start. I nadal nawet Herkules nie jest w stanie z tego wystrzelić. A dlaczego nie gładkolufowy? Byłby celniejszy. Skok jest absurdalny i nie zapewnia stabilizacji żadnego z rodzajów amunicji.
-
A co ten dział ma wspólnego z airsoftowymi replikami? Czy jesteś w stanie udzielić na to pytanie odpowiedzi? Bo może po prostu dojdziemy do porozumienia, że nie chodzi tutaj o żadne gusta, o których się nie dyskutuje, jak brzmi infantylny wykręt, ale o kolesia, który napisał coś wprost bezdennie głupiego, do czego nie chce się za żadne skarby przyznać. Zdarza się nawet najlepszym. Ale infantylne upieranie się przy tym i szukanie sobie coraz bardziej głupawych wykrętów zaczyna być już gorsze od tej początkowej głupoty.
-
Masz w 100-% rację. Ideowo południowokoreański XK-11 jest bardzo daleko do amerykańskiego OICW, natomiast bardzo bliski australijskiemu AICW. Co komiczne, granatnik w XK-11 jest... powtarzalny (normalny, czterotaktowy zamek posiada). Tak naprawdę, pomimo tego, co pisałem pół roku temu, to nie jest 20/5,56-mm granatnik-karabinek, to jest 5,56/20-mm karabinek-granatnik. I tyle. A dlaczego nie zestawileś XK-11 ze słoikiem dżemu lub Coltem Pacemakerem? Możesz odpowiedzieć na pytanie?
-
A, co, z niecierpliwością czekasz na dzień, kiedy to ulegnie zmianie, skoro codziennie porównujesz ze sobą płcie? Masz rację, że jest to przedziwne uczucie, bo to niewątpliwie normalne nie jest. Oczywiście jest to normalność odbierana społecznie, bowiem... ...biseksualizm nie jest chorobą. Tym samym nie podlega leczeniu (no, chyba, że lubisz elektrowstrząsy). A już na poważniej, żaden normalny (w odczuciu społecznym) mężczyzna nie porównuje codziennie kobiet do swojej płci. Sprawdź sobie poziom swoich hormonów. Czy coś.
-
Zapytam o kuriozalny ruch zamka w takim przypadku. Generalnie ryglowanie to właśnie połączenie lufy (obsady ryglowej) z elementami ruchomymi ;) Zapytam o skok bruzd lufy takiej broni :) Doprawdy? :) O, to ciekawe, a ile zwykle naboi mieści się w komorze nabojowej? Dziesięć? Siedem? Pięć? A może tylko... jeden? Rozważasz zastosowanie magicznego materiału miotającego z dodatkiem mithrylu? :) Podaj siłę nacisku na spust, dzięki której w konstrukcji samopowtarzalnej, którą opisujesz zespół ruchomy pokona siłę sprężyny powrotnej i przesunie się wstecz, aby nabój mógł dostać się do komory nabojowej, a sam zespół miał energię być zwolniony tym samym naciskiem spustu i wracając zbić spłonkę. Czyli, pisząc wprost, ze spustem Twojej konstrukcji nie poradziłby sobie nawet Herkules :) Jest coś w kodeksie o eksperymentach myślowych (w dodatku zabawnych) i projektowaniu? A może tylko o fizycznym wyrabianiu? Czy nie starasz się być bardziej święty od papieża? A może wyjaśnianie komuś zawiłości konstrukcji to już jest przestępstwo, bo wiesz, może zapamiętać? :)
-
Od kiedy to Tavor jest granatnikiem-karabinkiem? Powiedz mi, często porównujesz umywalkę do wanny, garnek do kubka, papier do drukarki z papierem toaletowym? To może być jakieś poważne schorzenie zestawiać dwie podobne, acz jednak odmienne rzeczy. Być może jest uleczalne? A XK-11 obecnie wygląda tak:
-
To jest chyba jakiś pokaz sprzętu H&K (jeżeli się nie mylę, to przygotowany z pomocą firmy Cenrex), a nie sprzęt posiadany przez 18.bdsz 9-mm pistolet maszynowy H&K MP5A3 (albo A5), 9-mm pistolet maszynowy H&K UMP9, 5,56-mm karabinek automatyczny H&K HK416D145RS 9-mm pistolet maszynowy H&K MP5A3 (albo A5), 9-mm pistolet maszynowy H&K UMP9, 5,56-mm karabinek maszynowy H&K MG4 (a nie żaden FN Minimi)
-
Otwórz dowolne czasopismo o technice wojskowej, zerknij na stopkę i przeczytaj tekst, który się pod nią znajduje. A autora przecież, ani wydawcy, o pozwolenie nie zapytałeś, prawda?
-
W "Broni i amunicji" numer 01/2006. Podejrzewam, że to ostatnie słowo to "uzbrojenie". Nie, nie weszło. Raczej zniechęcałbym do podobnych działań.
-
Pojedynczy przypadek, już się nie powtórzy.
-
...i przez to dosyć mocno namieszałeś. Najpierw definiujemy pojęcie, a później podajemy przykłady.
-
Ech, dzieci, dzieci. Każda broń, której automatyka jest wprawiana w ruch za pomocą energii wziętej z wystrzelonych nabojów jest bronią automatyczną. Ale broń automatyczna dzieli się ze względu na sposób działania na między innymi na samopowtarzalną i samoczynno-samopowtarzalną (ta ostatnia w skrócie bywa nazywana automatyczną). Tak naprawdę karabinek AK jest karabinkiem samoczynno-samopowtarzalnym. Przede wszystkim jest zupełnie inną konstrukcją z taktycznego punktu wiedzenia - jest wielkokalibrowym karabinem wyborowym, a poza tym karabinem samopowtarzalnym. Ale na wyższym poziomie oczywiście, że jest bronią automatyczną, dlaczego? Przeczytaj powyższą odpowiedź. W polskim słownictwie technicznym nie występuje kalka językowa z niemieckiego (jak we francuskim czy angielskim), czyli nie tłumaczymy, dosłownie i bezmyślnie określenia Sturmgewehr na "karabin szturmowy", ale mamy wprowadzoną własną klasyfikację. W przypadku broni długiej, indywidualnej, zasilanej amunicją pośrednią, samoczynno-samopowtarzalnej, to jest karabinek automatyczny. Nie, nie był. Ponieważ czego takiego, jak "karabin szturmowy" nie ma. A Ty masz na myśli 7,62-mm karabin automatyczny M14.
-
Skąd wytrzasnąłeś te głupoty? Wiesz, kiedy rozpoczął się drugi konkurs (podkreślam drugi!) na karabinek automatyczny w ZSRR i ile konstrukcji wówczas powstało? Mogę zadać Ci jedno pytanie kontrolne? Jak ryglowany jest StG44, a jak kbk AK. Czas start. A później przejdziemy do pytań, czy te dwie konstrukcje mają jakiekolwiek cechy wspólne. I zrobi się naprawdę zabawnie ;) Serio? A można zapytać o jakieś dowody, potwierdzające tą prawdę? Tylko ponownie, uważaj, żeby nie zadał kolejnych pytań, na przykład gdzie pracował Kałasznikow, a gdzie przetrzymywano Schmaissera. Bo możesz mieć bardzo, ale to bardzo wielki problem. No, co Ty powiesz? A na 400 metrów już nie strzelały skutecznie? Na pięćset też nie? Pocisk nie zabije na 600 metrów? A podobne osiągi może wynikają z faktu, że i jeden i drugi zasilany jest amunicją pośrednią, która była projektowana po to, aby miała określony zasięg. To też jest dla Ciebie nowością? :) Mam wrażenie, że pierwszy amerykański karabin pojawił się w seryjnej produkcji grubo ponad sto lat wcześniej :) Dlatego jako pierwsi na świecie wyposażyli swoje wojsko w karabin samopowtarzalny i dlatego jako pierwsi na świecie wprowadzili karabinek samopowtarzalny zasilany amunicją pośrednią? Czy chcesz jeszcze ze mną porozmawiać o tego rodzaju konstrukcjach? Komiczne jest to, że karabinki samopowtarzalne do amunicji pośredniej były już standardowym uzbrojeniem wojska... francuskiego w I wojnie światowej. Ale pewnie o tym też nigdy nie słyszałeś, prawda? Zanim w ogóle powstał StG44 Rosjanie mieli mniej więcej 15 różnych rodzajów karabinków automatycznych i maszynowych do naboju 7,62 mm x 41. Pamiętasz, co pisałem o drugim konkursie na tego rodzaju broń? Zgadnij, kiedy rozpoczął się pierwszy. Tak, wiem, znowu podchwytliwe pytanie ;) Ty, a kto pomógł w tworzeniu swojego karabinka automatycznego w czasie II wojny światowej Bułkinowi, Iwanowowi, Aleksandrowi, Sielezniewowi, Korowinowi, Simonowowi, Kuźmiszczewi czy Sudajewowi (którego karabinek, skup się, AS-44 pierwszy konkurs wygrał)? Niesamowite, sami stworzyli i sobie poradzili?
-
Moim zdaniem, jednostka, o którą chodzi nie używała pierwotnie M4 (czy też tak naprawdę M4A1) ale wcześniejszych odmian skróconej odmiany M16A2, czyli M727 M16A2 Carbine (kontrakt dla Abu Zabi z połowy lat 1980.), już z 368-mm (14-calową) lufą typu "step cut" dla mocowania granatnika, ale jeszcze nie był to M4. I na nim, o ile pamiętam, stosowano - zanim w ogóle powstał RIS czy RAS zaprojektowany i wdrożony przez KAC - systemu montażowego ARMS SERFS około 1992 (patent złożony w 1989). To jego wprowadzenie dało impuls do rozwoju podobnych systemów, zaś sam M4A1 z KAC M4 RAS to okolice sierpnia 1995, czyli pewnie testujący z 1.SFOD-D mieli go nieco wcześniej, obstawiałbym przełom 1994/1995, zwłaszcza, że pierwsze M4 trafiły w ich ręce dopiero w 1994.
-
AKM jest karabinkiem automatycznym, nie zaś "karabinem szturmowym". Jeżeli zaś pytasz, czy powstały karabinki automatyczne ze stałymi kolbami, które były używane w wojsku, to odpowiedź brzmi, owszem. Na przykład, w latach 1990. testowano wyborową odmianę 5,45-mm kbk wz.88 z przedłużoną lufą i stałą kolbą od Radom Huntera. Ostatnio - tak, w ogóle - nie.
-
Moment, bo trochę się pogubiłem. Istnieją dwa karabinki Barrett kalibru 6,8 mm x 43 SPC - M468 z rurką gazową doprowadzającą gazy bezpośrednio do suwadła/tłoka i REC7 z układem z tłokiem (krótkim ruchem tłoka) i tłoczyskiem.
-
Układ gazowy z tłokiem miał Colt SCAR Type C, rozwijany w ramach programu SCAR (zajął, bodaj drugie miejsce po FN SCAR), a obecnie stworzony na jego bazie Colt LE1020/M5.
-
Bez zbytniej złośliwości - Colt zaproponował armii amerykańskiej odmianę M16A1 - Model 703 - w późnych latach 1960., czyli wtedy, kiedy jeszcze Twoi rodzice pewnie nawet się nie znali. Niemniej jednak wówczas uznano to za niepotrzebne i rozwój tego karabinka został wstrzymany. Innymi słowy, Twoja teoria nijak się ma do rzeczywistości. Nie istnieje karabin czy karabinek automatyczny, który nie może się zaciąć. To raz. Dwa - porównywanie broni o różnych kalibrach jest nieco dziwne, to już weź na warsztat kbk HK418 i zestaw go właśnie z M468. Tym drugim zdarzyło mi się nieco pobawić, takoż rozłożyć, tego pierwszego nie miałem w rękach (mówiono mi tylko, że istnieje), za to miałem okazję dobrze zapoznać się i postrzelać z HK416. I jeden i drugi do działania automatyki wykorzystują układ z krótkim ruchem tłoka.
-
Strzela. Kilkanaście sztuk jest obecnie testowanych przez armię czeską.
-
Człowieczku, czy Ty dalej nie pojąłeś o co chodzi? Napisać prościej - abyś zrozumiał - i nieco bardziej brutalnie? Głupawe wykręty mnie specjalnie nie ruszają, ale może działają na Twoich kolegów. Przekleiłeś wprost wiadomość marlowe, kompletnie bezmyślnie, nie zadając sobie nawet trudu, aby sprawdzić co i jak.
-
Bredzisz kolego. Całość pochodzi z http://www.altair.com.pl/cz-art-1660. To, że Ty coś znalazłeś na jakimś forum, nie oznacza, że takie jest poprawne źródło. Poza tym, po co wklejasz po angielsku, masz problem z językiem polskim?
-
Ale to nie są te roboty, których szukacie. To znaczy, to nie jest wojskowe łoże, o którym była mowa. Zerknij dokładnie na to, co podałeś. Bo zmodyfikowana broń jest cięższa? A pamiętaj, że obecnie nikomu nie zależy na prowadzeniu z niej ognia ciągłego. Masa, którą miał M14 była zupełnie wystarczająca do tej amunicji podczas prowadzenia ognia pojedynczego, czyli tego o co chodzi w DMR. Oczywiście, historycznie wynikało to z faktu, że pierwotnie łoże było robione dla jednostek specjalnych - jako tanie i szybkie rozwiązanie i nikt tam się nie czepiał drobnego 0,5 kg różnicy na samej broni. Tyle tylko, że to wszystko pozostało. A pamiętaj, że M14 też występuje w dwóch odmianach - różniących się od siebie grubością luf. I dla USMC całość jest jeszcze cięższa.