REMOV
Użytkownik-
Posts
1,510 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by REMOV
-
Michale, na przyszłość bądź precezyjniejszy. Mawiać może i mawiają, acz na szynach bocznych po prostu niczego cięższego się nie zawiesza. Gdyby tak iść bułgarskim tropem, to bułgarski klon AK ma dwie boczne szyny na łożu i szynę Picatinny na dole lub mocowanie granatnika. Czyli tak zupełnie pozbawiony nie będzie. Podejrzewam, że musi się dać - jaki sens miałoby dostosowanie go jedynie do zdejmowania pokrywy? Znając Twoje czepianie się, wolę się zastrzec, Michale. Tak na marginesie jest jeszcze jeden czynnik - ekonomiczny. Cena tego zestawu szyn jest równa mniej więcej... połowie ceny nowego karabinka AK ;)
-
To jest taki hipotetyczny przykład, wszystkie szyny raczej nie bywają obciążane (pomijając fakt, że masa wskaźnika czy oświetlenia bojowego jest niewielka). Poza tym wydaje mi się, że akurat pod granatnik go nie projektowano, acz mogę się mylić, Izraelczycy sprytni bywają. Poza rurą gazową, na co zwróciłeś uwagę, podobno nie występuje problem z rozkładaniem. Nie miałem szansy przetestować na normalnym kbk AKMS a sam wiesz, że zabawa na atrapie nie ma sensu. Tak między nami mówiąc, nie upieram się i upierać się nie będę, że taki system zapewni Ci taką samą ergonomię i funkcjonalność jak inne konstrukcje zaprojektowane pod szyny. To jest oczywiście połowiczne rozwiązanie ;)
-
2-nabojowym magazynek ZM Radom-Hunter był to tak naprawdę zmodyfikowany 5-nabojowy. Cóż, do wyboru masz karabinki samopowtarzalne ARSENAL, na przykład SLR-95MB Co to jest "skośny montaż" lunety? Nie spotkałem się do tej pory z takim określeniem - to coś ze środowiska wiatrówkowego?
-
Niewątpliwie bazą do stworzenia tej broni był karabinek AK, trudno powiedzieć jakiej produkcji, ale z pewnością kolba i łoże pochodzą z SLR z bułgarskiego Arsenalu. Podstawa pod celownik i przedłużenie lufy to własna inwencja rekwizytora. Tak naprawdę to magazynek 5-nabojowy.
-
Podstawową cechą pistoletów maszynowych jest możliwość strzelania nabojami pistoletowymi ogniem ciągłym. Jeżeli taka broń ma możliwość strzelania również ogniem pojedynczym czy seryjnym, to tym lepiej, niemniej jednak nadal pistolet maszynowy definiuje ta pierwotna cecha podana wyżej. W przypadku pistoletów automatycznych masz niejako zjawisko odwrotne, innymi słowy małogabarytowy pistolet samopowtarzalny przystosowywany jest do prowadzenia ognia seryjnego lub - rzadziej - ciągłego. Podstawowym rodzajem prowadzonego ognia jest ogień pojedynczy, seryjny czy też ciągły jest uznawany za dodatek (Glock G18 czy Beretta 951R/93R). Czasami zdarza się, iż od podstaw jest tworzony jako taka konstrukcja (vide radziecki APS), z wyglądu przerośnięty pistolet samopowtrzalny, który dopiero później zyskuje samopowtarzalną odmianę, a czasami nie zyskuje jej w ogóle. Tyle jeżeli chodzi o wojskowe definicje. Zupełnie inna sytuacja ma miejsce na rynku cywilnym, gdzie pojawiają się czasami - jak to określał śp. Kochański "karabinki strzelające nabojem pistoletowym", czyli mówiąc wprost pistolety maszynowe pozbawione całkowicie możliwości prowadzenia ognia ciągłego (FB BRS-98, H&K USC) lub w ogóle takowej od początku nie posiadające (vide Beretta Cx4 Storm czy IMI UZI Pistol), czasami na amerykański rynek posiadające znacznie dłuższe lufy, aby tubylcze prawo uznało je za "carbines" właśnie.
-
Mam wrażenie, że chyba dosyć dobrze to wyjaśniłem powyżej (zaczyna się od "Uprzedzając pytanie...") :)
-
Celem wprowadzenia AN-94 nie było zwiększenie niezawodności' date=' tylko szansy trafienia w cel. Przy niewielkim rozpowszechnieniu broni jak na razie można jedynie podpierać się pojedynczymi opiniami użytkowników lub oświadczeniami producenta. No i? Trzeba by się zastanowić, co oni rozumieją pod pojęciem "zasięg skuteczny"? Tak. Sensem wprowadzenia takiej broni było, jak już napisałem wcześniej, zwiększenie prawdopodobieństwa trafienia cel - w tym celu broń miała strzelać krótkimi, 2-3 strzałowymi seriami. Generalnie Rosjanie naśladowali tutaj amerykańskie programy SALVO, SPIW czy późniejsze ACR. W każdym z nich nieco inaczej starano się osiągnąć ten cel, czyli za jednym pociągnięciem spustu zwiększyć szansę trafienia - a to wprowadzając amunicję wielopociskową - duplex czy triplex, a to kilka luf na raz, a to właśnie zwiększając szybkostrzelność i jako podstawowy rodzaj strzelania wybierając kilkupociskową serię (tak było w strzałkowym SPIW czy później w H&K G11/ACR). Nie bardzo rozumiem pytania - po prostu zrobiłem.
-
Tak formalnie to jest to pistolet automatyczny, a nie maszynowy. Uprzedzając pytanie określenie "pistolet automatyczny" oznacza taką odmianą pistoletu samopowtrzalnego, która dostosowana jest do prowadzenia ognia seryjnego lub ciągłego, a czasami nawet ma przełącznik pozwalający na taki i taki.
-
No, w zasadzie to widzisz dobrze, choć nazewnictwo masz trochę niepoprawne - formalnie to jest przerzutowy celownik przeziernikowy (faktycznie podobny do bębnowego przerzutowego stosowanego m.in. w pm MP5).
-
IMO masz rację - na pierwszy rzut oka wygląda jak od Minimi/M249 - zdjęcia w wysokiej rozdzielczości masz tutaj: (1), (2), (3), (4), (5).
-
No, na przykład mnie :) Rozwiń myśl, jakie raporty? Konstruktorzy karabinu maszynowego Pieczenieg (tak to się zapisuje w polskiej transkrypcji) twierdzą, że owszem :) Rosjanie stworzyli model 5,45-mm karabinka maszynowego PU-21 zasilanego z taśmy i z magazynka od AK-74, ale nie wszedł on do uzbrojenia. Do wojska czy powiedzmy MWD? Ostatnimi czasy rosyjskie MSW zakupiło sporo nowych wzorów konstrukcji strzeleckich. Dowiedziałem się również, że nadal prowadzone są prace nad AEK-971, który przez niektórych typowany jest na następcę AK-74 w miejsce niezbyt nieudanego AN-94.
-
5,56-mm karabinek automatyczny Ruger AC556 (odmiana samopowtarzalnego Ruger Mini-14)
-
Jeżeli chodzi o niezawodność, to testy AK/AKM i Beryla są dokładnie takie same, według rosyjskich (radzieckich wówczas) norm. Nawiasem mówiąc nie zmieniły się i z przejściem ich ma kłopot wiele zachodnich karabinków (by wymienić tylko Tavora czy M16). Co do celności to Beryl mniej oddziałuje na strzelca, przez co IMO jest celniejszy. W każdym razie przechodzący z AKM na kbk wz.96 raczej nie narzekają. Ostatnio obserwowałem to dosyć dobrze na przykładzie znajomego, który pojechał do Iraku - używał AKMS dostał Beryla i był zachwycony. Dodam, że jako z-ca dowódcy plutonu, (pełniący rolę szkoleniowca dla ZSW) strzela sporo. Choć i tak najbardziej sobie ceni PKM ;) Nie bardzo. Po pierwsze nie w 2001, a w 2004, po drugie nie wprowadzono, a raczej FB pokazała tak zmodyfikowaną broń - zaopatrzoną w kolbę o regulowanej długości, magazynki takie, jakie opisujesz oraz dwie szyny montażowe - krótszą (wyższy montaż, pod celowniki kolimatorowe/holograficzne) i dłuższą (niższy, ale za to trzeba ją demontować przy rozkładniu broni). Do uzbrojenia WP trafiły tylko dwa ostatnie elementy plus łoże z chwytem przednim i dwiema szynami bocznymi. 5,56-mm karabinek automatyczny wz.96 Beryl z długą szyną montażową i celownikiem holograficznym. W jednostkach "eksportowych" jeden taki przypada na drużynę (ten akurat jest z 21.bsp) 5,56-mm kbk wz.96 Beryl z wysokim montażem (z celownikiem holograficznym) i zmienionym łożem ze stałym chwytem przednim. Tutaj akurat masz broń komandosów z 1.pspec (zdjęcie z święta jednostki) 5,56-mm kbk wz.96 Beryl (kiedyś nazwałem go w prasie wz.2004 i jakoś się tak przyjęło), pokazana na MSPO 2004 modyfikacja broni - zwróć uwagę na powiększoną dźwignię zatrzasku magazynka oraz przezroczysty magazynek. Ponadto ma zupełnie inne urządzenie wylotowe i składaną muszkę. Tutaj też pojawiła się po raz pierwszy kolba o regulowanej długości oraz łoże z chwytem i szynami Naprawdę nie jest. Choć z punktu widzenia inżyniera mechanika Beryl jest bardziej skomplikowany od AKM, a to oznacza, że ma więcej elementów, które potencjalnie mogą się zepsuć ;) PS. Picatinny jak Picatinny Arsenal
-
-
Nie zgodziłbym się z tą opinią. Brak jest ku temu jednoznacznej podstawy prawnej - innymi słowy' date=' co nie jest zakazane jest dozwolone. Pomijając już fakt, że coś co w innym kraju jest pozbawione cech użytkowych nagle nie może się przeistaczać w broń w Polsce. Ustawa definiuje czym jest taka broń pozbawiona cech użytkowych i jakimi cechami ma się charakteryzować w Polsce (punca CLK etc.) natomiast ustawodawca zapomniał o tego rodzaju konstrukcjach przywożonych zza granicy. Podstawa prawna? Tutaj prawo jest uznaniowe - albo respektujemy przepisy innych państw dotyczącego tego przedmiotu, albo nie. Brak jest procedury weryfikującej dokumenty wystawiane w innych państwach. Jakich informacji od policji? Czyżby znowu wchodziło tzw. "prawo powielaczowe" albo uznaniowość? Jedyne, co policja może Ci przekazać, to, że nie zna jednoznacznej odpowiedzi, ale znając politykę działania każdej biurokratycznej organizacji odmówi Ci posiadania i postraszy, aby nie robić sobie kłopotu. I na tym chyba ta odpowiedź polegała, prawda? ;)
-
Uwielbiam tę nowomowę - body to w języku ojczystym (wiem, wiem, niemodne) korpus. W tym przypadku Foka, chodzi o komorę zamkową, szkielet to masz jedynie w pistoletach. A tak nawiasem mówiąc, o ile dobrze pamiętam, to przepisy dotyczące deaktywacji broni każdy kraj ma własne, ale... zdeaktywowane konstrukcje z innych państw można przywozić bez problemów do Polski i są tutaj uznawane. I tak można sobie kupić tego rodzaju produkt w Niemczech czy Republice Czeskiej i zupełnie legalnie wwieść go do kraju.
-
Nie. Przez Konwencję Ottawską ("Konwencja o zakazie użycia, składowania, produkcji i przekazywania min przeciwpiechotnych oraz o ich zniszczeniu") z 4 grudnia 1997. Do tej pory podpisało ją ok.125 państw.
-
Od początku istnienia internetu znaczek ":>" oznaczał złośliwy uśmiech. Choć być może niektórzy nie zdają sobie z tego sprawy ;) Powiedziałbym raczej, że owa sugestia ma bardzo cienkie podstawy, bowiem na stronie producenta nie ma słowa o amunicji jaką ma strzelać XM109. Aczkolwiek na zdjęciu są granaty 25 mm x 59B, choć pewnie nie jesteś w stanie ich zidentyfikować. To nie ma znaczenia. W polskiej terminologii technicznej XM109 to samopowtarzalny granatnik. Ponieważ nie jest to amunicja stosowana w armacie automatycznej M230, a nawet wbrew spekulacjom od niej nie pochodzi, więc po raz kolejny obawiam się, że dochodzisz na podstawie fałszywych danych do niepoprawnych wniosków. Ponownie zapytam o źródło tych informacji. Prędkość wylotowa 25-mm granatu wynosi ok.420 m/s. Zwracam Ci uwagę, że bazujesz - nie jak to sugerujesz na danych producenta - ale pozbawionych podstaw spekulacjach na niespecjalnie rzetelnych stronach. Mam wrażenie, że nie chciało Ci się zerknąć do bardziej rzetelnych informacji, które podawałem (artykuł Cutshawa w SAR). Jak mniemam, danym z amerykańskiej konferencji d/s uzbrojenia NDIA również nie zaufasz? Pewnie dlatego, że są oficjalne, a nie pochodzą z bliżej nieznanych stron? ;) Dla Ciebie to może być cokolwiek, tutaj nie o osobistych odczuciach rozmawiamy. Z punktu widzenia techniki wojskowej to samopowtarzalny 25-mm granatnik. Ni mniej ni więcej.
-
Znasz jakiś współczesny granatnik bez gwintowanej lufy? Pomijam już fakt, że zasięg 2000 m jest dla granatników automatycznych 40 mm x 53 (z gwintowanymi lufami dodam) może i graniczny, ale osiągalny. Doceniam drobne złośliwości, ale tym razem jednak trafiłeś jak kulą w płot. Sama nazwa bez zrozumienia czym jest dana konstrukcja może być zwodnicza i tak właśnie jest w tym przypadku. Broń strzelającą granatami nazywamy granatnikiem ;) Zerknij na źródło (200 kB PDF), tam jest dosyć ciekawy artykuł z Small Arms Review na temat tej broni. A tak już dla Twojej wiadomości, w USA 40-mm granatniki automatyczne dosyć często określane są jako HMG - Heavy Machine Gun.
-
Stworzył taki model, ale to w zasadzie jest granatnik.
-
Problem tylko, że to jest granat obronny. Tak samo jak i inne z Diehl - M-DN 21, 31 i 61. Znowu nie bardzo. DM 24 to granat dymny, zaś DM 68 to jego odmiana ćwiczebna (treningowa). Przypominam, że Cappuccio pytał o granaty zaczepne ;)
-
Pytałeś o granaty zaczepne, a tymi są DM51/DM51A1. Jeżeli na nie nałożysz* skorupę z tworzywa sztucznego z wtopionymi w nią kilkoma tysiącami kuleczek, to otrzymasz granat obronny DM41. Tak, o niego pytałeś, prawda? Die Spreng(hand)granate to w tym kontekście granat zaczepny. Obronny to były die Splitter(hand)granate. * - a w zasadzie jak zdejmiesz z DM41 odłamkową skorupę, to dostaniesz DM51, bo dostajesz je AFAIK w tej formie ;)
-
Diehl DM51/DM51A1