Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Vlad

Użytkownik
  • Content Count

    524
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Vlad

  1. Wessał by i 200 osób jeśli weźmie się pod uwagę las za Bzurą, a jest tam parę ciekawych miejsc. Sprawdzałem niedawno.
  2. Cortez i to co właśnie co chcesz osiągnąć to właśnie jest SEMI-milsim. Nic innego. O milsimie świadczy nie brak respów, czy czas trwania rozgrywki. To zadaniowość, sprawne dowodzenie, działanie w grupie oraz wykonywanie rozkazów. Jak czytam co wyżej napisałeś, to widzę że mamy identyczne podejście do sprawy ale inaczej to nazywamy. Tak czy inaczej wchodzę w to.
  3. Cortes nie zrozum mnie źle . Dynamika gry to jedno a zmęczenie ludzi to drugie. Ja to widziałem na Ardenach pod koniec gry. Znam to z doświadczenia w budowie milsimów i widzę, że po 4 godzinach intensywnej gry, ludzie po prostu padają na twarz i mało komu chce się wykonać rozkaz. To scenariusz i jego założenia definiują respy i tych się nie definiuje na wstępie. Nie chodziło mi również przewożenie ludzi do miejsca startu po kilkaset metrów lub km raczej o budowę tzw "meeting point" gdzie oddział po zrespowaniu, może się przegrupować i wejść do walki jako drużyna ustalając co robią, a
  4. Długie milsimy padły. Szczególnie gdy nie było respów. Wszystko sprowadzało się do łażenia po lesie i szukania siebie nawzajem a nawalanka była na koniec najczęściej o 4 AM. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie by były dłuższe niż 4- 5 godz, ale wtedy musimy jako organizatorzy nieco tym sterować lub podzielić 24 h milsim na etapy konstruując wypadkowość misji. Najbardziej optymalny w tym wypadku jest czas 10 -12 godzin. Teren bazy w Mieczewie, (Sama baza )niestety do takich gier jest zbyt mały bo przeciwnik łatwo może przewidzieć ruchy strony. Uważam, że optymalne jest 3*3 km z możli
  5. A ja sądzę, że jednak tak. Koledzy troszkę poszliście na manowce. Samo wczucie się w klimat nie pomoże gdy wojaki będą strzelać do wszystkiego co się rusza bez rozkazu i łazić samopas. To potrafi rozwalić najfajniejszego zarówno milsima jak i LARP a. Fragi w takiej rozgrywce się zupełnie nie liczą tylko wykonanie zdania, choćby trywialnego w zdyscyplinowanej grupie . Liczy się natomiast przeżywalność a nie liczne respy po walce od których nogi włażą w D. Zatem jeżeli uda się zbudować simową współpracę w grupie - drużynie gra się uda. I jeszcze Dominiku o wczuwaniu się w klimat gry. Do
  6. Taki teren był ostatnio na Bizercie i zorganizowany atak brytoli prowadzony Przez Daffiego na otwartym terenie dał szybko efekt w postaci zdobycia lotniska. Fakt jednak brakuje nam broni wsparcia . Choć Niemcy mają swoje MG i dobrze użyty taki karabin dałby przewagę stronie pod warunkiem niezalegania. Osłony z drzew natomiast to dobre wykorzystanie terenu ale zarówno przy ataku jak i obronie w musi być ona mobilna. Co do dwójek byłbym sceptyczny, gdy jeden ginie drugi ma już problem. Raczej działanie w sekcji 4-5 osobowej. I jeszcze jedna sprawa zasadnicza to tzw "meeting point" . W ASG
  7. Cortes ! To właśnie jest milsim i możemy o tym gadać.
  8. Masz rację Cortes. Brak dyscypliny to typowa dla każdego ASG cecha. Ale brak zgrania to nie tylko 2 osobowe zespoły ale raczej grupa czyli drużyna i sekcje. Drużyna 10 osobowa podzielona na 2 5 osobowe sekcje lub nawet 4 +4+2 gdzie ta dwójka to broń wsparcia. To jest jak najbardziej możliwe w ASG i ASH . Działanie powinno być skonsolidowane. Drużyna atakując powinna poruszać się w w wąskim sektorze ok 50m. W takim układzie następuje intensyfikacja " ognia w punkt " npla, ale także możliwe jest i flankowanie poprzez podzielenie drużyny na wyżej wymienione sekcje. Taktyka his
  9. Widzisz Opcje LARP a po części zamykają się w konwencji Sima . Przykładem nich będzie np podjęcie skoczka z wiadomościami a nie jego zabicie, przejecie informacji od cywili np wywiadowców, ochrona naukowców i wiele więcej. Bez tych konstrukcji milsim jest tylko działaniem SF ukierunkowanym na wykonanie jednego zadania. Z drugim Twoim zdaniem się zgadzam w 102 %. Tutaj możemy jednak to poprawić poprzez wspólne ćwiczenia. W tych kwestiach działania wojsk Niemieckich na poziomie drużyny były prekursorami tego co jest obecnie ( patrz drużyny szturmowe ). Możemy zbudować, np gry
  10. Więc i moje 3 Grosze w temacie, jako że mam pewne doświadczenie w takich grach. Do takiej konwencji by dało się zagrać LARPa, potrzebne jest coś innego a mianowicie elementy symulacji milsim. Tak to właśnie one definiują grę . Jeśli wielu z was się takiemu sposobowi podporządkuje, będzie można łączyć obie konwencje. Inaczej skazani jesteśmy na strzelanki. Nieco rozwinięcia tematu. 1 Łańcuch dowodzenia: Tutaj jest sporo braków potrzebni są dowódcy i ich zastępcy obeznani z dowodzeniem drużyną. Dyscyplina w oddziałach, czyli wykonywanie powierzonych zadań bez samowolki. Wiem o
  11. Nasze gry ASH bardzo do tej konwencji się zbliżyły. I dobrze nieco nauki taktyki by się przydało. Jeśli jednak chodzi o grę 24h lub w większym niż 24 h wymiarze czasowym potrzebna jest dobra baza wypadowa by można było do niej wrócić odpocząć , a przede wszystkim rotować oddziały. Druga sprawa to transport.
  12. Na pewno na tak jestem za ! Z wielką chęcią pomogę w organizacji takiej gry. Znam sporo znanych możliwych lokacji, dostęp do rekwizytów też się znajdzie, choćby bateria Flak 88mm. Cortez do dzieła ! To warto zrobić. Widziałbym to w wymiarze 24h lub nawet większym z częścią nocną.
  13. Ha dotarłem do domu zmęczony oczywiście ale zadowolony. Gra doskonale zorganizowana, dynamiczna ale możliwościami na odpoczynek i przegrupowania sił. "Tona" kulek wysypana bateria ledwie dycha. Bardzo udane zakończenie sezonu, Podziękowania dla organizatorów i przeciwników z WH i SS, daliście z siebie wszystko jak należało. No i czekamy na media z imprezy
  14. To ja się zapytam. Co robimy z pirotechniką? Co jest dozwolone ? Dymy , GR2, Strobo ? Samoróbki max 206 ? Jakie kolory dymów ?
  15. Smarowanie magów nieco pomaga i nie powinniśmy zostawiać kulek w magach po grze. JA osobiście jeśli nawet mi zostaną zrzucam je a magi traktuje olejowym sprayem np 1sek dawka na maga. Sam pomysł Marka mi się też podoba a szczególnie zasada doładowania z op Husky. Rof natomiast to nie tylko typ sprężyny ale głównie przełożeń zębatek w replice.
  16. Trzeba cisnąc Cytadelę. Za każdym razem jeśli będziecie robić jakąś imprezę proście ich o patronat . Znam Tomka szefa Cytadeli i wiem że jest otwarty na taką współpracę. Zarówno Orzeł jak i Big ben był przez nich sponsorowany. Czym więcej do nich wyślecie zapytań tym bardziej będą liczyć się z ASH. Ja ze swojej strony robię to już wielokrotnie.
  17. Ja tam do magów KA mam średnie zaufanie. 100 bb jest ustawione naprzemiennie i wszystko zależy od jakości wykonania takiego maga. Moje doświadczenia z magami KA do M4 ma same złe opinie (zacinki, złe podawanie kulek). Trzeba go więc przetestować bo zakup kilku naraz może być chybiony. Ma ktoś je i już używa by napisać opinię ? Może jednak w kwestii STG osłabić samą replikę do max 350 fps tym samym zmniejszając jej zasięg ? n STG w realu był bronią do walki na krótkich dystansach 100 -150 m a czasem bliżej. Dlatego też wprowadzono nabój pośredni.
  18. I do tego należy dążyć budując Semi milsim a już jesteśmy blisko. Wystarczy dodać nieco smaczku i już jest cool. Sam Twój pomysł z amunicją mi się spodobał.
  19. Ale jest zawsze możliwość obniżenia mocy repliki np do 350 fps . STG w realu strzelał nabojem pośrednim i był konstruowany do walk na mniejszych dystansach. Tylko czy byłaby chęć na coś takiego. To też nie do końca tak jest. Takie sianie i wyścig zbrojeń jest tylko na sobotnich jebankach. Zaawansowani Moderni też nie lubią siania a raczej działanie zespołowe limity fps i ograniczenia amunicji. Przynajmniej dotyczy to ludzi przyjeżdżających na średnie i małe imprezy typu Milsim czy Semimilsim. Powiem więcej niektóre teamy są z tego powodu " Persona non grata "
  20. Takie propozycje jak podajecie są dobre ale nie w kontekście strzelankowym gdzie głownie liczy się dynamika gry. Jeśli ma my do czynienia z szybkimi respami a tak jest w przypadku strzelanek, uważam że nie ma co zbyt komplikować medyków. Proponowałbym jedynie na każdą taką imprezę przygotować opatrunki z bandaża elastycznego dla medyków. Taki bandaż jest nieco dla naszych potrzeb za długi, więc można go podzielić na 2 lub 3 części, to wystarczy by zrobić tzw opatrunek. Warunek jednak powinien być, by była odpowiednia szerokość takiego opatrunku np szerzej niż szerokość dł
×
×
  • Create New...