REMOV
Użytkownik-
Posts
1,510 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by REMOV
-
Jestem pewny, że i Chauchat* miał swoich wielbicieli :wink: * - najgorszy ręczny karabin maszynowy jaki kiedykolwiek stworzono.
-
A co stoi ma na przeszkodzie? Przecież to on kontroluje zapas posiadanej przez siebie amunicji? Ale jak będziesz zbyt często wyjmował jeszcze pełne magazynki, to wkrótce zostaniesz bez nich. Trick polega na tym, że ostatnie dwa-trzy naboje (w normalnych warunkach) najczęściej powinny być smugowe, abyś mniej więcej kontrolował stan. Możesz ten smugowy sobie również umieścić jako 5 od końca, czy jak tam Ci pasuje. Obecnie Amerykanie pracują i to dosyć intensywnie nad licznikami stanu amunicji, podobnie popularną metodą kontrolowania jej stanu są półprzezroczyste magazynki czy otwory znacznikowe. Powinien schować do torby, ładownicy czy czegoś tam innego. Ostatnio hitem są tzw. dump-bagi, powstałe właśnie w celu wrzucania zużytych magazynków. O ile mają taki zapas ze sobą to oczywiście, że tak. Kiedyś do kbk AKM dostawałeś 120 naboi w 4 magazynkach (1 podpięty, 3 w torbie), a resztę luzem (bodaj 180 sztuk amunicji). Kiedy sytuacja tego wymaga. Na dziwaczne pytanie odpowiednio dziwaczna odpowiedź. Obecnie raczej nie nosi się amunicji luzem, a zwiększa się przydział pełnych magazynków - ostatnio standardem było 6 teraz, po Iraku, 8. Amunicja luzem najczęściej jest w pojezdzie, doładowujesz po akcji. Tylko początkujący. Doświadczony umie panować nad zapasem amunicji :wink:
-
Nie za dużą, ale akurat zdolność przebijania kamizelek ma w przypadku śrutu dosyć małe znaczenie. Pomyśl o masie pocisku śrutowego i liczbie śrucin. Nawet częściowe pokrycie sylwetki oznacze trafienie jej przez kilka ołowanych kul, których energia oraz wielkość porównywalna jest z pociskami 9 mm. Gdybyś wpakował coś takiego z niewielkiej odległości nawet w człowieka w kamizelce to odniesie od obrażenia (i to ogromne, nawet śmiertelne) od wstrząsu (pociski będą oddawały swoją energię kinetyczną), a nie od samego działania śruciny w ciele. A to już jest wymyślanie sobie przez Ciebie hipotetycznych sytuacji w których strzelba się nie sprawdza - jest to kompletnie pozbawione sensu. Poza tym co ma posiadanie przez przeciwnika broni automatycznej do szansy trafienia? Nie ma żadnego logicznego łącznika, ba jeżeli będzie on strzelał ogniem ciągłym, to prawdopodobieństwo, że w coś trafi gwałtownie maleje. Tutaj strzelba ma zdecydowaną przewagę- za jednym pociągnięciem spustu oddajesz strzał porównywalny z kilkustrzałową serią. Innymi słowy, Tobie i nie tylko Tobie, radziłbym porzucić tego typu tworzenie na kolanie przekombinowanych sytuacji. Wykazanie, że w jakichś specyficznych okolicznościach pewien rodzaj uzbrojenia do niczego się nie nadaje jest banalne, poradzi sobie z tym nawet dziecko i nie ogranicza się do strzelb, ale możesz sobie powymyślać historyjki w których nie sprawdzi się granatnik, moździerz, niszczyciel czy kosmiczny krążownik. Sensu to nie ma za grosz.
-
Bynajmniej nie. Każda broń, która potrafi wykorzystać energię gazów czy odrzutu jest automatyczna, nie ma to nic wspólnego z tym jaki tryb ognia posiada (pojedynczy, serię czy ciągły). Co najwyżej może być samopowtarzalna (zdolna prowadzić jedynie ogień pojedynczy), samoczynna (jedynie ciągły, jak większość kbkm czy ukm) lub samoczynno-samopowtarzalna (mająca możliwość wyboru, wszystkie karabinki automatyczne). Określenie "półautomatyczna" jest kalką językową z angielskiego, po prostu niektórzy tłumacze nie zdawali sobie sprawy, co to słowo oznacza. W polskim języku technicznym jest to określenie całkowicie błędne. To akurat prawda, szybkostrzelność wersji powtarzalnych i samopowtarzalnych jest porównywalna. Ponadto w większości zastosowaniach przy strzelbach gładkolufowych szybkostrzelność odgrywa drugorzędne znaczenie. Last but not least dopiero od niedawna używane są mechanizmy zapewniające relatywnie wysoką niezawodność odmian samopowtarzalnych. Problem polega na tym, że każda odmiana amunicji do strzelb ma inny ładunek miotający, wytwarza mniej lub więcej gazów, stąd problemy z przeładowaniem. W przypadku amunicji specjalnej zaleca się - nawet w odmianach samopowtarzalnych przeładowywać ręcznie. Stąd wojskowe strzelby mają przełącznik trybu pracy samopowtarzalny/powtarzalny np. amerykańska M1014. Naturalnie cena oraz poziom skomplikowania mechanizmów broni również odgrywa rolę.
-
Strzelba gładkolufowa przydaje się wszędzie tam, gdzie walka toczy się na bliskich dystansach, a jej kariera wojskowa rozpoczęła się już podczas Iwś (np. Remington M1897 Trench gun). Śrut pokrywa duży obszar (prawdopodobieństwo trafienia wzrasta), ze strzelby łatwo się celuje, a pojedynczy strzał śrutem 00 (czy 000) jest odpowiednikiem dłuższej serii z pistoletu maszynowego. Strzelby mają również inną zaletę - dużą liczbę dostępnej amunicji specjalnej (obezwładniającej, proszkowej, drażniącej, breneki etc.).
-
Straszliwe łamańce językowe uprawiasz. A co się tyczy samej broni, to oczywiste, że gdybyśmy traktowali obie konstrukcje tzn. Glauberyta oraz P90 jako typowe pistolety maszynowe i uznali, że mają spełniać wymagania stawiane przed tego rodzają bronią w WP, to ten drugi bije pierwszy na głowę. Z tego prostego powodu, że stworzono go do nieco do innych zadań (miał zastąpić zarówno pistolety maszynowe jak i karabinki automatyczne), parametry balistyczne amunicji mają być zbliżone do karabinków (przebijalność, płaski tor lotu etc.).
-
Czy Ty masz jakieś problemy z rozróżnianiem liter, kolego? Kamień może służyć do wbijania gwoździ, tak samo jak młotek, można się nawet upierać, gdy już komuś zabraknie wszelkich argumentów, że oba rodzaje narzędzi należą do "wbijaczy gwoździ". Jak widzę porównania nie zrozumiałeś. PS. Kategoria PDW jest dosyć wyraźnie zdefiniowana. Rozumiem, że w razie czego zaliczysz do niej pocisk kartaczowy z 40-mm granatnika, bo w końcu w specyficznej sytuacji może pełnić taką rolę PDW? Mam mnożyć takie absurdy?
-
To również jest nieprawdą*. Glauberyt to typowy pistolet maszynowy, zasilany "normalną" amunicją pistoletową, bez większych aspiracji. P90 to broń zaliczająca się do klasy PDW, budowana aby wypełnić lukę między tradycyjnymi pistoletami maszynowymi a karabinkami automatycznymi, będąca niejako konkurencją dla subkarabinków. Stąd taka a nie inna amunicja, stąd takie a nie inne parametry. Ba, początkowo nawet próbowano stworzyć dla niej zupełnie inną kategorię broni strzeleckiej, bo amunicja pod względem balistycznym przypomina w dużym stopniu pośrednią (nazywano ją, bodaj za Chloupkiem, "podpośrednią"), acz ostatecznie zdrowy rozsądek (brzytwa Ockhama) zwyciężył i skończyło się na naboju pistoletowym i pistolecie maszynowym, ale po dziś dzień budzi to jednak pewne kontrowersje. * - fakt faktem, gwóźdź można wbijać za pomocą kamienia lub młotka, jak kto lubi, można się również bardzo mocno się upierać, że każde z tych narzędzi jest "wbijaczem gwoździ", bo do tego akurat w danej chwili służy. Mam nadzieję, że analogię rozumiesz.
-
Gdyby nagle jakimś cudem Glauberyt zaczął strzelać amunicją 5,7 mm x 28 to nagle miałbyś porównanie. Albo bardzo zdziwił się, jak zachowuje się w ogniu seryjnym P90 zasilane nabojem 9 mm x 19. Porównanie zachowania się konstrukcji strzeleckich strzelających różną amunicją pistoletową jest pozbawione jakiegokolwiek sensu. I nie ma to nic wspólnego z patriotyzmem, budową broni, zamkiem swobodnym, czasem kiedy powstała i innymi tego rodzaju rzeczami. Logiki trochę.
-
Daleko było szukać... http://forum.wmasg.pl/viewtopic.php?t=3790 :wink:
-
Pewnie tak, skoro FN produkuje w USA również M16A2/A4, to mogą je i do EX-16 Mod 0 wykorzystywać.
-
A poza tym po co? Przy standardowym zasięgu wykorzystania pistoletu do 15 metrów, jedyną rzeczą, którą warto do niego podczepić jest oświetlenie taktyczne (ale z gatunku tych mniejszych). Catch22, ten Glock Twojego znajomego to wybitne dziwactwo, "służbowy" to chyba powinno zapisywać się w ten sposób.
-
Odpowiedziałem Ci na to pytanie 6 dni temu...
-
Polecam zerknąć na film. Pojawia się w nim m.in. bezkolbowy model broni na bazie kbk AKMS-a, istne dzieło sztuki rodem z Iraku. Po pierwsze, twóca dospawał drugi spust wraz z osłoną, a następnie połączył stary z nowym za pomocą prętu w kształcie litery U, wyprowadzonym po lewej stronie. Po drugie, na końcu komory zamkowej, tam gdzie kiedyś mieściła się kolba AKMS-a dorobił stopkę. Rolę chwytu pełni magazynek (jak kiedyś w radzieckim AO-46). Po trzecie, w miejscu dawnego celownika przyspawał podstawę pod celownik optyczny. Po czwarte, zadbał o swoje bezpieczeństwo dorabiając bezpiecznik nastawny przed strzałem przypadkowym hakowy, czyli po ludzku haczyk blokujący rączkę napinającą, tak aby suwadło nie mogło się ruszyć. No i po piąte dokręcił tłumik. Istotę zmian rozumiem - skrócenie całkowitej długości broni. Tajemnice mechanizmu spustowego Kolba w zbliżeniu Celownik oraz bezpiecznik nastawny od strzałów przypadkowych :wink: Działanie bezpiecznika, hak w pozycji zabezpieczającej rączkę suwadła Ogólny wygląd broni Widok z lewej strony na pręt, widać magazynek w gnieździe
-
Obawiam się, że jest błędna. SCAR pod każdym względem (a przynajmniej na podstawie ujawnionych charakterystyk, bo jak to będzie w rzeczywistości - czas pokaże) jest lepszy od M4Ax. Problem polega na tym, że M4Ax nie jest takie do końca "dobre". Gdyby tak było raczej nie wartoby wprowadzać nowej broni, prawda? A ja lubię ciemne blondynki :wink: Ja lubie rude. Przepraszam ale nie mogłem się powstrzymać./dzikki
-
W zasadzie jest to przebudowany na karabinek pistolet .22LR Ruger Mk I/II. Dostawna kolba, przedłużona lufa, dodatkowe łoże. Czy takie dziwactwo mogło zaistnieć w rzeczywistości? Jak najbardziej, Amerykanie mają różne dziwne pomysły. Czy zaistniało? Nie wiem.
-
Zerknij na ten patent :wink: Moim zdaniem - tak. ...i jeszcze dwa ze SCAR-em
-
Dlaczego akurat kalibru 16? Wielkość śrucin wystrzeliwanych z każdej strzelby jest przecież taka sama, tyle tylko, ze będzie ich mniej :wink:
-
Masz nieaktualne dane, w grudniu 2002 roku BAE Systems sprzedał coś, co w strukturze tego koncernu nazywało się"Heckler & Koch small arms business" (czyli cztery podmioty: H&K GmbH, H&K Inc, HEKOSA i NSAF Ltd., ok.700 pracowników, z tego 630 w Niemczech) zarejestrowanej w Niemczech spółce Heckler & Koch Beteiligungs GmbH (w zasadzie stworzonej jedynie na potrzeby tego zakupu). Dla przypomnienia, BAe System kupił bankrutującą firmę H&K w 1991, obecnie znowu jest w niemieckich rękach (większość właścicieli to Niemcy). Nie myl wersji A1 z A2, gdzie niezawodność w dużym stopniu wzrosła. I nie, nie ma żadnych planów zastąpienia tej broni przez G36, to były jedynie pogłoski.
-
Eee... nie bardzo rozumiem? No, mały się zrobił, da się go trzymać w czołgu dajmy na to :wink:
-
Jako ciekawostka, 5,56 mm subkbk L85A2K już dostarczony do Royal Marines (3th Commando Brigade), ćwiczenia w Ghanie.
-
Pewnie jakoś by się dało (patrz przejściówka firmy AGRES poniżej), tylko po co? 5,56 mm kbk Steyr AUG A2 z 40 mm gp H&K AG36 ...AUG A3 bynajmniej nie z M203...
-
Hmm... ale w środku ciała człowieka wiele "rzeczy" jest twardych, czyli struktura kostna (szkielet) :wink:
-
To jest kwestia charakteru, a nie żadnej szkoły fandomowej czy innej. Erystyki zaś unikam (jej znajmość dotyczy przeciwstawiania się brudnym sztuczkom, a nie ich stosowania, coś jak policjant umiejący się włamywać). Co bardziej zabawne, większość osób, która mi to zarzuca stosuje właśnie tego rodzaju zagrania. Prawdopodobnie (pewności nie mam, ale powiedzmy, że są pewne przesłanki wynikające z tych zdjęć), jak w większości nowoczesnych konstrukcji z nieprzestawnym oknem wyrzutowym (czyli za cenę nieco mniejszej wygody strzelca, ale uproszczenia konstrukcji) łuski wyrzucane są z broni jak najbardziej do przodu (można się dopatrzyć odbijacza) i to zupełnie wystarcza. Osoba leworęczna trzymając broń z oknem po prawej, mimo wszystko skręca głowę w lewo (lewe oko dominujące), czyli oddala ją od okna.