Dread
Użytkownik-
Content Count
1,483 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dread
-
A masz może foty/schemat wnętrza repliki? Ja w swoim Mini Berylu właśnie kombinuję EBB. Już prawie koniec, więc wkrótce dam foty :)
-
Żelatyna też nie jest złym pomysłem :) Pociski byłyby w pełni biodegradujące. Co do kalibrów - ja byłbym za tym generalnie, żeby kalibry mniej więcej odpowiadały kalibrom pierwowzoru. W imię realizmu. Co do wymiarów - użyłem zwykłej castorury, pierwszej z brzegu. Pocisk miał kaliber 6mm, długość 1cm. Moje skromne zaplecze techniczne nie pozwala mi zrobić odpowiedniego modelu - czyli pocisku pustego w środku, z kryzą w przedniej części. Tego typu pocisk "rozpłaszcza" się po uderzeniu w cel, przez co jest bezpieczniejszy. A dla marudzących mam opowiastkę: Około 1813 roku niejaki pa
-
No dobra, zrobiłem coś. Wykonałem sobie silikonowy pocisk w kalibrze 6mm. Po prostu wlałem trochę silikonu do castorury, poczekałem do rana, wyjąłem, przyciąłem. Załadowałem tym czymś lufę pistoletu na CO2 z deklarowaną prędkością 480fps przy kulce 0.20. Wykonałem kilka strzałów, faktycznie problem był z tarciem w lufie, ale akurat tego się spodziewałem (pociski które testowałem kiedyś miały kryzy, a to znacznie zmniejsza tarcie). Nasmarowałem całą lufę sprejem silikonowym, problem tarcia chwilowo znikł. Wykonałem kilka kontrolnych strzałów do tarczy. Wyniki zadowalające jeśli chod
-
Nie, kur*a, wcale nie. Nie po to ziomy ze Stanów wymyśliły skośnie zamontowany kolimator przecież. Nie po to wymyślili "o-shit-they-here-sight". Ale takiego nie zamontujemy w airsofcie, więc pewnie połowa tu obecnych nawet nie wie co to takiego i po co. Chcę zasięgu, tak powiedzmy 100m, a przy okazji chcę bezpieczeństwa. Tak, że tego samego badziewia, co na 100m strzela jak przywalę koledze z 5 metrów, to nie zrobię mu dziury w całym. Jednocześnie. I proszę, nie mów, że się nie da. Bo się da. Ale nie z plastikowej kulki 6mm. Glock w kalibrze 6mm jest bardziej realisty
-
Niestety, to było dobre parę lat temu, więc zdjęcia na pewno nie zrobię :) Co do amunicji, najbardziej przypominało mi to gumowy pocisk typu minie http://images1.fotosik.pl/311/694be9a70c1781e2.gif Tyle, że było bardziej puste w środku. Kryzy były w przedniej części pocisku. Pociski do olimpika miały dodatkowo przyssawkę na czole, obcinało się ją żyletką :) Pociski 6mm były w zasadzie identyczne, tylko żółte, bardziej miękkie. Były do jakiejś zabawki, której nie miałem, dlatego "na wcisk" weszły do wiatrówki. Zmiana prędkości wylotowej - w przypadku systemu gazowego (który pewnie
-
Kurde, opór "betonu" niektórych obecnych tutaj osób po prostu mnie powala. Już kiedyś pisałem, że ze strzelających osób chyba tylko myśliwi są bardziej zacietrzewioną i zadufaną w sobie grupą. Alvanderze, popieram Twój pomysł. Sam swego czasu nad czymś takim pracowałem. Zainspirował mnie kiedyś pistolet "Olimpik" - sprężynowa zabawka, replika pistoletu sportowego. To coś strzelało z pocisku kalibru 10mm, gumowego, pustego w środku. Potem dorwałem podobne coś, tylko w kalibrze 6mm, zrobione z żółtej gumy. Strzelaliśmy z tego swego czasu z bratem do siebie z wiatrówki w kalibrze 5,5mm o mocy
-
Wymiary ściągać będę z Yunkra :) Dzięki wielkie.
-
Mam szybkie pytanie, może ktoś wie :) O ile centymetrów jest dłuższy korpus w rumuńskim PSL w stosunku do korpusu AK? Bo z "przymierzania" na zdjęciach wyszły mi 2cm.
-
I chwała Ci za to. Kolega chyba trochę za bardzo wczuwał się w rolę "medyka polowego" z filmów o Wietnamie :)
-
Model: Glock17 elektryk Firma: Nie umiem po chińsku i za chiny tego krzaka nie przetłumaczę Kulki: Wszystkie. Od 0,28 xtreme, po 0,12 od gunfire, dodane do jakiegoś zamówienia, no i oczywiście "super kulki z farbą" z allegro. Sklep: allegro.pl Cena: 29,90 Kupiony jakieś trzy lata temu. Elektryczny pistolecik z ruchomym zamkiem, z funkcją pojedynczego strzału i serii. Zasilany czterema "małymi" paluszkami. Zamówiliśmy grupowo, całą paczką kumpli z pracy, ja brałem glocka, reszta brała Desert Eagle, chyba tylko żona kumpla wzięła Colta. Z moim nigdy nie było problemów, kumple zaraz swoje
-
Sprawdź :) I zobacz od razu też w jaki sposób przewodnik prowadzi po ulicy osobę niewidomą. Robiłem przez jakiś czas jako przewodnik dla osoby niewidomej. Opisana przeze mnie metoda pozwala na najbezpieczniejsze prowadzenie osoby a przy okazji tylko w niewielkim stopniu ogranicza manewrowość rąk poszkodowanemu. :)
-
Ale ja mówię właśnie o sytuacji "manewrów" i "survivalu", gdzie poszkodowanego musisz przeprowadzić przez las z korzeniami, albo wyjść z budynku po schodach i gruzie. Jakbym schodził po schodach na wyciągniętych rękach za Tobą i bym poleciał w dół, to bym jeszcze Ciebie zepchnął. Jakbym się potknął o wystający korzeń, to bym poleciał na Twoje plecy, a że trzymamy się za ręce, to pewnie wylądujemy obaj na gruncie. Pamiętaj, że "ślepego" musisz przede wszystkim utrzymać, bo potyka się o wszystko.
-
Generalnie zasada zarówno w życiu, jak i w airsofcie powinna brzmieć "póki działa nie naprawiaj". Znam setki ludzi, którzy wymienili niezgorsze stockowe gumy "bo tak trzeba", a potem płakali. Ja w jednym moim chińczyku wymieniłem gumę, w drugim tylko wyczyściłem. Wyczyszczony stock w moim przypadku bije na głowę pod względem skupienia i zasięgu guarderowskiego silikona.
-
Jeszcze raz sprawdź poprawność założenia gumy. Miałem taki sam problem i też wydawało mi się, że jest dobrze włożona, a w rzeczywistości było inaczej :)
-
Pomachaj parę razy selektorem, zwykle pomaga. To jest normalne zjawisko w bojcach.
-
"Oślepioną" osobę najlepiej trzymać z boku - jak idziesz po lewej stronie poszkodowanego, to prawą ręką obejmujesz go i kładziesz dłoń na jego prawym ramieniu. Lewą ręką łapiesz za lewe przedramię poszkodowanego. Można wtedy wymuszać prowadzenie poprzez lekki skręt tułowia poszkodowanego, a jak się potknie to go bez problemu podtrzymamy. Jeśli będziemy trzymać ręce za sobą, a poszkodowany przed sobą, to jak się potknie o coś, to poleci na twarz, bo go nie utrzymamy.