Arthur Currie
Użytkownik-
Content Count
1,618 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Arthur Currie
-
Bo teraz mamy nowoczesną armie o standardach NATOwskich :wink: . Podchorążych też lepiej karmią niż Zetkę.
-
Najzabawniejsze jest to, że ów chorąży do wykonania prototypu amunicji nie potrzebował ani warsztatu ani specjalistycznych przyżądow i urządzeń. Użył m.in. szczoteczki do zębów. A amunicja jaknajbardziej ciekawa zwłaszcza ze nie niszczy pomieszczenia i nadaje sie do użycia w samolocie (gdzie w wyniku nawet małej dziurki w poszyciu dochodzi do katastrof). I nie jest to amunicja treningowa jak ktoś mógłby pomyśleć.
-
Amunicja niezabijająca, do użytku np. w samolotach. Czy jest to wprowadzone to nie wiem.
-
Oj o Berecie px4 to narazie trudno powiedzieć cokolwiek poza tym co napisano w internecie i w prasie specjalistycznej, bo to nowość na rynku. Ale chetnie bym uslyszał/przeczytal coś więcej od osób ktore mialy stycznosć z tym pistoletem.
-
W takie coś już się bawiono. Ale teren otwarty zabija zabawę. lepiej w jakimś lesie.
-
FX to w końcu amunicja treningowa, która nie ma uszkadzać celu a tylko go oznaczyć jako trafiony i dać mu znać że dostał. Jakkolwiek FX jest dobrym symulatorem dla wojska i policji ale do zabawy dla zwyklych zjadaczy chleba niestety się nie nada ze wzgledu na ograniczenia prawne jak i koszta.
-
Moralez powiedz to naszemu wojsku bo na poligonie do posiłkow dodawany jest dźemik, miód, soczki w kartonikach, owoce czy słodkie wypieki i jakoś mrówki nie zezarły nikogo z kursu. Pozatym puszke z owocami zabiera się jedną na jakiś czas i w zalozeniu jej zawartosc zostanie szybko wchłonięta.
-
Pistolet na CO2 Crosman C11 - ktoś ma?
Arthur Currie replied to wojocki's topic in Pistolety, rewolwery i pistolety maszynowe
Nanteris zdziwiłbyś się ale da sie coś takiego zrobić (tzn trafić człowieka z 25-35 m gazówką. -
mają puszki z chlebem zawleczke więc otwieracz nie jest potrzebny. pozatym zawsze jest nóż.
-
Thor to bujany fotel z telepudełkiem nie jest standardem na milsimach?? :wink: A co do całej ideii żywienia sie w trakcie milsimów czy wędrowek polega na tym aby zabrać jak najwiecej jak najlżejszego i jak najbardziej pożywniejszego energetycznie prowiantu. Można pokuścić się np o puszke ananasów czy brzoskwiń jeśli nie będzie konsumowana codziennie a zaledwie raz na jakis czas jako forma uzupełniania cukru i zlamania monotonii żywieniowej (bo ile można jechać na zupie z proszku i batonach.
-
Batony, ciastka, krakersy, zupki chińskie czy konserwa to poza MRE (i mutacjami ich) to podstawa. Najlepiej niech zawiera dużą wartość energetyczną a waży jak najmniej. Tu się wybiera co się lubi.
-
Jeszcze prościej wziaść ze sobą plecak sucharów specjalnych SU-2 i jakąś omastę do nich jak ktoś nie lubi na sucho. Zapchajbrzuchy najlepsze jakie mogą być.
-
jak ni widu tak ni słychu filmiku. skorkowi to rodzice chyba dali dożywotniego bana(na) na kompa
-
mig są plany przejęcia AAV-7 dla marines choć osobiście wolałbym porządne KTO wraz z wozami specjalistycznymi. A jakby nie patrzeć to nazywa się słusznie Brygadą Obrony Wybrzeża
-
Zdziwiłbyś się ile osób nosi ze sobą wodę w trakcie zabawy (a nie tylko na strzelanke by uzupełnic płyny między jednym a drugim hi-capem). Zimą moze być maly termos z herbatką/kawką czy inym wypalaczem dusz (nosze w jednej ladownicy w kopii LBVki). A nóż to mulittool lub jakiś scyzoryk.
-
Art-Bart w ówczesnej piechocie morskiej służyli też polacy i kaszubi. A co do konsolidacji 2 brygad w jedną to poprostu jest likwidacja 36stej brygady tak naprawde. I tak jak pisze Hubert co jakis czas są pomysły robia halo a potem cichosza do anstępnego razu. choć jak się ostatnimi laty kilkakrotnie desantowali to jednak jest lepiej niż tych kilka lat temu kiedy wogóle nie było co myslec o desancie morskim.
-
Tak naprawdę będzie to grupa brygadowa obrony wybrzeża. Jakby nie patrzec to 2500 MARINES to 2-3 bataliony tak naprawdę. Teraz MW powinna jak najszybciej sprostać wymaganiom i wejsc w posiadanie jakichś okrętow desantowych które mogą popłynąc troche dalej niż do Danii. A co do histori Polskiej Piechoty Morskiej to w XVII wieku posiadaliśmy ową formacje, która w trakcie bitwy pod Oliwą zatopiła jeden i przejeła drugi okręt wojenny Szwedów.
-
SU-2 czyli Suchary specjalne będące podstawą wyżywienia na poligonie. A sucharow bezkidzkich w Gdańsku nie widziałem.
-
Zdecydowanie AKS tam ma pan. Ehhhh Goretexy. Wyśniona kurteczka o którą trzeba się uśmiechnąć do logistyka jednostki :wink:
-
Bez posiadanie porządnych okrętów desantowych a nie staryc lublinów będzie to taka żebraj brygada. A news w to śmierdzi zdechłą makrelom (jeśli na bierzaco się śledzi odpowiednie fora i monitoruje serwisy).
-
Można się też zaszyc gdzies w lesie i poprosić spotera (albo kolegę z teamu czy grupki w której się strzelacie) aby próbował wypatrzeć z odległości kilkudziesięciu metrów. Potem zastosować zamianę.
-
W zasadzie jest to niemożliwe jak narazie do osiagnięcia za jakąś znośną cenę dla zwyklych zjadaczy chleba (lub bułek kto co woli). Najblizej tego są RAM'y. Pierwsze miały jeszcze spłuczkę (widziałem kiedys na planete/ national geografic program o IDF a właściwie o jakiejś jednostce specjalnej) To co było pokazane w filmie zadziałało na zasadzie niewidzianego z kadru markera pb.
-
Czy tak nikt ich nie używa to bym nie zaryzykował tego stwierdzenia. Hicapy generalnie ssą i właśnie zabijają realizm dlatego sporo osób używa real i lowcapów