Technika skoku wynikała przede wszystkim z archaicznej konstrukcji uprzęży spadochronu.
Liny czaszy były zaczepione nie na barkach, ale w pasie - stąd sylwetka pajacyka przy skoku.
W domu poszukam lepszej foty.
Źle pamiętasz. Miał każdy, nawet w jednym z modeli kombinezonu była kieszeń na pistolet.
Prosta przyczyna - cała broń długa lądowała w zasobnikach, choć zdarzały się przypadki skakania z MP-40, a na starej niemieckiej kronice widziałem zawodowca (respect), któy lądował na tym świetnym niemieckim spadochronie, trzymając za pas nośny MG-34. Jak on go utrzymał po wyskoczeniu to pojęcia nie mam...
Ano, nic, mój umiłowany corporāle.
Dobrze, żę choć takie, nie? ;)
Porónasz kiedyś z moim.
Pisanki mam z kevlaru, a pomalowane są półmatowym lakierem. Kontraktowym, rzecz jasna. :)
Taka jest do bani. To pakol dobry dla turystów.
Te lepsze są z grubszej wełny i lepiej uszyte. no i mają "kontrakt" producenta. ;)
17 DOLARÓW + wysyłka?
Jezusie, toć one są po 2 dolary za sztukę... (w Afganistanie)