Basil
Użytkownik-
Posts
179 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Basil
-
"Samotna Twierdza - Modlin 1939" - Janówek-Twierdza, 5 kwietnia 2025 r.
Basil replied to Vlad's topic in Imprezy ASH
Aktualizacja - jednak z Warszawy Gdańskiej jest bezpośredni pociąg Kolei Mazowieckich do stacji Janówek, która jest około 1,5 kilometra (ok. 30 minut spacerkiem) od naszego parkingu przy forcie. Odwołuję więc zgłoszenie ale zostawiam info dla innych dojeżdżających transportem publicznym: -
"Samotna Twierdza - Modlin 1939" - Janówek-Twierdza, 5 kwietnia 2025 r.
Basil replied to Vlad's topic in Imprezy ASH
Cześć, ja za to chciałbym się zgłosić z poszukiwaniem dojazdu i powrotu, bo tym razem mam mniej szpeju, więc nie jadę swoim samochodem - do przewozu będę tylko ja, replika i plecak. Pobyt w Warszawie zaplanowałem sobie od piątku do niedzieli, więc może mnie ktokolwiek dojeżdżający odebrać - mogę też podjechać komunikacją w sobotę rano tam gdzie będzie innym wygodnie mnie zabrać; na któryś terminal metra albo dworzec w mieście, i na odwrót przy powrocie. Jak coś to proszę dajcie znać. -
Cześć, dzięki za grę, za sprawne dowodzenie i natarcia z naszej strony i za silny opór po stronie nieprzyjaciela, a wszystkim funkcyjnym za spełnianie swojej funkcji :) Dla mnie najbardziej pamiętne było kilka sytuacji; Jak MiśQ mnie 'rannego' tak przeciągnął z moimi kilogramami sprzętu, że musiałem po grze wydłubywać ziemię z kubka żeby nie pić herbaty ze ściółką. Jak przez pół lasu w Xentan słyszeliśmy rozkazy dowódcy nacierającego na inną pozycję. Jak na sam koniec, w amoku dobijając rannych Niemców bagnetem, wywinąłem tak sakramenckiego orła na drucie kolczastym że aż mi spadł hełm. Scenariusz według mnie był zaprojektowany i przemyślany OK, bo bez opóźnień chyba udałoby się dograć wszystkie etapy. Jednak po pierwszym etapie patrząc na czas ja się spodziewałem trzech (ok. 2 godzinnych z wliczonymi przerwami), a nie czterech części - bo pierwsze dwa etapy się dość rozlazły, a dwa ostatnie trwały po mniej niż godzinę no i końcowego nie udało się dokończyć (ale było blisko!) Po za tym wszystko gites, gra sprawnie zorganizowana i przypilnowana, a moje sprzęciki udało się przetestować i sobie poradziły. Co zabawne, laryngofon testowałem przed grą i działał idealnie, w trakcie gry ponoć szwankował i ledwo się go dało słyszeć, po czym jak wróciłem do domu to znowu go przetestowałem i działał tak dobrze że słyszałem delikatny oddech, więc nie wiem o co biega - złośliwość rzeczy martwych. P.S. Jak Niemcy tak nie przyjeżdżają to kolejna gra znowu będzie pod Aliantów ;)
-
Budowa klimatycznej radiostacji opartej o radiotelefon PMR
Basil replied to Basil's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
Radio i dodatkowy sprzęt przygotowany, będzie można zobaczyć komplet dla brytyjskiego radiooperatora na Operation Plunder - zdjęcia sprzętu wrzucę po imprezie jak cyknę kilka ładnych foci, ale ci co będą na najbliższej grze dostaną sneak peek :) Oczywiście wrzucę też potem proces budowy itd. -
Dobrze, to widzimy się na Plunderze :)
-
Cześć, mam na zbycie dwa zgrabne kubeczki, koszerne m.in. do UK ale także klimatyczne na każdą inną armie lub cywilkę. Najprawdopodobniej stalowe, emaliowane, jeden brązowy a drugi szarawy z czarnym brzegiem, oba lekko obite ale nie zniszczone. Oba przeze mnie wyczyszczone i zakonserwowane w bezpieczny dla żywności sposób - rdza usunięta bezpiecznym nietoksycznym odrdzewiaczem EvapoRust + konserwacja miejsc gdzie stal była na wierzchu poprzez podgrzanie i wchłonięcie oleju mineralnego, który również jest bezpieczny dla żywności (a po za tym użyty w śladowej ilości ok. kilku ml). Pojemność obu taka sama - ok. 350 ml, waga jednego kubka 150 gramów. Cena za biały 20 zł, za brązowy 30 zł - myślę dość promocyjna, bo kubki emaliowane oscylują w takich cenach, a brytyjskie to w ogóle chodzą po ~60 zł. Będę na Operation Plunder, a potem na różnych grach, więc zainteresowany mnie raczej złapie. Foto:
-
Budowa klimatycznej radiostacji opartej o radiotelefon PMR
Basil replied to Basil's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
Niestety radiotelefony PMR mają wymaganie takie, że antena musi być wbudowana / połączona z korpusem i niewymienialna, więc nie ma jak bez albo grzebania w samym radiu PMR i wymianie anteny siłą (przez co ten radiotelefon przestaje być legalny bez pozwolenia), albo użycia już wyższej klasy radyjka (jak popularne Baofengi), a ta opcja za to wymaga uzyskania pozwoleń - co jest sprzeczne z moim założeniem na projekt (nie mówię że zły pomysł, bo uwaga jak najbardziej zasadna i też o tym myślałem). Natomiast specjalnie dobrałem model PMR-ki który jest dość chwalony za stosunek ceny do jakości i zasięg nawet w gorszym terenie - Retevis RT24. Niby to jeden z wielu chińskich wyrobów o tym samym składzie i innej naklejce z logo, ale testowaliśmy je w bardzo trudnym terenie - zalesiony wąwóz po byłej przetwórni kamienia - i zasięg na kilkaset metrów był bez żadnych problemów, a ucinał się dopiero kiedy wychodziliśmy do budynków za brzegiem owego wąwozu - co wg. mnie jest akceptowalne. Na różnych filmach oceniających ten model, RT24 spokojnie przekracza zasięg kilometra w zurbanizowanym otoczeniu, a w bardziej otwartym / lekko zalesionym osiąga nawet kilka kilometrów (rekordy w otwartym terenie i z czystym line-of-sight to nawet kilkanaście kilometrów, ale to już ciekawostka). Chciałbym więc jeszcze raz zaznaczyć to, co napisałem w oryginalnym poście: na naszych grach teren rzadko przekracza kilkaset metrów w najdłuższej osi, a łączność między oddziałem i HQ rzadko przekroczy 1/2 czy może 2/3 tej odległości (bo gra jest często frontem pół mapy na pół mapy, zaś przy grach jednostronnych atak-obrona HQ często się przenosi wraz z frontem). Przykładowo, teren w Górze gdzie teraz będzie grany Plunder ma w sumie niecały kilometr długości. Nie spodziewam się żeby trzeba było komunikować się przez całą długość terenu, a nawet jeśli, to według mnie w tym dość płaskim, niezabudowanym i średnio zalesionym terenie o tej porze roku (gdy jeszcze mało liści) ta odległość powinna być zupełnie pokryta przez radiotelefon PMR. Zresztą, co też przytoczę ponownie, radiostacje przenośne z epoki też miały wręcz żałośnie małe zasięgi, nawet mniejsze niż współczesne "zabawkowe" radiotelefony - na przykład, WS No. 38 podaje zasięg 3/4 mili (ok. 1,2 km) dla krótkiej anteny długości 4 stóp (ok. 1,2 m). Z dłuższą anteną długości 12 stóp (ok. 3,6 m) zasięg podany to 2 mile, czyli jakieś 3,2 kilometra - to też jest odległość, na której lepsze PMR-ki spokojnie potrafią się komunikować. Ale nikt nie będzie biegał z radiostacją z której wystaje trzy-i-pół metrowy kij ;) Amerykański SCR-536 miał zasięg od kilkuset metrów do 1,5 kilometra - około 1 mili (trochę więcej na otwartej wodzie, no ale nie gramy bitw morskich). Więc według mnie, jak będzie zasięg nawet i do pół kilometra a potem zacznie rwać, to jest OK - bo po 1. rzadko gramy na takich odległościach, 2. jest to pewien element realizmu że sprzęt był słaby i czasami zawodny, więc trzeba mieć plan B, C, itd. - bo to przecież były pierwsze kroczki dla taktycznej komunikacji radiowej. -
Budowa klimatycznej radiostacji opartej o radiotelefon PMR
Basil replied to Basil's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
Aktualizuję ponieważ poczyniłem znaczne postępy w pracach: udało mi się wmontować radiotelefon PMR w obudowę ze sklejki w kształcie WS No. 38; ostatecznie zdecydowałem się tak jak Bullet wypuścić kontrolki od radia na wierzch, ale wygląda to razem dość elegancko. Po za tym w wierzchu obudowy znalazł się przycisk (właściwie pokrętło) PTT, a miejsce kontrolki częstotliwości zajęła szyjka od butelki z nakrętką, przez którą mam dostęp do środka. Radiotelefon zamocowałem wewnątrz pudełka w oryginalnej ładowarce, dzięki czemu nie muszę nic rozbierać żeby go naładować, a kabel do ładowania wyciągam właśnie przez ową nakrętkę ;) Jako kabel sygnałowy służy zwykła czarna skrętka, która wewnątrz pudła jest odpowiednio zlutowana z przejściówką do radia oraz przyciskiem w obudowie. Zdjęcie wnętrza w trakcie budowy: Zdjęcia gotowego pudła (szyję obecnie jeszcze noszak): Testowałem połączenia i wszystko działa bez zarzutu, zostało mi więc jeszcze dorobić sobie słuchawki i laryngofon oraz przerobić słuchawkę dla oficera, i będę miał cały zestaw. Mam nadzieję uda się mi to zgrać jeszcze w czas na Plunder. -
"Dom Pawłowa - Stalingrad 1942" - Raszówka, 22 lutego 2025 r.
Basil replied to Mati86's topic in Imprezy ASH
Może sowieci sobie zupę ze śniegu ugotują też ;) -
[PORADNIK] Stylizacja polska (WP, KOP, PP do 1939 r.)
Basil replied to KamilM's topic in Alianci wschodni
Dodam jeszcze taki detal który może niektórym urozmaicić składanie podstawowej sylwetki PP - tak jak napisał Dominik, wedle przepisów mundurowych policjanci na służbie nosić mieli czarne skórzane [wysokie] buty z cholewami - mogą to być saperki, oficerki, a właściwie cokolwiek co ma wysoką cholewę (co widać na zdjęciach); nie było rozróżnienia między poszczególnymi formacjami, bo noszono to co było lub dało się kupić - ładne i solidne oficerki były jednak pewnym symbolem statusu. Ponadto zezwalano również na noszenie trzewików ze sztylpami: Instrukcja służbowa dla Policji Państwowej Co to oznacza? Że jeżeli ktoś ma czarne trzewiki, to wystarczy dokupić sobie czarne sztylpy - można szukać oryginalnych (z tym jest trudno, szczególnie rozmiarowo), zamówić replikę (drogo i wąski wybór), albo kupić współczesne skórzane jeździeckie sztylpy - można znaleźć dość eleganckie modele za ok. 200 zł za parę, które według mnie są odpowiednie na potrzeby ASH. Według mnie powinny być całkowicie czarne, bez nadmiaru ściągaczy i z dyskretnym zamkiem i zapięciami, czyli np. jak te: Sam dodam jeszcze z doświadczenia że do eleganckiego stania i pozowania w reko oficerki są super, ale do biegania kilka godzin bez przerwy już średnio, dlatego sam przerzucam się na zestaw trzewiki + sztylpy w zakresie ASH. Saperki natomiast (takie jak pokazywał Dominik) powinny być wygodniejsze, bo są mniej sztywne. -
Alianci: 1. MiśQ, USA 101 DPD, strzelec, M1 Garand (game master). 2. Dzida, GB 6 DPD, strzelec, No.4 3. Lolek, GB 6 DPD, saper, No.4 4. PolishPartizan, GB 6 DPD, radiooperator, M1928 (WS no.38) 5. Mikas, USA 101 DPD, strzelec, Thompson 6. Bazyli, GB 6 DPD, radiooperator WS no.38, Thompson M1928 ... Oś: 1. 2. 3. 4. ... Partyzanci (opcjonalnie) ...
-
No i się udało zrobić coś ciekawego: kupiłem model z zapalnikiem przekręcanym, trochę zmodyfikowałem żeby wyglądał bardziej jak no. 69, kolega wydrukował prototyp a ja dokupiłem te kilka części co potrzeba (sprężyny, śruby itd.) i po złożeniu które trwało całe kilka minut jest takie coś: Jest to dość lekkie, wygląda nawet fajnie, waży około 100 gramów (granaty ASG zaczynają się od ok. 250-300 g), a kosztuje grosze w produkcji i użytkowaniu (nie wliczając kosztów modelu i przeprojektowania). Ładowanie jest banalne i możliwe jest załadowanie różnej ilości kapiszonów żeby regulować głośność "wybuchu", który wygląda tak: granat-short_NJUWRoGn.mp4 Ciekawi mnie czy takie coś by weszło i jakby na nie patrzono, bo jest lżejsze od typowych granatów ASG, nie jest to żadna pirotechnika (nie ma szans nic zapalić bo ten kapiszon jest głęboko w środku obudowy, nie ma tu żadnego ognia, ślepaków, gazu itd.), nie śmieci kulkami (w zasadzie nie pozostawia po sobie śladu) i jest dużo tańsze w eksploatacji. Docelowa wersja byłaby oczywiście z jaskrawego plastiku żeby go było łatwo znaleźć (myślałem o czerwonym żeby naśladować jedną wersje no. 69) i miała trochę bardziej zaokrąglone boki. Co myślicie?
-
Do usług :) Co do radiooperatorów, ja się nie wpisywałem jako ta funkcja bo jeszcze nie jestem pewny czy uda mi się w 100% skleić projekt - jakie radia więc dopuszczacie pod względem stylizacji itd.? Wyłącznie klimatyczne, czy też awaryjnie wejdzie radio PMR schowane w ładownicy z wbudowanym zestawem audio? Czy też ew. prawdziwe radio w ładownicy i atrapa radia na graczu, jako pudło bądź plecak, żeby było widać że to radiooperator?
-
Aktualizując żeby się nie zgubiło orgom; Alianci: 1. Domino, oficer, GB 2. Cortes, GB 3. Dzida, GB 4. Filip, US 5. Jogurt, US 6. Mikas, US 7. Bazyli, GB - możliwe radio PMR, tak jak Baldini możliwa pomoc z łącznością kablową 8. MiśQ, saper, US 9. Octan, sanitariusz, GB 10. Dogee, snajper, GB Oś: 1. Hydra, saper, SS 2. Ryba, WH 3. Meister, amunicyjny, WH 4. Baldini, Volkssturm - za pozwoleniem mogę zapewnić telefoniczną łączność kablową. 5. Bradley, sanitariusz, WH 6. Anatol, oficer/dowódca, WH (6-11 oddział Anatola) 7. Jurgen, podoficer, WH 8. Mikołaj, kaemista, WH 9. Thomas, strzelec (radio), WH 10. Bartoromeo, strzelec, WH 11. Michał, strzelec, WH
-
Dodając do listy oddział powyżej: Alianci: 1. Domino, oficer, GB 2. Cortes, GB 3. Dzida, GB 4. Filip, US 5. Jogurt, US 6. Mikas, US 7. Bazyli, GB - możliwe radio PMR, tak jak Baldini możliwa pomoc z łącznością kablową 8. MiśQ, saper, US 9. Octan, sanitariusz, GB 10. Dogee, snajper, GB Oś: 1. Hydra, saper, SS 2. Ryba, WH 3. Meister, amunicyjny, WH 4. Baldini, Volkssturm - za pozwoleniem mogę zapewnić telefoniczną łączność kablową. 5. Bradley, sanitariusz, WH 6. Anatol, oficer/dowódca, WH 7. Jurgen, podoficer, WH 8. Mikołaj, kaemista, WH 9. Thomas, strzelec, WH 10. Bartoromeo, strzelec, WH (możliwe +2 później)
-
Alianci: 1. Domino, oficer, GB 2. Cortes, GB 3. Dzida, strzelec, GB 4. Filip, US 5. Jogurt, US 6. Mikas, US 7. Bazyli, strzelba lub PM, GB - możliwe będę miał radio PMR, tak jak Baldini moge pomóc z łącznością kablową tylko dajcie znać Oś: 1. Hydra, saper, SS 2. Ryba, zwykły strzelec z karabinem, WH 3. Meister, amunicyjny, WH 4. Baldini, Volkssturm - za pozwoleniem mogę zapewnić telefoniczną łączność kablową.
-
REPLIKI CUSTOM/pytania i odpowiedzi - PORADY :)
Basil replied to Ahmed's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
Bardzo fajny, mie sie podobasie :) dobry myk z adapterem na bagnet. Nie obrabiaj drewna szlifierką - to narzędzie nie daje kontroli nad detalami i ma bardzo niekorzystny kształt do pracy z takimi rzeczam; łatwo jest szybko dużo zepsuć przez małą pomyłkę. Kup albo załatw sobie zamiast tego dwa pilniki - płaski zgrubny do drewna (ma duże zęby/kolce) oraz normalny dość szorstki, taki żeby z jednej strony był półokrągły, a z drugiej płaski (najbardziej uniwersalny kształt). Takimi dwoma pilnikami oraz papierem ściernym (180 może 220 max, wyżej nie ma sensu iść) załatwisz wszystkie kształty jakie potrzeba. Powodzenia bo jest potencjał w tej kolbie, chociaż taka surowa też fajnie wygląda :) -
"Dom Pawłowa - Stalingrad 1942" - Raszówka, 22 lutego 2025 r.
Basil replied to Mati86's topic in Imprezy ASH
Wielka szkoda że mi akurat inne rzeczy termin zabrały, bo liczyłem że zagram jako robotnik :( ale mam nadzieję że uda się wam grę poprowadzić i życzę wszystkim dobrej zabawy, mam też nadzieję na ową druga część :) -
[PORADNIK] Stylizacja polska (WP, KOP, PP do 1939 r.)
Basil replied to KamilM's topic in Alianci wschodni
Ups, dysleksja się objawia - oczywiście że chodziło mi o Gdynię! Cóż za plama z mojej strony XD już poprawiam oryginalny post i dzięki za zwrócenie uwagi, co do pozostałych komisariatów - najprawdopodobniej masz rację, bo to duże miasta z portami rzecznymi pomiędzy ujściem Wisły a Warszawą. Gdzieś pamiętam były one wszystkie wymienione. Uzupełnię przy okazji jeszcze jedną rzecz o której zapomniałem wspomnieć: HEŁMY W POLICJI PAŃSTWOWEJ Policja Państwowa używała hełmów niemieckich M16 tzw. rogaczy który zapas dostaliśmy po I WŚ (poza P.P. dość słynnym ich użytkownikiem była 10BK), w późniejszym okresie z fasunkiem wymienionym na polski, pomalowanych na kolor - no i tutaj już jest problem, bo dyskusji nie mało, ale akceptowany jest ciemny granat do czerni. Na hełmie z przodu umieszczony był duży srebrny orzeł państwowy (wcześniej trzymający w szponach wstęgę z numerem służbowym, jednak została ona usunięta; wedle rozkazu KGPP w celu oszczędności wstęgę należało starannie odciąć zamiast wymieniać całego orzełka). Na potrzeby ASH myślę że hełm M16 przemalowany na ciemny granat lub czerń z wydrukowanym i naklejonym orzełkiem absolutnie wystarczy (jest też gotowa replika od FRP Festung). Pod hełmem noszono zwyczajne żołnierskie furażerki w kolorze khaki lub małe czarne berety (są pojedyncze zdjęcia policjantów-mechaników pracujących przy samochodach z takim nakryciem głowy, jak znajdę to uzupełnię ten post). Hełmy były noszone m.in. przez oddziały zwarte (np. w trakcie tłumienia zamieszek), a wraz z płaszczem jako pewnego rodzaju "ubiór ceremonialny" i często widać go na zdjęciach gdzie policja asystuje przy powitaniach oficjalnych gości itp. Oddział Kompanii Rezerwy P.P. - jaśniejsze naramienniki, proste patki bez guzików na rogu kołnierza i przede wszystkim płaszcze wojskowe (widać po kieszeniach i mankietach rękawów). Z prawej strony policjant zawodowy - widać obszycie stopnia na naramienniku oraz patki z guzikiem. Natomiast Policja Województwa Śląskiego (osobna administracyjnie jednostka, podległa bezpośrednio MSW, a nie KGPP) otrzymała już nowszy, wojskowy hełm wz. 31 w kolorze khaki (khaki czyli taki jaki wyszedł z fabryki, czasami beż czasami brąz) wraz z korkowym maskowaniem; na hełmie również umieszczono z przodu dużego srebrnego orła. Taki hełm na pewno pasuje do policjanta biorącego udział w walkach na śląsku, a kolekcję takich hełmów posiada Hełm Polski, zdjęcie poniżej: -
[PORADNIK] Stylizacja polska (WP, KOP, PP do 1939 r.)
Basil replied to KamilM's topic in Alianci wschodni
Mam do dodania pewien ciekawy detal, który łączy wszystkie zacytowane przeze mnie posty i powinien zainteresować szczególnie tych którzy nastawiają się na stylizacje P.P - otóż kolega mój, którego skromnie uważam za encyklopedię wiedzy o P.P., znalazł kilka lat temu bardzo ciekawą fotografię grupy funkcjonariuszy VII okręgu P.P. (krakowskiego) po przekroczeniu granicy we wrześniu '39 r. Wstawiam do wglądu zdjęcie oraz link do pełnego opisu na FB, który zachęcam przeczytać. I Beret zamiast czapki (noszony pod hełmem), stare obszycia Starszych Przodowników z lewej (na ramieniu obszycia za służbę), zaś Starszy Posterunkowy po prawej jest w lekkim letnim komplecie khaki zamiast granatowego sukna. Dlaczego to zdjęcie takie ciekawe? Bo pokazuje, że na policjanta, szczególnie wrześniowego nie trzeba ani granatowego munduru, ani pełnej zgodności z regulaminem jak obszycia stopni :) Normy mundurowe przewidywały żywotnośc różnych elementów munduru na ok. 2-3 lata, a Policja nie miała najlepszego zaplecza finansowo-materiałowego, więc to tłumaczy całe zdjęcie. No i podobnie jak w WP, mundury letnie donaszano w niektórych jednostkach we wrześniu '39 r. Uzupełnię więc poradnik @Domin007 o kilka detali które mają znaczenie oraz alternatywne stylizacje dla aspirujących policjantów, które są jeszcze prostsze w złożeniu: DETALE O KTÓRE WARTO ZADBAĆ Są według mnie dwa istotne, i nagminnie popełniają je także rekonstruktorzy: Gwizdek nosi się na pierwszym guziku kurtki (pierwszym pod kołnierzem, nie pierwszym który widać), wsadzony ma być między drugi i trzeci guzik. Nie nosimy gwizdka w kieszeni, nie nosimy gwizdka guzik niżej - jest to błąd na ilustracjach i planszy który wynikł z jakiegoś nieporozumienia w trakcie jej tworzenia, zresztą nie jeden. Sznurek nie ma znaczenia, ważne żeby był niebieski, chabrowy lub granatowy. Uprawiano co prawda fasoniarstwo, bo widać np. wśród policji wodnej noszenie gwizdka w kieszeni, ale wśród pieszej policji miejskiej nie spotkałem takiego przykładu. Znaczek służbowy nosi się pośrodku prawej górnej kieszeni kurtki, jest on wkręcony a nie wisi na skórce. Dlaczego uważam że warto to zrobić? Bo o ile skórzany pasek jest wygodnym rozwiązaniem, to ten dosyć ciężki znaczek będzie się majdał na wszystkie strony podczas wszelkich aktywności fizycznych. Obszycie niewielkiej dziurki do kieszeni to kwestia kilkunastu minut z nicią odpowiedniego koloru i wcale nie wybija się tak z munduru. Poniżej zdjęcie wykonanego przeze mnie obszycia, które jest widoczne tylko przez zły kąt oświetlenia - na żywo jest praktycznie niewidoczne. Zaufajcie mi że dyndający się kawałek metalu na mundurze potrafi po chwili zirytować. Inne detale dla ambitnych - mały guzik na patce kołnierzowej kurtki (można o tym poczytać więcej w rozporządzeniu z 1936 roku) oraz numerki na naramiennikach - wedle przepisów miały być haftowane, natomiast dla ASH metalowe, albo nawet plastikowe pomalowane na srebrno kompletnie wystarczają. Numer na naramienniku odpowiadał okręgowi w którym służy policjant, można więc w ten sposób dodać historii swojej sylwetce; były umieszczane pośrodku belek (dla posterunkowych) lub ok. 1 cm nad dolnym szwem naramiennika w przypadku innych stopni. MUNDUR LETNI POLICJI PAŃSTWOWEJ Mundur sukienny w lecie nie jest idealnym wyborem, dlatego od początku zezwalano na noszenie różnorakich kurtek z lżejszych materiałów, nawet przed wydaniem oficjalnych rozkazów przez Komendanturę. Pierwsze przepisy ukazały się dopiero w 1935 roku, wprowadzając granatową kurtke z lekkich materiałów - jednak było to najprawdopodobniej wyłącznie usankcjonowanie praktyki, którą realizowano już od lat; natomiast przepis ten został zmieniony jakoś w roku 1937 rozkazem KGPP. Ostatecznie więc kurtka letnia była barwy khaki i zbliżona bardzo krojem do kurtek wojskowych, noszono do niej zarówno bryczesy i wysokie buty oraz proste długie spodnie tego samego koloru i materiału do czarnych trzewików bądź sztybletów. Co bardzo ważne - nie wolno mieszać typu i koloru materiału - czyli niepoprawna jest khaki kurtka i granatowe bryczesy - no chyba żebyśmy robili jakąś fantazję na wojnę Polsko-Bolszewicką, ale to już inny temat. Kolega mi też kiedyś wspominał, że były plany przefarbowania całej formacji Policji Państwowej na khaki, które jednak przerwała wojna. W każdym razie, mundur letni khaki jest bardzo zbliżony całokształtem do mundurów wojskowych, mając więc mundur letni na 'wrześniowca' lub np. kurtkę wz. 43, możemy obszyć naramienniki na odpowiedni stopień - i tyle, żadnych patek na kołnierz nie trzeba. Do tego jeszcze czapka (granatowa, khaki były rzadkie) i spodnie od munduru (bryczesy od wz. 43 lub proste 'wrześniowe'), pasujące do spodni czarne buty, i mamy lekką stylizację na wrześniowego policjanta który nie zdążył się jeszcze przebrać, bo mundur letni obowiązywał przecież aż do 15 października. Jako ilustrację pozwolę sobie pożyczyć zdjęcie z postu kolegi: KOMPANIE REZERWY POLICJI PAŃSTWOWEJ / KANDYDACI NA SZEREGOWYCH W 1936 roku utworzono Kompanie Rezerwy Policji Państwowej, którymi dowodzili zawodowi funkcjonariusze P.P., a w których służbę odbywali kandydaci na szeregowych. Kompanie te miały być czymś w rodzaju zwartych oddziałów szybkiego reagowania, które w razie nagłej potrzeby można było wysłać w dowolne miejsce w kraju - wszystkie więc podlegały Komendzie Głównej. Miały też stanowić dopełnienie do militarnego użycia Policji Państwowej w razie wojny, co niestety zostało całkowicie spaprane we wrześniu 1939 roku, kiedy to cała Policja w chaosie niemieckiego napadu i bez wytycznych do działania nie wiedziała co robić, więc część policjantów ewakuowała się z władzami cywilnymi, a część pozostawała na posterunkach broniąc frontu wraz z wojskiem. Rozkaz o militaryzacji Policji Państwowej wyszedł dopiero 10 września i był spóźniony o 10 dni, a przez chaos komunikacyjny w kraju zwyczajnie nie dotarł do wielu jednostek które mogły go jeszcze wykorzystać. Co więc potrzeba do zrealizowania takiej sylwetki? Wedle rozporządzenia z 1936 roku, kandydaci na szeregowych Policji Państwowej nosili umundurowanie barwy i kroju wojskowego z minimalnymi zmianami. Jeżeli więc ktoś ma mundur na polskiego 'wrześniowca' lub jakąkolwiek kurtkę i spodnie khaki (np. wz. 43) oraz czarne wysokie buty (saperki bądź sapogi), to wystarczy jedynie dokupić czapkę bez dystynkcji i doszyć chabrowe sukno na kołnierz i naramienniki (ambitny może pokusić się o wyhaftowanie liter KG na naramienniku). I tyle! Taki mundur miał jeden z naszych kolegów na Kresach w czerwieni, a jego obecność i pamięć o tej jeszcze bardziej niszowej formacji mnie wielce uradowała. Poniżej ilustracja przedstawiająca kandydata z planszy, którą @Domin007 również zamieścił, ale ja znalazłem jej oryginał w pełnej rozdzielczości. KOMISARIATY WODNE POLICJI PAŃSTWOWEJ Jako ciekawostka stylizacja dla kreatywnych. Opiszę ją krótko, bo jest bardzo prosta, ale można ją wykorzystać tylko w bardzo wąskich scenariuszach - Policja Państwowa posiadała kilka Komisariatów Wodnych, w tym m.in. w Gdańsku Gdyni oraz w Warszawie. Gdybyśmy więc grali gry dotyczące obrony Gdyni Gdańska lub oblężenia Warszawy, nie widzę przeciwwskazań do wykorzystania takiej sylwetki - w końcu w temacie Gdyni Gdańska można by też grać np. jednostkami obrony wybrzeża, które też miały bardzo ciekawe umundurowanie. Natomiast oczywiście nie będzie taki policjant biegał w okopach na froncie pod Poznaniem czy Krakowem ;) Jak więc może taka sylwetka wyglądać? Wystarczy kombinezon (jak opisywane w części III powyższego poradnika, chociaż dobrze żeby miał górne kieszenie) i czapka (najlepiej z białym pokrowcem, który jednak bardzo łatwo uszyć), oraz jakieś czarne buty. Na kombinezonie wypada naszyć patki na kołnierzu i coś w stylu przepisowej kotwicy na prawym rękawie, chociaż granatowy sześciobok też może wystarczy. Poniżej ilustracja z planszy i kultowe zdjęcie z wcześniej załączonego artykułu. Mam nadzieję że mogłem troszkę poszerzyć i uzupełnić temat. -
Fajnie że ktoś już próbował; ogółem to działa tak jak się zestawi. Też ten sprzęt trzeba jednak przetestować w każdej kombinacji, bo słyszałem po tamtym LARPie że w niektórych telefonach słabo było słychać, albo słabo nadawały; sprawdzałem każdy tak jak instrukcja w obudowie prawi i test szumu przechodziły wzorowo, ale faktycznie jeżeli wkładka jest już trochę zużyta to może być słabsza. Muszę też we wszystkich zmniejszyć czułość przycisku PTT (to jest 5 minut ze śrubokrętem, wstawię to tutaj jak się za to zabiorę w końcu), bo niektórzy jednak nie potrafią go poprawnie używać i narzekali że ich nikt nie słyszał jak mówili. Ja bym powiedział że statyczność to jest cecha - która może być problemem w zależności od okoliczności, a może być specjalnie elementem gry. Radiostacje też mają swoje cechy i problemy - można nadawać i odbierać z dowolnego miejsca, ale też łatwiej je zagłuszyć oraz podsłuchać, i trudno jest temu zapobiec lub to naprawić - linii polowej można za to pilnować patrolami wzdłuż kabla. Takim wpleceniem tej cechy w grę jest np. podłączenie kluczowego punktu obrony, który może wzywać posiłki i przekazywać informacje o manewrach wroga mając kontrolę nad telefonem na swojej pozycji nawet będąc otoczonym. Też przy grach gdzie jednostki wroga mogą być za każdym krzakiem, ktoś, co ma coś pilnego do przekazania, może się zastanowić czy biec dłuższą drogą do HQ, czy podejść do telefonu który mógł zostać przejęty lub odcięty. Wiadomo oczywiście że nie nadaje się to na każdą grę :) Dzięki :) chciałem się podzielić bo nic z trzymania tej wiedzy dla siebie nie mam. Jak coś to można mnie podpytać, jak będę dłubał tu i tam w sprzęcie to też tutaj prześle ciekawostki. No i planuję sobie zrobić komplet klimatycznych oznaczeń dla linii i punktów telefonicznych - raczej flagi (polskiego wzoru, ale uniwersalne bo to białe T na czerwonej płachcie, każdy zrozumie), może kiedyś tabliczki adekwatne do lokacji. Rozważyć zawsze można też przełożenie całego telefonu do drewnianej obudowy, tak jak to miały pierwsze radzieckie modele TAJ-43; wtedy byłby to sprzęt bardziej klimatyczny na I WŚ oraz nasz wrzesień itd.