Arthur Currie
Użytkownik-
Content Count
1,618 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Arthur Currie
-
A gdzie mleczko zagęszczone?? Bez tego nie ma prawdziwej eSki. A co do cen to ja swoje 2 kupilem za sumaryczną cene 23 PLNów wraz z kosztami poczty polskiej. Zresztą Arpol stosuje standardowy cennik dla poczty i kuriera [i po co taki wielki cytat, jak piszesz dwie linijki, a adpowiadasz na post bezpośrednio nad Twoim?]
-
To akurat nie jest wielki problem. Wsadzasz w wiekszą ładownicę czy jakis domowy pokrowiec i doczepiasz do oporządzenia w miejscu gdzie nie bedzie przeszkadzała. Zawsze można w takiej menazce tachac troche prowiantu robiąc miejsce w plecaku na coś jeszcze.
-
Kwestia dyskusyjna. Aczkolwiek problem kuchenki z butlą da się rozwiązac małą kuchenką spirytusową do dostania za smieszne pieniadze w niektórych sklepach z demobilem lub kuchenką na paliwko stałe (zmieszczą się w kieszeni cargo w spodniach lub dodatkowej kieszeni/ładownicy). A zeby najeśc sie zupką chińską to trzeba je spożyc 2 lub 1 zupka i jeden gorący kubek tego samego smaku na raz (najlepiej rozrobione w mniejszej ilosci wody niż napisano na opakowaniu wyjdzie taka gęsta zupa lub coś ala jakis sos). Oczywiście trzeba na ich przygotowanie poświęcić od kilku do kilkunastu minut i w zasadzie
-
Albo nosić ze sobą krzesiwko/zapalniczke/zapalki i podpałkę w wodoodpornym pojemniczku (np. w woreczku strunowym).
-
http://sklep.paragraf22.com.pl/product_inf...products_id=483 Przyjemny plecaczek i na miasto i na strzelanki. Kieszeń na wkład do camelbacka jest. Mam taki pół roku i jest przyjemny. No i cena bardziej niż zachecajaca (tylko producent nie ten ale da się przeżyć).
-
Ja miałem nr 4 czyli hamburger a wlaściwie to coś ala pieczeń rzymska. No i Yambalaya z szynką i krewetkami która jest w pytę. Ale to wszystko to kwestia gustu co kto lubi (bo jeden będzie się poł roku zajadał omletem z szynką a drugi po dwoch dniach będzie nim rzygał jak w trakcie pustynnej tarczy).
-
Trzeba tylko poluzować sobie nieco oporządzenie by się zmiesciło na kurtce i nie uciskało zbytnio.
-
Ja poczekam do lata by się przekonać na żywo. Myśle że ujdzie w tlumie.
-
Podróba jak podróba. Niemniej dobra do lansu na stricie w dobie wszelkiej maści bojówek bo sie wybija niecodziennymi plamami. W lesie jednak przegra z naturą (no chyba że jestesmy na łące z sucha trawą).
-
Albo zamalowane farbą literki "wygrawerowane" fabrycznie na broni. Ewentualnie jakaś kalkomania (ale to tylko mój domysł z kalkomanią).
-
Czyżby kryzys ?
Arthur Currie replied to Azur's topic in Airsoft w Polsce / Rules and law in Poland / Польские праk
No cóż. Dzieciakow innych ludzi nie będe wychowywał ani nawet upominał, bo i tak zostane przez "kochających rodziców" zjebany, bo ini wiedzą lepiej. Poprostu jak są odpowiednie zabawki to i rodzice je kupują. A ze wolą kupić malolatom pistolet zamiast np. klocków lego, puzzli czy czegoś tam innego to już inna sprawa. Niestety i nasz problem, ale wierzyć chce, że politycy zatkaja sensownie pewne luki prawne i będziemy mogli się bezpiecznie i legalnie bawić w airsoft. -
Takie szybkie pytanie. Ma ktoś CoD4 na komórkę?? Jak tak, to jak on na komórce wygląda?? Wiem że granie na komórce w FPP to niemalże herezja choć jakby nie patrzec to moja nowa jest taką mini konsolką.
-
No to se pykłem u kumpla na X-boxie 360. Troche dziwnie się steruje padem dla kogoś przyzwyczajonego do myszy i klawiatury (jestem zdeklarowanym wyznawcom pieca ale przekonuje się do konsol pomału bo w nie nie trzeba inwestowac by grać na dużym ekranie w max grafice w najnowsze giery) ale gra jest w pyte. Generalnie bardziej zabawa na konsole niż na pieca (na którego notabene wychodzi coraz mniej ciekawych dla mnie gier) a mam porownanie z grania we wcześniejsze gry CoD i na blaszaku i na x-boxie. O grafice się nie wypowiem bo poprostu jest w pytę i widać to na screenach.
-
Jak jest sie na dłuższym milsimie ze stałym miejscem bytowania (jakies koszary lub inny camp) i można tam zostawić większość bambetli to w drogę najlepiej zabrać paczkę landrynek najlepiej kwakowatych i co jakiś czas jedną sobie zjeść. Lepsze rozwiazanie od batoników po których zazwyczaj zostaje czekolada w ustach i chce się bardziej pić. To taka luźna uwaga co do bytowania (zresztą ze dwie 100g paczki landrynek powinny wystarczyc na 24 h energetycznie).
-
Nie ma jakichś ograniczeń co do ilosci żywności jaką można zabrać. Na przelomie kwietnia i maja na 24 godzinną grę organizator zalecił zabrać 2 dniowy zapas żywności. A ile kto je w warunkach polowych przez 24 godziny to już jego sprawa. Generalnie zauważyłem że zapas na 24h konsumowalbym przez jakieś 36h (a to z powodu ze zjadłem nieco przed wyjściem z domu jak i nie było jakoś czasu na konsumpcje). generalnie zabierasz to co uważasz za stosowne. A najlepiej się sugerować odpowiednimi wątkami na forum (chyba w taktyce zielonej).
-
Chyba mi przypadnie odpowiedzieć na te pytania. Może odpowiedzi nie będą idealne ale zaryzykuje. Raczej tak "średnio". Nie każdy airsoftowiec może bawić sie w milsimy (i nie jest to tylko kwestia techniczna że ma 100 hi-capów czy coś innego). Bardziej kwestia świadomości swoich ograniczeń psychofizycznych. Założyliśmy (na kartach CSS-P) że trafienie powoduje okreslone obrażenia bez rozrÓżniania czy to jedna kulka czy kilka. Poprostu losuje się kartę przed rozgrywką i wie co się stało po trafieniu. Najpierw ustalić jakies zasady ran. Najlatwiej chyba z kartami losowanymi przed rozgrywką
-
Sam ześ buc. Do tego takie dwa Ciebie zrobiły i wychowały. :wink: A co do poprawnego nazewnictwa to ja się trzymam poprostu tego że NVA to z niemieckiego i orginalna nazdw armi DDR. Amerykanie nawet nie znali poprawnej nazwy armi wietnamu północnego i tyle (bo tak naprawdę nie istniało nawet państwo takie jak Wietnam północny tylko była Demokratyczna Republika Wietnamu).
-
To chcesz odtwarzać wietnamczyka ży żołnierza NRD?? Bo NVA to skrót od Nazionale Volks Arme (czy jakoś tak kiepski jestem z niemieckiego).Armia północnego wietnamu miała skrót (na Polski w PRLu) WAL od Wietnamskiej Armii Ludowej. Vietcong to btł LFW (Ludowy front wyzwoleńczy o ile dobrze skrot pamiętam)
-
Możesz mieć PPSz, PPS, Mosina, japońską Arisakę jeśli chcesz odtwarzać żołnierzy Vietminu. Tam w zasadzie do końca używano wszystkiego co strzela i byla do tego amunicja.
-
Szybka i miła obsługa. Raz ciach trach i mam fajny kubeczek termalny w reklamówce (z mikołajem nawet) i rachunkiem. Polecam przedewszystkim jako sklep militarny a nie airsoftowy.
-
Zamówienie złożone 4rtego. Wysłane tego samego dnia (sprawdziłem stępel). Paczuszka odpowiednio zabezpieczyła zamówienie (2 magi ale zawsze coś) no i asortyment taki jaki można się spodziewać. Wielgachny + dla załogi tej krypy :wink: Niestety poczta dziala tak jak działa.
-
Wiem i przeglądam sobie od czasu do czasu tamto forum. A ta fota to ciekawostka bo raczej sama z siebie nie zostalaby umieszczona na żadnym forum militarnym (autor jest rysownikiem komiksów i raczej watpie by zaglądał na fora militarne).
-
http://bp3.blogger.com/_5nn9gjYwx_w/R1cz5K...-h/DSC02278.JPG fotka z 3 sympatycznie wyglądającymi Żydówkami służącymi w IDF. Cytat i foto za: www.mrherring.blogspot.com
-
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat...=1196840134.973 Nowy minister, nowe zmiany. Zobaczymy czy na lepsze.