Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

  

  1. 1. Strzelisz, czy nie?



Recommended Posts

Abstrahując już od tematów poświęconych ochronie twarzy (nie chcę roztrząsać tutaj czy powinno się nosić maski czy nie, bo to preferencje własne i każdy robi jak uważa za stosowne), interesuje mnie w zasadzie odpowiedź na jedno proste pytanie:

 

Masz replikę spełniającą wymogi CQB (powiedzmy - 350 FPS). Bierzesz udział w rozgrywce w budynkach. Celujesz wychylając się zza rogu. Kilka metrów dalej, zza drugiego rogu wychyla się na wpół opuszczona replika przeciwnika oraz jego głowa (w okularach ochronnych, bez żadnej dodatkowej osłony). Masz go na celowniku - strzelisz, czy nie?

 

Pozdrawiam :icon_smile:.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sytuacja dotyczy tylko i wyłącznie CQB? Oczywiście, że strzelam. Akurat w tym stylu rozgrywek gracze wiedzą na co się piszą, mają pełną świadomość małych dystansów i znają ewentualne następstwa "postrzału". Oczywiście gdyby odległość ta zmniejszyła się do kilku centymetrów i moja broń główna lub mój BOCZNIAK (pozdrawiam wiadomo kogo :icon_wink:) znalazł by się tuż przy twarzy delikwenta to nie oddałabym strzału. Ale kilka metrów - dlaczego nie.

Edited by Jantas

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli jest powyżej "kilku" metrów (powiedzmy, ogółem - jest to taki dystans, który się "czuje") - strzelę. Jeżeli stoi po prostu za blisko - choćby miał i egzoszkielet, dam spokój.

Share this post


Link to post
Share on other sites
(...) BOCZNIAK (pozdrawiam wiadomo kogo :icon_wink:) (...)

Dziękuję, wzajemnie... :maniak_jezyk2:

 

Ja w takiej sytuacji bym krzyknął głośno "dostałeś".

Tak właśnie, a gdyby odległość przekraczala około 5 m, starałbym się trafić jego replikę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie były wyjaśniane takie sytuacje żeby nie wystawiać tylko głowy zza rogu bo postrzał w baniak boli, a nie każdy ma boczniaka.

Dlatego też Ja bym nie strzelił w twarz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

w takiej sytuacji bym nie strzelał, poczekałbym na lepszą sytuację

jeśli replika była by widoczna znacznie, to bym w nią walił

nawet z glockiem w rece

Share this post


Link to post
Share on other sites

Raczej bym strzelił. Zależy kto by się wychylił. Do kobiet i niepełnoletnich bym nie strzelił, najwyżej powiedział "dostałeś". No chyba, że nie widać, że niepełnoletni. Wtedy immunitet ma tylko kobieta. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Raczej bym strzelił. Zależy kto by się wychylił. Do kobiet i niepełnoletnich bym nie strzelił, najwyżej powiedział "dostałeś". No chyba, że nie widać, że niepełnoletni. Wtedy immunitet ma tylko kobieta. :icon_biggrin:

Taaak, a zwłaszcza łatwo odróżnić kobietę i nieletniego po wychylonej głowie w hełmie, goglach i masce... :hahaha:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Każdy kto decyduje się na grę CQB musi liczyć się z tym że dostanie w czerep prędzej czy później. Jest to ryzyko wpisane w ten rodzaj zabawy, Więc ja strzelam bez zająknięcia. W końcu to zabawa polegająca na tym żeby kogoś trafić i samemu nie zostać trafionym. Mówi się trudno. W końcu po coś są ogólnie przyjęte limity na tego typu rozgrywki. Wchodząc do budynku każdy wie co go czeka.

A strzelanie w replikę możecie sobie włożyć między bajki. Gdy rozgrywka jest dynamiczna i gdy o naszym "przeżyciu" decydują sekundy lub ułamki sekund nikt nie będzie się skupiał na strzelaniu w replikę...

Share this post


Link to post
Share on other sites
(...) A strzelanie w replikę możecie sobie włożyć między bajki. Gdy rozgrywka jest dynamiczna i gdy o naszym "przeżyciu" decydują sekundy lub ułamki sekund nikt nie będzie się skupiał na strzelaniu w replikę...

Pisz za siebie, ja będę się skupiał i z wypowiedzi poprzedników wynika, że nie tylko ja, więc stwierdzenie NIKT jest nieuprawnione. :icon_evil:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powała, a nie pomyślałeś, że jeśli ktoś ma maskę, gogle/okulary i hełm to nie istnieją żadne przeciwwskazania do oddania strzału? Oczywiście zapomniałem wspomnieć, że chodzi mi o sytuację, w której gracz ma jedynie ochronę oczu, ale myślałem, że to oczywiste.

 

Zgadzam się z Arturem (mogę tak Cię nazywać?), dlatego sam nie miałbym pretensji, gdyby ktoś do mnie strzelił z bliska (oczywiście z ilością fps dozwoloną w CQB), ale sam jestem miętki i nie w każdej sytuacji bym strzelił. AS traktuję jako luźną zabawę i nie chciałbym mieć z kimkolwiek jakichkolwiek sporów (mimo, że czasem nie da się ich uniknąć, to ograniczam ryzyko do minimum). Strzelenie w replikę jest bezsensowne, gdyż nie wiadomo, czy przeciwnik nie ma zapasowej. Możemy się nieźle zdziwić, gdy po odwróceniu dostaniemy "karnego shota" za "członkowe" strzelanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmmm... Ja powiem że jeżeli chcemy być jak współcześni piłkarze (o jak boli o nieeeee po najdelikatniejszym kontakcie) i boimy się dostać to nie wchodźmy w airsoft, bo każdy zdaje sobie sprawę że może to bardzo boleć. I kto chce ten zabezpiecza ciało przed bólem. Zawsze można grać w brydża, szachy czy łowić ryby tutaj raczej nic boleć Cię nie będzie (chyba że własne Ego jak nic się nie wygra).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pisz za siebie, ja będę się skupiał i z wypowiedzi poprzedników wynika, że nie tylko ja, więc stwierdzenie NIKT jest nieuprawnione. :icon_evil:

 

Skupiać się możesz zawsze. Ale prawdopodobieństwo takiego trafienia nawet z bliskiej odległości jest mocno wątpliwe. Nawet jeśli dziwnym trafem trafisz w replikę, osobę posiadającą "replikę broni bocznej" to jesteś w tym samym położeniu co przed strzałem bo cel nie jest wyeliminowany... A przy okazji ujawniłeś swoją pozycję jeśli wcześniej się kampiłeś :icon_mrgreen:

Edited by artur52kh

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozptrzmy dodatkowe aspekty.

Wydaje mi się, że strzał w głowę, ma takie same szanse co strzał w replikę, chyba, że przeciwnik ma wodogłowie, a replika to co najwyżej MP5K.

Jeśli ma boczną, to na pewno nie trzyma jej w ręce i riposta z jego strony będzie opóźniona, co pozwoli mi na zmianę pozycji lub ukrycie się. Zatem argument z repliką boczną ma taką samą zasadność, jak trafienie na terminatora, który odda do mnie serię z "zastrzelonej" repliki.

 

Osobiście jestem w ogóle przeciwny strzelaniu w głowę, ale nie będę miał do nikogo pretensji jeśli dostanę postrzał centralnie, w sam czubek nosa, jak to przydarzyło mi się miesiąc temu. Jeśli decyduję się na zabawę w wojnę, muszę przygotować się na to, że mogę być zabity... :icon_wink:

Edited by Powała

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bezdyskusyjnie się strzela. Użycie bardzo głośnego 'bach bach dostałeś" zawsze rezerwowałem dla całkowitego zaskoczenia przeciwnika (siedzi typ i je kiełbasę). Jeśli ktoś bez zabezpieczenia twarzy wchodzi do budynku podejmuje świadome ryzyko. Warto by zacząć krzewić zasadę, że przysłowiowy zdrowy rozsądek powinien obowiązywać zarówno strzelającego jak i ostrzelanego.

 

Poza tym to ograniczenie do "CQB" jest bez sensu. Latem w naszych lasach kontakt na odległościach poniżej 5 metrów wcale tak rzadko się nie zdarza.

Share this post


Link to post
Share on other sites

CQB ma specyficzny klimat. Przeważają w nim małe dystanse. Ciężko jest znaleźć długi dystans. Sądzę, że osoby bawiące się w ten rodzaj rozgrywek doskonale o tym wiedzą skoro zakładają osłony na wszelkie części ciała. W tym na głowę - hełmy, kaski, gogle, maski. Więc nie rozumiem skąd to oburzenie.

 

P.S. Może ankieta:

- strzelam, bawię się w cqb;

- strzelam, nie bawię się w cqb;

- nie strzelam, bawię się w cqb;

- nie strzelam, nie bawię się w cqb. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To nie oburzenie tylko bajka opowiedziana przez Logana może się wydarzyć w ruinach kopalni na Śląsku, w lesie pod Kętrzynem, w szuwarach na Mazurach i na dziurawej łące w Ponyville.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Strzelam. Wystawiając głowę jest świadomy ryzyka jakie podejmuje. Jak nie jest pewny może nawet najmarniejsze lusterko wystawić albo zacząć nosić hałer z przyłbicą.

Raczej bym strzelił. Zależy kto by się wychylił. Do kobiet i niepełnoletnich bym nie strzelił, najwyżej powiedział "dostałeś". No chyba, że nie widać, że niepełnoletni. Wtedy immunitet ma tylko kobieta. :icon_biggrin:

z niepełnoletnimi nie ma zabawy, wtedy trzeba na wszystko uważać żeby sobie bagna nie narobić.

zza drugiego rogu wychyla się na wpół opuszczona replika przeciwnika oraz jego głowa (w okularach ochronnych, bez żadnej dodatkowej osłony). Masz go na celowniku - strzelisz, czy nie?

Popełnił błąd i za błąd zapłaci.To nie średniowiecze czy gentlemańskie pojedynki "Ojej, upuściłeś szablę, poczekam aż podniesiesz".

Edited by wegorz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Strzelam raczej w głowę, poboli i przestanie. Celowanie w replikę mnie nie przekonuje, poza tym sam zawsze się wkurzam jak obrywa mój karabin i zostają na nim brzydkie ślady. Nie zrobił bym tego komuś specjalnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...