Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

MSBS-5,56 "Grot"


Recommended Posts

Chłopie o czym Ty piszesz?

 

Po pierwsze co oferenta interesuje jak zamawiający obchodzi się ze sprzętem na gwarancji? Jeśli w przetargu był założony przegląd to oferent wliczył go w cenę końcową, a to czy zamawiający używał sprzętu czy nie nie ma tu żadnego znaczenia bo zgodnie z umową przegląd trzeba zrobić choćby karabinek nie wystrzelił ani jednej kulki. I tak będzie z każdym innym punktem zamówienia, będzie wliczony w cenę.

Rozumiesz czy dalej zgrywasz głupa?

 

Po drugie sensowność zakupu trenażera w wersji ASG czy jakiegokolwiek innego np. wkładki FX, przekroju czy planszy wynika tylko i wyłącznie z przyjętego systemu szkoleniowego i tego ile szkolenie na danym sprzęcie kosztuje w dłuższej perspektywie czasowej.

Nie ma tu znaczenia, że w cenie Beryla ASG można kupić cywilnego Radom Sporta.

 

I bredzisz bo średnia cena Beryla dla MON z tegorocznego zamówienia to niecałe 6000PLN.

Link to post
Share on other sites
  • Replies 624
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Bredzisz to sam.

Cena beryla z tegorocznego zamówienia, a co innego cena sprzed kilku lat.

 

Obecne beryle to wersja C i D, a nie A i B i one znacznie różnią się ceną.

 

Widzisz róźnicę w sprzęcie, który jest wykorzystywany do szkolenia od tego, który jest zamówiony i leży bo ten co go ma na stanie boi się go użyć, ten co odpowiada za szkolenie średnio chce go używać bo zwyczajnie ma z nim jakiś problem jak i brak wiedzy w temacie, a do tego kwestie BHP, meldunków itd.

 

Do śnieżnika mamy zakupione nowiutkie oporządzenie - pasy, szelki, ładownice itd. Wszystko leży w magazynie bo "zaraz zniszczą, kto będzie tego pilnował" itd.

 

Co do cen to nie cwaniakuj, że coś tam poczytałeś bo mi na asygnatach różnego sprzętu przez ręce się przewinęły takie kwoty, że głowa mała - kabelek do radiostacji dł. 3 metrów - jedyne 3000 zł, radiostacja TRC 9211 - 70000 zł, noktowizor PNL-2AD - 40000 zł (o ile dobrze pamiętam), używana radiostacja w 2 kat. - 10500 zł (nowa w tamtym czasie 11500 zł).

 

Takich cen jest wiele i wierz lub nie, ale masa z tego sprzętu leży zamknięta i nie używana i nie jest nawet dobrze sprawdzona, aby coś w okresie gwarancyjnym było sprawdzone. A późnien jest problem.

 

Każdy rozumny człowiek wie, że w cenie jest serwis, części zapasowe, gwarancja, szkolenia itd.

Jednakże przy tych cenach i chęci wprowadzenia czegoś nowego do szkolenia oraz ilości zakupionych trenażerów to kasa wyrzucona w błoto.

Link to post
Share on other sites

Przykro mi, że dowódcy traktują Was jak debili, którzy co dostaną to zniszczą.

Jest to przykre, że oficerowie nie potrafią/nie chcą/nie mogą tak rozpisywać planów szkolenia i konspektów zajęć, aby w pełni wykorzystywać zakupiony do tego celu sprzęt.

 

Rozumiem, że jest to wina tego, że jest drogi? Jakby był tani to by Wam wydawali?

 

No na asygnatach to MONoza może sobie wypisywać co tam chce. Bo asygnata jest po to żeby jeden debil z drugim co wzięli sprzęt na stan nie przehandlowali go za flaszkę, albo amba nie wjebała.

Kwota z asygnaty ma się nijak do ceny zamówienia, zwykle jest zawyżona i to sporo.

 

Przykro mi, że nie korzystasz ze sprzętu szkoleniowego. Nie jest to jednak wina jego dostawców a tym bardziej ceny, tylko betonowego myślenia w instytucji, w której pracujesz.

 

Natomiast chętnie Ci pomogę. Wyślij mi na PW, w której jednostce służysz i jakiego sprzętu szkoleniowego Wam nie wydają.

Chętnie zadam pytanie w trybie dostępu do informacji publicznej, ukochanemu przesz korpus szeregowych Ministrowi Macierewiczowi.

Link to post
Share on other sites

Przykro mi, że dowódcy traktują Was jak debili, którzy co dostaną to zniszczą.

Jest to przykre, że oficerowie nie potrafią/nie chcą/nie mogą tak rozpisywać planów szkolenia i konspektów zajęć, aby w pełni wykorzystywać zakupiony do tego celu sprzęt.

 

Rozumiem, że jest to wina tego, że jest drogi? Jakby był tani to by Wam wydawali?

Myk jest zdaje się taki, że odpowiedzialny za sprzęt to nie zawsze ten sam, który go używa. Czyli wyobraź sobie, że masz sprzęt wart powiedzmy 10 tysięcy i masz mi go dać. Jak ja go zniszczę to Ty odpowiadasz. Dajesz czy jednak nie?

Link to post
Share on other sites

Tak jak napisał MarekMac - osoba użytkująca dany sprzęt to nie zawsze, a w zasadzie prawie nigdy ta, która za niego odpowiada.

 

Wierz mi, że nie mówię o asygnatach z wpisaną sobie z palca kwotą, a o dokumentach finansowych, które niestety są jakie są - przykład faktura na ciężarówkę Jelcz 442.32 - kilkaset tysięcy, wystawiona bezpośrednio w zakładzie.

 

Nie koniecznie dowódcy, układający szkolenie decydują o tym co jest wykorzystane - zawsze znajdzie się ktoś kto stwierdzi, że nie ma ochoty płacić 40 - 70 tysięcy złotych za noktowizor bo się szeregowy/podoficer/oficer na niego w^&*(&*(li w czasie marszu czy biegu.

 

Co do tego wpisywania sobie kwoty na asygnatę jaką się chce - wyższą to nawet jakby tak było to jak sądzisz z jakiej kwoty będzie liczona szkoda w mieniu - z tej na asygnacie czy może z jakiejś magicznej kwoty, podzielonej przez trzy, której nikt nie zna poza specem z wmasg.pl?

Link to post
Share on other sites

Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa teraz rozumiem...

 

Beryl ASG jest za drogi, dlatego jak go już wojsko kupi, to potem wędruje szybciutko do magazynu i tam sobie leży przynajmniej do końca gwarancji, bo sierżant, na którego stanie się znajduje, nie wyda go kapitanowi na ćwiczenia, bo szeregowi go popsują.

 

A tym bardziej nie wydają noktowizorów, radiostacji i innych rzeczy wielokrotnie droższych.

 

Już wiem dlaczego NSR biega w szelkach dusicielkach i czapkach blaszkach.

 

Dziękuję za oświecenie.

 

wojtekk8 co byśmy zrobili gdybyśmy nie mieli takich obrońców ojczyzny jak ty?

 

PS: Nie napisałeś mi PW w jakiej jednostce służysz i jakiego sprzętu szkoleniowego Wam nie wydają. Ja na prawdę bardzo chętnie napiszę do MON i oni mi bardzo chętnie odpowiedzą w tym temacie.

Edited by Punisher
Link to post
Share on other sites

Przede wszystkim zapytam czy służysz gdzieś?

 

NSR to inna bajka bo taki sprzęt im ktoś naliczył.

 

W jednych jednostkach wykorzystują, a w innych nie - jeżeli byś służył to wiedziałbyś jakie są realia służby i z czym można się spotkać, ale to długo by tłumaczyć i opowiadać.

 

Nie wiem co byś zrobił, ale pewnie nie więcej jakbyś służył.

 

Przy okazji nie mam zamiaru zdradzać ci numeru jednostki, abyś pisał jakieś kwity do MON a jej sprawie - nie sra się we własne gniazdo.

 

Możesz zapytać ogólnie.

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...
  • 1 month later...
  • 1 month later...
  • 3 months later...

Chyba nie przypadkiem temat poświęcony MSBS tak często zahacza o problem (dobre słowo) Beryla.

 

Żyjemy w dwóch rzeczywistościach: "wirtualnej" w której ekscytujemy się MSBS oraz tej prawdziwej w której swoją dominację utwierdza Beryl. Nie bardzo widać w tym wszystkim konkretną przyszłość dla MSBS, przed upływem 10-20 lat. Wojsko ma pilniejsze potrzeby, zwłaszcza, że Beryl jaki jest taki jest (osobny temat), ale jest i strzela. Specjaliści i tak używają innych zabawek.

 

Kolejne newsy niewiele niestety zmienią. Bez przeczołgania wersji klasycznej i bull-pup choćby w Policji, Straży Granicznej czy jakiejkolwiek służbie trudno będzie utrzymać zainteresowanie tematem. Rynek cywilny w USA i Kanadzie byłby jeszcze lepszy, a koncepcja "składaka" bull-pup/classic mogła by się bardzo spodobać. Zwłaszcza po sukcesie MDR. Ale to jak wiadomo nie jest proste :).

No, pewną nadzieję daje Formoza używająca "bardzo podpadających" G36 ;).

 

Reasumując: mamy sytuację patową. Kompania Reprezentacyjna to absolutne minimum przyzwoitości po blisko dekadzie prac. Miejmy nadzieję, że to dobry punkt wyjścia do wdrożenia obu wersji karabinka w służbie która musi w coś z broni trafić. 5 lat użytkowania w "naturalnych warunkach" można by potraktować jako dobry test dla wprowadzenia obu wersji w armii.

Link to post
Share on other sites

Z jakimi ludźmi rozmawiałeś? Z Ministrem Obrony Narodowej, z szefem Inspektoratu Uzbrojenia, z szefem Sztabu Generalnego? Może z Wodzem Naczelnym?

 

I jaki program szkolenia należało od nowa opracować? skoro na uzbrojeniu jest ledwie 150 sztuk MSBS i to w wersji która nigdy nie zobaczy pola walki. Zanim wdrożą pierwsze sztuki "polowych" MSBS to jeszcze 15 razy można zmienić "program szkolenia" skoro jak na razie jest tylko na papierze. Jeśli w ogóle jakiś "program szkolenia" istnieje. W co wątpię.

Edited by GuloGulo
Link to post
Share on other sites

GuloGulo, decydenci w MON nie są zainteresowani odmianą bezkolbową na razie o czym w wielu miejscach dawano znać. Wystarczy umieć analizować informacje. Priorytetem jest klasyczna a bull-pup to tylko opcja pokazująca możliwości modułowości całego systemu.

 

Program szkolenia - jest i istnieje. I jest przystosowany do AK tak jak nawyki żołnierzy przystosowane są do AK. Zmiana tychże wymaga czasu, bo nie jest to przepisanie skryptów ze zmianą wyłącznie nazwy broni.

 

A z kim rozmawiałem. Nie rozmawiałem - telepatyczna wymiana myśli i odczuć.

Edited by HellMaker666
Link to post
Share on other sites
Kilka armii w Europie i ma świecie stosuje bezkolbowce i jakoś nie ma z tym wielkiego problemu.

 

Poczytaj więcej. Sporo z tych, które bezkolbowce stosują- wycofuje się z nich i powraca do klasycznego układu. Natomiast przechodzenia na bezkolbowce jakoś nie widać jako trendu...

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...

HEllMaker666 powiedział głośno to co przychodzi na myśl wielu ludziom obserwującym, nazwijmy to: "realia".

Od dawna mówiło się cicho lub na stronie o tym, że program MSBS poświęcił masę czasu na koncepcję konwersji classic/bullpup, która u nas "nie przejdzie". Między innymi z powodów o których wspomniał Krzywica.

Zresztą, jak ma "przejść" koncepcja używania "dwóch karabinków", skoro nawet klasyczna wersja MSBS "przegrywa" z "Berylem", którego nawet nie wyposażono w adaptery standardowych obecnie, amerykańskich magazynków. Mniejsza w tej chwili o uzasadnienia - to osobny temat i nieprosty, ale takie są fakty.

 

 

Przy okazji:

Prędzej "swój MSBS-classic" zrobią w Oberndorfie. Zresztą, w zasadzie, już zrobili. Nazywa się HK 433:

 

http://www.nowastrategia.org.pl/wp-content/uploads/2017/02/Das-Sturmgewehr-HK-433-steht-am-26.jpg

 

multikalibrowa broń (to MSBS niestety przegapił), szybka wymiana lufy i inne, typowe dla obecnego trendu "ficzersy".

 

 

HK 433:

http://www.thefirearmblog.com/blog/2017/02/03/news-heckler-koch-hk433/

http://www.nowastrategia.org.pl/hk433-nowy-karabinek-automatyczny-od-heckler-koch/

 

Ciekawe czy wejdzie do użytku szybciej niż MSBS ;).

No chyba, że nasze WOT jakoś sobie wywalczą MSBS...

Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...

http://www.defence24...i-modulowy-msbs

 

Będzie także wersja SG

 

Na razie nie ma nawet zwykłej...

Co jeszcze będzie? wersja laserowa?

To już przekroczyło granice śmieszności. Przykro to wszystko mówić, bo projekt miał swój potencjał i nadal ma, ale coś tu ewidentnie pachnie jakąś ściemą....

 

Coś w tym wszystkim mocno nie gra od 10 lat... albo wreszcie zacznie działać i być wdrażane, albo nie zawracajmy sobie tym głowy... (szkoda by było, ale ile można zapowiadać i obiecywać???). Problem nie jest zapewne po stronie konstruktorów, ale bezdyskusyjnie jakiś jest skoro ciągle mamy jedynie kolejne zapowiedzi. I do tego jeszcze koncepcja amerykańskich magazynków do 7.62x39 podczas gdy my mamy tony lokalnych, dedykowanych do AK. Nie pytam nawet jak się to wszystko kalkuluje od strony logistycznej i finansowej.... czas oprzytomnieć

Edited by Ghandi2
Link to post
Share on other sites

Panowie przeciez to proste jak 2 + 2 Fundusze idą na badania i te badani będą tak długo robione aż tych funduszy zabraknie. Tak jak ostatnio opłaca się być startupem nie firmą bo wtedy można dostać zewnętrzne finansowanie :) Tam nikt nic nie musi kalkulowac co rok piszą wniosek o kolejne kilka baniek i kasa leci na pensje premie nagrody i pies wie jeszcze co. Jak to trafi do produkcji to będzie znaczyło że badania zostały ukonczone i kase bedzie można jedynie szarpnąć na nowa obrabiarke a nie pensje dla badających. FB to nie firma w rozumieniu ogolnym a przedsiębiorstwo skarbu państwa a to znaczy to co zawsze tam można dostac nagrode nawet za straty :) Nikt sie nie będzie pocił nad sprzedażą

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
×
×
  • Create New...