REMOV
Użytkownik-
Posts
1,510 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by REMOV
-
Tak, tak, ileż razy ja już słyszałem ten wyjątkowo głupawy i dziecinny argument (och, przepraszam, że to napisałem, przecież dla Ciebie jest on najważniejszy i wiążący), że jestem żałosny, gdy kwestionuję to, w co adwersarz święcie wierzy. W tym przypadku jest to - prymat nazwy na stronie producenta nad rzeczywistą nazwą broni. I to jest jeden, jedyny argument jaki posiadasz i będziesz się go trzymał jak tonący brzytwy. Co Ci w końcu innego pozostało, poza oczywiście, wypisywaniem słowa żałosny w kolejnych linijkach? :) To nie jest żadna nazwa handlowa, to jest nazwa nadana przez twórców wpisująca się w ogólny schemat nazewnictwa, któremu na siłe starasz się zaprzeczyć. AKS-74N, AKS-74U, AKS-74UN i tak dalej, nigdzie nie znajdziesz w materiałach wojskowych proponowanego przez Ciebie zapisu. Ale z kim ja dyskutuję, z człowiekiem, któremu wydaje się, że ja będę się z nim licytował zapisami na stronach www? :) Indeks GRAU podaje zawsze dwie nazwy - kod logistyczny który podałeś, kwalifikujący daną broń do danej kategorii oraz nazwę własną danej konstrukcji. One są nierozłączne, nie ma broni pozbawionej jednego lub drugiego. Ale to oczywiście trzeba wiedzieć, a ta Twoja powyższa uwaga dowodzi niezbicie, że nie masz o tym zielonego pojęcia. Jak dojdziesz do frazy, że "wszystko jest względne", albo coś w tym stylu to daj mi znać. Na razie błądzisz w oparach absurdu. Bredzisz. W żadnym wojskowym źródle nie znajdziesz określenia AKSU-74. Słuchaj, ignorancie, to jest jedyna poprawna nazwa tej broni. Podejrzewam, że gdybyś miał na tyle odwagi i znajomości rosyjskiego i napisał do twórców strony www, to przekonałbyś się o tym sam. Nie wiem, jaką wiedzę na temat broni trzeba mieć, aby uroić sobie, że strony tworzone przez przypadkowe osoby, specjalnie nie związane z samą firmą są pozbawione błędów i podają "jedynie słuszne nazewnictwo". Zerową? Jeszcze raz powtórz nazwę, o czym słyszałeś? :)
-
Prezydent nie ma nic wspólnego z zakupami broni strzeleckiej, tylko Departament Polityki Zbrojeniowej i Rada Uzbrojenia.
-
Może dlatego nazwano Beryla Comando, przez jedno "m" ;)
-
Producent sobie może różne głupoty wypisywać (czego przykładem jest "karabin szturmowy Beryl"), nadrzędny w tym przypadku jest indeks GRAU. Jak już napisałem wcześniej, czegoś takiego jak "AKSU" ani "AKSU-74" nie ma. I zapewniam Cię, że w wojskowych źródłach nigdy czegoś takiego nie znajdziesz. Co się czyczy źródeł dla dzieci, to nie wiem ;) Albo operujesz poprawnymi nazwami, albo nazwami "i-tak-wiadomo-o-co-chodzi". W przypadku tych ostatnich to oczywiście czepiać się nie mam zamiaru, bo i język dziecięco-młodzieżowy w opisie broni niespecjalnie mnie interesuje. A co to za głupawy argument? Czy naprawdę sugerujesz, że teraz będę biegał po stronach i na siłę szukał jakiegoś kolejnego producenta, który coś tam sobie nazwał jak chciał? No właśnie, to teraz idź i się wstydź, bo uwaga o nazwie producenta była wyjątkowo chybiona, pomijając już, że wychodzi Twoja nieznajomość nazewnictwa broni. Ale to chyba nie po raz pierwszy, prawda? Przy okazji, o takich konstrukcjach jak AKS-74UN (AKS-74UN2) pewnie w życiu nie słyszałeś, a i pewnie do Twojej powyższej teorii nie pasuje ;)
-
Ja mam taką uwagę natury ogólnej (znowu powiedzą, że się czepiam), nie ma czegoś takiego jak AKSU, jest AKS-74U.
-
Skoro jest ich - jak piszesz - mnóstwo, to chyba potrafisz ewidentne napisać z głowy, ot tak? A przynajmniej te "ewidentne"?
-
Choć w zasadzie to nie dotyczy tego działu forum (być może moderator to przeniesie, tylko niech da znać gdzie), to jakie błędy merytoryczne znalazłeś w tym tekście? Skoro jest ich "mnóstwo"?
-
W obu przypadkach nakładki z szynami na lufę i rurę gazową są połączone ze sobą dwoma wkrętami, znajdującymi się mniej więcej w tych samych miejscach zarówno w przypadku B&T (choć tu wkręca się je od dołu) jak i TDI (od góry) i w zupełnie innych punktach niż te, które wskazałeś. One łączą górę z dołem, nie zaś coś innego.
-
Generalnie 5,45-mm kbk wz.88 jest używany przez PKW UNIFIL oraz PKW UNDOF, czyli nie tylko na wzgórzach Golan. Ostatnie zdjęcia z Tantalami jakie można znaleźć na stronach MON-u liczą sobie dwa-trzy tygodnie. Co się tyczy wycofania, to słyszę o tym od kilku lat, ale kolejne zmiany nadal dostają te karabinki, a co za tym idzie i amunicję 5,45 mm x 39 wz.74. Być może z większym zaangażowaniem Polski w operację w Libanie Tantale zostaną zastąpione Berylami. PS. Pogoda w Egipcie jest, jak zgaduję, typowa dla tej pory roku w tym państwie.
-
Jak już napisałem na dobrą sprawę nie wiadomo, kto tak naprawdę zaprojektował kbk FX-05, ale zakres zmian nie ogranicza się jedynie do logo na gnieździe magazynka, co skądinąd opisano powyżej. Zmianie musiał ulec w jakimś stopniu kształt samego suwadła.
-
Mocowanie jest bardzo podobne, za pomocą czterech wkrętów. W takim samym stopniu jak w przypadku rozwiązania TDI, tutaj nie ma żadnej różnicy.
-
Obawiam się, że podajesz nieprawdziwe informacje. 5,45-mm karabinek automatyczny wz.88 Tantal nadal jest używany przez WP, choć w ograniczonej liczbie (kilkaset sztuk). Dodam, że tam, gdzie jest nadal wykorzystywany (przez kilka kompanii wchodzących w skład dwóch większych jednostek) jest podstawową bronią indywidualną żołnierzy Wojska Polskiego. Gdyby ktoś nie wierzył, służę materiałem zdjęciowym. A to chyba najbardziej wymowne zdjęcie broni, której podobno w użyciu już nie ma ;)
-
Czy Ty starasz się polemizować z czymś, czego nie napisałem?
-
Zgodnie z umową - miałem okazję przetestować podobne rozwiązanie, choć nie z rozwiązaniami TDI, ale z szyną B&T (zamocowaną za pomocą czterech wkrętów - w sensie połączenia części górnej z dolną) zamocowaną na 7,62-mm kbk AKMŁ. Jeżeli chodzi o stabilność tego układu i jego sztywność, wszystko jest w jak najlepszym porządku. Oczywiście nie miałem 40-mm granatnika do podwieszenia, ale wydaje mi się, że powinien dać radę. Z EOTechem na górnej szynie nie ma problemów (akurat na zdjęciu nie ma). Skądinąd całkiem sympatyczny się taki kbk AKMŁ z chwytem przednim robi. Poręczny taki jakiś.
-
Naciągane? To posłuchaj tego, zgodnie z meksykańskim prawem, dostęp do informacji na temat karabinka FX-05 jest zastrzeżony na czas 12 lat na podstawie: ARTÍCULOS 13 FRACCIÓN I Y 14 FRACCIÓN II DE LA LEY FEDERAL DE TRANSPARENCIA Y ACCESO A LA INFORMACIÓN PÚBLICA GUBERNAMENTAL. Oficjalnie rząd meksykański upiera się, że broń została stworzona przez miejscowych specjalistów i na pytanie czy miała coś wspólnego z niemieckim koncernem H&K odpowiada z dumą: "NO, PUES SE TRATA DE UN DESARROLLO COMPLETAMENTE MEXICANO". Taka historia ;)
-
Aby meksykańskiemu ludowi miast i wsi wydawało się, że oni też mogą, o! ;)
-
Bowiem na dobrą sprawę nie wiadomo, czy 5,56-mm kbk FX-05 zaprojektowali Meksykanie czy anonimowo... Niemcy ;)
-
Formalnie to jest tak, że w komorze zamkowej z tworzywa sztucznego umieszczana jest obsada lufy z komorą ryglową (taka stalowa "kostka", w którą za pomocą specjalnego klucza wkręca się lufę). Podczas intensywnego strzelania stal się nagrzewa i nieco rozszerza, co powoduje opisane wyżej odkształcenia elementów z tworzywa, przy danej budowie samej komory, którą osłabia wycięcie na górną część suwadła z rączką napinającą. Przy czym, jedna uwaga, w zasadzie nie dotyczy to G36 w wersji bazowej (a przynajmniej o takich przypadkach nie słyszałem), natomiast mocno wpływa na odmiany skrócone G36K i G36C, z uwagi na inny rozkład temperatur - generalnie odmiany skrócone mocniej się grzeją (stąd m.in. w polskim Mini Berylu, chwyt znajduje się na podstawie dystansowej, tam temperatury przy samej lufie sięgają kilkuset stopni). Muszę Ci powiedzieć, że dlatego wymyślono komory zamkowe z aluminium (m.in. w kbk/kb SCAR). A przynajmniej wydaje się taki obserwując go z zewnątrz. Jak to wygląda w środku i jakiej jakości są zastosowane przez lokalny przemysł materiały nie wiadomo. Fakt, faktem - Meksykanie pokazali dotychczas jedynie odmiany z krótszymi w porównaniu do G36 lufami, więc prawdpodobnie to wymusiło na nich (lub na tajemnicznych konstruktorach) pewne zmiany w obrębie komory zamkowej.
-
Ale wiesz, że w Europie AUG już od dawna nie jest produkowany? Jedyne fabryki są w Azji. To oni mogą Ci zaproponować A3, jak najbardziej, z austriacką kontrolą jakości - owszem, ale z fabryk poza Europą. W tym zdaniu jest wiele pułapek - możemy próbować tworzyć, natomiast co z tego wyjdzie - nikt nie jest w stanie zagwarantować (ale wpadki zdarzają się każdemu) ;)
-
Weź nie żartuj, taka broń nie istnieje (nawet nie wiadomo, kto ma do niej prawa - GD?). Poza tym fakt, że Amerykanie po testach go odrzucili w ogóle na Ciebie nie działa? Pierwszy jest realny od zaraz, drugi może będzie dostępny najwcześniej za dwa lata. Sprowadzany z Azji? A kto ją dla nas wyprodukuje (pomijając absurdalność tego pomysłu)? Zakłady w Enfield od lat już nie istnieją. To jest realne. A to jest pomysł z gatunku dziwacznych. Acz masz plusa za odróżnienie 5,8-mm kbk type 95 od 5,56-mm kbk QBZ-97 ;) Odpowiedź brzmi może, ale też firmy nie zajmują się konstruowaniem broni (nie mają odpowiedniego zaplecza B&R, to nie są czasy kilkunastotysięcznych ZM, ale 250-osobowej FB), ale jej wdrożeniem i produkcją, a następnie ewentualnie wprowadzeniem poprawek. Broń projektować może na dzień dzisiejszy WAT oraz WITU.
-
AK czy AKM? Tak swoją drogą zastanawiam się, ile procent ceny broni kosztuje generalny remont, jedną piątą? Tylko, że w Berylu decydowała liczba zakupionych celowników, a nie cena szyny, która była znacznie niższa, także to nieco nieporównywalne. Ale podejrzewam, że przy dużych zakupach cena X-47 mogłaby się zrównać z ceną tego AK po generalnym remoncie. Na razie nawet nie jest i tak, SPO jeszcze nie został przyjęty. A ta trzecia opcja to była najbardziej optymistyczna. Oczywiście, że nie. Zwłaszcza, że sprawa nowej broni dla WP nadal jest aktualna. Tyle tylko, że Polska będzie drugim po Hiszpanii państwem zastępującym karabinek kalibru 5,56 mm inną bronią strzelającym tym nabojem...
-
Nowe, używane czy magazynowe ceny podawałeś? Pytam, bo nowych naszych nie uświadczysz (chyba, że nowe z magazynu, acz tutaj to chyba kbk AK zostało zupełnie wymiecione, może kbk AKM zostały). No tak, ale bierz poprawkę, że to jest cena detaliczna na rynku cywilnym, nie zaś cena przy zamówieniu x razy 1000 sztuk. Michał, jakie plany? W SPO dwie z trzech opcji zakładają utrzymanie poboru, a ta trzecia zamianę poboru na "służbę ochotniczną" (to nie jest to samo co zawodowa). A to jest plan na kolejne 10 lat bodaj... Poza tym w sytuacji Polski wcale nie byłbym takim znowu zwolennikiem armii czysto zawodowej.
-
Tego nie wiem. Nie muszą, wystarczy, że zmienią łoże i nakładkę. Co do reszty - szyna Picatinny wkracza tam, gdzie jej wcześniej nie było - do Rosji również (pierwszą jaskółką zakupiony już pm PP-2000, słyszałem niepotwierdzone wiadomości o spodziewanej premierze nowego AEK-971). Ale jakoś w tym przypadku prawdopodobieństwo wydaje mi się małe. Choć oczywiście, mogę się mylić. Cena X-47, bo tak nazwa się ten komplet szyn to ok.400 USD (w Polsce ok.1600 PLN, porównywałem do Beryla ok.3000 PLN). Cena karabinka automatycznego - przy zakupach pojedynczej sztuki to 300-1800 USD na amerykańskim rynku (nie bazaru w Somalii, Iraku czy Afganistanie).