Jump to content

REMOV

Użytkownik
  • Posts

    1,510
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by REMOV

  1. Dopiero w maju 2010 będzie rozstrzygnięcie dotyczące wyboru subkarabinka w ramach programu CQL. Trudno, aby odrzucili, skoro cały czas HK416C testują ;) http://www.thefirearmblog.com/blog/wp-cont...416c_01-tfb.jpg http://www.thefirearmblog.com/blog/wp-cont...416c_02-tfb.jpg http://www.thefirearmblog.com/blog/wp-cont...416c_03-tfb.jpg
  2. REMOV

    SR 25 USMC

    Tak, SR-25M jako Mk 11 Mod 0.
  3. Ja tam widzę nieco zmodyfikowany, samopowtarzalny Olympic Arms OA-93 Pistol, który został przyjęty pod inną nazwą rynkową do wyposażenia i stał się elementem Cornershot (tak samo jak wszystkie pozostałe elementy), ale niech będzie, że to coś "nowego" i to jest odmiana "emki".
  4. Znalazłem nieco materiałów na temat tego 60-nabojowego magazynka. Niestety w eksploatacji okazał się być projektem nieudanym, który wymaga dopracowania. Lekkie uderzenie dnem magazynka w dowolną powierzchnię powodowało zacięcia, naboje blokowały donośnik (jak jest to widoczne na ostatnim zdjęciu), ustawiały się pionowo i broń przestawała strzelać.
  5. Cieszę się, że potrafiłeś "swoimi słowami" napisać to, co jasno i wyraźnie pokazano na wykresie w prezentacji do której podałem przekierowanie. Opanowanie "oczywistych oczywistości" idzie Ci świetnie. Brawo. Tym razem się udało. Tutaj sobie coś - tradycyjnie - napisałeś bez sensu. I znowu brak zrozumienia definicji przekładasz automatycznie na to, że definicja jest zła, a nie, że Ty czegoś nie ogarnąłeś rozumkiem. Świat się zawsze myli, a Ty masz zawsze rację? Z założenia? "Chłopski rozum"? Zacytuję Harolda Kroto (chemika, laureta Nagrody Nobla), który stwierdził, że "przez wieki misją nauki była walka z "zdrowym rozsądkiem", czy - jak to sobie napisałeś w swoim stylu "chłopskim rozumem". I to doskonale widać na Twoim przykładzie. Ad meritum - kąt wylotu, to kąt między linią strzału, a linią rzutu. To kąt skierowany, o czym świadczy opis i nigdy nie będzie przyjmował ujemnych wartości (chyba, że jakoś zaczniesz kombinować z jego zwrotem, ale co to ma do rzeczy?). Mam wrażenie, że teraz stosujesz technobełkot, czyli starasz się przypisać świeżo poznanym pojęciom technicznym swoje własne znaczenie. Wróć do prezentacji - i zamiast skupiać się na bzdurach i definicji próżni, bo to nie ma najmniejszego znaczenia, a tylko Twoją uwagę od zagadnienia - postaraj się w końcu pojąć, co tam jest napisane. A jak masz problem, to przeczytaj jeszcze raz. I jeszcze raz. Tak swoją drogą, proponuję wrócić do materiałów ze szkoły podstawowej i ponadpodstawowej i przypomnieć sobie, co to jest rzut pionowy, poziomy i ukośny. Ta podstawowa wiedza bardzo przydaje się przy teorii strzału ;) Czy możesz narysować na kartce, co Ty rozumiesz przez pojęcie "ujemnego kąta wylotu"? Oczywiście wszystko zależy, jak liczysz ów kąt. W końcu suma kątów trójkąta w przestrzeni nieeuklidesowej wcale nie nie wynosi 180° ;)
  6. Nie "niską", ale płaską. I nadal nie przeczytałeś i nie zrozumiałeś tej prezentacji. Gdybyś to zrobił, to odpowiedź na pytanie od razu byłaby oczywista. A jeżeli nie jest, to wyobraź sobie moździerz.
  7. Dotyczy to w zasadzie wszystkich pistoletów z szkieletami z tworzyw sztucznych.
  8. Antonim do zacięcia? No, pomyślmy, po polsku to "brak zacięcia", "no jam" ;)
  9. Generalnie mam uwagę, aby pominąć - jakże bardzo istotne dla tematu głosy naszych specjalistów od fizyki - i skupić się na dokumencie do którego podałem przekierowanie. On, tych którzy czegoś nie wiedzą nauczy, dwa powyższe wywody - nie bardzo. Oczywiście, jeżeli ktoś chce szukać dziury w całym i skupić się na tym - wolna droga. Istnieje pewien zakres chęci rozmowy o walorach Maryny. U mnie właśnie się wyczerpał :wink:
  10. W opisie nie ma żadnego błędu, są najwyżej przybliżenia dla czytelników, którzy mają problem z pojęciem prostych pojęć, więc nie komplikuje im się życia szczegółami. Gdybyś cofnął się pamięcią do szkoły średniej, to przypomniałbyś sobie, jakie były założenia opisów i zadań. W fizyce, jeżeli ktoś podaje Ci, że poruszanie danego ciała odbywa się "w próżni", to nie zakłada, że porusza się one w środowisku pozbawionym powietrza, ale że nie ma oddziaływania na niego żadnych sił zewnętrznych, w tym przyciągania grawitacyjnego. Zresztą, jeżeli bardzo chcesz, to wyobraź sobie lot pocisku w kosmosie w tak bardzo dużej odległości od wszelkiego rodzaju ciał niebieskich, że oddziaływanie grawitacji jest pomijalnie małe ;)
  11. Panowie, ja mam prośbę, zanim przejdziecie do omawiania charakterystyk różnego rodzaju amunicji strzeleckiej, opanujcie, proszę, podstawowe pojęcia - linia rzutu, linia strzału i linia celowania, tor lotu pocisku i tak dalej. Generalnie tego rodzaju rzeczy omawia się obecnie bodaj w gimnazjum (fizykę pomińmy, bo poziom nauczania obecnie jest - jak twierdzą media - zerowy, a większość piszących tutaj to humaniści, czy inne zawody, gdzie sztuka dodawania i mnożenia nie jest, rzekomo, potrzebna w życiu). Warto sobie zobaczyć, albo zachować > tę prezentację < dotyczącej teorii strzelania i zanim najdzie nas ochota zadania dziwnego pytania, przeczytać to sobie po raz kolejny. I jeszcze raz. A później raz jeszcze. Te wyjaśnienia są naprawdę na poziomie ucznia szkoły ponadpodstawowej. A tak poza tym, dobrze się nauczyć chodzić, zanim się zacznie biegać czy skakać przez płotki. Dyskutowanie o broni czy amunicji bez znajomości podstaw tematu, jest jak budowanie domu zaczynając od drugiego piętra. A później się jeden z drugim dziwi, dlaczego ja tak reaguję ich niezwykle "mondre" wywody.
  12. Potocznie jest to nazywane "kominem" lub "fajką". Ale pytasz o pojęcie techniczne, one z reguły są takie, aby były jak najbardziej precyzyjne.
  13. Zacięcie polegające na przytrzaśnięciu łuski zamkiem w oknie wylotowym.
  14. Nie "przyczyn zadania pytania", ale o co w samym pytaniu chodzi. Ile razy mam to jeszcze napisać? Do do mojego "uspokojenia się", to wybacz, że rozwieję Twoje wymysły, ale jestem cały czas spokojny.
  15. Ja generalnie Twoje wycinam, nawet ich specjalnie nie komentując. Jak najbardziej. Dlaczego mam tego nie robić - w końcu, aby odpowiedzieć na pytanie, muszę rozumieć o co pytającemu chodzi. Inni nie napisali Ci niczego sensownego. To jest coś, czego w tym Twoim wywodzie brakuje. Już pisałem - zrozumieć o co pytasz. Skądinąd, kiedy to zrozumiesz, to nie zadasz takiego pytania ;) Owszem, istnieje inna amunicja, niż ta wymieniona w wikipedii. Czy to jest szczegółowa, poprawna odpowiedź na Twoje pytanie? Przed chwilą twierdziłeś, że to dokładnie o to Ci chodziło. Czy jesteś w stanie zachować minimum logiki i spójności w swoich wypowiedziach? Jest to próbkowanie o co Ci chodzi. Im więcej pytań zadam, tym szybciej przejdę z tego, co Ci się wydawało, że pomyślałeś, ale nie napisałeś, na to, o co Ci naprawdę chodziło. Bo tego wyartykułować długo nie potrafiłeś a i teraz zmieniasz zeznania. Co świadczy o tym, że nadal masz problem z samym pytaniem. Nie. Nie rozumiem. Choć spotykam się czasami z ludźmi, którzy nie rozumieją o co pytają i bardzo się denerwują, kiedy się ich pytanie uściśla. I do tego zbioru Cię zaliczam. Świadczy o tym, skądinąd, kolejny wywód o niczym. To dobrze, na drugi raz, chcąc uniknąć swędzenia, zastanowisz się kilka razy nad pytaniem. Naprawdę, zamiast tworzyć rozległe wywody, które wycinam, prześlizgując się po nich wzrokiem, powineneś popracować nad jasnością swojego przekazu. Tutaj potrafisz być ogromnie rozwlekły, choć nie ma to najmniejszego znaczenia, gdy przychodzi do konkretów, a nie pisania o niczym - już nie. Tak, dla mnie to niepojęte. Ale ja generalnie nie lubię "lania wody".
  16. Ale to nic nie znaczy, bo nikt nie podał o jaką "modern body armor" chodzi. Chyba, że generalnie ktoś podważa koncepcję broni i amunicji PDW, na podstawie doświadczeń z Iraku czy Afganistanu, tyle tylko, że zapomina, jaka była koncepcja jej powstania. Oczywiście, gdy naboje 5,7 mm x 28 czy 4,6 mm x 30 projektowano, ponad dekadę temu, nie rozważano neutralizacji celu chodzącego w takiej osłonie balistycznej, którą podałeś jako przykład, a relatywnie proste kamizelki odłamko- i kuloodporne, chroniące w zasadzie przed typową amunicją pistoletową - vide kamizelka PASGT czy nawet kamizelka OTV systemu Interceptor (dodanie tych małych płyt SAPI tutaj też niewiele pomagało). IOTV US Army czy MTV USMC to jest kwestia dopiero ostatnich lat. Powiedzmy sobie szczerze, gdy masz do czynienia z współczesnym żołnierzem na misji, w osłonie balistycznej, która - w postaci dwóch płyt - chroni witalne części ciała przed pociskami przeciwpancernymi z karabinów, to z pewnością powstrzyma również pociski pośrednie oraz znacznie, ale to znacznie słabszą amunicję pistoletową, nawet optymalizowaną do przebijania kamizelek. Inna rzecz, że ten obszar chroniony nie obejmuje oczywiście całego ciała, a naboje kalibru 4,6 mm czy 5,7 mm powinny penetrować (penetrują) wkłady miękkie. Cały czas nie zapominaj, że mowa o pociskach wystrzeliwanych z pistoletów i pistoletów maszynowych, ze wszystkimi ograniczeniami wynikającymi z fizyki tego świata ;)
  17. Już? Przeszło? Straciłeś po raz kolejny szansę, aby siedzieć cicho. Nadal niczego nie pojąłeś, prawda? To nie jest proste pytanie, w tym rzecz. To jest kwestia, w którym nie wiadomo o co chodzi. Nawet zadałem pytanie, co to jest ten zwierz, amunicja "standardowa", na które nie potrafiłeś udzielić odpowiedzi, bredząc coś o wszystkich dostępnych nabojach, które wkleiłeś ze strony. I nadal nie odpowiedziałeś, skąd wziąłeś sobie pomysł, aby taka amunicja w ogóle miała być opracowana. Ręce opadają - to ja tutaj rozpisuję się o broni, o autkach nawet, abyś coś - w końcu! - pojął. A tutaj zero. Nic. Pustka pod czaszką. I teraz to piszesz? Koleś, zrozum, że nikt z czytających Twoje wywody nie jest telepatą i nie ma pojęcia, jak się ma to, co sobie pomyślisz, do tego co napiszesz. Mnie guzik obchodzi to co sobie myślisz, potrafię i mogę odnieść się jedynie do tego, co napiszesz. A napisałeś bzdury. W dodatku teraz - biedna, skopana, niewinna ofiara - zalewasz forum potokiem tłumaczeń, narzekań, jak to Cię źle potraktowano, jaki to rozmówca niekulturalny i tak dalej. Co kogo to - w szczególności mnie - obchodzi? Co, mam teraz Cię przytulić, bo Ci źle i smutno? Zwariowałeś!? Nie wiem, dziecko, Ty jakoś bezstresowo byłeś wychowany i na wszelki głos krytyki, co do swoich poczynań czy wywodów reagujesz płaczem, czy jak? Na przyszłość, jeżeli nie wiesz o co chodzi, to nie staraj się wymądrzać, ale jak najbardziej precyzyjnie opisz problem. A jeżeli nie potrafisz, to nie dziw się reakcji. Kolejny typ, który nie ma pojęcia o co chodzi, ale szpanuje przepisywaniem danych i symboli. Słuchaj koleś, jeżeli osłona zatrzymuje przeciwpancerny nabój karabinowy - a to oznacza NIJ IV - to nie ma bata, aby przebiła ją, jakaś tam mała drobina, jakim jest nabój pistoletowy, o energii wylotowej wiele razy mniejszej. Albo posługujesz się terminami, które rozumiesz, a tutaj z uśmiechem na mordce wypisujesz jakieś "NIJ IV", "BALCS", "SAPI", "IIIA", albo nie. Innego wyjścia nie ma. A jeżeli ich nie rozumiesz, nie wiesz, co oznaczają, to jakim prawem je tutaj piszesz? Sprawdź sobie najpierw, a później zadawaj pytanie. Co to jest sezon ogórkowy, że tylu zielonych w tym wątku wyroiło? :???:
  18. Biorąc pod uwagę poziom jego wypowiedzi, czy też pierwotnej, czy owej późniejszej wielkiej improwizacji, z której się natrząsam, a w której to podzielił sobie świat na "dobrych pomagających" i złych, to uważam, że potraktowałem go tak, jak na to zasługiwał. Inaczej podchodzi się do człowieka, który zadaje pytania w stylu: "Słuchajcie, słyszałem, że jest amunicja 9 mm x 19 o zwiększonej energii, czy coś takiego występuje również w nabojach 4,6 mm x 30? W ogóle po co to było?", bo wówczas siedzisz i tłumaczysz, widać, że jest kompletnym laikiem i trzeba od początku, zaś inaczej się podchodzi do kogoś, kto niby udaje, że coś tam wie. Niby. Poza tym nie jest w stanie odpowedzieć na najprostsze, naprowadzające pytania - choćby o amunicję standardową i obraża się, jak dziecko, kiedy mu się to napisze. Wybacz, ale dla kogoś takiego nie ma specjalnie litości ;)
  19. Widzę, że kolejny nie zrozumiał. I mnie zarzuca coś innego. Jest gorzej niż myślałem, cóż może spróbuję, jak do 5-latków? Na przykładzie z autkami? Przypuśćmy, że mamy zadanie do wykonania - przejechać stukilometrowy odcinek autostrady z prędkością 300 km/h (czyli na przykład przebijalność osłon). W pierwszej kolejności mamy dostępny samochód FSO Polonez (czyli w naszym przypadku 9 mm x 19). Możemy go zmieniać, modyfikować, wkładać silniejszy silnik, jednak musimy trzymać się jego rozmiarów zewnętrznych. Bawimy się tym, bawimy, udało się nawet raz tego poloneza rozpędzić do 221 km/h, ale dalej nie idzie. Po prostu się nie da. Mimo, że poważnie naruszyliśmy zasady bezpieczeństwa, demontując z samochodu niemal wszystko, co można było, wkładając potężny silnik i pozostały w zasadzie same blachy i gołe wnętrze. W końcu ktoś mówi - stop! Tak się dalej nie da. Szybciej jest kupić (zaprojektować) nowy samochód, od razu optymalizowany do wykonania narzuconego zadania. Eureka! No to po prostu kupujemy, albo sobie budujemy z części, Ferrari (amunicja 4,6 mm x 30) i jest. Zadanie wykonane. Jest to produkt optymalizowany do realizacji danego celu. Ba, nasze ferrari - co dalej też będzie istotne - bez problemów pędzi tą autostradą z prędkością 335 km/h. Tak się nam udało zachować sobie duży margines bezpieczeństwa. I teraz przychodzi koleś, który pyta: "sorry, chłopaki, ale czy można wszystko wywalić z tego ferrari, naruszyć zasady bezpieczeństwa, zostawić same blachy i gołe wnętrze i rozpędzić bardziej? No wiecie, jak z tym polonezem." Więc wszyscy patrzą na niego, jak ostatniego idiotę, bo chyba zapomniał, o co chodziło w zadaniu. Nikomu nie zależało na rozpędzaniu "bardziej", tylko na osiągnięciu pewnych cech. To, co w polonezie było niemożliwe, mimo stworzenia superpolonezopojazdu, który skądinąd miał inne ograniczenia - po prostu był niebezpieczny (do amunicji P+ czy +P+ trzeba mieć specjalną broń, w normalnej czy starszej taka zabawa może być groźna, inna rzecz, że energetycznie współczesne 9 mm x 19 są silniejsze niż ich odpowiedniki z czasów na przykład II wojny światowej), w ferrari jest dostępne od razu, bo pod takim kątem je stworzono. To, że ma inne ograniczenia, to nie jest istotne. Co więcej, już obecnie - wracają do tego co napisałem wyżej - mowa jest wyraźnie o tym, że margines bezpieczeństwa był za duży i wystarczy, aby nasz samochód jeździł wolniej, no 305 km/h zupełnie wystarczy (wprowadza się amunicję 4,6 mm x 30 słabszą, bo takie jest zapotrzebowanie, a nie odwrotnie!) do wszystkiego. I na silnik nakłada się ograniczniki, albo wymienia spojler, aby gorzej pracował i był cięższy. I tyle o autkach. Już chyba prościej wytłumaczyć osobom, które zielonego pojęcia nie mają o sprawie, jak ich pytanie jest bezsensowne i generalnie dowodzi, że nie bardziej kumają o co chodzi. Pomijając już fakt, że z naboju 4,6 mm x 30 się nie wydusi tego, czego szukają, bo mamy tutaj znacznie większe ograniczenia w takich zabawach, niż w przypadku 9 mm x 19 w którym możliwości modyfikacji, co tutaj dużo kryć, były większe - nabój był jednak bardziej uniwersalny, niż niemiecko-brytyjski projektowany do ściśle określonego celu.
  20. Ja wiem, że on nie ma pojęcia o czym pisze. Co więcej, gdyby był bardziej kulturalnym człowiekiem, a nie typem, któremu się coś tam wydaje i obraża się jak dziecko, gdy punktuje się mu wypisywane brednie, to rozmowa byłaby zupełnie inna. Nastukał się tych literek, zaatakował klawiaturę, a sensu w tym brak. To teraz skup się gamoniu, ciemna maso, bo poświęcę z pięć minut przed pójściem spać na wyjaśnienia. Amunicja o zwiekszonej prędkości wylotowej (czyli te wszystkie +P czy +P+) była wprowadzana w latach 1980., jako zastępcze rozwiązanie, mające na celu jakimś cudem polepszyć parametry amunicji pistoletowej, głównie 9 mm x 19. Drugim sposobem było kombinowanie z masą pocisku i jego kształtem. Innymi słowy, tego rodzaju wynalazki powstawały, aby jak najbardziej, dążąc do granic możliwości amunicji, jak i broni, "wyżyłować" jej osiągi, ale w granicach narzuconych kalibrem i wymiarami. Okazało się to ślepą uliczką, bowiem praw fizyki specjalnie zmienić się nie da. Znaczy, może się, jak rodzice mieli na nazwisko Einstein czy Newton, ale to inna bajka. Niemniej jednak te zabawy z "żyłowaniem" miały dwojaki skutek, ponieważ uświadomiono sobie boleśnie ograniczenia amunicji pistoletowej. Stąd pierwszą tendencją, która już wkrótce nastąpiła było zastępowanie, aż do całkowitego wyparcia w niektórych armiach, pistoletów maszynowych przez subkarabinki i karabinki, zaś drugą - rozpoczęcie prac nad stworzeniem nowej amunicji o polepszonych parametrach, głównie przebijalności. To wszystko, przypomnę, wzięło się z ograniczeń dostępnych nabojów, których ostatnią nadzieją na polepszenie cech było właśnie zwiększanie ciśnienia, aż do naprawdę niebezpiecznych granic. Jak wiadomo, zamiast bawić się w poprawianie zawsze lepiej jest zaprojektować coś od nowa i tak powstały nowe naboje pistoletowe - rozpowszechnione 5,7 mm x 28 oraz 4,6 mm x 30, jak również inne tego rodzaju kombinacje i efemerydy w stylu .224 BOZ, .224 VOB, 6,5 mm x 25 i inne. Powtórzę, powstały po to, aby wyeliminować ograniczenia, mieć lepsze parametry, niż typowe naboje pistoletowe, w szczególności 9 mm x 19. I teraz przechodzimy do Ciebie. Zjawia się taki typ, który nie ma o tym zielonego pojęcia o co w ogóle mu chodzi i zadaje pytanie, czy do tej nowej amunicji, zaprojektowanej według nowych standardów, ktoś już bawił się w jej "żyłowanie", tak jak bawiono się starą? Absurd! Toż, to zmarnowano sporo czasu, aby jakieś tam nowe standardy tworzyć, mają one określone cechy lepsze, niż amunicja wcześniejsza, a Ty nagle chcesz, aby sobie wymyślić wydumane ograniczenia i bawić się tymi maleństwami w jakieś dziwaczne, niespecjalnie bezpieczne zabawy z ciśnieniem. Więc odpowiedź brzmi - cholera, dowiedz się chłopie, o co Ty w ogóle pytasz, bo jeżeli się nie dowiesz, to będziesz wymyślał takie głupoty, jak wyżej. Głupoty, które z realnym światem nie mają nic wspólnego. Zabawy w zwiększanie ciśnienia wzięły się z dostrzeganych od lat ograniczeń, zaś nowa amunicja powstała, aby te ograniczenia - w odmienny sposób - pokonać. Odmienny. Pokonać. Zrobić inaczej. Nie tak, jak w 9 mm x 19. Kapewu? Nie dość, że Twoja analogia jest chybiona, to jeszcze cała teza poszukiwania nowych nabojów jeszcze bardziej wzmocionych jest fałszywa od początku do końca, bo nie ogarniasz rozumkiem (to coś między Twoimi uszami) idei o która pytasz. No, a teraz pobełkocz jeszcze raz, jaki to jesteś biedny, nieszczęśliwy, gniotę Cię strasznie, ale są przecież inni, co pomagają. Ot taka prymitywana, dziecinna próba antagonizowania rozmówców (oni mi pomogli, a Ty jesteś be!). Już za to kopnąłbym Cię - wirtualnie - w zad. Za skrajny prymitywizm ripost. Za infantylizm. Dla potrzeb dyskusji wyjaśnimy sobie, jeżeli już koniecznie musisz sobie tworzyć światek, w którym jesteś dobry, a ja zły, że jestem bardziej przemądrzały. I bardziej nadęty niż Ty. No wiesz, prawdziwy koszmar. Ale przede wszystkim - wiem o czym piszę. A Ty nie. Dziecko teraz pojęło o co chodziło, czy nadal nie? ;)
  21. Czy mógłbyś odpowiedzieć na pytanie, co to jest "standardowy" nabój i jaki z tych, które wymieniłeś jest "standardowy", a jaki nie? A może - jakimś cudem - wszystkie są "standardowe"? Wiem, że proste pytanie może sprawić dużą trudność, ale na wszelki wypadek je powtórzę - który nabój do pm MP7A1 uważasz za "standardowy"? Jeżeli już go wskażesz, to możesz się przekonać sam, które mają od niego większą "siłę rażenia" (niezależnie od tego, co przez to rozumiesz), a które mniejszą. Generalnie staram się zwykle udzielać odpowiedzi na poziomie pytania, aby czasami nie przemęczać intelektualnie osoby, które je zadała i aby potrafiła je zrozumieć. A jeżeli ktoś kompletnie nie rozumie o co pyta, to najpierw powinien się zastanowić nad pytaniem. Inaczej wychodzi na skrajnego dyletanta. Podpowiedź: po co powstała amunicja o zwiększonym ciśnieniu do kalibru 9 mm x 19? Dlaczego nikt jej nie zrobił do kalibru 4,6 mm x 30? Czas start. Zegar tyka. Czas pomyśleć samemu. Liczę na to, że w końcu Ci się uda. PS. Amunicja technologiczna nie jest bojowa. To tak, abyś wrócił do rzeczywistości.
  22. Co jest dla Ciebie "standardową" amunicją 4,6 mm x 30? "Większej sile" rażenia niż...? A ja podejrzewam, że nie masz pojęcia o czym piszesz. Silnie. Co się tyczy amunicji o zwiększonym ładunku miotającym, to oczywiście jest używana w kalibrze 4,6 mm x 30 - są to naboje technologiczne, do testowania broni.
  23. Tak, ale gra jest niewarta świeczki. Taniej i z mniejszymi kłopotami wyjdzie uzyskanie pozwolenia i zakup broni palnej, niż załatwianie pozwolenia kolekcjonerskiego z całą otoczką. To jest taki paradoks polskiego prawa.
×
×
  • Create New...