Kuba
Użytkownik-
Content Count
1,854 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kuba
-
Pierwszy plus za wykonaną usługę (oraz kontakt, doradztwo, etc.). Drugi za podejście do klienta, wykraczające poza sferę wartości materialnych. ;)
-
No nie mogłem się powstrzymać. ;) Tak szybko? :lol: Jakby to powiedzieć... " i żadne krzyki i płacze nas nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest czarne" . Ale nikt nie zabrania Kolegom mieć różnych ciekawych teorii - nawet jeśli opierają się na przesłankach, które ja kwalifikowałbym do szufladki: tragikomizm. Proponuję założyć wątek o zagrożeniu bananami. Na pewno znacie albo słyszeliście o kimś kto posliznął się na skórce... Pozdrawiam KZ PS Jest pewna subtelna różnica pomiędzy dyskusją a pieprzeniem andronów, tudzież udowadnianiem że wie się lepiej, kiedy się nie w
-
Po pierwsze zacznijmy od tego, że na tym forum, jak w każdej innej społeczności znajduje się pewien odsetek malkontentów, którzy choć nie wiedzą "o so chosi" (patrz także: odsetek osób mających problemy z czytaniem ze zrozumieniem) muszą wrzucić swój kamyczek. Stowarzyszenie choćby dlatego nie będzie niczego formalizować, centralizować ani narzucać, że nikomu nie będzie się chciało użerać z ww. odsetkiem krzyczących osób - o judymowaniu i wkładaniu im faktów notoryjnych łopatą do głowy nie wspominając. Stowarzyszenie będzie miało rację bytu jako bezpiecznik. Jako grupa ludzi, która będzi
-
Nie. Sądzą, że odkrywając nowy i nieznany manewr jednocześnie opisałeś go w sposób wyczerpujący. Cieszymy się Twoim szcześciem. Poizdrawiam KZ <politowanie>
-
Spieszę Brytanie uszczegółowić, iż jeśli chodzi o owe startery, to zapewne dlatego nie były wykorzystywane do łączności między drużynami, że nikt prócz sztabu nie miał ich numerów oraz z powodu niskiego stanu konta. :mrgreen: ;) Gdyż telefony prywatne do łączności między drużynami, a nawet sztabem, wykorzystywane były... :)
-
Stół - nożyce? ;) A tutaj ktoś Wam cokolwiek zarzuca? Bo nie zauważyłem. Co do mnie osobiście, to wali mnie kim jesteście i co robicie. Ani podwórko moje, ani po odciskach mi to nie depcze. Jeśli zaś o artykule mowa, to jaki i czego tyczy, każdy widzi. Cokolwiek by o tym nie stwierdzić, na fali ostatnich publikacji należy go uznać za rzetelny i w pozytywny sposób prezentujący przedmiotowe zagadnienie (dowodem czego fakt, że nikt się nie "przypierdala" w tym wątku). Pozdrawiam KZ
-
Dlaczego Ci młodzi ludzie taplają się w rzece?
-
To teraz zadajmy sobie pytanie - ilu przeciętnych airsoftowców nosi ze sobą saperkę? :lol: I ilu "okopie się" (jakkolwiek) na glinie czy darni w 10 minut... Zresztą temat nie jest warty ciągnięcia. Osobiście uważam, że okop daje jakieś korzyści; nasyp ze ściółki służy poprawieniu samopoczucia.
-
Ale zdaje sie, że mówimy o "okopie do pozycji leżąc". Czy się mylę? Bo jak opierdolić dołek dla zdechłego kota to inna bajka, a owszem. ;)
-
A wiesz jak wygląda okop do pozycji leżąc? Zdjęcie poglądowe. I uważasz, ze przeciętny "airsoftowiec" wykopie coś takiego w 10 minut? Może w piasku. Często strzelacie na plaży? ;) Chyba, że mamy na myśli grób dla dziecka (płytki ;) ), tylko nie nazywajmy tego okopem. OK?
-
Proszę zaminuj pas długości 200 i szerokości 10 metrów. Mam na myśli oczywiście nakład czasu i pracy. Bo tę kwestie pomijam. A ktoś Ci broni taki scenariusz przygotować? Wilcze doły z zaostrzonymi palami? Spadające belki? Wielkie, toczące się głazy? Jamy z krokodylami? Czym - łopatką piechoty? W AS? To chyba tylko w Erze.
-
A ja nie popieram. Trzeba wiedziec kogo wpisać na listę proskrypcyjną.
-
AKMŁ (Łunnyj), tylko że o ile znalazłem w sieci informacje na temat szczelinowych tłumików płonienia, to seryjnych egzemplarzy broni (s. zdjęć) w nie wyposażonych już nie (za wyjątkiem jednego). Wszędzie występował w wersji ze standardowym urządzeniem wylotowym. Jak ktoś ma dane na ww. temat niech się podzieli. ;)
-
Znane i praktykowane od dawna w całej Polsce. Od samego postawienia tabliczek po uprzednie zakopanie "min" i wydanie uczestnikom na stan wykrywaczy metalu. A z pomysłem na scenariusz (s. stricto) ma to tyle wspólnego co szczanie w piwnicy z piciem w Szczawnicy.
-
Skończcie już misie dywagacje o tym czy strzelanie zwierzątek jest złe czy dobre. Do niczego nie dojdziecie chyba, że umówicie sie na walkę na noże. Nie ma czarne białe. Zresztą zdaje się, to w krajach śródziemnomorskich, nie u nas funkcjonują polowania stricte dla zabawy np. na drobne ptaki.
-
Artykuł dla idiotów. Nie pierwszy i nie ostatni.
-
O ile pamiętam rożnica objętości wynosiła coś 2,5 do 3,5 cm3 w stosunku do stocka. Z pamięci (mam nadzieję, że nic nie pomyliłem ;) ), mierzone na AK (zerówka), BU Systemy. Wymiarów nie jestem władny podać. Natomiast inną kwestią są ew. własności zespołu głowica - cylinder (s.wydajności). Obawiam się, że najlepiej byłoby zagadnienie rozstrzygnąć empirycznie. ;)
-
To się Panowie raczcie wyrażać nieco precyzyjniej, ponieważ Wasze wypowiedzi były cokolwiek mylące dla przeciętnego odbiorcy*. *) tj. takiego, który nie klika we wszystkie linki, nie przegląda wszystkich (pod)stron i niekoniecznie zna wszystkich z Was z tzw. "twarzy". Pozdrawiam KZ
-
Most unwanted
Kuba replied to RainMaker's topic in Airsoft w Polsce / Rules and law in Poland / Польские праk
Uwaga - mój post pisany był offline, kiedy watek miał lekko ponad 2 strony. Stąd nie odnosi się do wypowiedzi późniejszych i stanowi moje stanowisko na tzw. "wczoraj". Dziś nie mam czasu na lekturę pozostałych wypowiedzi, więc ew. rozwinięcie czy odniesienia poczynię najwcześniej jutro. Moi Drodzy! Temat ten staje już drugi raz w historii istnienia tego forum. I obawiam (?) się, że jak i poprzednio na słowach się skończy. Z tego czy innego względu. Nie mniej spróbujmy zająć się owymi względami i usystematyzować kilka spraw. Po pierwsze o czym mówimy w tym wątku. Pochwalamy oddolną -
Wiktor - nie mam żalu, bo nie miałem wygórowanych oczekiwań. Po prostu. Może nie bawiłem się cudownie, ale nie bawiłem się też źle. Ja opisuję moje subiektywne opinie i spostrzeżenia. Może i nazbyt dosadnie, ale nie po to żeby kogokolwiek deprecjonować, ale żeby wskazać na pewne sprawy. Możesz się ze mną zgodzić lub nie. I tyle. Nie mam do Was pretensji, nie mam ich do uczestników (ani to wojsko, ani moje zdanie nie jest wiażące, ani pewnych rzeczy na pewnym etapie nie można wymagać, a przede wszystkim nie czuję się do tego kompetentny) - za wyjątkiem kombinatorów rzecz jasna. Wskazując t
-
Reg - czy ja gdzieś czynię z tego zarzut? Nie, ja jedynie stwierdzam fakty. Nadto, organizację uważam za bardzo dobrą, zaś Tobie za cierpliwość i wyniki finalne w dowodzeniu nami wyrazam głebokie uznanie (bo nie była to łatwa sztuka). Piszesz o dyscyplinie. Masz rację. Ale nawet pruska dyscyplina nie pomoże, kiedy funkcyjni będą zwyczajnie niekompetentni (refleksja ogólna, nie mam na myśli żadnych konkretnych osóB). EDIT II: Wspominasz o tym, iż na tych manewrach ludzie mogli się zacząć uczyć pewnych rzeczy. Tak - bezsprzecznie masz rację. Tyle tylko, że metoda rzucania od razu na gł
-
Radość taka jakie wrażenia. ;)
-
Ciężko zacząć... Szczególnie, że (w mojej opinii), czytając wątek dochodzę do wniosku, że ja na jakiejś innej imprezie byłem (wrażenie ogólne). Chciałem podziękować organizatorom za włożoną w imprezę pracę. Naprawdę, jeśli chodzi o techniczną stronę organizacji, nie można nic zarzucić. Nie dosyć, była ona nawet na wyrost. Widać było, że organizatorzy byli na miejscu, posiadali zaplecze logistyczne i starali się najlepiej wypełniać swoje obowiązki. Szkoda niestety, że nie przełożyło się to na jakość całej imprezy - tam gdzie bezpośredni wpływ organizatorów nie sięgał. Nie chcę dokonywać
-
Młody to zdziwiony... :lol: Poza tym: 1. Dziwne, że w Nd, zawsze jeździli w Sb. ;) 2. Jeździć (pojedyncze wozy) mogą (nie twierdze, że będą) po całym obiekcie (konfrontacja teorii z praktyką) więc ostrożność pod tym względem będzie trzeba zachować (doświadczenia własne). 3. Pozdrówcie ode mnie sierżanta M. ;) Rok temu, nawet na 3 dni przed J2005, też się zarzekał, że obiekt będzie wolny. :wink: